Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny jadące po szczeniaki - bardzo Was proszę poróbcie maksymalnie dużo zdjęć. Szczególnie tym, które tam zostaną oraz luźnej mamusi. Muszę mieć materiał na facebooka aby ludziom było łatwiej zrozumieć jak poważna jest sytuacja.

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O losie, jak to draństwo muli...

[quote name='Wilejkaros']Odzyskałam hasło do profilu ;)))

Sleepingbyday, masz PW ode mnie. Jak tu się pozmieniało podczas mojej nieobecności (w sensie dogo).
A' propos wątku: koleżanka mojej mamy jest chyba tel umówiona z nika_85 na wyjazd jutro, 1 psiak (mam nadzieję, tfu, tfu) trafi już jutro do niej do domu. Druga osoba miała się dzisiać "przemówić" z rodziną i dać znać bezpośrednio tej koleżance mojej mamy (razem pracują).


Jestem z Ciebie dumna;) Ale pamiętasz, że jakby co, masz dwa w gratisie;)

[quote name='Abrakadabra']Sorry, ale czy ktoś mógłby podsumować wszystkie ustalenia z dnia dzisiejszego i przedstawić plan na jutro?
Umówiłam pewną przecudowną vet na jutro (jakby co) w celu pierwszego odrobaczenia. Do SBD nie mogę się dodzwonić.

Ustaliłysmy, że jutro przyjeżdżają te, które mają zaklepane tymczasy: ja mam 3 tymczasy+ jeden chyba ds o którym pisze Wilejkaros, czyli 4, chyba, że jeszcze coś się uda załatwić, wtedy więcej.
Reszta zostaje z matką. Sbd mówiła, że Dorota (Abra, to Ty?), być może by dała radę podjechać w tygodniu lub w przyszły weekend tam na miejsce w celu odłowienia suki. Wtedy by się zabrało resztę a w międzyczasie szukało reszty chętnych do opieki (awaryjnie nika 1 sztuka i osoba z Gdyni, z którą rozmawiała Sbd). Nika ma się upewnić, czy suka mogłaby trafić do Psiego Anioła.
mtf zalesie ma w poniedziałek popertraktować z gminą (trzymam kciuki;) ), żeby pokryli koszty odławiania suki. Jak na mój gust powinni co namniej w mankiet całować, że chce się od nich taką "producentkę szczeniaków" zabrać. To tak z grubsza
A, i mają jechać do lecznicy na tarchominie, bo nie było pewności po południu co będzie tutaj, więc zadzwoniłam juz tam ale jakby co, to można zmienić, a nawet zmienić chetnie, jeśli Abrykadabry lecznica by miała akurat na miejscu karmę dla szczeniąt (bo na tarchominie będzie dopiero w poniedziałek). No i z tego, co rozmawiałam z lekarzami tam, to jutro tylko przegląd+ odrobaczanie "na wynos" o ile nic się nie będzie z maluchami działo.

[quote name='Ekiana']Hej, nadaję info na facebooku, na profilu 4DogS. Mnie także brakuje podsumowania konkretów, gubię się. Z tego co zrozumiałam jutro zabrane zostaną tylko suczki aby matka wracała do pozostałych dzieci i można było ją w późniejszym czasie wyłapać i wysterylizować oraz zabrać resztę szczeniąt jak znajdą się dla nich bezpłatne domy tymczasowe lub stałe. Tak?:)

Numer telefonu do Ludwy jest na facebooku jako kontakt:
http://www.facebook.com/events/283161438440165/

Ekiana, wszystko w odpowiedzi powyżej chyba zawarłam:)
i oby mi dogo tego elaboratu w ppustą przestrzeń nie wysłało!;)

Posted

Na szczęście nie posłało. Już nadaję na facebook. Dziękuję. Dziewczyny, pamiętajcie robić jutro sesje zdjęciowe wszystkiemu co się tam poruszy :)

Posted

[quote name='ludwa']Sbd mówiła, że Dorota (Abra, to Ty?), być może by dała radę podjechać w tygodniu lub w przyszły weekend tam na miejsce w celu odłowienia suki. Wtedy by się zabrało resztę a w międzyczasie szukało reszty chętnych do opieki (awaryjnie nika 1 sztuka i osoba z Gdyni, z którą rozmawiała Sbd). Nika ma się upewnić, czy suka mogłaby trafić do Psiego Anioła.
mtf zalesie ma w poniedziałek popertraktować z gminą (trzymam kciuki;) ), żeby pokryli koszty odławiania suki. Jak na mój gust powinni co namniej w mankiet całować, że chce się od nich taką "producentkę szczeniaków" zabrać.
[/QUOTE]

W tamtym roku gmina Grójec miała podpisaną umowę z jakimć hyclem. Jeśli została ona przedłużona, to obawiam się, że nic tam po nas.
Najprawdopodobniej wezwą do odławiania tego Pana... Taj jak pisałam wcześniej - nie wiem, co działo się z wyłapanymi psami.
Jeśli chcemy to zrobić nieoficjalnie, to być może uda mi się pojechać tam w przyszły weekend. Z tego co piszecie wynika, że schwytanie tej suki nie będzie takie proste.
Poczekajmy na Mtf Zalesie, zobaczymy jakie przyniesie nam wieści.

Co do weta, to jeźdzcie na Tarchomin, nie będziemy już nic kombinować. I tak teraz będzie tylko odrobaczanie, jak przyjdzie czas na szczepienia, będziemy jakoś to organizować.

Posted

Ja mogę Wam przekazać info z pierwszej ręki, współpracuję z ww hyclem.
Gmina Grójec płaci tylko za odłowienie psów, w przeciwieństwie do Tarczyna czy Góry Kalwarii, nie funduje sterylek odgórnie.

ŻADEN pies odławiany przez obecnego hycla nie ginie. Osoba ta ma mini-przytulisko zorganizowane na swojej posesji (kojce plus mała sfora luzem). Jest tam ok. 30 psów do adopcji. Wszystkie są odrobaczane, szczepione i w razie potrzeby leczone.

Wszystkie są do adopcji, w ramach możliwości są ogłaszane na tablicy, czasem ja ogłaszam je na dogo. Podpisywane są umowy adopcyjne (edit. - z rozchodu psów jest zobowiązany wyspowiadać się w gminie), psy są dowożone do domów, a przed adopcją - na życzenie - kastrowane i sterylizowane. Niektóre są kastrowane od razu ze względów bezpieczeństwa.

Posted

[quote name='Abrakadabra']W tamtym roku gmina Grójec miała podpisaną umowę z jakimć hyclem. Jeśli została ona przedłużona, to obawiam się, że nic tam po nas.
Najprawdopodobniej wezwą do odławiania tego Pana... Taj jak pisałam wcześniej - nie wiem, co działo się z wyłapanymi psami.
Jeśli chcemy to zrobić nieoficjalnie, to być może uda mi się pojechać tam w przyszły weekend. Z tego co piszecie wynika, że schwytanie tej suki nie będzie takie proste.
Poczekajmy na Mtf Zalesie, zobaczymy jakie przyniesie nam wieści.

Co do weta, to jeźdzcie na Tarchomin, nie będziemy już nic kombinować. I tak teraz będzie tylko odrobaczanie, jak przyjdzie czas na szczepienia, będziemy jakoś to organizować.[/QUOTE]


o zobaczymy jak z tymi szczepieniami, bo one w różne miejsca pojadą, więc nie będzie sensu ich ściągać do jednej lecznicy jak się doliczy dowóz.

[quote name='endurka']Ja mogę Wam przekazać info z pierwszej ręki, współpracuję z ww hyclem.
Gmina Grójec płaci tylko za odłowienie psów, w przeciwieństwie do Tarczyna czy Góry Kalwarii, nie funduje sterylek odgórnie.

ŻADEN pies odławiany przez obecnego hycla nie ginie. Osoba ta ma mini-przytulisko zorganizowane na swojej posesji (kojce plus mała sfora luzem). Jest tam ok. 30 psów do adopcji. Wszystkie są odrobaczane, szczepione i w razie potrzeby leczone.

Wszystkie są do adopcji, w ramach możliwości są ogłaszane na tablicy, czasem ja ogłaszam je na dogo. Podpisywane są umowy adopcyjne (edit. - z rozchodu psów jest zobowiązany wyspowiadać się w gminie), psy są dowożone do domów, a przed adopcją - na życzenie - kastrowane i sterylizowane. Niektóre są kastrowane od razu ze względów bezpieczeństwa.[/QUOTE]

Brzmi to całkiem przyzwoicie. Można ew.tam podjechać, sprawdzić itp? Bo jeśli tak to w rzeczywistości wygląda, to lepiej niż duże schronisko i można by próbować sukę ogłaszać itp. W takim razie jeszcze by się szczeniaki zabrało, sukę by odłowił. Ale teraz to mnie oczywiście optymizm trzyma;)

Posted

myślę, że nie byłoby problemu, ale musisz rozmawiać z nim bezpośrednio (na pw podam nr tel. jeśli zechcesz)

szału niestety nie ma, to wiadomo, ale mają co jeść. Brak im swoich ludzi, jak wszystkim bezdomniakom. Szczeniaki trzymane są w innym miejscu niż psy dorosłe (w stajni bliżej domu) i one z reguły szybko znajdują domy.

Niestety nie ma wizyt pa, ale jako jedna osoba nie ma szans ogarnąć wszystkiego.
Hycel jest zdecydowanym przeciwnikiem usypiania - wg mnie czasem nawet niesłusznie - więc są tam i staruszki i agresory w osobnych kojach, a i kaleki Heniut bez szans na adopcję.

Staram się pomagać (może współpraca to za duże słowo) w adopcjach i robieniu zdjęć psom. 2 kobiety z okolicy także bywają w schronie.
Szukałam na dogo wolontariuszy do spacerów - niestety bez odzewu.

Posted

Czy możesz podać mi swój numer na pm?

Niestety, bądź stety do Warszawy przyjeżdżają wszystkie szczeniaki
Pani, która miała zabrać jednego, ma jeszcze jednych chętnych, 2 też mają potencjalne domki, czyli + 3 do mnie, to 7. Zostałby jeden. A jednego zostawić bez opieki....?
Rozmawiałam z niką. Szczeniaki były poza posesją, gdzieś na polu i baaardzo wygłodzone. Wiec albo suka się nie pojawia (równie dobrze po prostu nie daje rady wyżywić takiej ilości) albo nie wiem co. Ma zostawione jedzenie. Z tego, co zrozumiałam, ta posesja, to w sumie jedyne miejsce, gdzie suka może sie schronić, reszta wokół zamieszkana.
Ma zostawione jedzenie i ma mieć je wystawiane w miarę możliwości.

Posted

[quote name='ludwa']

Niestety, bądź stety do Warszawy przyjeżdżają wszystkie szczeniaki
Pani, która miała zabrać jednego, ma jeszcze jednych chętnych, 2 też mają potencjalne domki, czyli + 3 do mnie, to 7. Zostałby jeden. A jednego zostawić bez opieki....?
Rozmawiałam z niką. Szczeniaki były poza posesją, gdzieś na polu i baaardzo wygłodzone. Wiec albo suka się nie pojawia (równie dobrze po prostu nie daje rady wyżywić takiej ilości) albo nie wiem co. Ma zostawione jedzenie. Z tego, co zrozumiałam, ta posesja, to w sumie jedyne miejsce, gdzie suka może sie schronić, reszta wokół zamieszkana.
Ma zostawione jedzenie i ma mieć je wystawiane w miarę możliwości.[/QUOTE]
Qrcze...
Ludwa, super, że zabrałyście wszystkie. Jeśli będą miały fajne zdjęcia i ogłoszenia powinny szybko znaleźć DS.
Do ilu DS/DT w końcu one trafiły?
Jeśli posesja była nieogrodzona, to podążyły za mamusią, a pewnie są już w tym wieku, kiedy suka zaczyna powoli odcinać się się od przychówku... , chyba, że "przytrafił się " jej jakiś wypadek.

Ps. Endurka, ja nigdzie nie napisałam, że psy odłowione przez tego hycla ZNIKAJĄ.
I jeśli faktycznie jest to takie miejsce, o którym piszesz, to chyba warto zgłosić matkę do Gminy i prosić o jej odłowienie. Tym bardziej, że dzieciaki są już "zaopiekowane".

Posted

Mam nadzieję, że mtf coś z gminą wypartycypuje, bo z tego, co rozmawiałam z endurką, to całkiem przyzwoity hycel jest:)
Coż, z dt zrobiło się oczywiście wielkie zamieszanie
2 szt zabrała Pani, która pojechała z niką
3 szt poszły na mój kark (1 szt w dt z szansą na ds, 2 szt w zawieszeniu, bo się pokićkało ale jutro jadą na dt do centrum wawy)
nika ma w końcu na karku 3 szt... Są teoretycznie 2 chętne domy ale Pani, która o nich mówiła, musi je dopiero sprawdzić. Zobaczymy
Mój dt, który miał być nie wiadomo, bo się dziewczynie poprzewracało wszystko... Zobaczymy na dniach, czy będzie mogła coś wziąć.
Jutro jeszcze mam wiedzieć, czy może pewna osoba zgodzi się dać tymczas jednemu maluchowi ale wzięła od nas taką małą zazdrosną małpę, więc się waha. Wtedy bym wzięła coś od niki.
Ale to się okaże.
Będę też miała zdjęcia tej dwójki, która pojedzie do centrum jutro. Pomoże ktoś w ogłoszeniach?
No i nie do końca wiem czy te 2, ktore wzięła ta Pani, to na ds. Jutro postaram się ustalić, żeby wiedzieć na czym stoimy.

Posted

A jak znów nic nie wiem... Potwierdzę rano, ale z ostatniej rozmowy z moją mamą wychodzi na to, że te 2, które wzięła ta Pani, będą miały DS. Trochę późno już dzwonić. Ludwa, napiszę Ci SMSa, jak ustalę fakty, bo znów do 17 jutro jestem w pracy. Te 3 szczeniory nika_85 wzięła do domu czy ma jakiś DT?

Posted

Ma je w domu:) Wesoło też ma;) (współczuję...) Boi się o królika, bo gówniarstwo odgryza sobie uszy nawzajem. U królika to dopiero by miały zabawę:)

Posted

te 2, które zabrała tama Pani, to ds:)
Ten jeden mój, prawdopodobnie też:)
2 są w śródmieściu na dt:) Już przetransportowane i zaopiekowane:)
3 u niki ciągle jedzą aż dziewczynę o stres przyprawiły:)

Posted

nadrabiają i o zawał przyprawiają. Jeden, na mokotowie, dopiero się wysiurał, chociaż żarł i pił za 3....Ale kamień z serca. Ten jest chyba najbardziej wystraszony, bo sam jeden a wszystko wokół nowe... I pewnie dlatego nawet nie sikał z wrażenia. Spokojny jest tylko w łóżku jak jest utulany do spania;)
Nasz czarnuch go wczoraj lekko terroryzował ale już dzisiaj wszystko w porządku:)

Posted (edited)

o matko, dziewczyny, ale numer. znów nie miałam jak być na necie i prosze, rach-ciach!

z suczka okaże się po njabliższych wizytach wujka niki, czy przychodzi. jak przychodzi i zobaczy żarcie to będzie tam przychodzić. trzeba sie chyba nastawic na długi dzień tam w weekend. i czekanie na sukę z sedalinem.

kurczę, jak się da, trzeba uzyskac foty od każdego d, niezależnie czy to dt, czy ds i powstawiać tu oraz odhaczać, które już zaopiekowane na stałe, a którym robić ogłoszenia. to chyba dla nas najpilniejsze, a dla dt - rozpocząć kompleks szczepień etc. czy można by skierować dt do najbliższych zakontraktowanych lecznic (czyli tarchomin i gocław?).
trzeba zacząć zbiórkę, bo po kosztach przy tylu szczeniakach (pomijając te w ds), i tak potrzebujemy kasy przecież!
ile już zostało wydane i kto to opłacił? musze w 1 poście zacząć rozliczenia.

aha, no i szukamy transportu do dt w gdyni dla jednego delikwenta

Edited by sleepingbyday
Posted

No to nie jest źle, bo następny dziś pojechał do domu:)
A w tym tempie to ja się zastanawiam, czy skoro Gdynia to dt, to czy jest sens płacić za transport itd. Ten tymczas gdzie są 2 maluchy ode mnie, jest po kosztach. Ten, który się zastanawia jeszcze też po kosztach, nawet jak się nie namysli:) No i u Niki są jeszcze 2. Też po kosztach:)
Oby z suką tak fajnie poszło (ale taką optymistką to ja już nie jestem)
JoaPG- wielkie dzięki za wczoraj:)))

Ja nie wiem jeszcze jakie koszty przeglądu, jutro zadzwonię do lecznicy. Na razie Nika kupiła towarzystwu żarełko
Joapg witaminy

Posted (edited)

zobaczymy, może faktycznie nie będzie potrzeby.
na razie trzeba zrobic liste fotograficzną ( w miarę możliwości), u kogo jakie płcie i czy dt czy ds. no i gdzie są te, które sa w dsach. dsy trzeba odwiedzić koniecznie.

Edited by sleepingbyday
Posted

Może marudzę, ale z pracy wróciłam późno i już ledwo łapię sens:

2 pojechały wczoraj na DS (koleżanka mojej mamy + koleżanka)

1 pojechał dzisiaj na DS (zabrany od nika_85, skąd DS?)

czyli 3 szczeniory, zostały:

2 na DT w Śródmieściu ("ogarnięty" przez ludwę)

2 u nika_85

1 w DT (i jakoś nie wiem, skąd ten DT)

Zmobilizowałam właśnie mamę do molestowania koleżanki o zdjęcia.

Posted

Może marudzę, ale z pracy wróciłam późno i już ledwo łapię sens:

2 pojechały wczoraj na DS (koleżanka mojej mamy + koleżanka)



zgadza się:)

1 pojechał dzisiaj na DS (zabrany od nika_85, skąd DS?)


nie wiem, jakaś znajoma Pani, która pomagała Nice. Ja kojarzę tę Panią, która pomagała, miałam z Nią kiedyś styczność w kocich sprawach. Poważnie zakęcona zwierzęco;)

czyli 3 szczeniory, zostały:


Mi wychodzi, że 8-3 się równa 5:) Idziemy dalej:)

2 na DT w Śródmieściu ("ogarnięty" przez ludwę)



się zgadza

2 u nika_85


i tu się zgadza


1 w DT (i jakoś nie wiem, skąd ten DT)


i jeden taki, co to, że miałam wziąć 3 na DT:) a w śródmieściu są 2, czyli to ten co brakuje do 3:) I tutaj są szanse na ds:)

Posted

Mi wychodzi, że 8-3 się równa 5:) Idziemy dalej:)


Koleżanko Ludwa, ja jestem po studiach humanistycznych, nie naśmiewaj się ze mnie ;))) Tam był przecinek "czyli 3 szczeniory" w domyśle na DS i tu PRZECINEK "więc zostało" i tu wymieniałam. Skrót myślowy zastosowałam.
No ale już mi wyjaśniłaś w tej mojej pustej lepetynie. Sorrki, ale zajęcia ze studentami 8-17 trochę mnie otumaniły.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...