monika083 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 To na kogo przeznaczyc te 74 zl z bazarku? Moze na Gamze? Quote
monika083 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='Karilka']... na towarzyszke niedoli Milvy? :cool3:[/QUOTE] heh no dokladnie:D Przyda sie jej, co? Quote
__Lara Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='Ania102']Karilko dzięki jeszcze raz za wszystko:) W ogóle wszystkim dziękuję. Pańcia suni się odezwała?[/QUOTE] Kiedyś to musiało wreszcie nastąpić!!! :) Quote
pikola Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Dlugo mnie nie bylo a tu takie piekne wiesci. Ania102 to dzieki Tobie. Badz Milvo szczesliwa, jak tylko szczesliwy moze byc kochany Pies:multi: Karilko kawal dobrej roboty.Milva zaczyna nowe wspaniale zycie:loveu: Quote
Karilka Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 [quote name='pikola'] Badz Milvo szczesliwa, jak tylko szczesliwy moze byc kochany Pies:multi: [/QUOTE] Właśnie! Pięknie powiedziane pikola :loveu: Quote
Ania102 Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Niestety wieści sa i to złe! Milva wraca z adopcji. Powód: żaden, pani po prostu nie jest taka doskonała jak miała być. Pozory znowu przekłamały fakty. Karilka dostała od niej telefon. Nie poradzę sobie jeśli nie uzbieramy nowych deklaracji, nie miałabym sumienia oddać Milvy do schronu. W tym momencie nie potrafię myśleć realnie i powodem nie jest Milva, mam inne problemy. Niestety nie udzwignę tego sama. Quote
stepelkaa Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Ania102 napisał(a):Niestety wieści sa i to złe! Milva wraca z adopcji. Powód: żaden, pani po prostu nie jest taka doskonała jak miała być. Pozory znowu przekłamały fakty. Karilka dostała od niej telefon. Nie poradzę sobie jeśli nie uzbieramy nowych deklaracji, nie miałabym sumienia oddać Milvy do schronu. W tym momencie nie potrafię myśleć realnie i powodem nie jest Milva, mam inne problemy. Niestety nie udzwignę tego sama. Tracę wiarę w ludzi. W tych "dobrych". Ojej.. Quote
Ania102 Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Baba zaczęła kręcić, że ma problemy w mieszkaniu, później, że zdrowotne. Po prostu jej nie chce. Quote
mrs.ka Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 nie byłam obecna na wątku ale historię Milvy znam od początku i z ukrycia ;) obserwowałam i tyle co mogłam to pomogłam . Wczoraj jak się dowiedziałam ,że wraca sunia z adopcji sama zadzwoniłam do tej osoby ,u której była Milva i powiem tyle : kobieta jest niestabilna i okropnie kręci , więc w ciągu kilku minut rozmowy podała trzy różne powody konieczności oddania psa i kilka wersji sytuacji życiowej . Mogła spokojnie wprowadzić w błąd Karilke bo przedstawia tak przekonujące wersje i myślę ,że sama wierzy w te swoje wizje , tylko ,że kiedy zadaje się jej konkretne pytania i żąda krótkich ,konkretnych odpowiedzi to zaczyna ściemniać. Niestety musiałam tej głupiej kobiecie uzmysłowić pewne kwestie odpowiedzialności nie tylko moralnej ale i prawnej po tym jak powiedziała Karilce ,"że pies przecież może zginąć" . A jeszcze najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze oprócz psa to ucierpi i to chyba bardziej jej 11 letni syn ,dla którego Milva stała się całym światem. Biedne dziecko ,dostawał histerii jak słyszał ,że matka rozmawia przez telefon o oddaniu psa. Naprawde obrzydliwa historia. Jesli chodzi o konkrety to ta osoba ma przywieźć we wtorek Milve do Karilki , więc wszystko wróci do stanu z przed miesiąca , potrzebne będą deklaracje i ogłoszenia . Ponieważ Ania102 musi wyjechać na kilkanaście dni za granice przez ten czas będę dostępna na wątku i pw w każdej sprawie dotyczącej Milvy . Nie pierwszy raz zdarza sie taka sytuacja powrotu z adopcji i nie ma co się załamywać tylko dalej szukać domu ,prawdziwego i lepszego. Quote
Zuzka2 Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Szkoda psa,szkoda dziecka.Rodziców się nie wybiera,tak jak pies nie wybiera sobie pana.Ludzi się nie prześwietli w 100%.Dobrze,że Milva wraca i dostanie szansę na lepszy dom.Dzieciak zostaje. Quote
Shilomaniak Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Nie mam słów, nic nie rozumiem...pustka w głowie... Jak można coś takiego zrobić własnemu dziecku??????? Quote
Shilomaniak Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 No nie mogę po prostu przetrawić. Milvunia, takie dobre, spokojne suczydło. Oddana jak przeczytana książka do biblioteki - fajna, ale nie muszę jej mieć. Kubo, nie ucz się od swojej mamy, zawsze z pełną odpowiedzialnością kochaj Quote
mrs.ka Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 rozwaliło mnie to zdjęcie :-( dobrze ,że nie ma mnie teraz w Łodzi (a może źle) bo nie zostawiłabym tej sprawy w kontekście tego dziecka , mam przerażające wrażenie ,że ta kobieta nie pierwszy raz robi emocjonalną krzywde własnemu dziecku :angryy: Ania i Karilka bardzo osobiście to przeżywają więc proszę wszystkich w tej krytycznej sytuacji nie zostawiajmy ich bez pomocy , dajcie znać ,że los Milvy nie jest Wam obojętny Quote
Karilka Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Jestem załamana - kobieta kontaktowała sie ze mną, była bardzo rozsądna - wszystko co mówiła było przekonujące.. Albo ja zbyt łatwowierna. Niestety faktem jest to, ze Karilka juz nigdy nie przeprowadzi żadnej wizyty P/A, bo straciła czuja do ludzi. Kuba rozwalił mnie na łopatki i bardzo żałuję, że chłopiec nie jest troche starszy - tak zeby mógł odpowiadać za siebie i swojego psa. Jego mama jest zdolna aktorką, krętaczką i chachmętką. Do tego analfabetką, nie potrafiącą przeczytać Umowy Adopcyjnej. Po rozmowie a właściwie wysłuchaniu tego co ma do powiedzenia - niestety zagotowało sie we mnie i wybuchłam. Po paru godzinach do tej cudnej pani, zadzwoniła mrs.ka. Wtedy wyszło na jaw, że jaśnie pani ma problem ze swoją osobowością, odpowiedzialnością i milion wersji na to, dlaczego psa juz nie chce. Kolejny przykład, że pies, to według pospołu - zabawka. Szkoda, że mały Kuba został tak oszukany i traci przyjaciółkę, którą pokochał od pierwszego wejrzenia. Mam ogromne wyrzuty... Przepraszam Milva :-( Quote
Shilomaniak Posted April 25, 2013 Posted April 25, 2013 Karilka, przestań obwiniać siebie!!!. Piszesz, że rozmawiałaś z tą kobietą, że wszystko wyglądało normalnie i cudownie. Uspokój się!!!! Znamy ludzi nieraz całe lata i nagle wyłazi z nich jakaś paskuda. Jak możesz myśleć, że mogłaś lepiej "rozpracować" potencjalną kandydatkę na nową rodzinę dla Milvy. Tak się nie da, na prawdę. Jest to tylko kwestia szczęśliwego przypadku i szczęśliwego zakończenia dla pieska. Piszesz, że nigdy już nie pójdziesz na wizytę PA - i co, chcesz się poddać??. Nie wyciągniesz ręki do kolejnego psiego (zwierzaczkowego) nieszczęścia??? Swoim "brakiem czuja" nie dasz szansy na własny dom dla kolejnej sieroty??? Wiem, że tak nie będzie. Po prostu masz straszliwego doła. Tragedię pogłębia świadomość rozpaczy dziecka, ale tak jak napisałaś - niestety chłopiec nie jest starszy i nie może odpowiadać za siebie i swojego psa. Jesteśmy tu, cały czas z Tobą i Milvą. Quote
stepelkaa Posted April 25, 2013 Posted April 25, 2013 Boże tak mi szkoda tego chłopca również, pamiętam jak ja będąc w jego wieku się cieszyłam jak dostałam psa. Z tym, że on musiał Milvę oddać . I to zabiera mu ją własna matka która wcześniej mu ją dała.. Quote
__Lara Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Biedne dziecko, biedny pies :( :( :( :( :( o babsztylu nie będę się wypowiadać...Ja niestety przeznaczyłam już deklarację na innego psiaka i nie mogę teraz płacić na Milvę, super :( Quote
pikola Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Mnie juz nic nie zdziwi...Strasznie chlopca szkoda,bo dla Milvy znajdzie sie dobry dom.Gleboko w to wierze. Ale co ten biedny chlopiec musi czuc. Oczywiscie bede dalej placic na Milve.Tylko niestety wyrownam w przyszlym miesiacu bo za ten miesiac dekl.juz do Pl wyslalam:shake: Karilko zakazuje Ci sie obwiniac!Winna jest tylko ta wstretna,pozbawiona empatii kobieta!:angryy: Quote
monika083 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 [quote name='pikola']Mnie juz nic nie zdziwi...Strasznie chlopca szkoda,bo dla Milvy znajdzie sie dobry dom.Gleboko w to wierze. Ale co ten biedny chlopiec musi czuc. Oczywiscie bede dalej placic na Milve.Tylko niestety wyrownam w przyszlym miesiacu bo za ten miesiac dekl.juz do Pl wyslalam:shake: Karilko zakazuje Ci sie obwiniac!Winna jest tylko ta wstretna,pozbawiona empatii kobieta!:angryy: ja tez deklaracje bede wplacac, poszukam czegos na bazarek, tylko mam problem z wysylka,rzadko jezdze do pl. Pikola, w jakim landzie mieszkasz? Quote
monika083 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 [quote name='pikola']Baden-Württemberg,a Ty? ja hessen,a w BW kiedys mieszkalam:) No nic, myslalam ,ze znajde kogos do 100 km jezdzacego czesciej do pl, bo fantow mam sporo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.