martasekret Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 ech, co za ludzie.....biedny pies:( nie wiem, jak ci (wam) pomóc........ Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Sama jestem pod wielkim znakiem zapytania... :( Mam go na sumieniu, co z nim się dzieje... Czy Go tam nie biją... czy ma co jeść. ;( Mam nadzieje, że Sony ucieknie i wróci cały ... Najgorsze , jest to że im nie zależy na psie... Raz szłam ulicą, to mi ten facet groził i darł się, że chce za niego "flache". Niestety nie wiem co ten człowiek jest w stanie zrobić... Na pewno psa nie traktuje dobrze, jeżeli nawet on się go boi... :( Quote
Kasia77 Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 inusia00111 napisał(a):Sama jestem pod wielkim znakiem zapytania... :( Mam go na sumieniu, co z nim się dzieje... Czy Go tam nie biją... czy ma co jeść. ;( Mam nadzieje, że Sony ucieknie i wróci cały ... Najgorsze , jest to że im nie zależy na psie... Raz szłam ulicą, to mi ten facet groził i darł się, że chce za niego "flache". Niestety nie wiem co ten człowiek jest w stanie zrobić... Na pewno psa nie traktuje dobrze, jeżeli nawet on się go boi... :( Przyszłam tu za Boni-Bobo... Wcześniej czy później Sony pewnie pojawi się na ulicy, ale wtedy potrzebne byłoby pewne miejsce w którym można go umieścić. Nawet gdyby ten człowiek , tak jak piszesz,oddał psa "za flache" , to tak czy inaczej bez bezpiecznego tymczasu, nie bardzo jest jak pomóc psince:sad: Będę zaglądać do Was , jedyne co mogę obiecać, to ogłoszenia jak przyjdzie na to odpowiedni czas. Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Kasia77 napisał(a):Przyszłam tu za Boni-Bobo... Wcześniej czy później Sony pewnie pojawi się na ulicy, ale wtedy potrzebne byłoby pewne miejsce w którym można go umieścić. Nawet gdyby ten człowiek , tak jak piszesz,oddał psa "za flache" , to tak czy inaczej bez bezpiecznego tymczasu, nie bardzo jest jak pomóc psince:sad: Będę zaglądać do Was , jedyne co mogę obiecać, to ogłoszenia jak przyjdzie na to odpowiedni czas. jak wróci, to pójdzie do sąsiadki... jakiś tam tymczas ma... Na razie w domu, u faceta który jest niepełnosprawny, i wychodzi na całe dnie... a ten tam wyje... mam nadzieje, że za jakiś czas ktoś się zgłosi i będzie miał wspaniały DS... Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 SONY WRÓCIŁ Poszłam do sasiadki zapytac o Sonego. I mówiła, ze o 4 rano wył jej pod oknami. Sie cieszył jak mnie zobaczył.:d Mama moja mówiła, ze o 1 tez cos słyszała ;]. Jest cały i zdrowy. Tylko bez smyczy... Powiedziałam, że sama kupie mu jakąś smycz... Ta gadała że nie ona kupi etc. Ale wole iść i sama kupić by znowu pretensji nie było. A tyle nerwów było... ;D Quote
Boni-Bobo Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 Nie wiem czy masz namiary na faceta, ale status Sonego trzeba uregulować, sytuacja znowu może się powtórzyć:shake: Facet musi napisać zrzeczenie lub sprzedać. Walutę w postaci flachy mogę dostarczyć:mad: Jeżeli zdecydujesz się na takie rozwiązanie napisz na PW. Lepiej dla psa, gdy w takich sprawach uda się dogadać. Sony jest mądry, wie gdzie o niego dbają, a z Tobą nie zginie:lol: Quote
from_wonderland Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 Całe szczęście, czy pies jest bezpieczny, tam u tej pani? Co za ludzie, nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać, jak tak można... Psu koniecznie trzeba znaleźć DT, konieczne są ogłoszenia. Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Boni-Bobo napisał(a):Nie wiem czy masz namiary na faceta, ale status Sonego trzeba uregulować, sytuacja znowu może się powtórzyć:shake: Facet musi napisać zrzeczenie lub sprzedać. Walutę w postaci flachy mogę dostarczyć:mad: Jeżeli zdecydujesz się na takie rozwiązanie napisz na PW. Lepiej dla psa, gdy w takich sprawach uda się dogadać. Sony jest mądry, wie gdzie o niego dbają, a z Tobą nie zginie:lol: No tak jak pisałam na PW. Wydaje mi się to dobry pomysł, by Sonego od niego "wykupić". Co do namiarów na niego, to aktualnie nie mam . Ale siostra mówiła, że może załatwić mi adres na nich. Ale tam sama nie pójdę :shake: I mam jego facebooka . Może mu na fb na pisać ?! Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Napisałam mu na fb. Mam nadzieje, że za jakiś czas odpisze. Quote
anica Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 Przyszłam za Boni-Bobo :) w wolnej chwili zapoznam się z chłopakiem ,będziemy z Jasią na pewno zaglądać :) ... zawsze razem to raźniej... Quote
Isadora7 Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 anica napisał(a):Przyszłam za Boni-Bobo :) w wolnej chwili zapoznam się z chłopakiem ,będziemy z Jasią na pewno zaglądać :) ... zawsze razem to raźniej... A ja za Wami, tak na szybko bo jeszcze nie doczytałam w jakiej miejscowości jest pies? Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Isadora7 napisał(a):A ja za Wami, tak na szybko bo jeszcze nie doczytałam w jakiej miejscowości jest pies? W Tczewie ;D Nie odpisał jeszcze na fb ;( Quote
from_wonderland Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 inusia00111 napisał(a):W Tczewie ;D Nie odpisał jeszcze na fb ;( I wątpię, że to zrobi. Dziwny typ człowieka. Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Napisał " [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif]a co ty zemnie ***** alkocholika robisz ja go nie mam jak go ci odda ta typiara to se go wes" . W tedy napisałam do Boni- Bobo i rozmawiałam z nią prze tel. Mówiła, że mam napisać do niego, że ma mi wysłać na email pismo że zrzeka się psa, i przekazuje go mi. Powiedziałam, że wiadomo mi że Sony nie jest na niego tylko na jego dziewczynę, czy tam żonę. W tedy Boni-Bobo wpadła na pomysł by to do niej napisać by dała takie pismo, ze swoimi danymi i nr. chipa psa. Zrobiłam to co mi kazano... Ale w tedy się wkurzyłam. Napisałam do faceta po co wczoraj taka afera była, i wyzywanie mnie o "flachę" ... a ten " [/FONT][FONT=lucida grande]to nie ja baranie tylko muj po****** brat" eh ... Czekam na odpowiedź od tej dziewczyny, może ona pójdzie na ugodę. [/FONT] Quote
martasekret Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 boże, to jakiś totalny patol! niech raz na zawsze zrzekną się Sony'ego, bo z nimi to go nic dobrego nie czeka Quote
from_wonderland Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 Nie, z takim typem nawet nue ma co dyskutować. Szkoda czasu i nerwów. :shake: Quote
inusia00111 Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 eh... czasami brak słów, dziewczyna nie odpisała jak na razie. Quote
Kasia77 Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 inusia00111 napisał(a):eh... czasami brak słów, dziewczyna nie odpisała jak na razie. czekamy wszyscy .... a póki co podrzucam psiaka Quote
inusia00111 Posted December 2, 2012 Author Posted December 2, 2012 Brak odzewu ze strony tej dziewczyny ;(. Sąsiadka jest przeciwko iść z nimi na ugodę. Twierdzi że Sony nie posiada chipa. Że pies ani razu nie był w schronisku. Mówi, że pies jest na nią... To wszystko bzdety. Ona nie da sobie NIC powiedzieć. Co ona mówi, jest święte a co ja to ja nic nie wiem i to jest nie ważne . Wszystko co twierdzi, to niby sprawdziła... 1.W sprawie chipa mówi, że była u weterynarzy którzy sprawdzali w komputerze i na nikogo nie ma tego psa. Nie da sobie "wmówić" że on nie jest na nazwisko T**** tylko na A******** . Nie ma i już... A jak ma to niech mu WYCIĄGNĄ! 2. Ponoć dzwoniła do schornu. I jej powiedzieli, że takiego psa tam ani razu nie było ! Toć przecież, jedna kobieta z osiedla mówiła, że go dała do schroniska, bo taki biedny i go wzięli. Sama byłam u Animalsów się zapytać i powiedzieli mi że pies u nich JEST. I ze znają sytuacje ale jak będą chcieli go wykupić musza dać. 3. Jest zaszczepiony i już jest JEJ. A jak to możliwe ?! A bo ponoć jak się szczepi to się wpisuje dane w komputer (śmiech na sali :evil_lol:) . I że jak zaginie to będą wiedzieli, że do niej mają go oddać. A jak jej powiedziałam, że to nie jest w komputer wpisane , tylko dałam jej dane, że jako tymczasowy właściciel do napisania takiej karteczki , że został zaszczepiony na wściekliznę. To normalnie ją zamurowało... Ona to da na policje za porzucenie psa i za wyzywanie na nią (szkoda, że nie ujęła tego, że facet mi groził i chciał mnie walnąć) . Faceta zamkną bo już jest poszukiwany (to czemu dotąd nie jest złapany ?! "na luzie" się toczy po mieście...). Mówi że jej brat ma domek jednorodzinny w Starogardzie i może go weźmie ... Ale już z jej rodziny "mieli wziąć" zwierzaki, a wychodziło na to że po 2 miesiącach ja je wydawałam. Ponoć ugadała w schronisku, że jeżeli jakiś zwierzak jej zachoruje to może tam go dać na leczenie i może otrzymać od nich karmę. Powiedziała mi to już po raz , któryś. I nie chce słuchać, że tam jest najgorszy weterynarz , który pozwolił na śmierć w męczarniach jednego z jej "ukochanych niuni". Nie wierzyła nawet, że raz była w schronisku z jej kotami i powiedzieli że nie ma sensu leczyć, bo i tak znowu się zarażą (dziwnym cudem je wyleczyłam, i jest ok. :crazyeye:) . Ale nawet jak by miała iśc i tak nie pójdzie. ("Jak by jej nie znał , to by ją kupił") Ale kłóć się z głupim to na głupszego wyjdziesz... Quote
inusia00111 Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 W srodę dostane sonego ksiązeczkę i kartkę, że się zrzekają sonego !! ;d Quote
martasekret Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 super! chociaż użeranie się z tą patologią będziesz miała z głowy ;) Quote
Kasia77 Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 inusia00111 napisał(a):W srodę dostane sonego ksiązeczkę i kartkę, że się zrzekają sonego !! ;d świetna wiadomość:multi:, czekamy do środy, żeby wszystko było pewne na 100 procent... Quote
inusia00111 Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 Nom. Mam nadzieje, że przyniesie i wszystko będzie ok... Powiedziałam sąsiadce o tym, ze z psem będzie załatwione etc. Nie zareagowała. Potem dzwoniła do dr. Arskiego i jutro ma niby chipa przerejestrować na siebie. I powiedziała, że to porzucenie psa i ona nie potrzebuje od nich żadnych kartek że się zrzekają bo i tak psa nie dostaną... Do niej chyba to już nic nie dotrze. Nawet to, że dzięki temu pies będzie bezpieczniejszy... I coś mi się wydaje , że już trudno będzie go od niej wyciągnąć. Tylko niech się zgłosi dobry domek... Jak będą chętni i mi powie , że się już przyzwyczaił to jej chyba walnę... Quote
Boni-Bobo Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Ale ten pies ma szczęście do właścicieli :angryy: Jeden znika to drugi jak z rękawa:angryy: Nawet nie chcę myśleć który lepszy.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.