Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 508
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Norek na dzisiejszym spacerku pięknie szedł na smyczy (ale szliśmy polną drogą...), mam nadzieję, że z czasem po mieście też tak będzie chodził...

Aha - i dziś moja córka (prawie 2- letnia) zaczęła go na tym spacerku ciągać za ogon, Norek był przerażony, kulił się, po czym się odwrócił i polizał ją! Tak, że do dzieci to on naprawdę ma cierpliwość :)

Posted

Witajcie!
Dopiero wróciłam z pracy - szybki obiad i będziemy się pakować. Mam szelki i klatkę transportową - trochę obawiam się transportu dwóch psów na raz ale trzeba podejmować wyzwania! ;)

Posted

[quote name='mgro']Witajcie!
Dopiero wróciłam z pracy - szybki obiad i będziemy się pakować. Mam szelki i klatkę transportową - trochę obawiam się transportu dwóch psów na raz ale trzeba podejmować wyzwania! ;)[/QUOTE]
Psy na szczęście małe i niegroźne ;)

Posted

To małe psy także się nie zjedzą ;). Cudak ci powie wszystko co i jak z którym psem ;)
Mgro! Czekam na info jak dojechaliscie i czy psy zainteresowani odebrali ;).
Całuski dla Ciebie cioteczko!

Posted (edited)

Norek już w dt! :) jest mega zestresowany i chodzi za Nikola (3,5 roku) krok w krok. Miał kleszcza i ciotka magdola jeszcze bardziej zestresowana niż on, zrobiła mu operacje, pierwszy raz w życiu, ale mi sie ręce trzęsą....brrr, na razie zjadł kawałek paroweczki i napil sie wody...

Edited by magdola
Posted (edited)

Podróż fatalnie... Ze stresu wymiotowal biedak....:(
Zrobilam mu na gorąco zdjęcie jak sie klimatyzowali we trójkę na podłodze, ale to już jutro wkleje, bo nie mam siły laptopa odpalac....
I czekam na opinie Pati, jak z pracy wróci...;) Norka po prostu nie można niekochac...:loveu:

Edited by magdola
Posted

Wreszcie dotarłam do domu. Co do podróży to Psotka bardzo mile mnie zaskoczyła - przespała całą drogę tylko trzeba było ją miziać :) Troszkę przestraszyła się przy wysiadaniu z samochodu ale poza ty myślę, że szybko się zaaklimatyzuje.
Co do Norka to rzeczywiście strasznie przeżywał podróż - piszczał i zaślinił całą klatkę. Dobrze, że mieliśmy ten transporter, z którego nie mógł się uwolnić bo wyraźnie szukał drogi ucieczki. Biedaczysko... ale teraz będzie już lepiej mam nadzieję i nauczy się funkcjonować w miejskim środowisku. Na pewno podbije serca domowników bo jest naprawdę uroczy :)

Posted

Jestem już w domku , miałam napisać jutro , ale nie mogłam czekać .Norek jest super!!! , ale dzik niesamowity , hehe wlaśnie próbował sie wkomponować na łóżko.Niestety spacerek nie bardzo się udał ,trzeba było go znosić i wnosić na 3 piętro , no i nie załatwił swoich potrzeb , mam nadzieję ,że jutro będzie lepiej ,ale poza tym , super psinka ,nie odstępuję nas na krok , a Nikola zachwycona nim jest , dopiero niedawno zasnęła . To tak po troszku z moich krótkich obserwacji , lecę lulu i dziękuje za wszystko i za ślicznego pieska:multi:

Posted

Chłopak dziś zestresowany, tyle wrażeń to i z potrzebami fiz. problem.
Rano powinno być lepiej :) Bądźcie dla niego wyrozumiali. :)
Schody na pierwszy raz to też coś nowego, do nauczenia :) Ale da radę. Spróbujcie go jutro zachęcić do zejścia, wejścia na parówkę :) Zejdzie/wejdzie tak jeden raz, drugi i zapomni, że się schodów obawiał.
Fajnie, że Waszą córkę od razu tak polubił. :)
Trzymaj się Norku. :) Będzie wszystko super !

Posted

Ciekawe jak noc?...... Ale jak próbował wejść na łóżko, to ja już czuje, ze Pati na straconej pozycji......:diabloti: Moje tez kiedyś próbowały..... ;)

Posted

Na spacery najlepiej do jakiegoś parku/lasku (tam gdzie trawa, polne drogi) chodzić, jeśli jest w pobliżu, bo na ulicy zestresowany jest...

Trzymam kciuki za Was!

Posted (edited)

[quote name='Cudak']Na spacery najlepiej do jakiegoś parku/lasku (tam gdzie trawa, polne drogi) chodzić, jeśli jest w pobliżu, bo na ulicy zestresowany jest...

Trzymam kciuki za Was![/QUOTE]
Właśnie maja idealne warunki, bo na lewo do miasta a na prawo " pole" :)
Nowe info: Norek już był 2 razy na dworze i nic... Pije, pije, zjadł próbkę Rc alergenica i troszkę suchego w nocy. Na trawie sie wytarzal;) i kładzie sie w domu nie w kącie, ale na samym środku pokoju;) i ze nic go ruszyć nie można :cool3:. Podlizuje Patrycje, więc wydaje mi sie, ze już czuje sie lepiej. Co do załatwiania sie, to myśle, ze to jeszcze stres, zobaczymy potem jak wyjdzie razem z Nikola... Brzuch nie jest obrzmialy, więc chyba wszystko ok. Jak Pati sie ogarnia to napisze coś wiecej.

Edited by magdola
Posted

Witam , tak jak Magdola pisala problem z załatwianiem się jest , mimo ,że dziś już 2 razy chodziłam , w sumie z 2 godziny , nawet za nim szłam tak jak chciał , martwię się bo naprawdę dużo pił:placz:.Generalnie ze schodów na doł i z powrotem ładnie mi wchodził.Tylko te załatwianie się , zobaczymy jak wyjdą pozniej z Nikolą , mam nadzieję ,że cos z tego wyjdzie .Mam też pytanko czy posiadał by ktoś jakąś krótką szczotkę do czesania?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...