Asia & Ginger Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Nie umiałam tego wcześniej napisać... Kilka razy już siadałam przed kompem i wchodziłam na dogo, ale nie mogłam napisać ani jednego słowa... nawet teraz łzy zalewają mi oczy i ledwo widzę co pisze... :-( W czwartek wieczoram Koradeńko został potrącony przez samochód... i odszedł za TM...:-( :-( :-( Tak bardzo za nim tęsknie... Tak bardzo go pokochałam przez ten krótki czas, jaki spędziliśmy razem... Sama nie wiem jak to się stało... przecież max. 15 minut wcześniej byłam na dworze z Ginger i Korado i wszystkie bramki były zamknięte... Ginger wyprowadzam teraz na smyczy, bo ma "trudne dni", mimo że ogrodzenie jest szczelne, bo mamy jeszcze jednego psa, a poza tym pies sąsiada umie przechodzić po siatce. Wyszłam z nią na chwilę, bo byli goście, a Korado został na dworze... zostawiłam mu przymkniete drzwi, żeby mógł wrócic kiedy bedzie chciał... Zawsze tak robiłam... wypuszczałam psiaki na podwórko i chodziły sobie jak długo chciały... wracały kiedy chciały... Nie wiem czy ktoś otworzył bramkę (na złość czy nie domknął) czy Korado sam to zrobił... nie wiem... nie rozumiem tego... Usłyszałam tylko przeraźliwy urwany pisk... :-( Myślałam, że to jakiś wioskowy pies, bo biegaja luzem, ale wybiegłam z domu, zeby sprawdzic co się stało... I serce mi stanęło... bramka była otwarta... a po drugiej stronie drogi leżał Korado... mój mały kochany Korado... :placz: Żył jeszcze... chciałam go ratowac... biec po samochód... ale dostał drgawek... wtedy juz wiedziałam... że nie mogę mu już pomóc... :placz: Odszedł szybko... za szybko... nie mogłam nic zrobić... głaskałam i mówiłam jak bardzo go kocham... i że sie kiedyś spotkamy... że będę o nim pamietać... Pochowalismy go w ogrodzie, na jego legowisku razem z ulubionymi zabawkami, przykryliśmy białym prześcieradłem... :-( To był najgorszy Dzień Kobiet w moim życiu, nigdy więcej nie chcę go obchodzić... Korado, tak bardzo cię kocham... tak tęsknię... i przepraszam, że nie umiałam ci pomóc... :-( :-( :-( Korado [ ' ] :-( :-( :-( Quote
szajbus Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Nikt nie wie jak bardzo ci ciężko oprócz nas- psiarzy. Nie byłaś gotowa na jego odejście. Ono przyszło nagle, niespodziewanie. To boli, bardzo boli. Najtrudniejszy jest ten pierwszy okres, gdy zadajemy sobie masę pytań, które najczęściej pozostają bez odpowiedzi. Ból rozrywa serce, staje klucha w gardle, a łzy samoczynnie wypływają z oczu. Każdy z nas przechodził lub przechodzi przez te chwile. Nie raz usłyszysz słowa " głupia czego płaczesz, przecież to był tylko pies". Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że dla nas to był pełnoprawny członek rodziny. Musisz być na to przygotowana. Nie zadręczaj się. On już odszedł do tej pięknej krainy, na progu, której przywitało go grono naszych psich aniołeczków. One go oprowadzą po najpiękniejszych zakątkach tęczowego ogrodu. Pozwól mu odejść. Nie cierpiał, a to najważniejsze. Przywołuj w pamięci te najpiękniejsze chwile, które razem przeżyliście, które wywołują uśmiech na twojej twarzy. Zapamiętaj go takim jakim by chciał być zapamiętany. Pamiętaj odeszło jego ciałko, dusza jest za TM , a miłość i pamięć o nim masz w sercu. Tam ma swój kącik, gdzie jest i będzie zawsze żywy i bezpieczny. Założyłaś mu wątek, tu możesz do niego pisać ciepłe listy, wyżalić się i prosić nas o wsparcie gdy nie będziesz sobie radziła z rozpaczą. Tu pomagamy sobie wzajemnie tworząc grupę wsparcia w tych trudnych chwilach. Wiemy jak ci ciężko i pamiętaj - jesteśmy z tobą. Trzymaj się. Korado, piękny psi aniołeczku biegaj po tych kwiecistych łąkach za TM z naszymi psinkami i bądź szczęśliwy Quote
Aga_Mazury Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 strasznie mi przykro <*> popłakałam się ... Quote
Asia & Ginger Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Szajbus, Aga_Mazury, Karolcia123 dziękuję za wsparcie. Nie umiem nie myśleć o Korado nawet przez chwilę... :shake: Tak strasznie tęsknię... :-( :-( :-( Miał dopiero 2 lata... :-( :-( :-( Był u mnie tylko 2 miesiące... :-( :-( :-( Koradeńku, te 2 miesiace z Tobą minęły tak szybko... dałeś mi tak wiele... kocham cię piesku... "PSIA DUSZA" To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe... Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo, Z tobą zostaje jego dusza. Barbara Borzymowska Quote
cockermanka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Nie wiem,co Ci napisać...:-( Niech pocieszeniem będzie dla Ciebie to,że dałaś mu wspaniały dom i miłość,której nie miał w schronisku... Quote
Asia & Ginger Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 cockermanka napisał(a):Nie wiem,co Ci napisać...:-( Niech pocieszeniem będzie dla Ciebie to,że dałaś mu wspaniały dom i miłość,której nie miał w schronisku... Cockermanka dziękuję. Z drugiej jednak strony obwiniam się, że gdybym nie wzięła Koraduśka, to pewnie by jeszcze żył... może w schronie... a może ktoś inny by go pokochał i adoptował... ale pewnie by żył... To jest najgorsze... Chciałam dobrze, a wyszło źle... nie umiem sobie z tym poradzić... :shake: ...ciągle nachodzi mnie ta myśl... nie daje spokoju... ...wciąż myślę co by było gdyby... Koradeńku kochany przepraszam... :-( Quote
Hippies Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Nie możesz tak myśleć !!!! Każdy z nas ma zaplanowane co się z nim stanie i nikt tego nie zmieni. Stanęłaś na jego drodze, dałaś mu miłość, i ciepły dom. Tylko dzięki tobie miał to wszystko przed swoim odejściem. Był szczęśliwy, a teraz spogląda na Ciebie z za TM i czeka na tam na ciebie i twoją sunię. Naprawdę badzo mi przykro że trawało to za krótko, że za krótko był z tobą ale tak już jest ... niestety.:placz: (*) (*) (*) :placz: Quote
Iri Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Boze, strasznie przykro ze tak sie stalo! nawet nie wiem co mam napisac, mam marzenie miec swoj domek, ale wlkasnie mnie zawsze zastanawiala kwestia wypiuszczenia pieskow .... mojej kolezance tez tak zabito psa , pod jej brama... moge tylko jedno wyksztusic z siebie- trzymaj sie, badz silna! Korado! masz tam duzo kolezanek i kolegow , za TM tez bedziesz szczesliwy! Quote
nathaniel Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Asiu los jest nieprzewidywalny. Dałaś mu piękne 2 miesiące. Nie mów, że lepiej byłoby gdyby był w schronie, bo nie byłoby lepiej. Sam nie kochany... A tu razem z Tobą, Ginger zaznał tak wiele miłości. Trzymaj się. Quote
Patikujek Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!! Korado serduszko moje nie wierzę to nie mogło się przytrafić, dlaczego wszystko co kocham tak szybko odchodzi:shake::placze: Gdy mieszkałeś jeszcze w schronisku kochałam cię jak własnego psiaka:-( Tak bardzo Cię kochałam a teraz siedzę przed komputerem i płaczę:placze: żadna z emot nie pokaże mojego bulu i mojej rozpaczy:placze: Dlaczego TY???:-( Mam tylko nadzieję żę za TM zajmie się tobą moje słoneczko - Kujek i ukochana Hana. Mam nadzieję żę jesteś tam szczęśliwy:placze: ale nigdy nie mów Asiu że źle zrobiłaś żę gho zabrałaś najwidoczniej tak miało być i koniec gdyby nie u ciebie to niewiadomo gdzie mogłoby mu się coś stać. Mogły go zagryźć psy albo coś innego:polacz: wiem że jest ci przykro i rozumiem twój ból jednak nigdy w żadnym wypadku nie obwiniaj za to siebie:mad: Dzięki tobie zaznał chodź trochę szczęścia i miłości:loveu: Asiu trzymaj się i tak liczę na spotkanie przed świętami więć sobie porozmawiamy:) Zaraz poproszę moje pozostałe serduszka które są już za TM by opiekowały się Koradusiem Quote
Pianka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 asia_pie napisał(a):Cockermanka dziękuję. Z drugiej jednak strony obwiniam się, że gdybym nie wzięła Koraduśka, to pewnie by jeszcze żył... może w schronie... a może ktoś inny by go pokochał i adoptował... ale pewnie by żył... asiu tego nie wiesz, bo przecież mógłby zostać zagryziony. A tak dzięki Tobie miał chociaż te dwa miesiące szczęśliwe. Pomyśl lepiej by mu było gdyby przesiedział całe życie w smutku? Czy tylko kilka chwil ale szczęśliwych? Dla odpowiedź jest jednoznaczna. Trzymaj się!:loveu: [']['][']:-( Quote
Asia & Ginger Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Hippies, Iri, Nathaniel, Patikujek, Pianka dziękuję za słowa wsparcia. To jednak takie trudne sie z tym pogodzić... był taki młodziutki... miał jeszcze całe życie przed sobą... a teraz nie żyje... tak nagle... tak niespodziewanie... Boże, dlaczego go zabrałeś... mógł byc taki szczęśliwy... tak za nim tęsknię... :-( :-( :-( Quote
:: FiGa :: Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Proszę, powiedzcie że to głupi żart :( Proszę... Asiu tak bardzo mi przykro :-( Dzisiaj też się dowiedziałam o śmierci psa mojego kuzyna.. zginął podobnie. Ech co za złośliwośc rzeczy martwych [samochody]... :-( Niech razem biegają po tych zielonych łąkach, na których czasu nikt im nie liczy.. i gdzie zawsze będą wolne, wolne nie od nas, a od swoich trosk i psich problemów... Doskonale Cię rozumiem, lecz nie obwiniaj się kochana, tak nie można :calus: Płacz, wspominaj, kochaj go. To jeszcze tak świeża rana, nie minęło sporo czasu od jego odejścia... jedyne pocieszenie jest takie, że nie cierpiał długo... Ja wciąż nie mogę w to uwierzyć :placz::placz::placz: Jesteśmy z Tobą :calus: Wciąż, nieprzerwanie :calus: Korado kochany pamiętamy o Tobie piesku.. i nie zapomnimy... Quote
shirrrapeira Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Asiu, tak mi przykro, przeczytaj moze watek Bajana, to pies, ktory rowniez odszedl za TM w wyniku potracenia przez samochodi tez w Swieto 11.11. To okropne kiedy piesek odchodzi, szczegolnie jak odchodzi tak nagle i niespodziewanie. Poplacz i pamietaj o nim. Jego juz nic nei boli, biega wesolo z innymi psami. Jedno co zakloca mu radosc to to, ze nie ma kolo niego Ciebie, ale kiedys sie spotkacie. Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej. To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem... I niech tak bedzie, poplakalam sie. Quote
Bonsai Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Bardzo mi przykro... Ale nie obwiniaj się, nie możesz. Z pewnością Korado patrzy na Ciebie z Tęczowego Mostu i nie chce Twego smutku. Był u Ciebie szczęśliwy - to widać choćby po zdjęciach. Płacz, niech to przniesie Ci ukojenie. Ale nie obwiniaj się. Trzymaj się mocno! Quote
sugarr Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Śledziłam jego wątek na PWP.. Bardzo mi przykro :( Tak jak inni uważam, że nie powinnaś się obwiniać, jesteś cudowną osobą, bo dałaś dom psu, który tego bardzo potrzebował i pokochałaś go całym sercem, a chwile z Tobą, choć krótkie, napewno były dla niego czymś wspaniałym i niczego lepszego psiak nie mógłby już zapragnąć... :glaszcze::glaszcze::glaszcze:Trzymaj się ciepło Quote
Cichociemna Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Współczuję Ci z całego serca .. :-(:-(:-( nie wiem, co napisać.. [*] Quote
tusia. Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 PAmiętaj! Były to 2 miesiące, ale dla Korado najpiękniejsze w życiu! Doznał miłości nauczył Cię kochać. Widocznie był potzrebny Bogu, tam na górze, patrzy na CIebie, biega z kolegami za TM. I na zawsze o Tobie pamięta! [*] [*] [*] Quote
Monia70 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 :: FiGa ::;4001232 Ech co za złośliwośc rzeczy martwych [samochody napisał(a):... To nie samochody, to ludzie nimi kierujący :angryy: :angryy: Tak bardzo mi przykro:-( :-( Zadne słowa pocieszenia na nic się zdadzą, zresztą nie ma takich słó, które teraz ukoją Twój ból i rozpacz. Jestem z Tobą myslami i bardzo, bardzo współczuję. Korado dołączył teraz do mojej Melci Quote
Asia & Ginger Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Korado, mój Psi Aniołku, śpij spokojnie... pamiętam o Tobie... i nie zapomnę... nigdy... :-( :-( :-( Quote
:: FiGa :: Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Dobranoc piesku :( Doranoc Asiu, niech przyśni Ci sie nasz kochany Korado :calus: Quote
Asia & Ginger Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Dobranoc Koraduś... :-( Mam nadzieję, że zobaczę Cię chociaż we śnie... Quote
Pianka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Chciałabym powiedzieć coś mądrego i pocieszącego - ale brak mi słów... Chociaż, może tak (ktoś mi to kiedyś mówił... A może gdzieś czytałam...): Nie powiem "zapomnij", bo nie zapomnisz napewno (Korado tez nie zapomni! Napewno!). Nie powiem "nie płacz", bo nie wszystkie łzy są złe. I nie pytaj "Dlaczego?" - bo na to pytanie nigdy nie ma odpowiedzi... Ale powiem "nie smuć się" - bo Korado napewno nie chciałby, żebyś była zasmucona... Wiem, ze tak naprwade i tak nikt nie pocieszy. Żadne słowa ci go nie zrócą, ale pamietaj, ze masz jeszcze Ginger, ona ciebie potrzebuje. Być moze też jej brakuje Koradusia? Asiu ja jestem pewna, że kiedyś zobaczysz Koradusia we śnie. Ale nie wymagaj od niego tego za szybko, nie złość sie na niego jak nie przyjdzie. On napewno przyjdzie w stosownym dla niego momencie. Mnie Koreczek odwiedza, więc dlaczego niby ciebie Korado miałby nie odwiedzić? Quote
Aga76 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Asiu, ofiarowałaś to co najpiękniejsze, ofiarowałaś miłość i opiekę, oddałaś swe serce - a to najważniejsze. Korado odszedł za TM w twoich ramionach, kochany i tulony, odszedł zaznawszy ciepła i miłości. Był z Tobą krótko, za krótko, ale były to najpiękniejsze dni jego życia, dni pełne miłości i zrozumienia, pozbawione starchu, bólu i samotności. Los bywa okrutny i zupełnie nieprzewidywalny, niestety... Bardzo mi przykro Asiu. Korado jest teraz bezpieczny i szczęśliwy z przyjaciółmi za TM, został przyjęty do najcudowniejszego grona tęczowych aniołów. Zza tęczowej chmurki będzie czuwał na Tobą. On dobrze wie, że w Twoim sercu ma już na zawsze swoje miejsce. Korado, piękny tęczowy aniele... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.