Jump to content
Dogomania

PIES NIE CHODZI NA TYLNE ŁAPY POMOCY!!! bo serce mi pięka..


madzia123
 Share

Recommended Posts

Witam, zaczęło się od tego że jak gdzieś z daleka się przechodziło obok psa to on już piszczał, więc zabraliśmy go do wet. który stwierdził po dokładnym badaniu że bardzo nie podoba mu sie jego brzuch ponieważ ma bardzo twardy, z badania krwi nic nie wyszło po za tym że jest troche odwodniony ale spowodowane było to ty że stracił apatyt kompletnie (a to jest ten rodzaj psów które za szynkę zrobi wszytko). Lekarz dał zastrzyki ponieważ stwierdził że to najprawdopodobniej mocna niestrawność, musiał coś zjeść niezbyt dla niego i strasznie go to boli. Kiedy wróciliśmy od lekarza zaczęło się poprawiać, zaczął szczekać, pić, zaczął być wesoły, tak jak normalnie. NA drugi dzień rano okazało się że wogóle nie może stanąć na tylnie łapy (pies ma ok 15-16kg, śreniej wielkości) i wygląda to tak jakby miał sparaliżowane te łapki, ciąga je za sobą.... od razu telefon do wet. który przyjął go jeszcze tego samego dnia, po zbadaniu lekarz nie wyczuł żadnych obrzęków, stwierdził że to albo coś takiego jak u człowieka korzonki, albo stan zapalny.. podał mu silne leki sterydowe, które mają zacząć działać dopiero dziś (podał je wczoraj) i jeszcze 3 inne zastrzyki ale nie widze kompletnie zadnej poprawy, dodam jeszcze ze apetyt ma, jak się mu podsunie pod nos jakąś parówkę pokrojoną to je z apetytem, pije wode nie zbyt duzo ale tak całkiem normalnie, a wczoraj załatwił się (tak dość normalnie). Dziś zauważylismy ze sika tez pod siebie i wyglada na to ze chyba nie ma czucia w tych okolicach ale moze sie mylimy w tej kwesti ze poprostu robi jak mu sie zachciewa... poradzcie prosze co mamy robic bo serce nam pęka jak na niego patrzymy jak sie męczy...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Beatrx']jedźcie do weterynarza, co mu zrobi USG i RTG, a nie takiego co tylko pomaca i leczy na ślepo[/QUOTE]

tak napewno są konieczne zdjęcia.gdzie ją leczycie?
ile pies ma lat?
moja staruszka tez tak miala całkiem niedawno, ale to wynikało z problemów stawowych, mogła sie przeziębic.zdjęcia były ok. tez dostawała przez kilka dni sterydy i antybiotyki,(jesli dobrze pamietam to dostała wit.b, cos przeciwzapalnego, NIVALIN i ocarboxylazum)ozumiem ze wasz piesio na przednich sie podnosi? moja na przednich sie podnosiła ale tyłu nie miała siły podnieśc, stopniowo wychodziłam z nią na dwór i pod brzuszek wkładałam szeroki szal, i podnsiłam tak zeby tylko delikatnie stąpała tylniki łapkami po ziemi.krótkie spacerki żeby mięsnie pracowały. spróbujcie - Lenie pomogło, choc wasz przypadek może być zupełnie inny :(
wiem , to straszne patrzec na taką tragedie, piesio też nie rozumie co sie z nim dzieje, mam nadzieje ze jest tylko osłabiony skoro ostatnio mało jadł i sie odwodnił...moja Lena (lat 15)wstała po kilku dniach, wiec cuda sie zdarzają, TRZYMAM KCIUKI, piszcie na bierząco co z małą...

Link to comment
Share on other sites

to może być wątroba. trzeb zrobić usg jamy brzusznej i kompleksowe badania enzymów wątrobowych.

Mogą to też być zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa (np. spondyloza) albo np. CDRM ([URL="http://www.provet.co.uk/health/diseases/cdrm.htm"]Chronic Degenerative Radiculomyelopathy [/URL])

Jest taka choroba, nazywa się [URL="http://petsurgery.com/caudeaquinasyndrome.html"][I]Cauda Equina[/I] Syndrome[/URL], też daje podobne objawy. Dodatkowo objawem jest ból, co nie występuje podczas np. CDRM, a co tłumaczyłoby ,dlaczego piesek piszczał.

Proponuję zmienić weta, bo ten chyba ładuje w psa leki w ciemno bez diagnozowania czegokolwiek.

Na CDRM nie ma lekarstwa, Cauda Equina można leczyć środkami przeciwzapalnymi w początkowej fazie, ale później bywa, że potrzebna jest operacja. Ze spondylozą jest różnie, zależy od rodzaju. Ja miałam psa, u którego nie można było przeprowadzić operacji.

Z bólem jest tak, że jeśli zwierzę jest już sparaliżowane, to najczęściej go nie czuje. Z tym,ze pojawia się właśnie niemożnosć utrzymania moczu i kału. Dodatkowo czasami trzeba stymulować wydalanie u psa, bo inaczej treści kałowe zalegają w jelicie.

Poszukaj weta, który Ci zdiagnozuje psiaka i od diagnozy będzie zależało dalsze postępowanie i opieka nad pieskiem.

Edited by strix
Link to comment
Share on other sites

nie ma co gdybać rtg jest potzrebne-jeśli pies ma swoje lata zwapnioenia krazków miedzykręgowych są prawdopodobne,może być także wysuniecie sie krażka do przestrzeni rdzenia-stąd postawa foki....ale-bez diagnostyki możemy pisac i gdybać

Link to comment
Share on other sites

Maniek ma jakieś 6 lat i jest kundelkiem (gdzieś spokrewnionym z labradorem, troszkę podobny z wyglądu i tak samo miło usposobiony, czasem delikatnie ciapowaty ale przy tym baaaardzo kochany :) ) Obecnie dostał jedzenie po którym przestał piszczeć, więc może to z głodu było bo generalnie to pojeść to on zawsze lubił. leży teraz w swoim ulubionym chłodnym miejscu w piwnicy i odpoczywa. Dziś jak doczołgał się do bramy to nawet zaszczekał kilka razy na ludzi, więc pocieszam się że sie może troche poprawia.

A najbliższy rtg w warszawie, może ktoś zna ulice?

Myślicie że ten mocz to z bólu ? Bo on zaczyna dość dużo pić więc chyba z jednej strony dobrze że nie zalega. I się nawadnia. Wet powiedział że jeśli potrzeby fizjologiczne sie odblokowują to znaczy że idzie ku dobremu bo zapalenie powoli zaczyna puszczać. Matko juz sama nie wiem..

A czy te sterydy mogą jakoś zaszkodzić i co ile można je podawać pieskom ?

I jeszcze mam takie pytanie czy jeśli on tak sie czasem poczołguje to czy jest możliwość że może sobie połamać łapy czy jeszcze bardziej coś uszkodzić ? Jeśli miałby ten paraliż z tego zapalenia części kręgosłupa?

Ten Wet uratował mi już kilka piesków, które miałam. Jakis czas temu mój mniejszy pies mial podobnie ze nie chodził wogole, nawet jesc nie chciał, było z nim naprawdę źle ale to było pourazowe i dzis szcześliwy biega po podwórku więc w jakimś sttponiu mu ufam, zobaczymy co powie jutro..

Wet. robił mu krew z której nic nie wynikło, wątroba i inne organy wpozadku. Powiedział że jeśli do niedzieli się nic nie poprawi to w poniedziałek na rtg. Przerażacie mnie tymi wszystkimi nazwami. Jestem umówiona z nim na 10 rano wiec napisze co powiedział.
Oby już mu przeszło bo strasznie mi go szkoda... 3majcie kciuki..

Link to comment
Share on other sites

jak się poczołguje to sobie łap nie wyłamie.na pewno tego nie bedzie robił jeśli będzie miał p[roblem z kręgosłupem."do tego odblokowanego zapalenia"nie byłabym taka pewna-wzmożone pragnienie także nie jest ok(po sterydach tak może się zdarzyć).
sika nie tyle z bólu co porażenia zwieraczy.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witam,
Opisze może nasz problem.
Mam pieska rasy shih-tzu (5 lat). Mój maluch jest jak dziecko, rozpieszczone, zywiołowe i bardzo kochane.
Pewnego razu pod koniec lipca, stał sie osowiały i z trudem mógł podnieść się z łóżka. Zdecydowałam że wybiore sie z nim do weterynarza. Podjechaliśmy pod gabinet, i gdy wyniosłam go z samochodu i postawiłam na ziemię zaczął mnie ciagtnąć jak dawniej. Zrobił siku przed gabinetem, a u weterynarza dostał tylko antybiotyk, ponieważ powiedzieli nam, że to prawdopodobnie jakies zapalenie i zeby przyjsc za dwa dni do kontroli. Po zastrzyku odżył, znowu skakał i był wesołym pieskiem. Na kontroli lekarz nawet go nie zbadał i stwierdził, że jest wszystko ok, wiec się ucieszylismy.
Trwało to tak mniej wiecej tydzień. W pewnym momencie pies w nocy przestał chodzic, tylko próbował iśc odpochając sie przednimi łapkami. Przestraszylam sie i zadz do weterynarza rano, ktory kazał zrobić zdjecie rtg. Probiowalam namowic mojego malucha do wstania, a on w koncu podniosl sie, przeszedl kilka krokow i zrobil siusiu. Ale i tak zawiezlismy go 50 km do lecznicy na zdjecie rtg. Po drodze znow stal sie naszym kochanym zywym pieskiem. Znow chodzil o wlasnych silach. Zrobiono mu zdjecie rtg, ktore wyszlo znakomicie i nic zlego nie wykazalo w kregoslupie. Wiec zas tam stwierdzono, że to korzonki. Dostal zatrzyk z witaminami, ktory mielismy podawac mu co 48 h, wiec jezdzilismy tam trzy razy i po zastrzykach znow skakal i biegal. Mowili tez ze moga byc to poczatki dyskopatii i dlatego trzeba ograniczyc mu ruch. On uwielbial wskakiwac na krzesla w kuchni, wiec polozylismy je na stol, aby ograniczyc mu dostep do nich i wnosimy go caly czas po schodach. W klatce nie da sie go zamknac, bo gdy probowalismy on stawal na tylnich lapkach, piszczal i skakal, wiec gorsza krzywde sobie robil. Siusiu i kupkę kontroluje caly czas, wypina sie i podnosi lapke do siusiania. To trwalo jakieś 1,5 tyg. I znowu to samo, tyle ze niedowlad juz nie wrocil. Bylismy u naszego weterynarza, ktory stwierdzil, ze to cos zwiazanego z kregoslupem, podal mu zastrzyki i tabletki i znow pies jak nowo narodzony. Nawet po tym jak w domu nie chcial sie ruszac na spacerze szalal jak zawsze. Uslyszelismy nawet, ze sami szukamy czegos i moze brakuje mu spacerow. Lekarz zrobil mu badania krwi i usg (badanie krwi wyszlo ok, a na usg troszke mial cos nie tak z watrobą), ale to odpowiednia dieta i bedzie ok. Od tamtej chwili wychodzimy z nim na dlugie spacery. On dziwnie sie strasznie zachowuje, w domu jest osowialy, na spacerach zywiolowy. Znowu ten jego stan trwal 1,5 tyg, az do tamtej niedzieli. Wiecej spał, gdy wstawal to z trudem (ale nie piszczal), chcial zeby brac go na rece, stacil apetyt i nawet dostal goraczki (miał 39,6). Wczoraj wybralismy sie znowu do weterynarza. I znowu to samo, do weterynarza biegl i smialismy sie, ze chybga uwielbia do niego chodzic i symuluje chorobę. Weterynarz dal mu antybiotyk i kazal przyjsc dzis. Moj maluch w nocy dostal taki apetyt, ze az wszystkich pobudzil. Dzis znow chodzi normalnie i biega. Rano zjadl chudy twarog, w obiad serduszka kurze, a od weterynarza dostal probke karmy royal canin hepativ. Dzis dostal tez dwa zastrzyki i antybiotyki w tabletkach, ktore mamy podawac przez dwa kolejne dni i we wtorek zglosic sie znow do niego. Caly czas naswietla mu takze kregoslup lampami. Gdy bedzie chlodno mamy mu zakladac kurteczki, a w domu przykladac mu goracy termofor na kregoslup. Zabraniac mu chodzic po schodach (to juz wiemy i nie pozwalamy) i chodzic na spacery, najlepiej pod gorę, aby ćwiczyc i wzmacniac miesnie nog.
On nigdy nie stracil czucia w lapkach, ani nigdy nie robil pod siebie, wiec nie wiemy do konca co to jest. Badania sa wporzadku. Podobno ten dysk mu sie wysuwa i wraca w swoje miejsce, ale nigdy jeszcze mu nie wypadl, dlatego nie ma niedowladu, jednak dziwie sie ze zdjecie rtg nic nie wykazalo. Jak bedziemy mieli chwile czasu mozemy pojechac do wroclawia (100 km) na dokladne badania calego kregoslupa, ale jak dzwonilam dzisiaj to badanie jednej czesci trwa 1,5 godziny i kosztuje 800 zł. Niestety nie stac nas na taki wydatek. Boje sie co moze byc mojemu psiakowi i czy po tym leczeniu znowu to nie wroci... A zaczal sie tak zachowywac gdy zaczal zostawac sam w domu (bo moj ojciec znalazl staz ) i on sam siedzi teraz 8 h. Nie wiem czy sie gdzies uderzyl, czy to jakies dziwne zapalenie, skoro mial goraczkę... Nie wiem, ale Rami znow dzisiaj czuje sie wysmienicie i widac ze jest wesoly.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 years later...

Akurat tak się składa że mój pies od wczoraj ma SPARALIŻOWANE tylne łapy. Nie chcę martwić ale twój pupil może mieć to samo co mój... Najlepiej jedź na rentgen a potem (jeśli trafisz na dobrego weterynarza) powinien dać ci skierowanie na tomografie. Niestety póki co za dużo nie mogę poradzić ale po jakimś czasie poradzę coś na pewno

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...