Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marcin dzisiaj wyczesał Szyszkę ale to naprawdę nic... tyle ma tego futerka, leni się niesamowicie. Szyszka była dziś okropnie wykończona, zresztą chyba jak każdy psiak (wysoka temp.), ale gdy dotarliśmy nad wodę nie było mowy aby do niej weszła, na początku nawet nie chciała się napić z jeziora :) pływaka z Niej nie zrobimy :D Poznała też od razu Marcina jak ją zabierał z boksu, a radość okazywała skakaniem i buziakami :) już w ogóle się nie bała. Po godzinie spaceru zachowuje się jak aniołek, chodzi przy nodze i reaguje na każde zawołanie.

Kilka zdjęć z dzisiejszego spacerku i akcji "czesanie" :D









Do usłyszenia! :)

  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zamówiłam Szyszuni pakiecik ogłoszeń na bazarku i przy okazji troszkę rozszerzyłam jej tekst do ogłoszeń :)


Szyszka to urocza około 3-4 letnia dość duża suczka (mierzy 63 cm w kłębie i waży 40 kg). Zły los sprawił, że straciła swój dom i trafiła na ulicę... Bezdomna, niechciana, niekochana, w maju tego roku została zabrana do schroniska dla bezdomnych zwierząt, gdzie przebywa po dziś dzień. Na początku jest bardzo nieufna, boi się i cofa przy pierwszym spotkaniu. Gdy kogoś pozna robi się spokojniejsza i zmienia się w przytulaka lub w wulkan energii. Ma fantastyczną, puszystą sierść o którą trzeba bardzo dbać, gdyż leni się niesamowicie. Szyszka uwielbia jeść, miskę pełną jedzenia pochłonęła w 10 sekund, co w schronisku wprawdzie nie jest rekordem, ale z pewnością wynikiem godnym podziwu. Jej bardzo grzeczne zachowanie na spacerze jak i obcięte uszy świadczą o tym, że miała kiedyś dom. Spuszczona ze smyczy jest strasznie zagubiona i nie wie co robić. Wobec psów nie wykazuje agresji, na kotkach jeszcze testowana nie była. Siada i waruje na komendę, a potem wywraca się na plecy i daje się masować po brzuszku, oby jak najkrócej swojemu schroniskowemu opiekunowi, a jak najszybciej właścicielowi.

Sunia marzy o kochającym domku, najlepiej z ogrodem, po którym mogłaby swobodnie biegać. Schroniskowe życie za kratami jest dla niej smutne i pozbawione sensu, a przecież w jej psim serduszku jest tak wiele miłości, którą mogłaby obdarować swojego przyszłego właściciela. Gdyby tylko ktoś ją zechciał, gdyby tylko ktoś dał jej szansę by mogła pokazać jak wspaniałym jest psem. Szyszunia jest zaszczepiona i odrobaczona, dostanie też kupon na darmową sterylizację.

Kontakt w sprawie adopcji: [email protected], tel.: 668-452-677.

Sunia przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach.
Wiążące rozmowy w sprawie adopcji piesków należy przeprowadzać z pracownikami schroniska.

Posted

ania91sc napisał(a):
Na Borki :) możesz się z Nami zabrać w sobotę :)


Kompletnie nie mam pojęcia gdzie to jest :) Dzięki piękne - z chęcią dołączymy do Was z Mieszkiem!!!

Posted

Co nowego u Szyszki? :) Dziś nie miała okazji być nad stawem (chociaż i tak nawet łapki nie zamacza w wodzie)... Ale za to była z Marcinem na podwójnym spacerku w lesie :) Przez godzinę była czesana :D i można zdecydowanie powiedzieć, że uwielbia tą czynność :) Teraz pozbyła się całego zimowego futerka i wygląda po prostu bosko! :loveu:
Szyszka też niestety strasznie schudła... myślę, że minimum 3kg :(
Po czwartkowym spotkaniu pewnie zamieścimy nowe zdjęcia :)

Posted

Marcin dzisiaj miał na popołudniu do pracy i ja wzięłam Szyszkę na spacerek :) Jeść w ogóle nie chciała - myślę, że to przez te upały...
Szyszka to naprawdę cudowny psiak, na spacerku chodzi grzecznie przy nodze, praktycznie w ogóle nie ciągnie na smyczy, z psami grzecznie się wita i zdecydowanie boi się wody :) Była tak zdyszana, a nawet nóżki nie zamoczyła :)
W ogóle jak mnie zobaczyła przed boksem to skakała po całej klatce, tak się cieszyła, że może wyjść i sobie trochę pospacerować :)
Z każdym chce się przywitać i poprzytulać :) Psiak IDEALNY! :)

Posted

Wczoraj zadzwonili do mnie Państwo, że właśnie są w schronisku i szukają psiaka do adopcji, bo niedawno ich bernardyn odszedł... powiedzieli, że bardzo im się spodobała Szyszka i chcieli by usłyszeć więcej informacji na jej temat, powiedziałam wszystko co mogłam na jej temat no i oni na to, że raczej będą na nią zdecydowani ale muszą jeszcze przemyśleć sprawę i jak coś jutro przyjadą ją obejrzeć jeszcze raz, a dziś o 13 Szyszka pojechała do nowego domku - do Zabrza :) Ma być cały czas wolno puszczona wokół domu, kojec tylko jak przychodzą goście, Państwo bardzo mili i sympatycznie więc myślę, że Szyszce naprawdę się udało :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...