mysza 1 Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 [quote name='mysza 1']Ta martwica jest pod skórą, tak? Mam plastry i żele, które upłynniają martwicę i mordują bakterie ale w ranach otwartych. Zapytajcie weta czy żelowe opatrunki się przydadzą, mogę podesłać. Leczy się nimi nawet bardzo głębokie rany i nie trzeba szyć. Polecam się, to naprawdę skuteczne, bezbolesne i może jej pomóc. Quote
Aldrumka Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 (edited) do góry czekamy na wieści i odwiedzających, już nie mówiiąc o tych co mogą dac 3 grosze Edited March 30, 2012 by Aldrumka Quote
agatsu Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 witam się i na pierwszą. Trzymam za dobre wieści. Quote
ewu Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 O Boże ale biedna :( Zaproszę na wątek Panią Borcz, jej wiedza jest nieoceniona. Wysyłam przelew dla suni. Quote
ewu Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 Pani Teresa ma zapchaną skrzynkę. Jutro do niej zadzwonię. Quote
anouk92 Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 Selenga napisał(a):dziewczyny, potrzebujecie allegro cegiełkowe? Selenga byłoby super! Dziękuję wszystkim za pomoc. Quote
ewu Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Wysłałam smsa do Pani Teresy żeby opróżniła skrzynkę. Pomagała pieskom z paraliżami, odleżynami , martwicami. Z pewnością coś też doradzi. Quote
obraczus87 Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 podniose... Sara potrzebuje wsparcia.... Quote
ewu Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 ida47 napisał(a):biedna sunieczka , Martwię się. Pani Teresa zajrzy w wolnej chwili.Cisza tu straszna.... Quote
anouk92 Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 W piątek mieliśmy chwilę zwątpienia. Głupie myśli chodziły nam po głowie :( Nie mamy 100% pewności że Sara będzie chodzić i że będzie w pełni sprawna. Dylemat był wielki czy ją ratować i liczyć na cud czy pozwolić jej odejść. Sobotę spędziła w innej lecznicy u Fundacyjnej Pani doktor która dała nam nową nadzieję. Dzisiaj Sara wróciła do poprzedniej lecznicy. Ogólna poprawa stanu zdrowia pozwoliła na zaszycie rany na udzie, martwica została wycięta. Przed nami amputacja ogona - niby prosty zabieg ale ogon złamany jest przy samym kręgosłupie więc będzie to poważny zabieg. Jeśli Sara po ok. 14 dniach od amputacji nie wstanie będziemy zmuszeni ją uśpić. Jest duża szansa że jednak wstanie i będzie zdrowym psem dlatego nie poddajemy się. Prosimy pomóżcie nam walczyć o Sarę. Mamy bardzo mało wpłat a koszty do tej pory wyniosły nas ok.800 zł. Przed nami jeszcze amputacja ogona i długi pobyt w lecznicy. Jeśli wszystko pójdzie po nszej myśl to będą też potrzebne pieniądze na sterylkę oraz hotelik. Nie zostawiajcie nas samych. Sara chce żyć i pokazuje nam to każdego dnia. Quote
ewu Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Trzeba rozesłać wątek. Dzisiaj wieczorem będę rozsyłać. Wyślę też pieniądze. Quote
Nadziejka Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 :modla::thumbs::thumbs::thumbs::iloveyou:sercem z sunienka,ile to serduszko przeszlo ..ech .... walcz malenka walcz ! Quote
jola_li Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Bidulka :-(... Będę o niej myśleć, ale w tym miesiącu nie dam rady pomóc :-(. Zwróćcie się może do Kundelkowej Skarbonki (wejście przez mój banerek), na pewno wspomoże leczenie Sary. Quote
ewu Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Mazowszanka napisał(a):Zapisuję bidulkę i trzymam kciuki :) Dziękuję,że jesteś:) Quote
Poker Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 ewu mnie tu zaprosiła. Biedna maleńka. Czy ona ma apetyt? je coś? robi kupki i siusiu sama? Dajcie konto ,wpłacę 50 zł w imieniu młodych ludzi z Kanady. Quote
mestudio Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 anouk92 napisał(a):W piątek mieliśmy chwilę zwątpienia. Głupie myśli chodziły nam po głowie :( Nie mamy 100% pewności że Sara będzie chodzić i że będzie w pełni sprawna. Dylemat był wielki czy ją ratować i liczyć na cud czy pozwolić jej odejść. Sobotę spędziła w innej lecznicy u Fundacyjnej Pani doktor która dała nam nową nadzieję. Dzisiaj Sara wróciła do poprzedniej lecznicy. Ogólna poprawa stanu zdrowia pozwoliła na zaszycie rany na udzie, martwica została wycięta. Przed nami amputacja ogona - niby prosty zabieg ale ogon złamany jest przy samym kręgosłupie więc będzie to poważny zabieg. Jeśli Sara po ok. 14 dniach od amputacji nie wstanie będziemy zmuszeni ją uśpić. Jest duża szansa że jednak wstanie i będzie zdrowym psem dlatego nie poddajemy się. Prosimy pomóżcie nam walczyć o Sarę. Mamy bardzo mało wpłat a koszty do tej pory wyniosły nas ok.800 zł. Przed nami jeszcze amputacja ogona i długi pobyt w lecznicy. Jeśli wszystko pójdzie po nszej myśl to będą też potrzebne pieniądze na sterylkę oraz hotelik. Nie zostawiajcie nas samych. Sara chce żyć i pokazuje nam to każdego dnia. To ja w kilku kwestiach: nie zostawiajcie nas długo z własnymi myślami co do stanu Sary. Dla niektórych dwa dni bez żadnego postu o zdrowiu to dużo. Wątki na których nie pisze się często naturalnie zamierają. Piszcie często - nawet o Waszych zwątpieniach. Co do pieniędzy to trzeba pisać ile wydaliście i ile będzie kosztowały kolejne zabiegi... Bez przejrzystego rozliczenia raczej trudno będzie szastać pieniędzmi. Rozumiem potrzeby, ale rozliczenia powinny być na początku wątku. Oczywiście trzymamy kciuki za leczenie. I naprawdę się martwimy. (TZ)mestudio Quote
anouk92 Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 Sara ma apetyt i zacząła interesować się światem który ją otacza. Jesteśmy dobrej myśli ale tak naprawdę przed nami okres oczekiwania. Jutro amputacja ogona - trzymajcie kciuki. Rozliczenie w pierwszym poście. Quote
yucca Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Odwiedzam malutką. Poleciała niewielka wpłata, więcej podeślę jak ogarnę swiąteczne wydatki... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.