mi-la Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Dzisiaj dostałam opis zdjęć rtg.Niestety niewiele z niego rozumiem, w zasadzie nic nie rozumiem. Czy ktoś może mi to przetłumaczyc na normalny język... " W przypadku pani psa jestem prawie pewien, że występuje u niego dysplazja łokciowa spowodowana fragmentacją przyśrodkowego wyrostka dziobiastego kości łokciowej. Przede wszystkim, widoczne są delikatne zmiany zwyrodnieniowe widoczne w postaci silniejszej mineralizacji przyczepu więzadła międzykostnego bliższego, obecności osteofitu na doczaszkowej powierzchni główki kości promieniowej i po stronie przyśrodkowej nadkłykcia przyśrodkowego kości ramiennej. Poza tym, wyrostek dziobiasty na zdjęciu bocznym nie jest dobrze ukształtowany. Istnieje duże prawdopodobieństwo jego fragmentacji." W poniedziałek jadę z tym opisem i zaleceniami do lekarza, ale do poniedziałku to obawiam się, że niepokój przyczyni sie do siwych włosów. Sunia ma mieć zrobione jeszcze kilka zdjęć w innej projekcji, tak aby dziobasty był lepiej widoczny. Bardzo nie lubię tych jej zdjęć.Może nie tyle zdjęć co jej naćpania. Tu górę biorą wspomnienia, gdy mój 15 letni ONek niestety musiał odejść. Quote
saJo Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Jednym slowem, do dupy....:shake: k**** dlaczego weci robia sobie takie jaja, olewaja problemy, nie diagnozuja, wymyslaja jakies herezje na temat szkodliwosci promieni rtg, co oni k**** robili na studiach? Przecierz chcieli leczc zwierzaki, to do ch**** dlaczeg tego nie robia?? Sorry, ale musialam to powiedziec. mi-la napisał(a): " W przypadku pani psa jestem prawie pewien, że występuje u niego dysplazja łokciowa spowodowana fragmentacją przyśrodkowego wyrostka dziobiastego kości łokciowej. Dysplazja... mi-la napisał(a):Przede wszystkim, widoczne są delikatne zmiany zwyrodnieniowe widoczne w postaci silniejszej mineralizacji przyczepu więzadła międzykostnego bliższego, obecności osteofitu na doczaszkowej powierzchni główki kości promieniowej i po stronie przyśrodkowej nadkłykcia przyśrodkowego kości ramiennej. Dyschondroplasja.....przyczyna uwaza sie, ze jest nadmiar wapnia... mi-la napisał(a):Poza tym, wyrostek dziobiasty na zdjęciu bocznym nie jest dobrze ukształtowany. Istnieje duże prawdopodobieństwo jego fragmentacji." Dysplazja... Quote
ayshe Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 jw wyzej za saJo....kurna noz sie w kieszeni otwiera:mad: Quote
mi-la Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Czyli jednym słowem, w dwóch słowach...koniec złudzeń.A jeszcze miałam nadzieję. Dwóch mi powiedziało, że to nie dysplazja a trzeci mocno postawił mnie na ziemii.:placz: Wiecie, że ja jeszcze mam nadzieję?! A najgorsze jest to, że latam od 5 miechów po weterynarzach, robię wszystko co mi każą i wychodzę na tym jak zabłocki na mydle.I jeszcze do tego mam ogromne poczucie winy. Quote
saJo Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 mi-la napisał(a):Czyli jednym słowem, w dwóch słowach...koniec złudzeń.A jeszcze miałam nadzieję. Dwóch mi powiedziało, że to nie dysplazja a trzeci mocno postawił mnie na ziemii.:placz: Wiecie, że ja jeszcze mam nadzieję?! Nie widzialam zdjec, pisze ze to dysplazja na podstawie opisu, ktory wkleilas. Natomiasy dysplazja stawow lokciowych, to cos innego niz biodrowych. (samo slowo dysplazja oznacza znieksztalcenie i degeneracje danego stawu, w czym uczestnicza wszystkie struktury budujace, czyli kosci, chrzastki, wiezadla). Po operacji pies calkowicie wraca do zdrowia. (oczywiscie jesli zrobi sie ja dobrze...) mi-la napisał(a): A najgorsze jest to, że latam od 5 miechów po weterynarzach, robię wszystko co mi każą i wychodzę na tym jak zabłocki na mydle.I jeszcze do tego mam ogromne poczucie winy. Tego komentowac nie bede. Quote
Pyros-Aga Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 mi-la napisał(a):Czyli jednym słowem, w dwóch słowach...koniec złudzeń.A jeszcze miałam nadzieję. Też miałam nadzieję jak usłyszałam wstępną diagnozę, potem już po kompleksowych badaniach- na 100% dysplazja. Dla mnie katastrofa- mam bardzo żywego psa, a tu taki wyrok :shake: Ale okazuje się, że da się z tym żyć i to na pełnych obrotach. Jesteśmy dwa lata po zabiegu pectinectomii ( czy jakoś tak) i nigdy nie było nawet najmniejszego znaku nawrotu. Pies skacze przez przeszkody, biega i szaleje do woli. Oczywiście ja mam lekkiego stresa przy skokach, ale jego to nie rusza :loveu: Uszy do góry- będzie dobrze, ważne żeby sunia była szczęśliwa- z dysplazją da się wytrzymać :loveu: Ps. Zabieg był jak Pyros miał 6 miesięcy. Quote
mch Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 upssssssssssss, mila , przykro . ja mam psa z dysplazją stawu łokciowego . weci tez pletli ze histeryzuje ze sie pies uderzyl . trafilam do fachowca jak pies mial 0,5 roku , o m-c za późno,u nas niestety to co sie zfragemntyzowalo zniszczylo staw , jak kamyk w bucie mniej wiecej to chyba dzialalo. Quote
14ruda Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Tyż mam psa z dysplazja bioderek i żyjemy:p .Sama panikowałam,ze to juz koniec moj pies jest kaleką.Ale dajemy rade.Dostaje preparat na stawy,ma ograniczone niektóre aktywności:cool1: ,ale nie jest przez to mniej szcześliwa.Do tej pory nie manifestuje klinicznie dysplazji:razz: .Wyszła przy profilaktycznym prześwietleniu.Bedzie dobrze!Zobaczysz!:p Quote
ayshe Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 ja mialam w zyciu jedna dysplastyczke.miala ciezka dysplazje-E.zadne tam C,zwlaszcza noch zug.to mozna olac-niemcy tak robia,dlaczego?ja uwazam ze slusznie ale nei bede sie rozpisywala bo spadam zaraz na zajecia.zreszta pewnei to i tak wiedza wszystcy.dobra.wracam do fruxie...otoz ona nei miala objawow klinicznych a ja gooopia przeswietlilam ja dopiero na rodowod:roll: .i szczeka mi opadla.teraz mam schize.ostatnio dysplazje[srednia]miala vanta.i zostala w usa z tego powodu.ma mila kochajaca rodzinke,jet po sterylce.sv wprowadzilo przeswietlenia na ed-i to powinno byc bezwzglednie robione.do tego hodowcy powinni poinformowac nabywce zeby nei futrowac szczeniaka czym sie da -ludize boja sie krzywicy,ze uszy nei stana i td.dla onka oznacza to kalectwo,problemy z kregoslupem,itd....czesto rowniez podawanie karm large breed itp daje problemy z lokciami,barkami[ocd,i ed].aczkolwiek sklonnosci do ed sa dziedizczne. Quote
mi-la Posted May 26, 2007 Author Posted May 26, 2007 Dzięki Wam dziewczyny za słowa otuchy. Właśnie policzyłam, że suczysko w poniedziałek będzie miało kolejną sesję zdjęciową...cos około 8 zdjęć.Lekarz zalecił też biodra.Ta poniedziałkowa sesja ma postawić kropkę nad i. Ja nie bałam się, że sunia będzie miała krzywicę lub jakieś inne problemy z układem kostnym i to nie dlatego, że taka mądra byłam tylko...żaden z moich psów nigdy nie chorował na takie przypadłości więc w pewnym stopniu to wykluczałam.Faktem jest ,że chciałam by sunia rozwijała się prawidłowo i ścisle dostosowywałam sie do zaleceń. Zastanawiam sie czemu wszyscy machaja przed oczami HD a nikt o ED nawet nie wspomni. Przynajmniej mój hodowca to przmilczał.Z tego co widzę to jest dość częsta przypadłosć a jakos jest skrupulatnie pomijana. Weterynarze też jakby zapomnieli, że cos takiego istnieje.Najlepiej jest wg nich czekać albo stwierdzić na oko enostozę i pakować wapno do bólu...najlepiej w zastrzykach.Szlag mnie zaraz trafi! Wiecie jak patrze na to moje suczysko to aż serce pęka. Pełne energii z... ograniczoną wolnością...bo przecież nic nie wolno ani biegać, ani skakać...tak jakbym jej całe dzieciństwo zabierała. No cóz...teraz tylko przetrwać do poniedziałku. Quote
ayshe Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 no niestety sporo hodowcow olewa ED.nie tylko wyszkolenie.wymogi dla psa/suki hodowlanej to po 1 zdrowie,po 2 charakter a po trzecie wyglad. Quote
mi-la Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Miała być kropka nad "i" , ale nie ma.Suni zrobiono dziesięć zdjęć, które znowu pojechały do opisu. Z tego co mi powiedziano, alternatywą operacji jest jeszcze podanie Bonaharenu po który mam zamiar jechać, bo jakoś mam kłopoty z namiarem kogos kto to sprowadza. Teraz już tylko czekamy czy jest fragmentacja czy nie ma i co dalej planuje "prowadzący". Strasznie suczysko ponaciągane po tych zdjęciach...odbiło sie to niestety na łapie bo znowu kuleje. Czy ktoś z Was używał z pozytywnym skutkiem tego Bonharenu lub czegos podobnego? Quote
ayshe Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 timon eddiii mial cos tam wstrzykiwane ale nie pamietam a eddiii wyjechala obijac sie na 2 tyg.:roll: :mad: Quote
Eddiii Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 mial dwie iniekcje hyalganu w stawy lokciowe. efekt u nas bardzo dobry. a wyjechalismy na 3 Quote
mi-la Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 U nas tfu, tfu jak na dzień dzisiejszy wszystko wraca do normy. Tzn. po podaniu bonharenu 6 iniekcji suczysko nie kuleje. Jednak miesiąc mamy odczekać nim zaczniemy się wzruszać, że już wszystko dobrze. W razie gdyby jednak kulawizna wróciła to artroskopia nieunikniona. Ja już jednak popadłam w jakąś paranoje i pilnuję żeby się nie przeforsowywała, zbytnio nie szalała, itp...chyba za bardzo się boję, że kulawizna wróci. Dobrze, że jest ciepło to jeździmy popływać choć z kondycją u niej cieniutko. No, ale nie może być inaczej skoro miała wieczny zakaz robienia prawie wszystkiego. Na samych spacerach trudno jest wyrobić kondycję. Pod koniec sierpnia będzie kolejna sesja zdjęciowa i...zobaczymy co tam u łokci słychać. Quote
mi-la Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Bardzo bym chciała by już było z górki...jednak spokoju chyba doznam dopiero w sierpniu. Dwoch ortopedów i dwa różne zdania...choć nie do końca. Jeden stwierdził, że nie widzi wyrostka dziobiastego (czy jakoś tak) i zalecił otawrcie, by sprawdzić co się z nim dzieje.Brał pod uwagę, że może sie mylić i jak stwierdził ...najwyżej sunia przejdzie nieszkodliwy zabieg. Drugi zalecił bonaharen bo wg niego, już sam kwas hialurynowy na to co on widzi na zdjęciach powinien pomóc. Po podaniu ostatniego zastrzyku, o czym juz pisałam, powtórka zdjęć i wtedy się okaże co dalej. Suka po zastrzykach ma się dobrze tylko pancia ją traktuje jak inwalidkę. Quote
ayshe Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 :diabloti: ty uwazaj z traktowaniem onka jak inwalide bo potem mozna sie obudzic z ta...nooo....reka w nocniku.....:cool3: :evil_lol: Quote
PATIszon Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Aga i Eto napisał(a):poradźcie mi-li jakiegoś dobrego weta... niech już nie męczy tej swojej małej ...ayshe napisał(a):dr.Janicki.mam do niego pare wontow ale do kogo ja nie mam? BeataG napisał(a):Popieram - z tym samym komentarzem. :evil_lol: Ja tylko dodam, ze 180 zl za konsultacje... Ale jak przeczytalam caly watek to wiem, ze nie ma co oszczedzac na wecie..... Jutro tam dzwonie! Ps. mi-la zdrowka zycze i zadnych wetow konowalow w przyszlosci! Quote
RagA Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 buziaki dla suni :buzi: niech wraca do zdrowia:fadein: a wetom nalezy sie :lmaa: Quote
LAZY Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Matko! Przeczytałam wszystko od początku do końca i jestem w szoku!:-o Widzę, ze my mamy mnóstwo szczęścia jeśli chodzi o weta. Na dzień dobry (pierwsza wizyta) pies dokładnie zbadany, osłuchany. Potem kontrolne RTG, bo warto sprawdzić dla spokoju, wszelkie badania krwi zalecane. Jak coś nie tak na skórze odrazu zeskrobina, jak coś podejrzanego z sercem to EKG i USG...Matko moze tanie to nie jest, ale przynajmniej wie człowiek na czym stoi. Ida w wieku 4 miesiecy miała RTG i stwierdzono luźne stawy. Nie było nigdy objawów klinicznych. Pectinectomi nie robilismy, bo łapy były dobrze ustawione i zabieg nic by nie dał. Obecnie brak jakichkolwiek objawów dysplazji. Chociaż Ida jest ciagle na lekach na stawy. Pewno teraz zrobimy kontrolne RTG przy okazji sterylki i okaże sie czy dypslazja jest czy jej nie ma (na pewno jest, ale mam nadzieje, ze lekka). Oczywiście ja ja traktuje jak dysplastyka, ale niestety majac ON nie da się ograniczać ruchu do minimum, bo pies wariuje. Mi-la współczuje niedouczonych wetów i tylu problemów. Mam nadzieje, ze teraz jest wszystko OK. A biodara wyszły Wam czyste? Quote
ayshe Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 u nas wiekszosci wyszly noch zugellasen.nikt koncowo jeszcze nei przeswietlal.psy pracuja normalnie.maja treningi obrony dosc intensywne itd.bez problemow.szira ma na jednym stawie dysplazje ale odkad jest w formie nie ma objawow klinicznych. ja mam hodowlane oczywiscie czyste na przod i na tyl.tak sammo chita ed0/0,hd normal.shado ed 0/0 hd fast normal. Quote
mi-la Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 Dzięki Wam dziewczyny za dobre słowo. Co do niedouczonych wetów to mam dziwne wrażenie, że tak z 75% jest takich. Niby wszyscy konczą to samo a jednak różnice w wiedzy ogromne. Nie wiem, może zacznę na wizytach sprawdzać indeksy, albo chociaż dyplom;) . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.