Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Marta72']zrozumiałam,że będzie ogłaszana..... ale póki nie znajdzie się dom DT jest DS ??[/QUOTE]
jak to, albo sie jest DS i nie szuka sie psu nowego DS albo jest sie DT. Jest to kombinacja wygodna dla iwonam, inspektorki na platnym etacie KTOZ , a tam kazda kombinacja jest tolerowana niezaleznie od tego czy jest to zgodne z prawem czy tez NIE.

Posted

[quote name='stzw']Jej ogłoszenia są na kilku portalach w działach: zaginione. Bardzo proszę o usunięcie ich, bo robią "sztuczny tłok" :-D[/QUOTE]
Swoje ogloszenia staralam się usunąć (z tego i z poprzedniego zaginięcia)
Jak gdzieś zauważysz to wrzuć proszę link .

Posted

[quote name='Figunia']Bardzo sie ciesze, ze Trufelka juz bezpieczna. To niemal cud, ze zyje. Zaznala chlodu, glodu, kto wie czego jeszcze. Moze juz nie bedzie kusic jej taka "wolnosc"...Oby![/QUOTE]

Jeżeli się wie, że pies ma tendencje do ucieczek- to się go PILNUJE. Ucieczka nigdy nie jest winą psa, jest skutkiem braku odpowiednich zabezpieczeń.

Jeżli iwoniam uważa się teraz za DS Trufli, jednocześnie szukając jej DS- to pewnie po to, zeby znowu nie informować nikogo. To może powinna zwrócić kasę jaką ludzie przeznaczali na Truflę, bo na pewno te pieniądze przydadzą się innemu psu w potrzebie.

Posted

[quote name='dorobella']Jeżeli się wie, że pies ma tendencje do ucieczek- to się go PILNUJE. Ucieczka nigdy nie jest winą psa, jest skutkiem braku odpowiednich zabezpieczeń.

Jeżli iwoniam uważa się teraz za DS Trufli, jednocześnie szukając jej DS- to pewnie po to, zeby znowu nie informować nikogo. To może powinna zwrócić kasę jaką ludzie przeznaczali na Truflę, bo na pewno te pieniądze przydadzą się innemu psu w potrzebie.[/QUOTE]

dokladnie tak

Posted

[quote name='Ada-jeje']dokladnie tak

[quote name='dorobella']Jeżeli się wie, że pies ma tendencje do ucieczek- to się go PILNUJE. Ucieczka nigdy nie jest winą psa, jest skutkiem braku odpowiednich zabezpieczeń.

Jeżli iwoniam uważa się teraz za DS Trufli, jednocześnie szukając jej DS- to pewnie po to, zeby znowu nie informować nikogo. To może powinna zwrócić kasę jaką ludzie przeznaczali na Truflę, bo na pewno te pieniądze przydadzą się innemu psu w potrzebie.

ale wam sie w głowach przewraca,jak nie pracowała w ktoz to była super,a jak teraz pracuje to jej plujecie w twarz,opanujcie sie bo nie strawnosci sie dostaje czytając to

Posted

[quote name='majku33krakow']ale wam sie w głowach przewraca,jak nie pracowała w ktoz to była super,a jak teraz pracuje to jej plujecie w twarz,opanujcie sie bo nie strawnosci sie dostaje czytając to[/QUOTE]

a co ma piernik do wiatraka?
i znów obelgi ....

Posted (edited)

[quote name='hotelamok']Trufelka już spokojnie śpi u Iwoniam w domu.
Od około 2 tygodni Iwonka i Maciek jeździli w miejsce gdzie było podejrzenie że malutka przebywa. Od wczoraj wiedzieliśmy,że to ona, ponieważ Maciek (mąż Iwoniam) ją widział osobiście. Dzisiaj po wielu godzinach udało się ją odnaleźć. Spokojnie weszła do samochodu.Jest cała, zdrowa, trochę zestresowana łapanką.

Byłam na miejscu, więc potwierdzam na 100% to Trufelka. Filmik niestety tylko 4sek. bo padła mi bateria.

Iwoniam nadal będzie jej szukać domku ale prosiła bym poinformowała, że do momentu znalezienia domu Trufla jest jej psem.

http://www.youtube.com/watch?v=R-0Dcbr_nMY&feature=youtu.be

dziekuję za informację
proszę o potwierdzenie na wątkach bazarkowych, które były przytaczane powyżej otrzymanych wpłat
proszę o potwierdzenie również kwoty przelanej na szczepienia, na obecnym wątku i informacji najlepiej skanu z książeczki kiedy szczepienie zostało wykonane


[quote name='Marta72']Cieszę się, że Trufla się odnalazła:multi:!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ja też się cieszę....


[quote name='ania68']Podczytywałam wątek cały czas i modliłam się o to by Trufelka się znalazła. Bardzo, bardzo się cieszę :Cool!: że już bezpieczna..

dziękuję za zaglądanie i kibicowanie tej biednej sunieczce

[quote name='halszka']uffffffff ogromnie się cieszę!:multi:

:)



[quote name='dorobella']Trufla jest jej psem- czyli iwoniam jest jej właścicielem, a nie DT. Czyli wątek do przeniesienia do mają dom, bo pies ma już właściciela ? Tak ? A psy mające właściciela przenoszone są do działu Już w nowym domu.

Czy może lepiej nie zamykać, bo może zgubią ją jeszcze raz....

ja też tego nie rozumiem
jest taka ustawa, która zabrania traktowania zwierząt jak rzecz....polecam obecnej właścicielce


[quote name='Marta72']zrozumiałam,że będzie ogłaszana..... ale póki nie znajdzie się dom DT jest DS ??

a ja tego nie zrozumiałam


[quote name='inka33']Dobrze, że udało się wreszcie Trufelkę odnaleźć. :multi:

Oby więcej takich "przygód" już nigdy w życiu nie zaznała... :kciuki:

oby....................

[quote name='barb']Trufla jest bardzo chuda i tak słaba, że łapy sie jej rozjeżdzają ...

po przeczytaniu ustawy polecam zapoznanie się z ustawą o stosowaniu leków na własną rękę z listy leków ścisłych. sposobu ich rozliczania jak również z lekturą skutków ubocznych po podaniu tychże leków


[quote name='yolaantaa']I nie wiadomo gdzie ta bidunia przebywała przez ten czas,czy miała co jeść:roll:,nie ma szcegułów jak się znalazła,wcześniej też nie było...Dobrze,że już jest bezpieczna...

no nie wiadomo gdzie przebywała


[quote name='maarit']Uffff.... Tak się cieszę, że niunia już bezpieczna :)

[quote name='dorobella']Widać, że ledwo żyje

no widać

[quote name='Bogusik']Jak dobrze,że udało się odnaleźć Trufelkę przed mrozami....:smile:



[quote name='dorobella']Taa i dużo tych kłamstw post z 9.12.2012





i dzisiaj



Informacje jak widać nie są dla wszystkich, a ani Maćka, ani Iwonki mocną stroną nie jest trzymanie się faktów.

bo to jest taki głuchy telefon, z tą róznicą, że osoba która mówi pierwsza nie wie co mówi....

[quote name='barb']Czyli znów usuwam ogłoszenia o zaginięciu i sygnaturkę.

usuń, pies ma właściciela jak widać

[quote name='jolantina']Przede wszystkim radość, wielka radość.


I niestety to prawda. Myślę, że Trufelka trafiła od razu do weterynarza.

tego się nie dowiemy
już dwa razy szła i nie doszła.....


[quote name='margoth137']co za ulga......:(

:(

[quote name='phase']Można tytuł zmienić. Bardzo się cieszę, że sunia się odnalazła, liczę na to, że już taka historia się nie wydarzy...

zmieniony

[quote name='Marycha35']Do trzech razy sztuka...tfu tfu tfu!!!! TRUFINKO, MOŻE TYM RAZEM TROCHĘ SPOKOJU ZAZNASZ!!!


może.........

[quote name='Marta72']nie wiem jak to skomentować....:(

już nikt nie wie....

[quote name='sharka']cieszę się że Trufelka się odnalazła :D

[quote name='Figunia']Bardzo sie ciesze, ze Trufelka juz bezpieczna. To niemal cud, ze zyje. Zaznala chlodu, glodu, kto wie czego jeszcze. Moze juz nie bedzie kusic jej taka "wolnosc"...Oby!

dziękuje Wam za kibicowanie


[quote name='barb']Na stronie krakowskiego TOZ Trufla nadal figuruje jako zaginiona
http://ktoz.eadopcje.org/zaginione

i nie tylko tu

[quote name='stzw']Jej ogłoszenia są na kilku portalach w działach: zaginione. Bardzo proszę o usunięcie ich, bo robią "sztuczny tłok" :-D

wczesniej szukali jej przed zaginięciem więc może teraz już też.....


[quote name='Ada-jeje']jak to, albo sie jest DS i nie szuka sie psu nowego DS albo jest sie DT. Jest to kombinacja wygodna dla iwonam, inspektorki na platnym etacie KTOZ , a tam kazda kombinacja jest tolerowana niezaleznie od tego czy jest to zgodne z prawem czy tez NIE.


[quote name='barb']Swoje ogloszenia staralam się usunąć (z tego i z poprzedniego zaginięcia)
Jak gdzieś zauważysz to wrzuć proszę link .

[quote name='dorobella']Jeżeli się wie, że pies ma tendencje do ucieczek- to się go PILNUJE. Ucieczka nigdy nie jest winą psa, jest skutkiem braku odpowiednich zabezpieczeń.

Jeżli iwoniam uważa się teraz za DS Trufli, jednocześnie szukając jej DS- to pewnie po to, zeby znowu nie informować nikogo. To może powinna zwrócić kasę jaką ludzie przeznaczali na Truflę, bo na pewno te pieniądze przydadzą się innemu psu w potrzebie.

[quote name='Ada-jeje']dokladnie tak

[quote name='majku33krakow']ale wam sie w głowach przewraca,jak nie pracowała w ktoz to była super,a jak teraz pracuje to jej plujecie w twarz,opanujcie sie bo nie strawnosci sie dostaje czytając to

nie interesuje mnie kto gdzie pracuje

natomiast nie lubię kłamstwa, niespójności faktów, oszustwa, krętactwa, matactwa a w tej konkretnej sytuacji mamy tu tego sporo.
nie rozumiem jak mozna dac dom psu /ds/ i szukać mu ds......

majku widzę, że masz kłopoty ze spaniem, więc najpierw prześpij się, potem zapoznaj ze sprawą i wtedy zabieraj sie do komentowania;
nie ma dla mnie znaczenia kto gdzie pracuje, ma dla mnie znaczenie potraktowanie psa i ludzi, w tej konkretnej sytuacji. Żadna instytucja nie przymusza do zmainy poglądów (te czasy mamy już za sobą), zmienia się je z własnej woli, wyłącznie.

dorobella masz całkowitą rację, ale pieniązki na utrzymanie Trufli przesyłane były do Amoka, gdzie pies byl i było mu dobrze, czuł się tam bezpieczny, przez półtora roku dochodził do siebie, odzyskał wiarę w ludzi po Olkuszu,
po to żeby ktoś na przestrzeni dwóch miesięcy zrujnował mu życie; sponiewierał i czuł się z tym dobrze oczerniając jeszcze ludzi, którzy o psa tyle czasu dbali.

Natomiast jeśli chodzi o rozliczenie dt iwoniam, to będzie zestawienie na wątku olkuskim (Masza chciała!) bo wciąż nie widze tam żadnych skanów paragonów ani faktur za wydatkowane pieniądze.

Edited by Malgoska
Posted

[quote name='majku33krakow']ale wam sie w głowach przewraca,jak nie pracowała w ktoz to była super,a jak teraz pracuje to jej plujecie w twarz,opanujcie sie bo nie strawnosci sie dostaje czytając to[/QUOTE]

Guzik mnie obchodzi, gdzie pracowała i gdzie pracuje. Chodzi o kwestie traktowania psa i przepływ informacji.
Albo się DS i pies zostaje, albo się jest DT i informuje się zainteresowanych- PRZEKAZUJĄC IM INFORMACJE ZGODNE Z PRAWDĄ. W tym plrzyadku tak nie było i na pewno nie będzie. A tu gwiazda wymysliła, że pies jest jej i szuka mu domu, czyli jest DS Trufli, szukając jej domu.

Niestrawności można dostać i przy okazji pu.scić pawia jak sie czyta, ze pies zaginął 19.11, a "właścicielka" daje ogłoszenie 15.11, że zaginął 10.11- to jest dopiero paranoja.


Dokładnie tak Malgoska

Posted

[quote name='majku33krakow']ale wam sie w głowach przewraca,jak nie pracowała w ktoz to była super,a jak teraz pracuje to jej plujecie w twarz,opanujcie sie bo nie strawnosci sie dostaje czytając to[/QUOTE]
majku, czy Ty wogóle znasz wątek ? Widać, że nie. Dobrze byloby najpierw zapoznać się z nim a potem dopiero oceniać osoby, ktore się tu wypowiadają i ich wypowiedzi.

Posted

Też podczytuję wątek Trufelki i baaardzo się cieszę że się znalazła:loveu:....
ciocie.... dajcie już spokój .. czy nie lepiej wszystkie nasze siły pokierować... na POMOC dla psiaków :)

Posted

[quote name='Malgoska']
Natomiast jeśli chodzi o rozliczenie dt iwoniam, to będzie zestawienie na wątku olkuskim (Masza chciała!) bo wciąż nie widze tam żadnych skanów paragonów ani faktur za wydatkowane pieniądze.[/QUOTE
Na czyje konto byly zbierane pieniazki jak Trufla byla na DT u iwoniam? prosze zeby ta osoba podala kwote uzbierana dla Trufli i komu te pieniazki przelala.
Ma znaczenie gdzie kto pracuje, poniewaz etat w KTOZ to sa publiczne pieniadze darczyncow, przekazywane na pomoc zwierzetom a nie na etaty dla pracownikow i to az tylu pracownikow ze wieksza polowa jest wlasnie dla nich przekazywana. Sprawozdanie za ub.rok bylo na watku krakowskim, wystarczy zajrzec.

Posted

Odkąd Truflę przejęla iwoniam nie bylo nic na nią zbierane. Wcześniej Trufla przebywała w Hotelu Amok i pieniążki były przelewane na konto hotelu.

Posted

[quote name='anica']Też podczytuję wątek Trufelki i baaardzo się cieszę że się znalazła:loveu:....
ciocie.... dajcie już spokój .. czy nie lepiej wszystkie nasze siły pokierować... na POMOC dla psiaków :)[/QUOTE]

siły są skierowane na pomoc psiakom

[quote name='Ada-jeje'][quote name='Malgoska']
Natomiast jeśli chodzi o rozliczenie dt iwoniam, to będzie zestawienie na wątku olkuskim (Masza chciała!) bo wciąż nie widze tam żadnych skanów paragonów ani faktur za wydatkowane pieniądze.[/QUOTE
Na czyje konto byly zbierane pieniazki jak Trufla byla na DT u iwoniam? prosze zeby ta osoba podala kwote uzbierana dla Trufli i komu te pieniazki przelala.
Ma znaczenie gdzie kto pracuje, poniewaz etat w KTOZ to sa publiczne pieniadze darczyncow, przekazywane na pomoc zwierzetom a nie na etaty dla pracownikow i to az tylu pracownikow ze wieksza polowa jest wlasnie dla nich przekazywana. Sprawozdanie za ub.rok bylo na watku krakowskim, wystarczy zajrzec.[/QUOTE]

Trufla nigdy nie była w dt u iwoniam
Od początku była w hotelu Amok, gdy jej dług został spłacony została zabrana przez iwoniam i zawieziona do Tymbarku, gdzie zaginęła, została złapana, przewieziona do domu iwoniam gdzie ponownie zaginęła, i ponownie się odnalazła, jesli potrzebujesz dat to ich nie będzie bo my ich nie znamy a daty jak mnie juz tu pouczono nie mają znaczenia, jak się okazuje to miejsce jest jej domem stałym do momentu znalezienia nowego domu stałego.

Posted

Ja myślę, że to będzie nowy trend na dogo. Np. biorę psa i jednym mówię, że jestem DT, a drugim, że DS. Jednym będe mówić, że pies zaginął... powiedzmy w styczniu, a drugim, że w grudniu, a trzecim, że jest w DS, czwartym, że jest w innym DT. A jak na mnie napadną na forum to się obrażę. Bo przecież jakie to ma znaczenie co komu mówię, jakie mają znaczenie daty, czy fakty, nieprawdaż ;)

Posted

Pewnie nie powinnam tego pisac. Ale mimo tak wielu niejasnosci i znakow zapytania, wciaz nie moge pogodzic sie z tym, ze Iwoniam, ta wspaniala dziewczyna, tak oddana pomocy i ratowaniu zwierzat, moglaby je wykorzystywac, krzywdzic...
Pewnie jestem glupia i naiwna, ale wierze w to, ze to jest dobry czlowiek i celowo nie zrobi zadnemu stworzeniu krzywdy.
Nie jest moja intencja wywolywac tu jakiekolwiek zamieszanie i mam nadzieje, ze moj wpis nie rozpeta burzy.

Guest Elżbieta481
Posted

Ktoś coś powiedział,że Iwoniam je wykorzystuje,krzywdzić etc,etc,etc?Osoby zaangażowane w pomoc Trufli nie rozumieją,a inni którzy są życzliwi psinie tez mogę się odezwać,a może nie mogą?
Czasem strach sie wogóle odezwać..
E

Posted

Wszystko zależy od kontekstu. Mam tymczasa, płochliwy, po przejściach. Wyszłam z nim na spacer. Pies zobaczył innego psa, szarpnął i pękła obroża. Skoczyłam za psem szczupakiem, spodnie i bluza do wywalenia, przetarte, ale psa złapałam. Gdybym jednak nie zrobiła nic. Pies ucieka, nie podejdzie do ludzi, nie zdobędzie pożywienia, będzie narażony na zmiany pogody, będzie się bał etc. Będzie cierpiał prze moje niedopilnowanie, czyli nieważne, że nie chciałam- narażę go na krzywdę. Co jakiś czas wymieniam obroże, smycze. Sprawdzam podczas szarpnięć, czy nie pękają etc.
Niestety muszę myśleć za zwierzęta i przewidywać ewentualne konsekwencje, nie ważne ile mam na głowie.

Ludzie zaangażowani w pomoc Trufli mają prawo do PRAWDY. No chyba, że rzeczywiście jest jakiś nowy trend na dogo i można wciskać innym kity bez konsekwencji.

Posted

[quote name='Figunia']Pewnie nie powinnam tego pisac. Ale mimo tak wielu niejasnosci i znakow zapytania, wciaz nie moge pogodzic sie z tym, ze Iwoniam, ta wspaniala dziewczyna, tak oddana pomocy i ratowaniu zwierzat, moglaby je wykorzystywac, krzywdzic...
Pewnie jestem glupia i naiwna, ale wierze w to, ze to jest dobry czlowiek i celowo nie zrobi zadnemu stworzeniu krzywdy.
Nie jest moja intencja wywolywac tu jakiekolwiek zamieszanie i mam nadzieje, ze moj wpis nie rozpeta burzy.[/QUOTE]
To ja odpowiem tak - wyłącznie we własnym imieniu, w dodatku jako osoba poniekąd stojąca z boku, bo jedynie jako kibicka Trufli, nie znająca osobiście (chyba?) nikogo z tego wątku:

Uważam, że w tym momencie, niezależnie od tego, jak wiele dobrego zrobiła/robi iwoniam dla zwierząt, sama spowodowała utratę zaufania do niej wielu osób przez brak/zatajanie(?) informacji nt. zaginięcia/aktualnego miejsca pobytu/domu T czy S, mieszanie dat/kręcenie.
Sądzę, że gdyby od początku wszystkim zainteresowanym losem Trufli (w tym osobom, które mnóstwo kasy, czasu, wysiłku w nią "zainwestowały") jasno i wprost wyjaśniła swoje plany wobec Trufli - zabranie z Amoka - dokąd? jak? co dalej? i potem przy pierwszym i drugim zaginięciu, to może nawet (prawie) nikt by nie "wieszał psów" na niej nawet może przy drugiej ucieczce Trufli. Przecież nawet najbardziej odpowiedzialnym osobom zdarzają się wypadki/wpadki/sekundy nieuwagi itp. Wystarczyłaby wtedy całkowita uczciwość i bieżące informacje - i całego "smrodu" by nie było. :shake:

Wciąż chcę wierzyć ludziom, co do których intuicja podpowiada mi, że są w porządku (albo nawet dużo więcej), ale moje własne (prywatne) doświadczenia oraz to wszystko, co oglądam, czytam, słyszę, widuję... coraz bardziej pokazuje mi, że chyba jestem (?)marzycielem i każe fitrować wszystko na zimno, przez rozum - i już przestaję wiedzieć, co jeszcze można nazwać zdrowym rozsądkiem, a czego już nie... :niewiem:

Przez swoją (ciągle "kopaną") wrażliwość w końcu stanę się starą zgorzkniałą babą już w wieku lat 40... :(

Posted

Mądrze prawisz Inko;) Popełnić błąd to nie jest jeszcze najgorsza sprawa, ale go nie naprawić, już kwas. Babą zgorzkniałą nie będziesz, pies, kot i inne zwierza do przytulenia przeciwdziałają temu;)

Posted

[quote name='Figunia']Pewnie nie powinnam tego pisac. Ale mimo tak wielu niejasnosci i znakow zapytania, wciaz nie moge pogodzic sie z tym, ze Iwoniam, ta wspaniala dziewczyna, tak oddana pomocy i ratowaniu zwierzat, moglaby je wykorzystywac, krzywdzic...
Pewnie jestem glupia i naiwna, ale wierze w to, ze to jest dobry czlowiek i celowo nie zrobi zadnemu stworzeniu krzywdy.
Nie jest moja intencja wywolywac tu jakiekolwiek zamieszanie i mam nadzieje, ze moj wpis nie rozpeta burzy.[/QUOTE]

Figuniu a kto napisał, że ona robi krzywdę?
Może chodzi Ci o to, że napisałam, że Trufelka jest sponiewierana? A nie jest?
Jeśli ktoś nie ma warunków na kolejnego psa to go nie bierze. Trufla w Amoku nie czuła się źle, wręcz przeciwnie to tam czuła się jak u siebie; mozna było spokojnie ją dalej utrzymywać bazarkami i szukać domu.

Cały czas nie rozumiem po co Trufla została zabrana z hotelu Amok i zawieziona w tajemnicy do Tymbarku; po prostu nie jestem w stanie tego pojąć; i cały czas chodzi mi tylko o wyjasnienie tej, konkretnej sytuacji z sunią związanej. Gdyby nie te matactwa od samego początku to wogóle nie byłoby całego problemu.
Gdy iwoniam napisała na wątku, że po wyadoptowaniu Fafla weźmie Truflę do siebie, wszyscy się cieszyli bo wiedzieli, że będzie w dobrych rękach, do pierwszego jej wpisu, że TRufleka ma się dobrze, chodzi za nią, za Natalią i za panią Anią.....i wtedy okazało się, że sunia jest nie tam gdzie być miała....a dalej to już lawina się posypała.

[quote name='waldi481']Ktoś coś powiedział,że Iwoniam je wykorzystuje,krzywdzić etc,etc,etc?Osoby zaangażowane w pomoc Trufli nie rozumieją,a inni którzy są życzliwi psinie tez mogę się odezwać,a może nie mogą?
Czasem strach sie wogóle odezwać..
E[/QUOTE]

większość śledzi i czeka na finał;
ja sama muszę wyrzucić swoj wątek z subskrybcji bo wyląduje w Tworkach, albo w Kobierzynie jak kto woli....ku wielkiej pewnie uciesze niektórych....

[quote name='inka33']To ja odpowiem tak - wyłącznie we własnym imieniu, w dodatku jako osoba poniekąd stojąca z boku, bo jedynie jako kibicka Trufli, nie znająca osobiście (chyba?) nikogo z tego wątku:

Uważam, że w tym momencie, niezależnie od tego, jak wiele dobrego zrobiła/robi iwoniam dla zwierząt, sama spowodowała utratę zaufania do niej wielu osób przez brak/zatajanie(?) informacji nt. zaginięcia/aktualnego miejsca pobytu/domu T czy S, mieszanie dat/kręcenie.
Sądzę, że gdyby od początku wszystkim zainteresowanym losem Trufli (w tym osobom, które mnóstwo kasy, czasu, wysiłku w nią "zainwestowały") jasno i wprost wyjaśniła swoje plany wobec Trufli - zabranie z Amoka - dokąd? jak? co dalej? i potem przy pierwszym i drugim zaginięciu, to może nawet (prawie) nikt by nie "wieszał psów" na niej nawet może przy drugiej ucieczce Trufli. Przecież nawet najbardziej odpowiedzialnym osobom zdarzają się wypadki/wpadki/sekundy nieuwagi itp. Wystarczyłaby wtedy całkowita uczciwość i bieżące informacje - i całego "smrodu" by nie było. :shake:

Wciąż chcę wierzyć ludziom, co do których intuicja podpowiada mi, że są w porządku (albo nawet dużo więcej), ale moje własne (prywatne) doświadczenia oraz to wszystko, co oglądam, czytam, słyszę, widuję... coraz bardziej pokazuje mi, że chyba jestem (?)marzycielem i każe fitrować wszystko na zimno, przez rozum - i już przestaję wiedzieć, co jeszcze można nazwać zdrowym rozsądkiem, a czego już nie... :niewiem:

Przez swoją (ciągle "kopaną") wrażliwość w końcu stanę się starą zgorzkniałą babą już w wieku lat 40... :([/QUOTE]

masz calkowitą rację
tylko widzisz nam nie należała się informacja, my byliśmy od płacenia tylko i wyłącznie jak napisał maciek, bo to nie ja spłacałam Trufle osobiscie bazarami tylko wszyscy Ci, którzy na nich kupowali, jak równeiż Ci, którzy na zaproszenie przybiegli na wątek i pokochali sunię.

Posted

wiele mądrych słów tu dziś padło
to dobrze
nie można ludziom zamykać ust
te czasy mineły
podobnie z traktowaniem ludzi lekceważaco
sama od początku tej sutuacji namawiałam iwonam, by się odezwała, porozumiała z dogowiczmami..niestety bez skutku
za to jej mąż wypowiedział się na nasz temat ogniście, nie odpowiadając na zadane pytania

warto rozmawiać
a nie zamiatać pod dywan

jeszcze dodam jedno
moja sunia trafiała do mnie po nieudanej adopcji-została zabrana od ludzi, którym uciekła...

Posted

[quote name='dorobella']Wszystko zależy od kontekstu. Mam tymczasa, płochliwy, po przejściach. Wyszłam z nim na spacer. Pies zobaczył innego psa, szarpnął i pękła obroża. Skoczyłam za psem szczupakiem, spodnie i bluza do wywalenia, przetarte, ale psa złapałam. Gdybym jednak nie zrobiła nic. Pies ucieka, nie podejdzie do ludzi, nie zdobędzie pożywienia, będzie narażony na zmiany pogody, będzie się bał etc. Będzie cierpiał prze moje niedopilnowanie, czyli nieważne, że nie chciałam- narażę go na krzywdę. Co jakiś czas wymieniam obroże, smycze. Sprawdzam podczas szarpnięć, czy nie pękają etc.
Niestety muszę myśleć za zwierzęta i przewidywać ewentualne konsekwencje, nie ważne ile mam na głowie.

Ludzie zaangażowani w pomoc Trufli mają prawo do PRAWDY. No chyba, że rzeczywiście jest jakiś nowy trend na można wciskać innym kity bez konsekwencji. dogo i

Raczej tak,ale nie wszyscy tak robią,zmusza ich sytuacja i ludzie którzy cierpią na brak szacunku do innej osoby

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...