Jump to content
Dogomania

Kraków - Axel, MA NAJWSPANIALSZY DOM NA ŚWIECIE!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 210
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ROTEK no Bartek jest tam kilka lat :) to potwór i raczej jest mixem bernardyna z kaukazem, ma za dużą kufe jak na benka.... jest olbrzymi, potwornie!!!!
ale myśle, ze do ułożenia :)

Posted

aha....skoro axel znalazł ten prawdziwy domek:loveu: ah oby każdy dzien był taki piękny.....
wtracajac do tematu...na aukcji pozostało jeszcze 9 dni...ja płace wiec po co wyrzycac kase w błoto i...wpadłam na genialny pomysł(hehehe ale ja skromna jestem)
moze dac na ta aukcje jakąś bide...tylko trzeba sie sprężać wymyślec jakis ładny tekst i wkleic zdjecia to jak wybierzesz jakiegos biedaka??? moze aukcja axela przyniesie komus szczęście:cool3:

Posted

jessuu ludzie jaki Axel jest wychwalany :)

nowe wieści :

Kolejne wieści :)
Byliśmy na dalekim spacerku i jest to nieprawdopodobne jakim karnym psem jest Axel!!!! :)))
Spacer az nim to prawdziwa przyjemność - nie ciągnie , pieknie chodzi na smyczy przy nodze , reaguje na wszystkie komendy!!!!
Wydaje mi się że jest nawet mniej zagubiony na spacerze niż w domu.
Zaraz po przyjeżdzie wchodząc na klatkę schodową był przerażony ( to był jedyny taki moment)przywarł do ziemi i nie chciała się ruszyć , chyba ma jakieś złe skojarzenia :( , ale jak wracaliśmy ze spacerku, poznał już klatkę i nawet drzwi wejściowe do mieszkania ( to naprawde bardzo mądry pies)
Jutro ciąg dalszy ( mam nadzieję że będą nadal równie dobre -trzymajcie za nas kciuki)
Pozdrawiamy :))

Posted

asior...gdzie ten psiak na allegro:angryy: :mad: zaraz cie noramnlnie kopne! szybko dawaj jakąs bide bo aukcja sie jeszcze skonczy....sprężaj sie asior, sprężaj...podaj link...moze jakies info o psie...cokolwiek

Posted

aga popros akuche na PM zeby szybciucho napisała jakis tekst o trawisie....ja jutro wstawim...no ja juz musze konczyc bo w zyciu sie nie położe:lol:

Posted

soory dziewczyny, padłam na fotelu:cool3:
Trawis ma allegro to nie ma sensu mu drugiego zakładać.

ten o którym ja myśle nie ma nawet wątku na dogo :( (pochrzanilam imiona, nie Oskar tylko Gonzo)

GONZO.Psiak ma ok. roku. Musieli mu amputować łapkę po wypadku....Jest przekochanym wesołym psiakiem. Jak podchodzi się do boxu psiak cieszy się jak wariat. Uwielbia mizianko i potrzebuje kontaktu z człowiekiem, gdyż mimo swej ułomności nie stracił swej radości zycia.....jedynie te oczy....spójrzcie...jak on patrzy....jedynie smutny wrok zdradza nam, że powoli do psiaka zaczyna docierać smutna rzeczywistość.....że jest sam, bez swojego człowieka.......







Posted

niestety nie wszystkie wieści o Axelu są wesołe :(
oto treść maila od Magdy:

Witamy Cię serdecznie wszyscy ;))
A więc ciąg dalszy wieści :
Właśnie wracamy z wizyty u naszych wetów-Axel miał zafundowany "fool servis" :) rtg, badania krwi , czyszczenie uszu, kropienie oczek itd itp.
Wniosek jest taki że Axel to wielki harciol- wogóle nie dawał po sobie znać że niestety bardzo cierpi- ta chora łapka to niestety nie będzie taka prosta sprawa :(
Początkowa diagnoza to bardzo stary odczyn zapalny pourazowy w wyniku którego doszło do zapalenia kości ( to go musi okropnie ciągle boleć :( , w tej chwili kość jest na etapie już częsciowej resorpcji , tkanka kostna zanika pozostaje tylko coraz wiekszy odczyn zapalny , mamy przejść 2 tygodniowe leczenie antybiotykami jest szansa że odczyn zacznie sie cofać i kość, a tym samym palec, da się uratować, jeśli nie, to trzeba palucha amputować aby uratować łapę :((
To jest niestety ta bardziej optymistyczna wersja ...jest też niestety podejrzenie że może to być nowotwór ;((( ale póki co musimy obserwować jak zareaguje na antybiotyki, narazie dostaje leki przeciwbólowe i było widać jak po zastrzyku poczuł ulgę że ból odchodzi... biduś....

A teraz z tej weselszej beczki - nadal jest super , jak do tej pory nie było ani jednego spięcia :))))) leon zaczyna mu wchodzić na głowę i szaleje mu koło nosa a Axel chyba traktuje go poprostu jak niesworne szczenie bo olewa go i pozwala na wszystko , mam nadzieję że tak już będzie - chyba najgorsze chwile mamy za sobą.
Najgorsze jest to że Axel miał nie zostać kanapowcem .... niestety ma wielkie ciągoty do tego mebla... ;))
I jest potwornym pieszczochem , nie wiem co to będzie ale chodzi za mną krok w krok , nawet teraz trzyma swój wielki łeb na klawiaturze i prawie nic nie moge napisać :))) ciagle muszę coś kasować bo Axel pisze razem ze mną ( ciekawe co chce Wam przekazać ;)))
Pozdrawiamy serdecznie
Jutro postaram się wysłać jakieś zdjęcia :)
Magda i Axel ;)))


TRZYMAJCIE KCIUKI ZA AXELA :(
niech będzie wszystko dobrze :(

Posted

dalszy ciąg historii Axelka :(
Bidak tak cierpiał i nikt tego nie widział :(


Cześć
No więc właśnie mówię że był bardzo dzielny bo nic po sobie nie dawał poznać .. :(
Jak czekaliśmy na weta u was to zauważyłam że na tej łapie ma jakieś zgrubienie , potwierdziło sie to jak weszliśmy do gabinetu , bo Wasza pani wetka ;) od razu nas uprzedziła co i jak i że moga byc problemy ( oczywiście to dla nas nie stanowiło żadnej przeszkody ( wręcz przeciwnie ) całe szczęście że zabraliśmy go od razu bo tu przy leczeniu takiej zmiany liczy się ponoć każdy dzień , więc mam nadzieję że wszystko skończy się pomyślnie , a najważniejsze że może choć troche przestanie go boleć....
Ta zmiana to ponoć pozostałość po starym pogryzieniu , ponad rok temu mial z tego miejsca usuwany złamany ząb innego psa co go pogryzł( nasz wet mówi ze to właściwie po takim czasie nie do sprawdzenia , że np równie dobrze mógł sąobie tą łapę uszkodzić na kildziesiąt innych sposobów.
Ale badźmy dobrej mysli :)) bo Axel jest napewno ;)))
Po agresji nie ma śladu , psisko jest spokojne , wyglada na szczęsliwe i zaprzyjaźnione ze wszystkimi :))))))
Co prawda póki co preferuje moją skromną osobę ( nie chwaląc się oczywiście ;) ale Tomka tez zaakceptował i lubi go wyraźnie ale nie jest w swych uczuciach tak wylewny jak w stosunku do mnie , nie lubi np jak znikam za jakimiś drzwiami , niezależnie czy to są drzwi wyjciowe czy np do innego pokoju czy łazienki, siada przy nich, popiskuje i wlepia w nie swoje zdziwione smutne oczyska i przekrzywia łepek jakby pytał -"gdzie polazłaś , choć tu, przecież ja tu zostałem!!!!!!"
Dzisiaj rano przywitał mnie ( ledwo nie zwalając mnie tym z nóg ) skokiem na klatę ( moją...) machając ogonem i zachowując się jak mały szczeniaczek...chyba zmiana środowiska wpłynęła na to, że zapomniał o swoich gabarytach ;))
Póki co tyle , wieczorem znowu napiszę , teraz muszę lecieć
Magda




ehhh w ostatniej chwili chyba go adoptowali.....

Posted

max zabrany z krakowskiego schroniska dokladnie rok temu tez mial zapalenie okostnej, tylko tam byla otwarta rana ktorej pzrez miesiacw schronisku zaden wet nie zgodzil sie ogladnac mimo naszych ciaglych prosb.
tzreba bylo interwencji u pani Prezes zbye ktokolwiek go zobaczyl.
na szczescie zabralysmy go do hotelu i noge udalos ie uratowac.
narosl na kosci byla wielka, leczylismy dalacinem c, tez bylo zagrozenie nowotworem ale na szczescie sie udalo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...