Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeśli chodzi o furciaczka to możliwy najbliższy termin rozpoczęcia pobytu Suzi to 25.08.

Przepraszam, ale mam bardzo poważną awarię w domu od piątku (brak wody). Córkę umieściłam u Mamy, TZ u swojej mamy, a mnie nikt nie przygarnie z tak dużą menażerią (8 psów + kot), tak więc jednym słowem koszmar. Jutro wodociągi będą szukały awarii, ale nie wiem ile potrwa naprawa.

Posted (edited)

[quote name='toyota'][B]Jeśli chodzi o furciaczka to możliwy najbliższy termin rozpoczęcia pobytu Suzi to 25.08. [/B]

Przepraszam, ale mam bardzo poważną awarię w domu od piątku (brak wody). Córkę umieściłam u Mamy, TZ u swojej mamy, a mnie nikt nie przygarnie z tak dużą menażerią (8 psów + kot), tak więc jednym słowem koszmar. Jutro wodociągi będą szukały awarii, ale nie wiem ile potrwa naprawa.[/QUOTE]

To w sumie niezbyt odległy termin :)
[B]A co z tym DT, który zaproponowała anett ???[/B]
Z tego, co czytam, wynika, że szuwar gotowa byłaby pomóc w transporcie Suzi :)

Edited by DONnka
Posted

[quote name='toyota']Tego dziadka to już na pewno nie adoptuje nikt :(:

[IMG]http://img688.imageshack.us/img688/9379/on2g.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/images/orange-loader.gif[/IMG][/QUOTE]

A coś o tym psiaku wiadomo:roll:?

Posted

[quote name='bela51']Snuje sie za mna po watkach niejaka gameta , z głupimi komentarzami, aby utrudnic mi kontakt z szuwar i tym samym pomoc dla Donki.
Jak mozna tak nienawidzic psa ? To chore...[/QUOTE]

Czytałam wypowiedzi tej Pani i proponuję jej wziąć zimny prysznic walnąć głową w ścianę i zastanowić się jeszcze raz co robi na Dogo,bo chyba pomyliła lokale.....A wracając do tego zdarzenia z udziałem Suzi myślę że sunia nie czuła się jeszcze dość pewnie w nowym domu była zazdrosna o sunię rezydentkę. Mój Boston po przybyciu do nas też był znacznie bardziej zazdrosny o Florka,teraz po pięciu miesiącach jest zupełnie inaczej.Ktoś wie w jakiej sytuacji doszło do tego zagryzienia bo może coś miało wpływ na reakcję Suzi.Pozwolę sobie przytoczyć sytuację która zdarzyła się u moich znajomych parę lat temu.....Mieli piękną Rottweilerkę sunia od szczeniorka trzymana w domu w którym były w ten czas również koty papugi i królik suka nie wykazywała żadnej agresji poza tym że odradzałabym komukolwiek obcemu wejść z biegu do mieszkania byłoby wtedy krucho...Pewnego dnia córka znajomej przyniosła malusiego szczeniaczka (sunię) porzuconego na śmietniku,był tak mały że wymagał jeszcze karmienia butelką.Rottka otoczyła go matczyną opieką grzała,pozwalała na podgryzanie wiadomo jak to szczeniak.Sielanka trwała dwa lata bez żadnych psich zgrzytów nic z tych rzeczy...Tego dnia znajoma wróciła z pracy wiadomo suczki pełna radość, euforia która w sekundę zamieniła się w dramat,przygarnięta suczka szybciej dobiegła do swojej pani aby dać buziaka.Rottka dopadła ją w sekundę od razu za krtań nie chciała puścić znajoma wtedy robiła wszystko że puściła łącznie z tym że połamała ma rotce zmiotkę wylała dzbanek lodowatej wody próbowała nawet z córką podważyć jej szczękę nie było szans.Puściła ostentacyjne tą sunie dopiero gdy ta przestała się ruszać,nie było szansy na ratunek..:(((Do dziś nie wiemy co wtedy kierowało rottką przecież mieszkała z tą sunią od dwóch lat,matkowała jej,to był jeden jedyny taki incydent.Ale co ważne nikt nie pomyślał o żadnym usypianiu,dotrwała do ostatnich dni w tym domu...

Posted

W wielkim skrócie było to tak,ze owczarzyca sie obudziła,a obok niej była pinczerka.Reszta jest na wątku Musztardy,nie mam siły opowiadać.
Belu,nikt nie może Ci utrudnic kontaktu z szuwar,żaden komentarz,bo szuwar jest dorosłą osobą i sama decyduje o kontakcie bądź jego braku.

Wysyłając psa w miejsce hotelowania, jak w przypadku tego pana,co chce hotelowac Suzi tak tanio,trzeba bezwzględnie sprawdzić miejsce - kto, gdzie, fotki miejsca. Bo samo zapewnienie od jednej osoby,że jest OK, jest zbyt ryzykowne. Dramaty z udziałem AlinyS,met,czarodziejki,Hałwy itd itd,powinny nas bezwzględnie nauczyc zasady ograniczonego zaufania względem hoteli legalnych jak i lewych (zwłaszcza). Zeby się nie okazało, że z kieszeni szuwar była opłacana obora.

Posted

Nie rozumiem,które zdanie z mojego obecnego postu i poprzednich wywołało w Tobie negatywne emocje.Staram sie nie uzywac obrazliwych i personalnych zwrotow i od Ciebie wymagam tego samego,stad słowa "daruj sobie" sa nie na miejscu.

Napisałam,co uważałam za konieczne,EOT.

Posted (edited)

[quote name='brazowa1']Nie rozumiem,które zdanie z mojego obecnego postu i poprzednich wywołało w Tobie negatywne emocje.Staram sie nie uzywac obrazliwych i personalnych zwrotow i od Ciebie wymagam tego samego,stad słowa "daruj sobie" sa nie na miejscu.

.[/QUOTE]
Nie chciałam Cie urazic, ale Twoje wystapienie w charakterze adwokata gamety, ktora zlosliwie komentuje kazdy mój post i ewidentnie szuka zaczepki, wytrąciło mnie z równowagi .Przepraszam.

Edited by bela51
Posted

Rozmawiałam z Anett o tym potencjalnym DT dla Suzi. Ja się na płatnych tymczasach nie znam. Nigdy nie widziałam potrzeby wyciągania psa ze schroniskowego kojca do kojca za kasę. Ale mam spaczone pojęcie o schronach, bo te moim mieście są całkiem w porządku. Wg Anett ten tymczas miałby być za karmę i weta i to w miarę rozumiem, choć też wolałabym w takiej sytuacji po prostu zamawiać karmę z dostawą bezpośrednio do DT. Może to niweluje ryzyko płacenia za "oborę"?
DT jest daleko ode mnie. Zbyt daleko, żebym mogła osobiście go kontrolować. Opiekunem psów jest miłośnik rasy. Ma kilka owczarków już w tej chwili. Mieszkają, z tego co zrozumiałam, w kojcach z możliwością wybiegu. Pan liczy się z faktem, że DONka spędzi u niego resztę swego życia. Ale na razie nie jest to miejsce 100% pewne, musimy poczekać na rozwój sytuacji...

Posted

Na czas mojego wyjazdu na wakacje Suzi trafiła do kojca. Nie jest to może wymarzone rozwiązanie, ale mam nadzieję, że i tak warunki jej życia się poprawiły względem tego co miała dotychczas w Grudziądzu. Póki co sucza pozostanie tam gdzie jest. Sprawia wrażenie jakby doskonale znała i akceptowała życie w kojcu. Karmę ma, opiekę weta jej zapewnię jak skończą się wakacje - na pierwszej wizycie wet powiedział, że guzy mogą poczekać do sterylki, nie ma alarmu. Wychodzę z nią na spacery raz w tygodniu. Niestety jej opiekunowie się jej boją i poza codziennym karmieniem dają jej niewiele kontaktu z człowiekiem.

Posted

Obiecałam Szuwar, że założę Suzi nowy wątek i gorąco zapraszam do dziewczynki
http://www.dogomania.pl/forum/threads/231206-Suzi-10letnia-ONka-szuka-DS-BDT-lub-%C5%9Brodk%C3%B3w-na-hotel?p=19573551#post19573551

[quote name='DONnka']...
A co z tym DT, który zaproponowała anett ???
...

P. Krzysztof zgłosił się z fb ws innej starszej Onki, ma 6 swoich owczarków i 6 na DT; część śpi w domu, reszta w kojcach; wymiennie korzystają z wybiegów, wszystkie mają wstęp - również wymiennie - do domu + codzienne spacery; p. Krzysztof miał wizyty p/adopcyjne z dogo, ma min. Tajgę:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/198896-Tajga-suczka-kt%C3%B3ra-straci%C5%82a-dom-ZNALAZ%C5%81A-NOWY-DOM-STA%C5%81Y!/page24
Podałam Szuwar kontakt do wolontariuszek, które bywają u p. Krzysztofa; można dodatkowo pojechać osobiście, kontroli nigdy za wiele w takich przypadkach.

Suzi mogłaby jechać za ok. 2 tygodnie; niestety miejsce jest płatne ok. 250-300zł/m-c więc bez stałych deklaracji odpada:shake:

Myślę, żeby szukać pomocy kilkutorowo - szukać domu z wiadomymi zastrzeżeniami, innego DT - bezpłatnego lub tańszego no i oczywiście szukać deklaracji miesięcznych...

  • 10 months later...
Posted (edited)

[quote name='toyota']Tego dziadka to już na pewno nie adoptuje nikt :(:




Kazik trafił pod opiekę Stowarzyszenia 4 Dogs. Dzisiaj wyruszył w drogę do kliniki do Warszawy darmowym transportem dzięki absolutnie wspaniałej osobie.


Kazik ma bardzo zaropiałe oczy i zasyfiałe uszy.


Przed podróżą:






Kazik ma 14 lat. Został oddany do schroniska rok temu przez prywatną osobę.
Kazik kocha dzieci, wychowywał małe kociaki.
Nie mogliśmy dopuścić, aby umarł w schroniskowym kojcu.


Jeśli ktoś mógłby wesprzeć Kazika, podaję nr konta do wpłat:

("Kazik")
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt VIVA!
... ul. Kawęczyńska 16 lok 42a
03-772 Warszawa

Nr konta: 47 2030 0045 1110 0000 0255 4530
swift GOPZPLPW
IBAN -PL47 2030 0045 1110 0000 0255 4530
Paypall:
[email protected]



Nie podarujemy Kazikowi drugiej młodości. Możemy jednak zwiększyć komfort jego życia, możemy odsunąć Tęczowy Most w czasie, możemy przebyć tę ostatnią drogę razem z nim, aby pewnego dnia zamknął zmęczone oczy przy kochającym go Człowieku.

Edited by toyota

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...