Jump to content
Dogomania

Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!


justysiek

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Niestety wieści sa i to złe!
Milva wraca z adopcji. Powód: żaden, pani po prostu nie jest taka doskonała jak miała być. Pozory znowu przekłamały fakty.
Karilka dostała od niej telefon.

Nie poradzę sobie jeśli nie uzbieramy nowych deklaracji, nie miałabym sumienia oddać Milvy do schronu.
W tym momencie nie potrafię myśleć realnie i powodem nie jest Milva, mam inne problemy. Niestety nie udzwignę tego sama.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Ania102']Niestety wieści sa i to złe!
Milva wraca z adopcji. Powód: żaden, pani po prostu nie jest taka doskonała jak miała być. Pozory znowu przekłamały fakty.
Karilka dostała od niej telefon.

Nie poradzę sobie jeśli nie uzbieramy nowych deklaracji, nie miałabym sumienia oddać Milvy do schronu.
W tym momencie nie potrafię myśleć realnie i powodem nie jest Milva, mam inne problemy. Niestety nie udzwignę tego sama.[/QUOTE]




Tracę wiarę w ludzi. W tych "dobrych". Ojej..

Link to comment
Share on other sites

nie byłam obecna na wątku ale historię Milvy znam od początku i z ukrycia ;) obserwowałam i tyle co mogłam to pomogłam . Wczoraj jak się dowiedziałam ,że wraca sunia z adopcji sama zadzwoniłam do tej osoby ,u której była Milva i powiem tyle : kobieta jest niestabilna i okropnie kręci , więc w ciągu kilku minut rozmowy podała trzy różne powody konieczności oddania psa i kilka wersji sytuacji życiowej . Mogła spokojnie wprowadzić w błąd Karilke bo przedstawia tak przekonujące wersje i myślę ,że sama wierzy w te swoje wizje , tylko ,że kiedy zadaje się jej konkretne pytania i żąda krótkich ,konkretnych odpowiedzi to zaczyna ściemniać. Niestety musiałam tej głupiej kobiecie uzmysłowić pewne kwestie odpowiedzialności nie tylko moralnej ale i prawnej po tym jak powiedziała Karilce ,"że pies przecież może zginąć" . A jeszcze najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze oprócz psa to ucierpi i to chyba bardziej jej 11 letni syn ,dla którego Milva stała się całym światem. Biedne dziecko ,dostawał histerii jak słyszał ,że matka rozmawia przez telefon o oddaniu psa. Naprawde obrzydliwa historia.
Jesli chodzi o konkrety to ta osoba ma przywieźć we wtorek Milve do Karilki , więc wszystko wróci do stanu z przed miesiąca , potrzebne będą deklaracje i ogłoszenia . Ponieważ Ania102 musi wyjechać na kilkanaście dni za granice przez ten czas będę dostępna na wątku i pw w każdej sprawie dotyczącej Milvy .
Nie pierwszy raz zdarza sie taka sytuacja powrotu z adopcji i nie ma co się załamywać tylko dalej szukać domu ,prawdziwego i lepszego.

Link to comment
Share on other sites

No nie mogę po prostu przetrawić. Milvunia, takie dobre, spokojne suczydło. Oddana jak przeczytana książka do biblioteki - fajna, ale nie muszę jej mieć. Kubo, nie ucz się od swojej mamy, zawsze z pełną odpowiedzialnością kochaj
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YUnPcvPvK8E/UV8SNKeGTAI/AAAAAAAABEE/SbIx7YqAhEU/w703-h711-p-o/Zdjęcie0011.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

rozwaliło mnie to zdjęcie :-( dobrze ,że nie ma mnie teraz w Łodzi (a może źle) bo nie zostawiłabym tej sprawy w kontekście tego dziecka , mam przerażające wrażenie ,że ta kobieta nie pierwszy raz robi emocjonalną krzywde własnemu dziecku :angryy:
Ania i Karilka bardzo osobiście to przeżywają więc proszę wszystkich w tej krytycznej sytuacji nie zostawiajmy ich bez pomocy , dajcie znać ,że los Milvy nie jest Wam obojętny

Link to comment
Share on other sites

Jestem załamana - kobieta kontaktowała sie ze mną, była bardzo rozsądna - wszystko co mówiła było przekonujące.. Albo ja zbyt łatwowierna. Niestety faktem jest to, ze Karilka juz nigdy nie przeprowadzi żadnej wizyty P/A, bo straciła czuja do ludzi.
Kuba rozwalił mnie na łopatki i bardzo żałuję, że chłopiec nie jest troche starszy - tak zeby mógł odpowiadać za siebie i swojego psa.
Jego mama jest zdolna aktorką, krętaczką i chachmętką. Do tego analfabetką, nie potrafiącą przeczytać Umowy Adopcyjnej. Po rozmowie a właściwie wysłuchaniu tego co ma do powiedzenia - niestety zagotowało sie we mnie i wybuchłam.
Po paru godzinach do tej cudnej pani, zadzwoniła mrs.ka. Wtedy wyszło na jaw, że jaśnie pani ma problem ze swoją osobowością, odpowiedzialnością i milion wersji na to, dlaczego psa juz nie chce.

Kolejny przykład, że pies, to według pospołu - zabawka.
Szkoda, że mały Kuba został tak oszukany i traci przyjaciółkę, którą pokochał od pierwszego wejrzenia.

Mam ogromne wyrzuty...
Przepraszam Milva :-(

Link to comment
Share on other sites

Karilka, przestań obwiniać siebie!!!. Piszesz, że rozmawiałaś z tą kobietą, że wszystko wyglądało normalnie i cudownie. Uspokój się!!!! Znamy ludzi nieraz całe lata i nagle wyłazi z nich jakaś paskuda. Jak możesz myśleć, że mogłaś lepiej "rozpracować" potencjalną kandydatkę na nową rodzinę dla Milvy. Tak się nie da, na prawdę. Jest to tylko kwestia szczęśliwego przypadku i szczęśliwego zakończenia dla pieska.
Piszesz, że nigdy już nie pójdziesz na wizytę PA - i co, chcesz się poddać??. Nie wyciągniesz ręki do kolejnego psiego (zwierzaczkowego) nieszczęścia??? Swoim "brakiem czuja" nie dasz szansy na własny dom dla kolejnej sieroty??? Wiem, że tak nie będzie. Po prostu masz straszliwego doła. Tragedię pogłębia świadomość rozpaczy dziecka, ale tak jak napisałaś - niestety chłopiec nie jest starszy i nie może odpowiadać za siebie i swojego psa.
Jesteśmy tu, cały czas z Tobą i Milvą.

Link to comment
Share on other sites

Mnie juz nic nie zdziwi...Strasznie chlopca szkoda,bo dla Milvy znajdzie sie dobry dom.Gleboko w to wierze.
Ale co ten biedny chlopiec musi czuc.
Oczywiscie bede dalej placic na Milve.Tylko niestety wyrownam w przyszlym miesiacu bo za ten miesiac dekl.juz do Pl wyslalam:shake:


Karilko zakazuje Ci sie obwiniac!Winna jest tylko ta wstretna,pozbawiona empatii kobieta!:angryy:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='pikola']Mnie juz nic nie zdziwi...Strasznie chlopca szkoda,bo dla Milvy znajdzie sie dobry dom.Gleboko w to wierze.
Ale co ten biedny chlopiec musi czuc.
Oczywiscie bede dalej placic na Milve.Tylko niestety wyrownam w przyszlym miesiacu bo za ten miesiac dekl.juz do Pl wyslalam:shake:


Karilko zakazuje Ci sie obwiniac!Winna jest tylko ta wstretna,pozbawiona empatii kobieta!:angryy:[/QUOTE]


ja tez deklaracje bede wplacac, poszukam czegos na bazarek, tylko mam problem z wysylka,rzadko jezdze do pl.
[B]Pikola[/B], w jakim landzie mieszkasz?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...