Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

mam nadzieje ze w końcu kiedyś doczekamy dnia kiedy bedziemy miały czas na wycieczkę do krakowa :) ale mam tez nadzieje że Maxia wtedy bedziemy odwiedzac juz tylko w nowym domku :)

Posted

cioteczki nie wiem czy Wam pisac o tym...bo wstyd,ze tak pozno to odkrylam:oops:
a wiec wczoraj bylismy z Maxiem na spacerku,byl juz troszke poirytowany bo chwile musial stac w miejscu bo ciotki gadaly;)potem szedl zupelnie na luzie i nie wiem czemu wczesniej tego nie probowalam...moze dlatego ze zawsze byla taki zaaferowany spacerem,a teraz juz wie ze ma je codziennie,albo moze probowalismy ale nie wyszlo...
w kazdym razie...rzucilam mu patyk..wielka rzecz haha nie smac sie prosze bo....Max sie nim zainteresowal:crazyeye: po prostu pobiegl za nim (ze mna na drugim koncu smyczy:evil_lol: ),powiedzialam Max zostaw a on puscil!!!!!
wg polecen Jagienki (bo ja sobie gadalam "Max siad",on mial mnie wwlasnie w siedzeniu,a ciotka zna takie sztuczki ,ze pies siada:p ) bawilismy sie tak,ze on siad,ja rzucalam i pedem bieglam zeby mnie nie przetargal po asfalcie;)
moja milosc do niego siega zenitu,jest najmadrzejszy:loveu:
a z p.Tomkiem umowilysmy sie,ze przyjedziemy pewnego dnia wczesniej i wypuscimy Maxia na ogrod...bedzie sobie biegal do woli...i w planach zakupie mu zabawke do rzucania zamaist patyka i bedzie biegal na 10 m lince...ehh takie mamy plany:loveu:
kurde ale gdzie dom??

Posted

Ale miałam ubaw :roflt:
karusiap rzucała patyk i sama sie rzucała w te pędy za nim :roflt:
trochę to wyglądało jakby się ścigali kto pierwszy do patyka... no bomba mówie Wam... szkoda, że następnym razem będzie z linką :lol:

Posted

Dea napisał(a):
No to ma Maksiu z Wami atrakcje:lol:


staramy sie;)
ale to ciagle malo..Maxiu czeka w kolejce do gazety...plakaty rozwieszane,ogloszenia...co z tymi ludzmi jest nie tak??:(

Posted

Maksiu został sam w hotelu... Nasz ostatni podopieczny... teraz bedzie rozpieszczany, jak ciotki przyjada to się będą na nim koncentrować grupowo ;) Chociaż mam nadzieje, że do czasu mojego powrotu dom się znajdzie, karusiap zostaje z opieką nad nim sama... :oops:

Posted

alesmy sie dzis wybiegali,wybawili...ale nie obylo sie bez ofiar:evil_lol:
uczylismy sie siad...:razz: Max ma w sobie tak niespozyta energie...wulkan!!wiec zapielismy sie na 10 m linke i wzielismy do rzucania nie dojedzona duza kosc(nie zdazylam nic kupic,ale Faro powiedziala ze mozemy wziac sobie koziolka ,ktorym kiedys bawila sie Morda-dziekujemy:loveu: )....no i ten siad to nawet wychodzil a potem bieg po kosc...czasem ciezko bylo mi podniesc ja z ziemi bo on juz chcial brac,albo trzymal lapkami cwaniak...no i dwa razy nie zauwazyl ze kostka i moja reka to nie to samo:oops: ale nie zeby mnie ugryzl,o nie..chcial kostke i nie trafil i tylko jakby uderzyl mnie...w Maxiu nie ma wogole agresji,jest cudowny....

ale uciekinier z niego...szedl sobie spokojnie w kierunku nie wskazujacym by szedl do mnie,i co raz bardziej sie cieszyl bo nie czul ze cos go tzrzyma ,,,ja wolam wolam nic...nagle dluuuga linka sie skonczyla ,ja zostalam zauwazona na drugim koncu,Max zrozumial ze z ucieczki nici i z wielka radoscia przylecialdo mnie udajac grzecznego psa,ktory slyszal mnie slyszal tylko kierunki pomylil:evil_lol: :diabloti:

oprocz tego strasznie zaluje,ze nie mialam aparatu...po prostu Max lezacy w trawie,rozkoszujacy sie nia...piekny widok...do twarzy mu w zieleni:)

ogolnie bardzo udany dzien i bardzo duzo pracy przed nami;)

Posted

oj maxiu :loveu: ale się miło czyta takie wiadomości. To chłopak teraz będzie spał bo pewnie zmęczony wrażeniami.. no i snił o tej kosci.. czy ręce Karusi :cool3: Szkoda że nie ma foteczek.. pozostaje mi wyobraźnia :) A Maxiu pewnie marzy o takich właśnie spacerkach ze swoim nowym właścicielem na codzień.. tylko kiedy to będzie :shake:

Posted

_bubu_ napisał(a):
oj maxiu :loveu: ale się miło czyta takie wiadomości. To chłopak teraz będzie spał bo pewnie zmęczony wrażeniami.. no i snił o tej kosci.. czy ręce Karusi :cool3: Szkoda że nie ma foteczek.. pozostaje mi wyobraźnia :) A Maxiu pewnie marzy o takich właśnie spacerkach ze swoim nowym właścicielem na codzień.. tylko kiedy to będzie :shake:


Kosc wrocila z Maxiem do boksu,moja reka na szczescie ze mna do domu:evil_lol:
codzienne takie bieganie i Max jest w 7 niebie...

aaa jeszcze dzis jak juz szlismy an spacer,zatrzymalam sie na chwile pogadac z p.Tomkiem,a Maxiu skoczyl mi przednimi lapkami na ramiona:loveu: :loveu: wiem wiem,nie wolno tak uczyc i mu pozwalac:oops:

Posted

no tak to pewnie było z zazdrości.. co tu z panem Tomkiem rozmawiasz zamiast ze mną spacerować :p . Maxiu musi trafić na właściciela który lubi długie częste spacery .. chociaż pewnie Karusi nikt mu nie zastąpi ;)

Posted

Karusia dba o Maxia :):):) jak czytam te wszystkie rzeczy to naprawdę jestem szczęśliwa.
I już dawno nie pamiętam moich oporów jak zobaczyłąm hotel przywożąć Paco :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...