Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
kakadu

Bugi nie żyje

Recommended Posts

[CENTER][SIZE=3][B][SIZE=4][COLOR=#000000]bugiś umarł w nocy z 12 na 13 listopada, opuszczony i samotny; położył się w trawie i zasnął;
bardzo źle go szukaliśmy;
całkiem nie w tym miejscu gdzie na nas czekał;
był 500 metrów od domu, na skraju lasu;
tam gdzie zginał;
nigdy sobie tego nie wybaczymy;[/COLOR][/SIZE][/B][COLOR=#ff0000][B][SIZE=4]

uwaga!
[/SIZE]
w niedzielę przed południem (11.11.12) bugi na spacerze wypiął się ze smyczy i pobiegł przed siebie w kierunku lasu;
bardzo potrzebujemy pomocy w rozwieszaniu ogłoszeń zwłaszcza w okolicach [/B][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]nowego dworu mazowieckiego i legionowa

[/B][/COLOR][/SIZE][B][COLOR=#ff8c00]ogłoszenie w dwóch formatach (mniejsze i większe) w pdf prześlę zainteresowanym na maila[/COLOR][/B]
[B][COLOR=#ff8c00]bardzo prosimy o pomoc
teraz jest taki krótki dzień i nie zdążymy z tżem po pracy wszędzie go szukać sami...[/COLOR][/B]:shake:
[/CENTER]

kochani, pozwólcie, że przedstawię wam tańczącego psa;
został znaleziony w markach; dzieci przyniosły go, kompletnie wycieńczonego do przychodni weterynaryjnej; nie mógł chodzić; co ja mówię chodzić - nie mógł nawet stać;
lekarze opiekowali sie nim przez miesiąc, odkarmili, przebadali; diagnoza - problemy neurologiczne, prawdopodobnie na skutek urazów (pobicie, potrącenie przez samochód), lub wrodzone; tej ostatniej opcji przeczyłby fakt, że pies chodzi coraz lepiej; kręgosłup jest ok, więc byc może został uderzony w główkę; na rtg tego nie widać, a badanie tomografem kosztuje podobno ok. 1000 zlotych, więc nie ma na nie najmniejszych szans;
ponieważ mały chodzi na rozchwianych nóżkach, pani doktor nazwała go elvis ;), ale ja przechrzciłam go na bugi, bo na to imię reaguje, a na tamto w ogóle nie zwracal uwagi;

filmiki wstawione dzięki uprzejmości cioci bric-a-brac :loveu:

[URL="http://www.youtube.com/watch?v=T5vlyNf7mx4&feature=youtu.be"]www.youtube.com/watch?v=T5vlyNf7mx4&feature=youtu.be[/URL]
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=MTY71g-hyto&feature=youtu.be"]www.youtube.com/watch?v=MTY71g-hyto&feature=youtu.be[/URL]
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=zvlyrS7PpxM&feature=youtu.be"]www.youtube.com/watch?v=zvlyrS7PpxM&feature=youtu.be[/URL]
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=oLagM-Hcpsc&feature=youtu.be"]www.youtube.com/watch?v=oLagM-Hcpsc&feature=youtu.be[/URL]

i moja nieśmiała próba:
[URL="http://tinypic.com/r/a17jaa/6"]View My Video[/URL]



[IMG]http://i49.tinypic.com/krlee.jpg[/IMG]

[B]bugi ma około roku[/B]; w klinice został [B]wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony na wściekliznę i wirusówki oraz zachipowany[/B]; tak więc z grubsza rzecz biorąc, jest po generalnym przeglądzie; brakuje mu tylko pewnego chodu i dobrego domu;

elvis jest u mnie na bdt od piatku, czyli od 13 lipca 2012;
przez te 4 dni póki co [B]nie wydał z siebie żadnego dźwięku;
zachowuje czystość w domu;
do psów ma stosunek bardzo dobry; [/B]przestraszony widokiem mojej onki kłapał tylko w panice zębami w powietrze, ale nie próbował ugryźć; teraz jest przyjacielsko nastawiony;
[B]do kota z początku obojętny, teraz próbuje sie z nim bawić[/B], ale kot go olewa, a mam kota neurotyka-panikarza, więc najwyraźniej nie czuje sie zagrożony w najmniejszym stopniu (dla porównania - kiedy przyjechała do mnie onka, przez dwa tygodnie mieliśmy z kotem sajgon, kiedy jesienią wziełam ze schroniska 4,5 kilogramowa sunię, panika była taka, że aż wstyd, bo suka mniejsza od kota);

nie wiem jak długo będzie mógł u nas zostać; tż zgodził się na miesiąc, myślę, że koniec sierpnia uda mi się wynegocjować, ale na wiele nie liczę;

bugiego ktoś musiał bić - widac to po jego reakcjach;
pierwszą noc przespał na skalniaku przed domem - nie chcial miec z nami nic wspólnego :shake:;
ale powolutku jest coraz lepiej, otwiera się; tz probuje go przekonać, że faceci są ok;

co do motoryki - mały chodzi jak nowonarodzona sarenka; kłus jest juz lepszy, ale też rozdygotany, za to jak przejdzie w galop to aż przyjemnie popatrzeć :)
[B]niestety nie potrafi dobrze skręcać, zatrzymywać się, rozbija sie o nogi, potrącony przez któregoś z moich psów fika takie koziołki, że aż się serce kraje, ale potem dzielnie sie podnosi i próbuje dalej; [/B]

[SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]wiadomość z ostatniej chwili (z 09/08/12)[/B][/COLOR][/SIZE]
[COLOR=#0000cd]mam bardzo dobre wieści od dra olkowskiego - neurologa:
bugi w zasadzie jest zdrowy, miał zrobiony rtg kręgosłupa odcinka lędźwiowego, nic nie wyszło; bugiego nic nie boli, nie polepszy mu sie prawdopodobnie, ale tez i nie pogorszy, a to jest bardzo ważne; byc może mama bugiego złapała parwo jak była w ciąży i stąd te problemy z koordynacja u naszego chłopaka; byc może jako szczeniak był fajny dla swoich "opiekunów", a jak nie wyrósł z tego chwiejnego chodu został wyrzucony z domu; takie życie;
więc teraz trzeba bugiego ogłaszac; rozejrzę sie jutro za jakims bazarkiem ogłoszeniowym;

[/COLOR]znam opinię, że na dogo zwierzęta nie znajdują domów; ale z doświadczenia wiem też, że je znajdują; dowodem na to moja vegusia spod lublina, frodzio-okruszek z mielca i mureczka z tychów;
dlatego zakładam bugiemu wątek; liczę na wasza pomoc; może któraś z ciotek znajdzie u siebie, albo swojej rodziny jakiś przytulny kącik dla tego małego biedaczka; bo strach oddawac go komuś nieznajomemu; chociaz oczywiście jakis dobrze sprawdzony dom z ogłoszenia tez będzie ok...

[COLOR=#8b4513]bugiś jest psem wyjątkowym; bo czy ktoś widział psa, który ni z tego ni z owego potrafi przytaknąć, gwałtownie potrząsając głową, albo bez powodu wzruszyć kilkakrotnie ramionami, jakby chcial pokazać, że nic, ale to nic go nie obchodzi? :)
[/COLOR]
bugi ładnie chodzi na smyczy, może trochę ciagnie, ale to z nadmiaru energii :)

drogie ciotki popatrzcie tylko na tego biedaka:

[IMG]http://i47.tinypic.com/30kby9y.jpg[/IMG]


[IMG]http://i49.tinypic.com/2ef8b9l.jpg[/IMG]

[IMG]http://i47.tinypic.com/2wf0k7b.jpg[/IMG]

[IMG]http://i46.tinypic.com/2psk8dl.jpg[/IMG] Edited by kakadu

Share this post


Link to post
Share on other sites
zadzwoniła do mnie właśnie z wakacji awit :); nie ma za bardzo sieci, ale dojrzała wątek bugiego i zasugerowała wizyte u okulisty i neurologa; podobno urazy gowy często wiązą sie z uszkodzeniami oczu, co ujawnia sie dopiero po jakimś czasie;
no cóż, będe musiała sie znowu zbazarkować na amen, bo takie wizyty trochę kosztują...;
a tu jeszcze dług kanisa wisi nad głową; chyba mi fantów zabraknie...

awit - dzięki za błyskawiczną reakcję :loveu:
nie rozglądaj się tam za bardzo (do dziś mam w głowie tego jelonka, którego znalazłaś w zeszłym roku w drodze na wakacje... :-()
pozdrawiam i życze miłego urlopu :kiss_2: Edited by kakadu

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie wiem nawet komu wysłać zaproszenie, bo znam tylko ludzi od owczarkow, albo sznaucerów, albo staruszków... :(
wszyscy sie ostatnio wyspecjalizowali, i to w sumie nie dziwi...
nie wiem, czy ten wątek w ogóle mam sens...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W jednym poście można wstawić tylko jeden film, więc zajmę teraz cztery posty :)

Elviś słodziak :iloveyou: Minie trochę czasu i zobaczycie, że będzie jeszcze fajniejszy!

[video=youtube;oLagM-Hcpsc]http://www.youtube.com/watch?v=oLagM-Hcpsc&feature=youtu.be[/video]

Share this post


Link to post
Share on other sites
i ja zaglądam do biedaka, co prawda z doskoku ale jestem..
jak chcesz kakadu, to wystaw floksy moje w każdej ilości nieomal, może te żółtki ( rudbekie, słoneczniki) liliowce zwykłe pomarańczowe... tylko nie wiem czy ktokolwiek to kupi, możemy poczekac , no jak chcesz, bo wracam za 10 dni..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Isabel']Ja zajrzałam :)
Jeżeli już jest widoczna poprawa, to jest szansa, że Elvis dojdzie lub prawie dojdzie do zdrowia.[/QUOTE]
taka mamy nadzieję :)
podję mu wit b complex, wg wskazan pani doktor z marek;

[quote name='cisowianka']I ja zaglądam, możemy uskuteczniać konwersacje ;), ja to jestem specem ale w podrzucaniu bazarków :oops:[/QUOTE]
wpadaj zatem na konwersację - zapraszamy :)

[quote name='bric-a-brac']W jednym poście można wstawić tylko jeden film, więc zajmę teraz cztery posty :)

Elviś słodziak :iloveyou: Minie trochę czasu i zobaczycie, że będzie jeszcze fajniejszy!

[/QUOTE]
oj dzieki bric za wielką pomoc :loveu:
[quote name='enia']i ja zaglądam do biedaka, co prawda z doskoku ale jestem..
jak chcesz kakadu, to wystaw floksy moje w każdej ilości nieomal, może te żółtki ( rudbekie, słoneczniki) liliowce zwykłe pomarańczowe... tylko nie wiem czy ktokolwiek to kupi, możemy poczekac , no jak chcesz, bo wracam za 10 dni..[/QUOTE]
dzieki enia :kiss_2:, jak bedzie taka potrzeba to sie zwroce do ciebie i moze pomyslimy o jakims bazarku, ale to jak trzeba bedzie zrobic jakas wieksza diagnostyke

[quote name='bric-a-brac']Pewnie, nie jest źle, ja też myślę, że jest ok. Psiak fajny, a że ciut niezgrabnie chodzi? Jak ktoś jest szczerze psiolubny, to w niczym to nie przeszkadza. Poczciwa psina.[/QUOTE]
a jak na smyczy pogina ;)
bylismy wczoraj na pierwszym spacerku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
staram sie go za bardzo nie kochać, bo potem będzie cięzko sie rozstac ;)
ale źle raczej nie ma u nas; kot sie dziś rano o niego ocierał, byliśmy z tztem w szoku, bo kot raczej nieufny, a tu taka miłość :crazyeye:

Share this post


Link to post
Share on other sites
byłam wczoraj z elwisiem u lekarza i okazało się, że awit naprawdę miała nosa - mały ma uszkodzone prawe oczko; źrenica sie nie kurczy i przez to pies źle widzi, co z kolei może byc jednym z powodów chwiejnego chodu; dostalismy dwa zastrzyki, idziemy jeszcze raz dzis i jutro na to samo; awit nalega na wizyte u okulisty, ale to sa niestety koszty, plus musialabym chyba wziac psa ze soba do pracy, bo najbliższy lekarz na bemowie, a my mieszkamy za legionowem; frodzia to miałam raz w pracy, właśnie dlatego, że jechaliśmy do okulisty, ale frodzio to frodzio - położył sie pod biureczkiem i spał, a ten nicpoń będzie sie szwendał po całym urzędzie jak go znam :cool3:; a tu różni ludzie pracują, nie każdemu się to podoba, dyrektor sie zmienił, kierowniczka inna - nie da rady :shake:
nie wiem co zrobic, bo boję sie czegos zaniedbać;
zadzwonie do magdy, która mi elvisa przywiozla - może będzie miała jakiś pomysł...

zadzwoniłam na bemowo; wizyta kosztuje 70 - 75 zlotych, duzo kasy... Edited by kakadu

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak, nie dopisałam że miłość miłością ale leki trzeba kupwać za ciężko zarobione pieniądze.
Ja niestety nie umiem robić bazarków, ale przygotowywałam fanty na ten bazarek ;) przy okazji zapraszam ;)
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229392-Cudne-rękodzieło-dla-Teodora-Do-20-07-do-godz-22-giej[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziewczyny, czy wy możecie otworzyc w pierwszym poście te linki, ktore jakoś wygenerowałam z filmów bric?
bo nie wiem, czy wyciełam odpowiednią ilośc znaków i czy te filmy można obejrzeć...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kakadu']jak to przygotowałaś?
znaczy się sama zrobiłas te cudeńka??? :crazyeye:[/QUOTE]

E tam od razu cudeńka, robią ładniejsze, już sporo jest stron, blogów (ja bloga nie prowadzę) z tego typu rękodziełem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
a, bo jeszcze nie napisałam, że wczoraj byłam z elvisiem na spacerku; wspaniale chodzi na smyczy - widać, że nie jest mu obca, albo jest taki uzdolniony chłopak, że w mig pojął o co chodzi ;)
pierwszy raz szedł po ścieżkach i czul gdzie będziemy skręcać, chociaż leciał pierwszy na automatycznej smyczy 5 metrów przede mną;
niestety zeżarł swoje posłanie, więc od wczoraj śpi w plastykowym ferplaście wyłożonym kocykiem;

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kakadu']a, bo jeszcze nie napisałam, że wczoraj byłam z elvisiem na spacerku; wspaniale chodzi na smyczy - widać, że nie jest mu obca, albo jest taki uzdolniony chłopak, że w mig pojął o co chodzi ;)
pierwszy raz szedł po ścieżkach i czul gdzie będziemy skręcać, chociaż leciał pierwszy na automatycznej smyczy 5 metrów przede mną;
niestety zeżarł swoje posłanie, więc od wczoraj śpi w plastykowym ferplaście wyłożonym kocykiem;[/QUOTE]

Moja sunia (moja osobista) też zjadła posłanie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to weszłam.
Może się mylę, ale uważam, że powinien zobaczyć go okulista.
Jeśli będzie wszystko dobrze, to ok.
Jeśli wymaga leczenia, będzie wiadomo co mu jest.
Jeśli nie daj Boże grozi mu ślepota<tfu> a kakadu się dowie, to przyszły dom będzie świadomy.
A tym bardziej, jak dzieje się coś z jego źrenicą.
Wiadomo, że przy urazach liczy się czas i do iluś godzin można psu pomóc, po jakimś czasie może być za późno.
Tu jakiś czas od urazu upłynął, teraz źrenica szeroka, powinien wypowiedzieć się okulista, może można czemuś co się pogłębia zapobiec, może można coś cofnąć, nie znam się, ale oko to oko i powinien zobaczyć specjalista.
Gdybym nie pojechała na cito do okulisty z moją sunią po razie, tylko poszła do weta, zapewne by dostała lek p.bólowy, p.zapalny i pewnie powoli by traciła wzrok.
Może przesadzam, ale ja zawsze wolę dmuchać na zimne i a w tym wypadku oczy powinien zobaczyć okulista.
Dużo jest bezdomnych psów niewidomych, ich przeszłości nie znamy, ale czytamy na wątkach, że wet się wypowiedział, że to prawdopodobnie wynik urazu z przeszłości.
Mam nadzieję, że u Elvisa będzie wszystko dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...