Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No właśnie szkoda że o nich nic nie wiadomo :(.
Ja mam osobę chętną do adopcji psa który lubi rolę stróża ( miałby swoją budę - nie łańcuch) ale głównym warunkiem jest aby był łagodny do dzieci więc wilki chyba najbardziej nadawałyby się do takiej roli, więc mogłabym te pokazać no ale jak nie wiadomo jak do dzieci to będzie trudno :(:(

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Ta sunia pojechała dzisiaj do BDT do szuwar:







Szuwar, ogromnie miło było mi Ciebie poznać !
Niestety z wrażenia nie uwieczniłam na fotach wyjścia suni ze schronu. Pewnie szuwar cos wkrótce wrzuci.

Edited by toyota
Posted (edited)

Myśłałam o tym, bo ta ich strona jest faktycznie nieaktualizowana. Moim zdaniem zdjęcia i jakieś opisy psów pomogłyby w adopcjach. Musiałabym jednak poprosić o zgodę schronisko.
Niektóre zdjęcia na tej schroniskowej stronie są z resztą zrobione przeze mnie.

Edited by toyota
Posted

skoro zdjecia robione przez Ciebie to masz do nich prawo.

Prowadzenie strony z psami do adopcji przeciez mozna podciagnąc pod ogłoszenia adopcyjne wiec na to pewnie zgode masz. Nie musisz pisać w ktorym schronisku sa te psiaki tylko ze są pod Twoją opieką i szukasz im domu.

Przeciez to w ich interesie jest aby jak najwiecej psów zniknęło ze schronu.

Posted

W sumie to szukam domów na własną rękę, nie mam zgody i dlatego nigdy nie podaję nazwy schroniska, tylko ogólnie, że pies jest w schronisku w woj. kuj.-pom. ;).
Oni nie chcą żadnego wolontariatu, próbowali mnie spławić, ale się nie dałam. Staram się jednak zbytnio nie narzucać.

Posted

kasiaprodex napisał(a):
Ciotka

przypuszczam ze schronisko ma swoja strone. (znalazłam takie zdjecie koniem-nie wiem czy dobrze trafiłam) ale jest nieaktualizowane
moze prowadziłabyś swoją?

jedna z dogomaniaczek robi za darmo stronę dla bezdomniaków i nie ponosi sie żadnych opłat

oto jedne z nich

http://www.psyikoty.egonet.pl/?warto-przeczytac,35

http://www.nero.egonet.pl/?do-adopcji,6


swietny pomysl! a ta druga stronka idealna :)

Posted

Zdjęcia wrzucę jutro, bo dziś generalnie dzień jakiś za krótki... Pojechałam oglądać suczę dla mojej mamy. W pierwszym momencie dziewczyna zrobiła fatalne wrażenie i to jeszcze przez kraty. Ale jak wzięłyśmy ją na spacer to nadrobiłą trochę punktów ;) Dla mojej mamy raczej się jednak nie nadaje. Nie mogłam jej wsadzić znowu do tego kojca. No i stąd decyzja, że biorę ją do siebie. Jest raczej już wiekowa, zęby w srednim stanie, guzy na listwach mlecznych... i coś wielkiego w brzuchu. Ehhh, życie...

Dzięki Toyota za pomoc. I także strasznie miło było poznać. Odwalasz tam kawał dobrej roboty. Schron jest dramatycznie przepełniony.

Posted

szuwar napisał(a):
Zdjęcia wrzucę jutro, bo dziś generalnie dzień jakiś za krótki... Pojechałam oglądać suczę dla mojej mamy. W pierwszym momencie dziewczyna zrobiła fatalne wrażenie i to jeszcze przez kraty. Ale jak wzięłyśmy ją na spacer to nadrobiłą trochę punktów ;) Dla mojej mamy raczej się jednak nie nadaje. Nie mogłam jej wsadzić znowu do tego kojca. No i stąd decyzja, że biorę ją do siebie. Jest raczej już wiekowa, zęby w srednim stanie, guzy na listwach mlecznych... i coś wielkiego w brzuchu. Ehhh, życie...

Dzięki Toyota za pomoc. I także strasznie miło było poznać. Odwalasz tam kawał dobrej roboty. Schron jest dramatycznie przepełniony.


Nie ma sie co dziwić suczynie że nie chciala wejśc spowrotem do kojca.Niestety tak reaguja psiaki które sa ciagle w zamknięciu. Ja pewnie tak samo bym postąpiła na jej miejscu. Bo przeciez nie wiadomo kiedy znowu taka akazja może se trafć.

Posted

Nie próbowałyśmy jej z powrotem wkładać do tego kojca. Szuwar napisała, że nie mogła tego zrobić z powodu własnych emocji ;).

Sunia weszła bez problemu do samochodu, a potem przesiadła się do drugiego.

Posted

toyota napisał(a):
Nie próbowałyśmy jej z powrotem wkładać do tego kojca. Szuwar napisała, że nie mogła tego zrobić z powodu własnych emocji ;).

Sunia weszła bez problemu do samochodu, a potem przesiadła się do drugiego.


teraz rozumiem.To może jeszcze jednego lub dwa powinna wyprowadzić
;)

Posted

Ależ fajne psy mają w tym schronie. Polecam :)
Sunia trafiła z kojca prosto do mieszkania, bez żadnego przygotowania. Zachowuje się cudnie. Nie sika, nie niszczy, nie płacze... Nie zjada kotów, maleńkich psów i dzieci. Dała się wykąpać i mimo wielkiego stresu nie mruknęła ani razu. Jest przerażona większością "zwykłych" rzeczy - zapinaniem smyczy, chodzeniem po schodach, windą. Nawet podawaniem jedzenia. A mimo to jest cierpliwa i bez cienia agresji.

Wet ocenił ją na 9 lat. Nie męczyliśmy jej jeszcze poważniejszymi badaniami. Jest w dość marnej kondycji, ale serducho osłuchowo bez zarzutu. Poobserwujemy spokojnie co z niej jeszcze wyjdzie, ale na razie mam się guzami nie przejmować - to się zrobi później, może przy okazji sterylki.

Toyota pokazywała mi jeszcze pozostałe ONki - kontaktowe, przyjacielskie i śliczne. Nie chciałby ktoś jeszcze z was fajnego psa na kanapę?

Posted (edited)

egradska napisał(a):
bossse, ile ich jest, mam wrazenie,że z każdego kąta wyglądają bezpańskie owczarki:(



A jaki jest przepływ młodych u nas w schronie :shake:. Tyle, że bardzo szybko są chętni na nie. Najczęściej już na kwarantannie ktoś rezerwuje. Szkoda tylko, że do pilnowania :shake:.

Edited by toyota
Posted

szuwar napisał(a):
Ależ fajne psy mają w tym schronie. Polecam :)
Sunia trafiła z kojca prosto do mieszkania, bez żadnego przygotowania. Zachowuje się cudnie. Nie sika, nie niszczy, nie płacze... Nie zjada kotów, maleńkich psów i dzieci. Dała się wykąpać i mimo wielkiego stresu nie mruknęła ani razu. Jest przerażona większością "zwykłych" rzeczy - zapinaniem smyczy, chodzeniem po schodach, windą. Nawet podawaniem jedzenia. A mimo to jest cierpliwa i bez cienia agresji.

Wet ocenił ją na 9 lat. Nie męczyliśmy jej jeszcze poważniejszymi badaniami. Jest w dość marnej kondycji, ale serducho osłuchowo bez zarzutu. Poobserwujemy spokojnie co z niej jeszcze wyjdzie, ale na razie mam się guzami nie przejmować - to się zrobi później, może przy okazji sterylki.

Toyota pokazywała mi jeszcze pozostałe ONki - kontaktowe, przyjacielskie i śliczne. Nie chciałby ktoś jeszcze z was fajnego psa na kanapę?




No niestety :(, czytam to i czytam już któryś raz, żeby zapamiętać na zawsze, jakie złudne mogą być takie opinie i obserwacje na początku :(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...