Fela Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Hmmmm.... czy ja wiem? Właściwie kandydat na domek jest, ale nie wiem, czy on wystarczająco dobry będzie. No bo tak: dom wprawdzie z ogródkiem, ale małym (tylko 500 metrów) i dość zapuszczonym. Jakieś krzaczory tam rosną, drzewa, z których spadają śliwki robaczywki, i takie tam. Z drugiej strony nie ma gdzie dołków kopać, a i domu na około oblecieć się nie da, bo przy płocie stoi :-( I sam dom nie będzie zbyt atrakcyjną oprawą dla tak eleganckiej pannicy. Taki jakiś niewyględny, niewytynkowany. W rogu ogrodu stoi mały kojec z troszku obskurną budą - podobno po przednim psie. Państwo mówią (niby żartem, ale kto ich tam wie), że jak Ściemka będzie niegrzeczna, to ją tam zamkną. A przy budzie nawet łańcuch leży, jakiś stary, pordzewiały, ale zawsze... :-( Może oni wcale nie żartują i nie zamierzają tego kojca rozwalić? No bo państwo takie trochę niezrównoważone jest. Pani nigdy w domu nie ma, wraca bardzo późno, jakaś taka zmęczona, nieprzytomna. Mówi, że pracuje (albo nic nie mówi, bo nie ma siły gadać). Pan też mówi, że pracuje, ale chyba trochę ściemnia ;).Choć kto go tam wie. Spacery codzienne obiecane i szkolenie też, ale wiadomo czy słowo będzie dotrzymane? Ja za tę panią (a tym bardziej za pana) głowy bym nie dała. Z towarzystwa zwierzęcego jest pewien rudy, nieduży dżentelemen oraz dwa koty. Kocur to chyba będzie miał ze Ściemką na pieńku, kotka bardziej spolegliwa jest. Dzieci brak (chyba że przyjdą dzieci sąsiadów). Ściemce domek się podobał, a najbardziej pluszowa gąsiennica wyciągnięta ze strychu. Mnie domek podoba się troszku mniej. Bardziej przypadł mi do gustu inny: na wsi, wśród lasów, nad rzeką, z długimi spacerami, gonieniem bocianów i polowaniem na żaby, kopaniem dołków w piachu i 1000 metrów do biegania non stop. Ale ten domek niestety jest nierealny :( No i co o tym myślicie? Szukamy dalej czy nie? Quote
ronja Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 nieeeeeeeee:multi: ps. piękny awaterek, przez chwilę myslałam, ze to Drucik jest:loveu: Quote
Fela Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Trochę niekumata jestem, chyba to starość już :oops: . To "nieeeeeee" jest dla domku czy dla szukania? Bo jak dla domku, to rozumiem, popieram, też uważam, że mógłby lepszy się trafić. A w avatarze jegomość Rudolf Burek podczas popołudniowej drzemki w swej wiejskiej rezydencji. Quote
ronja Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 wielkie nieeeeeeeee dla szukania:eviltong: wszak domek już znaleziony Quote
Puchatek Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Fela. Gołym okiem, nieuzbrojonym widać, że tak szuksz żeby nie zlaleźć. ;-). Pies wyraźnie domek ma i nie ma co dalej szukać. Domek zresztą sprawdzony, przez psa wyraźnie zaakceptowany. :-) Quote
Fela Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Szukam, szukam, naprawdę. Ściema cały czas na allegro jest, wszystkim znajomym rozpowiadam, że ona do wzięcia. I nic. Przez cały ten czas był tylko jeden telefon sensowny (i jeden taki, że do budy do pilnowania ją chcieli, to przecież nie dałam). Pani potem się już nie odezwała, ale po kilku dniach spotkałam ją przy podpisywaniu umowy adopcyjnej dla innej ostrowskiej szczeniorki. Tylko że tamta malutka była wielkości wiewiórki, a malutka Ściema jest mniej więcej wielkości krowy. A propos sprawdzonego domku. Czy ktoś ten dom w ogóle sprawdzał :cool3: . A może tu się psy przerabia na podkłady kolejowe, hę? Quote
Fela Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 A znacie historię o wiaderku? Było sobie pewnego razu śliczne białe, nowiutkie wiaderko. I prowadziło spokojny, acz nudny żywot, póki nie spotkało... ...równie ślicznej suni o czarnym charakterku. Sunia zaprzyjaźniła się z wiaderkiem, ale niestety - jej przyjaźń nie została odwzajemniona. Mała namawiała wiaderko: pobaw się ze mną. A wiaderko nic. Tylko raz ciszej, raz glośniej robiło "klik, klik, klik". Nie pomogły perswazje i namowy Podnoszenie do góry ani szeptanie na wiaderkowe ucho Wkrótce wszystko stało się jasne. Okazało się, dlaczego wiaderko było takie smutne i oporne na suczkowe zaloty To było wiaderko składane! A czy ktoś widział wiaderko składane, które byłoby wesołe? Dlatego o wiele lepsze są patyczki :) THE END Quote
Magdarynka Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Fela napisał(a):A propos sprawdzonego domku. Czy ktoś ten dom w ogóle sprawdzał :cool3: . A może tu się psy przerabia na podkłady kolejowe, hę? Tak, ja sprawdzałam :eviltong: Quote
Fela Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 No i ile psów wtedy było, Magdarynko? Dwa? No właśnie, a gdzie reszta z tych 50 adoptowanych ze schroniska :eviltong: . Przerobione na podkłady lub karmę dla kotów. O! Quote
Magdarynka Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Zapomniałaś jeszcze o tej włochatej narzucie na łóżko... To z Podhalańczyka? ;) Quote
Fela Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Cudo? Eeeee, zwykły pogromca wiaderek No i patyczków ;) Czy to moja wina, że ona taka całuśna jest? ps Magdarynko, masz rację, to co widziałaś na kanapie, to był podhalan :oops: trochę tylko zmieszany z bernardynem. cóż, mam słabość do psów Quote
Puchatek Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Fela napisał(a):No i ile psów wtedy było, Magdarynko? Dwa? No właśnie, a gdzie reszta z tych 50 adoptowanych ze schroniska :eviltong: . Przerobione na podkłady lub karmę dla kotów. O! Jak wszystkie tak rozmawiały z wiaderkami to nawet się nie dziwię. Raz górą pies raz górą wiaderko. :evil_lol: Quote
KingaW Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 Dorodna Ci się Felu, dziecwzynka trafiła... Quote
Wilejkaros Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Ile toto waży teraz? Na początku "maleństwo" chyba coś koło 15kg miało? Quote
ludwa Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Szukać nie ma co, kto będzie suńce wiaderka do kumplowania dawał? Chyba, że tamta pani z fabryki wiaderek taka zmęczona wraca, wtedy można sprawę przemyśleć ponownie... Quote
beam6 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Maleństwo cudności przeogromnej wyrosło z tej "szczeniorki", która (mało brakowało) byłaby połknęła powitalnego misiaczka na Tatarku :evil_lol: Opowieść o przyjaźni z wiaderkiem - do druku, po prostu wymiękłam :loveu: Quote
Magdarynka Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Fela podesłała mi filmik... :) http://magdarynka.110mb.com/sciema.htm Quote
beam6 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Bomba a nie Ściema :evil_lol::loveu::evil_lol: Quote
Puchatek Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 No to jak jest z tą Ściemą/Sieną? Ma już domek czy nie ;-) Bo tytuł wątku to już nieaktualny dawno. Quote
Fela Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Właściwie to ma dwa domki. Bardziej odpowiada jej ten nad Bugiem niż w Milanówku. Ale niestety, nad Bug możemy jeździć tylko czasami, głównie w weekendy :-(. Zostaje więc marne 7 arów do rozkopywania, podkopywania, obkopywania i drążenia piwnic w Milanówku. A propos Bugu, libretto do filmu jest następujące: -Turlamy się ze skarpy, po śliskiej trawie. Zjazdy na dupie nie są dość satysfakcjonujące, lepiej się pokoziołkować, większe przyspieszenie -Z rozpędu naskok w błotnistą zatokę, z wybiciem oraz telemarkiem - Pęd na czas przez szuwary w stylu Pieska w kratkę (wybicia z wszystkicch czterech łap) - Skok do Bugu na cztery łapy -Wybicie z dna -Powrót -Turlamy się ze skarpy, po śliskiej... - i jeszcze 8 powtórzeń Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.