Asior Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 no mówie, ze dziś były chyba dobre fluidy bo wydałam 4 psiaki :) Quote
rotek_ Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 eno...jaki bernardyn-agresor...dlaczego ja niec nie wiem...jak zwykle:evil_lol: Quote
Asior Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 ROTEK no Bartek jest tam kilka lat :) to potwór i raczej jest mixem bernardyna z kaukazem, ma za dużą kufe jak na benka.... jest olbrzymi, potwornie!!!! ale myśle, ze do ułożenia :) Quote
rotek_ Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 aha....skoro axel znalazł ten prawdziwy domek:loveu: ah oby każdy dzien był taki piękny..... wtracajac do tematu...na aukcji pozostało jeszcze 9 dni...ja płace wiec po co wyrzycac kase w błoto i...wpadłam na genialny pomysł(hehehe ale ja skromna jestem) moze dac na ta aukcje jakąś bide...tylko trzeba sie sprężać wymyślec jakis ładny tekst i wkleic zdjecia to jak wybierzesz jakiegos biedaka??? moze aukcja axela przyniesie komus szczęście:cool3: Quote
Asior Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 ooo rotek świetny pomysł!!!!!! hmm pomysle którego dodać :) Quote
weszka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Asior suuuuuuuuuper :multi: :multi: :multi: Żeby tylko psiaki dalej były takie zgodne to będzie dobrze. Quote
Asior Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 rotka, mam bide Oskarka z amputowaną łapką, ale niewiem na razie wieku jego ani przyczyn amputacji :( może jutro cos więcej się dowiem :( Quote
Asior Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 jessuu ludzie jaki Axel jest wychwalany :) nowe wieści : Kolejne wieści :) Byliśmy na dalekim spacerku i jest to nieprawdopodobne jakim karnym psem jest Axel!!!! :))) Spacer az nim to prawdziwa przyjemność - nie ciągnie , pieknie chodzi na smyczy przy nodze , reaguje na wszystkie komendy!!!! Wydaje mi się że jest nawet mniej zagubiony na spacerze niż w domu. Zaraz po przyjeżdzie wchodząc na klatkę schodową był przerażony ( to był jedyny taki moment)przywarł do ziemi i nie chciała się ruszyć , chyba ma jakieś złe skojarzenia :( , ale jak wracaliśmy ze spacerku, poznał już klatkę i nawet drzwi wejściowe do mieszkania ( to naprawde bardzo mądry pies) Jutro ciąg dalszy ( mam nadzieję że będą nadal równie dobre -trzymajcie za nas kciuki) Pozdrawiamy :)) Quote
rotek_ Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 asior zgłoś SZAMANCE zeby przwenieść wątek axela na JUŻ W NOWYM DOMU.... Quote
Asior Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Magda mi dziś napisała, że Axel spał jak zabity całą noc a rano przywitał ich jakby był z nimi od zawsze :loveu: Quote
agnieszka30 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 czytam i czytam... cóż mogę powiedzieć, szczęśliwa jestem bardzo... Quote
Aga K Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 agnieszka30 napisał(a):czytam i czytam... cóż mogę powiedzieć, szczęśliwa jestem bardzo... dokadnie ;) suuuuoperek dziewczeta !!!!!!!!!!! Quote
rotek_ Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 asior...gdzie ten psiak na allegro:angryy: :mad: zaraz cie noramnlnie kopne! szybko dawaj jakąs bide bo aukcja sie jeszcze skonczy....sprężaj sie asior, sprężaj...podaj link...moze jakies info o psie...cokolwiek Quote
rotek_ Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 no własnie nie wiem....asior wybrała oskara bez łapy... a j anic o nim nie wiem Quote
agnieszka30 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 ale Trawis też jest w wielkiej potrzebie. I znajdzie dom:eviltong: Quote
rotek_ Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 aga popros akuche na PM zeby szybciucho napisała jakis tekst o trawisie....ja jutro wstawim...no ja juz musze konczyc bo w zyciu sie nie położe:lol: Quote
Asior Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 soory dziewczyny, padłam na fotelu:cool3: Trawis ma allegro to nie ma sensu mu drugiego zakładać. ten o którym ja myśle nie ma nawet wątku na dogo :( (pochrzanilam imiona, nie Oskar tylko Gonzo) GONZO.Psiak ma ok. roku. Musieli mu amputować łapkę po wypadku....Jest przekochanym wesołym psiakiem. Jak podchodzi się do boxu psiak cieszy się jak wariat. Uwielbia mizianko i potrzebuje kontaktu z człowiekiem, gdyż mimo swej ułomności nie stracił swej radości zycia.....jedynie te oczy....spójrzcie...jak on patrzy....jedynie smutny wrok zdradza nam, że powoli do psiaka zaczyna docierać smutna rzeczywistość.....że jest sam, bez swojego człowieka....... Quote
Asior Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 niestety nie wszystkie wieści o Axelu są wesołe :( oto treść maila od Magdy: Witamy Cię serdecznie wszyscy ;)) A więc ciąg dalszy wieści : Właśnie wracamy z wizyty u naszych wetów-Axel miał zafundowany "fool servis" :) rtg, badania krwi , czyszczenie uszu, kropienie oczek itd itp. Wniosek jest taki że Axel to wielki harciol- wogóle nie dawał po sobie znać że niestety bardzo cierpi- ta chora łapka to niestety nie będzie taka prosta sprawa :( Początkowa diagnoza to bardzo stary odczyn zapalny pourazowy w wyniku którego doszło do zapalenia kości ( to go musi okropnie ciągle boleć :( , w tej chwili kość jest na etapie już częsciowej resorpcji , tkanka kostna zanika pozostaje tylko coraz wiekszy odczyn zapalny , mamy przejść 2 tygodniowe leczenie antybiotykami jest szansa że odczyn zacznie sie cofać i kość, a tym samym palec, da się uratować, jeśli nie, to trzeba palucha amputować aby uratować łapę :(( To jest niestety ta bardziej optymistyczna wersja ...jest też niestety podejrzenie że może to być nowotwór ;((( ale póki co musimy obserwować jak zareaguje na antybiotyki, narazie dostaje leki przeciwbólowe i było widać jak po zastrzyku poczuł ulgę że ból odchodzi... biduś.... A teraz z tej weselszej beczki - nadal jest super , jak do tej pory nie było ani jednego spięcia :))))) leon zaczyna mu wchodzić na głowę i szaleje mu koło nosa a Axel chyba traktuje go poprostu jak niesworne szczenie bo olewa go i pozwala na wszystko , mam nadzieję że tak już będzie - chyba najgorsze chwile mamy za sobą. Najgorsze jest to że Axel miał nie zostać kanapowcem .... niestety ma wielkie ciągoty do tego mebla... ;)) I jest potwornym pieszczochem , nie wiem co to będzie ale chodzi za mną krok w krok , nawet teraz trzyma swój wielki łeb na klawiaturze i prawie nic nie moge napisać :))) ciagle muszę coś kasować bo Axel pisze razem ze mną ( ciekawe co chce Wam przekazać ;))) Pozdrawiamy serdecznie Jutro postaram się wysłać jakieś zdjęcia :) Magda i Axel ;))) TRZYMAJCIE KCIUKI ZA AXELA :( niech będzie wszystko dobrze :( Quote
agnieszka30 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Boże......aż mnie ciarki przeszły........ Pozdrów ode mnie Magdę, wspaniała dziewczyna.... Trzymam kciuki za chłopaka... Quote
Asior Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 dalszy ciąg historii Axelka :( Bidak tak cierpiał i nikt tego nie widział :( Cześć No więc właśnie mówię że był bardzo dzielny bo nic po sobie nie dawał poznać .. :( Jak czekaliśmy na weta u was to zauważyłam że na tej łapie ma jakieś zgrubienie , potwierdziło sie to jak weszliśmy do gabinetu , bo Wasza pani wetka ;) od razu nas uprzedziła co i jak i że moga byc problemy ( oczywiście to dla nas nie stanowiło żadnej przeszkody ( wręcz przeciwnie ) całe szczęście że zabraliśmy go od razu bo tu przy leczeniu takiej zmiany liczy się ponoć każdy dzień , więc mam nadzieję że wszystko skończy się pomyślnie , a najważniejsze że może choć troche przestanie go boleć.... Ta zmiana to ponoć pozostałość po starym pogryzieniu , ponad rok temu mial z tego miejsca usuwany złamany ząb innego psa co go pogryzł( nasz wet mówi ze to właściwie po takim czasie nie do sprawdzenia , że np równie dobrze mógł sąobie tą łapę uszkodzić na kildziesiąt innych sposobów. Ale badźmy dobrej mysli :)) bo Axel jest napewno ;))) Po agresji nie ma śladu , psisko jest spokojne , wyglada na szczęsliwe i zaprzyjaźnione ze wszystkimi :)))))) Co prawda póki co preferuje moją skromną osobę ( nie chwaląc się oczywiście ;) ale Tomka tez zaakceptował i lubi go wyraźnie ale nie jest w swych uczuciach tak wylewny jak w stosunku do mnie , nie lubi np jak znikam za jakimiś drzwiami , niezależnie czy to są drzwi wyjciowe czy np do innego pokoju czy łazienki, siada przy nich, popiskuje i wlepia w nie swoje zdziwione smutne oczyska i przekrzywia łepek jakby pytał -"gdzie polazłaś , choć tu, przecież ja tu zostałem!!!!!!" Dzisiaj rano przywitał mnie ( ledwo nie zwalając mnie tym z nóg ) skokiem na klatę ( moją...) machając ogonem i zachowując się jak mały szczeniaczek...chyba zmiana środowiska wpłynęła na to, że zapomniał o swoich gabarytach ;)) Póki co tyle , wieczorem znowu napiszę , teraz muszę lecieć Magda ehhh w ostatniej chwili chyba go adoptowali..... Quote
kiwi Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 max zabrany z krakowskiego schroniska dokladnie rok temu tez mial zapalenie okostnej, tylko tam byla otwarta rana ktorej pzrez miesiacw schronisku zaden wet nie zgodzil sie ogladnac mimo naszych ciaglych prosb. tzreba bylo interwencji u pani Prezes zbye ktokolwiek go zobaczyl. na szczescie zabralysmy go do hotelu i noge udalos ie uratowac. narosl na kosci byla wielka, leczylismy dalacinem c, tez bylo zagrozenie nowotworem ale na szczescie sie udalo. Quote
rotek_ Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=173373192 ALE QRCZE NIE WIEM DLACZEGO W MINIATURCE ZDJĘCIA JEST FOTKA AXELA!!!:siara: NIE WIEM CO JA ZNOWU POCHRZANIŁAM....ZDOLNA TO MAŁO POWIEDZINE;D MOZE KTOS WIE JAK WSTAWIC TAM FOTKE GONZA?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.