Isadora7 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 Toffik odpoczywa po dzisiejszym wypadzie. Quote
anica Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Oj Toffi...napędziłeś nam stracha!!!:stop: nie rób tego więcej!... no gdzie Ci będzie lepiej!? :-?:nonono2:;) Quote
yunona Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Zlikidować potencjalne drogi ucieczki. Psiaki adoptowane w nowych miejscach mogą dawać drapaka (szok, przeżycia). Dobrze, że Toffiś się odnalazł. Po adopcji pierwsze tygodnie 2-4 są obfite w ucieczki. Powinno się każdą osobę adoptującą psiaka uprzedzać o tym, bo to jest nagminne:shake: Quote
Isadora7 Posted July 12, 2012 Author Posted July 12, 2012 [quote name='yunona']Zlikidować potencjalne drogi ucieczki. Psiaki adoptowane w nowych miejscach mogą dawać drapaka (szok, przeżycia). Dobrze, że Toffiś się odnalazł. Po adopcji pierwsze tygodnie 2-4 są obfite w ucieczki. Powinno się każdą osobę adoptującą psiaka uprzedzać o tym, bo to jest nagminne:shake: Alu mieli zrobiony wykład na temat ucieczek, sprytu i pomysłów jakie wykazują. Obroża, szelki, adresatka, wszystko w ciągu paru godzin mieli włożone do głowy i to wielokrotnie. Jak już pisałam... ale powtórze... wrócili ze spaceru, pan zamykał bramę, pani nachyliła się by odpiąć smycz przekonana że brama za plecami już zamknięta. Nie była do końca, to był moment, Toffik myknął. Ludzie zareagowali natychmiast, powiadomili mnie ja uruchomiłam przede wszystkim opiekunkę z DT ktróa znał i Basia pojechała z Maszą (Masza jest z radys adoptowana). Ludzie śa powazni, byli przerażeni ale robili wszystko co podpowiedziałam. Po wywieszeniu 15 plakatów Toffik pokazał sie przy posesji. Bał sie podejść ale zobaczył Maszę i podszedł. Mimo nerwów nie mam zastrzeżęn do tego domu, dla nich to tez nauczka, facet wydzwaniał potem do mnie z 5 razy i błagał dosłownie błagał o przebaczenie. A jego autentyczne (i zony tez) zdenerowowanie w czasie akcji było absolutnie autentyczne. Facet mało na zawał nie zszedł. Przyda im sie taka szkoła tym bardziej zę mają w planie drugiego jamnika jak Toffik juz zadomowi się całkiem. I ja im dam drugiego. To ludzie któzy dwa razy do tej samej rzeki nie wchodzą. Quote
tanitka Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 u Toffika ciągłe zmiany akcji, ale już dość, koniec!. Ma być spokój i zadomowienie! ;) Quote
Sarunia-Niunia Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Biedni Ludzie - strasznie Im współczuję tego, co musieli przeżywać jak Toffik uciekł... nawet nie chcę sobie tego wyobrażać... Teraz pewnie pięć razy się obejrzą za siebie, nim uwolnią Spryciarza ze smyczki... to uczy, na całe szczęście wszystko dobrze się skończyło, a nie zawsze (niestety) tak bywa... Bo jak już zdarzy się tragedia, nic i nikt nie jest w stanie tego odwrócić.... Toffisiu - bądź grzeczny chłopaku i nie funduj swoim Człowiekom więcej takich przeżyć!!! Quote
Isadora7 Posted July 12, 2012 Author Posted July 12, 2012 Przyznaję ze moja pierwsza reakcja była bardzo burzliwa, tym bardziej że temat ucieczek był w rozmowach kluczowy. Polecialo mięsko i panienki z moich ust. Biedna Basia słyszała, ale w trakcie nieco złagodniałam. Naprawdę nie zawsze jednak wszystko da się przewidzieć. Teraz codziennie mam sprawozdanie :). Może tez namówię ludzi na uczestnictwo wątku. Quote
yunona Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Boże , wyobrażam sobie co oni czuli:shake: ,ja uczestniczyłam w poszukiwaniach psiaka koleżanki adoptowanego z Palucha (zresztą Isadora robiła dla niej plakaty, a piesio był też Tofik) i wiem jak ja się martwiłam i widziałam jak ona to mocno przeżywała. Dobrze , że to już za nami hen i mam nadzieję nie wróci. :lol: A to Tofficzek łobuziaczek jeden :evil_lol: Quote
Sarunia-Niunia Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 [quote name='Isadora7']Przyznaję ze moja pierwsza reakcja była bardzo burzliwa, tym bardziej że temat ucieczek był w rozmowach kluczowy. Polecialo mięsko i panienki z moich ust. Biedna Basia słyszała, ale w trakcie nieco złagodniałam. Naprawdę nie zawsze jednak wszystko da się przewidzieć. Teraz codziennie mam sprawozdanie :). Może tez namówię ludzi na uczestnictwo wątku. Byłoby bardzo, bardzo fajnie i miło mieć wieści z domku Toffisia:) Quote
anica Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 [quote name='Isadora7']Przyznaję ze moja pierwsza reakcja była bardzo burzliwa, tym bardziej że temat ucieczek był w rozmowach kluczowy. Polecialo mięsko i panienki z moich ust. Biedna Basia słyszała, ale w trakcie nieco złagodniałam. Naprawdę nie zawsze jednak wszystko da się przewidzieć. Teraz codziennie mam sprawozdanie :). Może tez namówię ludzi na uczestnictwo wątku.[/QUOTE] Super jest nasza Isadora :loveu: a Tofficzek ,wyrośnie nam...z dawania dyla...wyrośnie!;):eviltong::lol: Quote
Mika31 Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 jamniki to mistrzowie ucieczek Maks uciekł 2 razy goniłam go w skarpetkach a dom mamy jak twierdze ogrodzony ze względu na ucieczki jamnicze szczęście że Pik nie próbuje Quote
Isadora7 Posted July 14, 2012 Author Posted July 14, 2012 Dzisiejszy mail z domu Toffika [h=6]>>W załączniku zdjęcie dzisiejsze z godziny 12.30, a oto opis zdarzenia: Dwoje młodych, fajnych ludzi siedzących na ławce, na skwerku i tekst - "Zobacz, wszystkie żebra mu widać. Ale muszą psiaka głodzić, a taki ładny." Śmiać się nam zachciało, no ale nie będziemy tłumaczyć, że to po prostu młody, szczupły do granic możliwości facet. <<[/h] [h=6]a to już prawie artystyczne zdjęcie...[/h] Quote
yunona Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 Toffinio pysio śliczniutkie :loveu:. Jesteś przystojny jak Apollo jamniczy:eviltong::evil_lol::multi:. Mam nadzieję, że już nie będziesz zwiewał na lewiznę:loveu: Quote
anica Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Apollo jamniczy!.. i nie ma inaczej! :lol:;) i ja Pozdrawiam Toffikowy domek :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.