Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 188
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mi-la napisał(a):
Tak jak pisałam wczesniej dostosujemy się do rad saJo i jak wszystko wróci do normy to może jednak zmienię karmę.
ayshe...wspominalaś w innym wątku o bewidogu i chyba tego sprobuje moja sunia.

mi-la...bewidog nie futruje psa bo to lysa karma.ja tak wole bo mi psy rosna normalnie,powolutku i spokojnie.ale....bewidog wymaga suplementacji a wlasciwie nie posilek z karma tylko dodatkowy taki malutki posilek .zmienia sie suplementacje w trakcie rozwoju psa czyli do 20 miesiaca czasem samcom potrzeba do 2 lat.z donkami jest tez trioszke inaczej bo tutaj jestem za zachowaniem masy kostnej ale bez zbyt duzego przerostu wzrostu i wagi.

Posted

Ale jęsli podokładam to wszystko o czym wspominałąś to bewi dędzie dobre?
Cieszyłąm sie, że szybko rośnie a tu d....więc może karma, która to troszkę spowolni będzie ok.
Ona ma dokladnie 5 miesięcy i 5 tygodni a już nie ma ani jednego mleczaka. Myślałam, ze to norma, ale wet stwierdził, że troszke za szybko.
Wagi nie ma zbyt dużej ( aż się boję napisać bo nie wiem czy to nie za mało) bo 19,5 kg. tylko w górę poszła strasznie.No i zaczęły sie problemy .

Posted

onki po prostu nie daja rady na wypasionych karmach.to tylko moja teoria wprawdzie ale coraz bardziej w nia wierze patrzac na swoje psy i na to co dookola.niemozliwe jest bowiem zebym miala zdrowe psy bez zapalen kosci,problemow z aparatem ruchu az do poznej starosci i smierci a inni mieli bez powodu.jeszcze 100 lat temu to byly kompletne wiesniaki zywione nie za bardzo....a teraz....sklad karm typu RC jest super.tak super ze az za bardzo.psiak rozwija sie za szybko.my sie cieszymy ze tak ladnie szybko rosnie.ale organizm onka,genetyczne uwarunkowania jego rozwoju[a to podkreslam mloda rasa]nie daja rady.to samo jest z dziecmi.uwazam ze we wszystkim nalezy trzymac umiar.psu mamy pomagac a nie faszerowac ile wlezie.onek ma prawie dwa lata na rozoj.po co robic to w 8 miesiecy na przyklad.a wyroski kolczyste rosna sobie dalej.....i 10 letni on nie jest w stanie pracowac na pozorancie albo byc w ruchu przez 8 godzin....:shake:

Posted

I tu ewidentnie widać zmęczenie materiału...moja sunia ma 5 miesiecy i jeden tydzień.
I juz wiem co jeszcze było w zestawie zastrzyków....fosforan wapnia.
I jeszcze jedno...właśnie przed chwilka przyjżałam sie łapom suni i...osiadły nisko i tak się rozłażą, że wyglądaja jak kacze. Co ciekawsze mam wrażenie, że z dnia na dzień a nawet z godziny na godzinę są coraz szersze i bardziej "rozlazłe".

Posted

mi-la
zbadaj suce poziom wapnia i fosforu, bo ja ma wrazenie, ze cos tu jest nie tak. Wala ci w psa fosfor i wapn, a nie wystarczy dac psy mineraly, one musza jeszcze byc w odpowiednich proporcjach. Nadmiar minerlow, tez powoduje powstawanie zmian krzywiczych. Wogole, ja jestem raczej przeciwna podawaniu pojedynczych witamin czy mineralow psu, chyba ze ewidentnie wyjdzie niebor czegos. Tak naprawde wszystko ze soba wspolpracuje i raczej jestem za podawaniem kompleksowych preparartow mineralno-witaminwych. Np. na kostnienie najwiekszy wplyw ma odpowiedni stosunek wapnia i fosforu, oraz wit. A, D i C. Poza tym, trzeba uwazac na magnez, po wspolzawodniczy z wapniem podczas wchlaniaia w jelitach i jego nadmiar moze prowadzic do niedoboru wapnia. Wit. A i D sa rozpuszczalne w tluszczach, wiec zbyt chude jedzenie tez moze poodowac ich niedobor.

Posted

dokladnie.rowniez nie bardzo do mnie przemawia podawanie jednego makro czy mikro elementu chyba ze wystepuje niedobor ale tez trzeba sie zastanowic czego.jesli chodzi o uwapnienie to saJo ma racje i rzeczywiscie najlepsze rezultaty daje podawanie kompleksowe z uwaga na magnez[nie przeginac]ale tez np.wiadomo jest ze wit.C ma tutaj duze znaczenie.czasem jak jakis szczenior ma klopoty z sztywnoscia ucha tj po postawieniu uszu koncowki mu chodza to podaje wit.c wzbogacajac o nia suplement.wazne tez w czym podaje sie suplement.

Posted

Eddiii napisał(a):
hm, a w czym podawac algolith ?


Z tego co ayshe mi kiedyś mówiła algolith możesz podawać normalnie do posiłku:lol: co prawda szira je bewi doga +łyżeczka jedzonka z puszki i wtedy podaje algolith (tzn ja daję algi)

Posted

Badanie na fosforan wapnia zostawiłam sobie na jutro...czysta premedytacja. Zastanawia mnie czemu wet za jednym zamachem nie zrobił pełnych badań krwi.W ogóle mam wrażenie, że to co mogą zrobic za jednym razem dzielą sobie na nastepny raz.Tylko z tego co widze to te nastepne razy jakos psu nie służą. Jedna zamiast mi leczyć grzybicę każe mi dawać na poprawę okrywy włosowej i dopiero jak blacki ogromniaste to to zeskrobiny i leczenie. Drugi dał zastrzyki i na tym zakończył "leczenie" bo...musimy zaczekać. Szczerze mówiąc wolę iść zrobić wszystkie potrzebne badania za jednym podejściem a nie łazić po trzy razy w tygodniu zostawiając multum kasy.
Dziś jeszcze kopa z krwią, ale tylko jedna.Następne już były ładne.
Mam nadzieję, że już tak zostanie, że to nie chwilowa poprawa.
I teraz mam pytanie...tylko nie linczujcie...załużmy, że decyduję sie na bewidoga bądź nutre lub bosha choć wzięłam też pod uwagę brit...to co do tego jeszcze podawać? Jak na moje laickie oko to te karmy składy maja podobne, więc też nie wiem która.
Powoli zaczynam sie bac karmić własnego psa.

Posted

mi-la
Skad ty wlasciwe jestes? Moze na frum ktos polecilby ci dobra lecznice?
Sklady karm trzeba sie nauczyc czytac, bo to tylko na pierwszy rzut oka wyglada tak samo. Np. czym innym jest karma z dodatkiem, a czym innym o smaku kurczaka :D
Co mozesz dawac....twarozek, jogurt, mleko (lae uwaga! nie kazdy pies trawi mleko!)szyje indycza, korpusy z kurczaka, kosci wolowe, wywar z gotoanych lapek kurczaka, miodek, jajko surowe, podroby wszelkiego rodzaju, owoce, warzywa. Wszystko oczywiscie w umiarkowanych ilosciach. Moje psy codziennie dostaja cos, jednego dnia to jest twarozek z miodem, drugiego wolowa kosc, nastepnego prasowane kosci, kolejny dzien to szyja indycza na deser, a nastepny wedzone ucho lub penis, a ostatni dzien tygdnia korpus z kurczaka.
Generalnie najlepiej dawac roznorodne dodatki do jedzenia, wtedy o wiele mniejsze szanse, ze przedobzymy. Do tego uwazaj, zeby nie zrobic z psa francuskiego pudelka, ktory bedzie grymasil przy jedzeniu i domagal sie chudej wolowinki zmielonej dwa razy maszynka, najlepiej jako posilek daj miche suchego, a jak wszystko zje to dodatkowy posilek w postaci czegos ekstra (ta porcja suchego moze byc troszke mniejsza niz normalnie).

Posted

Obecnie jestem w stolycy Gór Świętokrzyskich i obawiam się, że nie ma tu żadnej dobrej lecznicy.Odwiedziłam już dwie z polecanych...została już tylko jedna. Mam dziwne wrażenie, że tu sami specjalisci od świnek, koni itp. Zastanawiam się czy nie zabrać suni na Śląsk.Może tam w końcu trafi się wet, który przestanie zdzierać a zacznie leczyć.Bo teraz to kojarzy mi sie to z leczeniem zęba...jednego dnia poogląda i 100, drugiego rozwierci i 100 trzeciego zacznie leczyć i 150 a czwartego da plombe i 200.A na koniec sie jeszcze okaże, że to nie ten ząb bolał.
Na naukę chyba nie jest za późno więc zaczne "czytać" składy karm.
To, co wymieniłaś to sunia prawie wszystko dostawała, prócz miodu, bo o nim przeczytałam dopiero dziś i korpusów i karków.Tzn dostawała to, ale poobierane, czyli samo mięso. A można dawać całe? Nie jestem jednak do końca przekonana co do kości wołowych bo ona je obgryza do romiarów mieszczących się w paszczy i...połyka. Nie wiem czy to strawi czy może jednak taki kawałek gdzieś utknąć?
Na szczęście sunia jest wszystkożerna i wrzuciłaby w sibie wszystko tylko ja mam od pewnego czasu lęki strachu.

Posted

Korpusy i szyje dawaj na surowo, bez zadnego obierania mieska. Pies ma zeby, to sobie da rade. Skoro sucz zjada kosci, to znaczy ze albo to nie sa kosci wolowe, albo dajesz nieodpowiednie kosci. Dawaj kosci dlugie, te z glowkami, gwarantuje Ci, ze bedzie miala zajecia na pol dnia, a kosc bedzie nie ruszona (tylko chrzastki, sciegna itp. beda obgryzione i to nie w calosci).
Nie mow, ze zje taka kosc (no tu sa akurat dwie kosci)



Jedzonko oczywiscie musisz wprowadzac powoli, czyli jesli dietka pomoze, przestawiasz suczke powoli na suche, na poczatku rozmoczone, potem suche suche. Jak bedzie git, to raz na kilka dni daj jej cos, tak, zebys wiedziala po czym bedzie miala biegunke, jesli takowa jej sie przydazy. Jak dasz jednego dnia np. szyje indycza, czekasz dwa dni. Jak nie bedzie rewelacji, trzeciego dnia mozesz sprobowac twarozek. Po trzech dniach np. korpu z kurczaka. Po nastepnym trzech twarozek z jajkiem, itd.

Posted

Matko....z taką kością to miałabym spokój dwa dni!
Nie wiedziałam, że można na surowo korpusy dawać.Zastanawiałąm się co wszyscy widzą w tych korpusach skoro po obraniu zostaje na dwa mlaśnięcia. Co do kości wołowych, to tylko parę razy udało mi się kupić długie.Ostatnio kupiłam wołowe jakieś takie porąbane i to te sucz połykała.Całkiem mozliwe, że to świnizna była .
Dzięki Ci saJo za cierpliwość i łopatologiczne tłumaczenie.
Zrobię sobie podręcznik żywieniowy psa, łącznie z przepisem na dietę.
A piesa masz ślicznego...

Posted

Korpusy maja chrzastki itp., najleprze sa takie korpusy, gdzie zostaly odciete tyle lapy, a nie cwiartki, wtedy zostaje wiecej mieska. No i sa tanie :eviltong: Ja najczesciej kupuje dw cale kurczaki, odcinam skrzydelka, udka i piersi (nie przykladajac sie jakos szczegolnie dbrze do tego) i korpusy daje qndlom.
Taka dluga kosc najlepiej przeciac na pol, albo nawet na trzy czesci (dwie glowki i trzon) i dawac na raty, np. jedna w tygodniu. Psy bardzo lubia szpik kostny, ktory jest bardzo wartosciowy pod wzgledem odzywczym. Moje qndle maja nadzwyczaj dlugie jezory, jak maja mozliwosc wylizania szpiku :evil_lol:

Posted

Ale smaczniutką kość:loveu: Aż mnie wzięła ochota aby się przebiec do mięsnego.
Nie raz babcia przynosi Łosiowi taką nogę wieprzową z mięchem. Ogólnie to pies może jeść kości jako dodatek do końca swoich dni? czy jest jakieś przeciw wskazanie aby np.10 letni już nie jadł


Kacper

Posted

Jesli pies nie ma z nimi problemu, to nie ma przeciwwskazan. Pamietac tylko nalerzy, ze jelita 10-cio letniego psa pracuja troche slabiej, wiec nie nalezy przesadzac kosci. Krotko mowiac: z rozsadkiem.

Posted

saJo napisał(a):
Jesli pies nie ma z nimi problemu, to nie ma przeciwwskazan. Pamietac tylko nalerzy, ze jelita 10-cio letniego psa pracuja troche slabiej, wiec nie nalezy przesadzac kosci.

niektórych 8miesięcznych też :placz: i pańcia taka niedobra jest bo tylko to suche i rybe daje... i ostatnio smakołyczków troche :diabloti: a inne psy to tak dobrze mają... :shake:

Posted

Moje tez maja dobrze, bo dropsy dostaja ostatnio :razz: tylko pancia im wyzarla te czekoladowe :evil_lol: No i maja do obgryzania wolowe kosci sprzed tygodnia :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...