sleepingbyday Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 ale nie umierają z powodu braku śledziony, tylko z powodu chorób, tak to rozumiem. Quote
3 x Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 [quote name='sleepingbyday']ale nie umierają z powodu braku śledziony, tylko z powodu chorób, tak to rozumiem.[/QUOTE] na coś muszą umrzec albo choroba albo starość albo jakiś nieszczęśliwy wypadek dużego wyboru nie ma Quote
TERESA BORCZ Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 czytam to z ogromnym strachem, mam na dt , takim chyba najdłuższym,schroniskową starszą sunię po usunięciu śledziony, śliczna i skromną, dbam o nią jak mogę najlepiej, od momentu zakończenia operaji, już od kilku miesięcy bo nic dobrego w życiu ją nie spotkało oprócz poniewierki i samotności/ CHCIAŁABY BY BYŁA U MNIE W TEJ BARDZO WYPRACOWANEJ DOBROŚCI JAK NAJDŁUŻEJ/ Bardzo się boję, żyję w koszmarnym stresie, chowam głowę w piasek by nie dowiedzieć się najgorszego/ Sunia była ogólnie w złym stanie, zwłaszcza skóry, walczę z tym uparcie i cieszy mnie stopniowa poprawa, chociaż ta skóra to najmniejsze zło, (MALASEZZIA) muszę przemóc ten ogromniasty strach i iść znowu na konkretne badania co się dzieje po zabiegach w środku, narazie sunia jest sprawna, nawet nauczyła się przytulać i spacerować, merdać ogonkiem i witać mnie z radościa, a przecież była obojętna na wszystko, czuje się u siebie i o to chodzi, dostaje na wszystko zielone światło, ma kanapę i na niej sporo śpi, ma apetyt i niczego jej nie żałuję, je najlepsze psikowe gotowane potrawy, ale mnie ten niepokój wykańcza, dobrze że jest ten watek moze doda mi odwagi by po a powiedzieć b , sprawdzić i może pomó jeszcze bardziej/ Quote
taxelina Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 [quote name='3 x']deer - bez śledziony można spokojnie żyć :) (do czasu ;)) zobaczysz, że jeszcze wiele wspaniałych chwil przed Tobą i Niunia i tym jamnikiem co mu uszy na lewa strone przypinasz ;)[/QUOTE] No u nas to jeszcze RZS :( Mam nadzieje :loveu: Ja mu nic nie wywijam to samo tak bo jak biegnie to leci na tych uszach :razz: Quote
3 x Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Teresa, a operacje miała już u Ciebie? wysyłaliście na badania histopatol.? ja wiem, ze ja strasznie monotonna jestem w tym temacie ale ja bym nie potrafiła nie wysłać na badania i po prostu czekac na tak naprawdę niewiadomo co jak widać przezywalnośc psów po usunięciu sledziony jest bardzo bardzo rózna nawet tych z wyrokiem czyli z guzem nowotworowym Quote
Lulka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 u nas w histo wyszedł tylko krwiak.... pół roku temu - 3 miesiące po opracji wycięcia śledziony - było usg brzucha i nic nie było, krew miesiąc temu tez była ok, Lulcia czula się dobrze, jadła, normalnie się załatwiała, do piątku kiedy to wpadła we wstrząs i takie oooo :( choć z tymi badaniami to na dwoje babka wróżyła, w piątek Lu miała też USG i lekarz nie widział żadnego raka na wątrobie.... a jak ją otworzyli w sobotę to im szczęki opadły... ale w domu jest beznadziejnie pusto...szok...wszędzie szukam Lu, wciąż mi się wydaje że gdzieś leży w swoim ulubionym miejscu, wciąż chce iść z nią na spacer...ech... Quote
taxelina Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Dam i tutaj pytanie, moze ktos z Was sie zna [url]http://www.dogomania.pl/threads/215192-Imuran[/url] Quote
gusia0106 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Śmierć mojego Varia (po usunięciu śledziony razem z nowotworem niezłośliwym) nie miała nic wspólnego z chorobami nowotworowymi. Quote
taxelina Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 [quote name='gusia0106']Śmierć mojego Varia (po usunięciu śledziony razem z nowotworem niezłośliwym) nie miała nic wspólnego z chorobami nowotworowymi.[/QUOTE] To z jakiego powodu Was opuscil? :( Quote
gusia0106 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 [quote name='deer_1987']To z jakiego powodu Was opuscil? :([/QUOTE] Starość.....czwarty wylew przesądził..... Quote
Lulka Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 [quote name='sleepingbyday']a kto robił usg...?[/QUOTE] niestety nie było Marcińskiego, więc robił facet w Gin Vecie na Ochocie Quote
sleepingbyday Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 no właśnie, ten marciński, powinien mieć więcej uczniów, takich co to jak on, nic innego nie robią, tylko w obrazki patrzą. Quote
lyzia Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Lulka, u mnie bylo to samo.. nagle pogorszenie.. opuchniety brzuch, krwawienie w punkcji, operacja i olafka juz nie ma, wczoraj minal tydzien :( a ja nie moge spac.. strasznie pusto i smutno, eh.. czuje sie okropnie caly czas :( Quote
Juliusz(ka) Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Puk puk... Zagląda tu ktoś jeszcze? Mojego niespełna 5letniego psa najprawdopodobniej czeka w niedalekiej przyszłości usunięcie śledziony. Dziwne ułożenie powoduje ucisk na żołądek i jelita; narząd w badaniu USG jest bardzo duży, w ostatnim znaleziono zmianę - weci obstawiają krwiak, erytrocyty w rozmazach wyglądają dziwnie. Pies od jesieni jest pod stałą kontrolą, badania USG na przestrzeni kilku miesięcy miał robione 4krotnie, na klinikach we Wrocławiu. Czy ktoś z Was ma/miał tak młodego psa, u którego zaszła potrzeba usunięcia śledziony? Ogromna większość przypadków, o ktorych słyszę/czytam dot. zwierząt starszych, a byłabym wdzięczna za info. od właścicieli młodych psów. Wątek czytam pomalutku od początku, ale wątpliwości męczą JUŻ... Quote
3 x Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 [quote name='Juliusz(ka)']Puk puk... Zagląda tu ktoś jeszcze? Mojego niespełna 5letniego psa najprawdopodobniej czeka w niedalekiej przyszłości usunięcie śledziony. Dziwne ułożenie powoduje ucisk na żołądek i jelita; narząd w badaniu USG jest bardzo duży, w ostatnim znaleziono zmianę - weci obstawiają krwiak, erytrocyty w rozmazach wyglądają dziwnie. Pies od jesieni jest pod stałą kontrolą, badania USG na przestrzeni kilku miesięcy miał robione 4krotnie, na klinikach we Wrocławiu. Czy ktoś z Was ma/miał tak młodego psa, u którego zaszła potrzeba usunięcia śledziony? Ogromna większość przypadków, o ktorych słyszę/czytam dot. zwierząt starszych, a byłabym wdzięczna za info. od właścicieli młodych psów. Wątek czytam pomalutku od początku, ale wątpliwości męczą JUŻ...[/QUOTE] zagląda, zagląda sbd - Twoja Zośka jest bez śledziony? Quote
gusia0106 Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Im młodszy tym lepiej - mniejsze ryzyko przy operacji, szybciej dojdzie do siebie. Życie bez śledziony dla psa, nie różni się właściwie niczym od życia ze śledzioną. Na początku trzeba tylko uważać na odporność, później wszystko jest normalnie. Nic się nie martw, lepiej ciachnąć teraz niż czekać aż coś się z tego wykluje. Quote
sleepingbyday Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 zośka bez śledziony. wycięta jak miała bodaj 4 lata (i zośka, i śledziona ;-)). chirurg powiedział mi, ze krwiak, ale uparłam się i wzięłam preparat, a krwiak się rozpuścił i w srodku ukazało się coś. jakaś formacja komórek - na szczęscie bez cech nowotworzenia. Dlatego Juliuszka, zastanów się, czy nie zażądać badań histopatologicznych mimo, ze to krwiak. moze poczekajcie, czy się rozpuści? a jeśli histo, to tylko w idexx (niemieckie laboratorium). cena wraz z przesyłka preparatu to ok 140zł (mogło się zmienić). Juliuszka, ja też monitorowałam zosina śledzione, ale potem padłam z nerów - rośnie, nie rośnie, rośnie, nie rośnie. wolę wcześniej wyciąć, niż mieć potem problem, ze przegapiłam, albo sie rozlało. minus - śledziona to rezerwuar krwi, więc trzeba bardzo uważać na babeszję!!!! Quote
Juliusz(ka) Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 (edited) [quote name='gusia0106'] Na początku trzeba tylko uważać na odporność, później wszystko jest normalnie. [/QUOTE] I stąd moje wątpliwości... Od września walczymy z nieznanym wrogiem. Niespecyficzny atak neurologiczny, jednorazowy, po którym skoczyły parametry wątrobowe i nerkowe. Dalej w obrazie krwi pojawiły się limfocyty odczynowe, w kale e.colie hemolityczne, zaczęły się problemy z trawieniem (odnijanie,ulewanie,wymioty,brzydki zapach z pyska,luźne stolce,straszne gazy,skąpomocz). Szukając na oślep, przy okazji RTG jamy brzusznej, odkryta została zaawansowana spondyloza w odcinach lędźwiowym i krzyżowym + zwyrodnienia stawów między wyrostkami stawowymi kręgów lędźwiowych.; pies BEZ objawów do tamtej pory, kilka tygodni wcześniej byliśmy jeszcze na weekendzie szkoleniowym, również z obrony. Pojawiły się przerzedzenia sierści w okolicach oczu, a ponieważ wiosną 2011r. w zeskrobinach wet znalazła 1 (JEDNEGO) nużeńca, i tym razem zaaplikowany został Stronghold+Preventic (jako szczeniak mój pies nużycy nie miał). Trzustka, tarczyca, serce, wątroba, nerki - przebadane. Węzły chlonne niepowiększone. Odkleszczowe sprawdzone, pasożytów nie ma. Strasznie skacze wapń i fosfor - ale to "od zawsze"; jesienią był moment, kiedy Ca/P = 4 (!!) + niskie płytki krwi. Badaliśmy też poziom wit. D3; skrajnie rożne wyniki: według IDEXXa o.k., według Wet-Labu: 4krotnie przekraczające górną granicę normy (?!) Rozmazy krwi robi dr Łukaszewska. Pies jest przebadany, wydawałoby się, na wszystkie strony (z wyjątkiem KT i rezonansu - mam opory przed długą narkozą), a nadl nie wiadomo CO SIĘ DZIEJE tak naprawdę. Psisko jest chude jak nieszczęście... Przy czym on nigdy nie miał dużo "ciałka", ile by nie jadł. Aktualnie zwierzak dostaje: flagyl, sulfasalazin, od 3miesięcy jest na karmie z/d Hill'sa - jedyna, po której stolce są w miarę o.k. + Cetyl M, EFA Olie, Hepatil i cosia na florę bakteryjną(nowe,nie pamiętam nazwy). Diagnoza na dziś: prawdopodobnie przewlekłe zapalenie jelit + coś się dzieje ze śledzioną, ale co, nie wiadomo (może być odczynowa tylko, a może być tak, że to ona "sieje"). A, pies jest jednostronnym wnętrem; niezstąpione jądro na obrazie USG jest o.k.. Ufff... Macie jakieś pomysły? [b]slepingbyday[/b] - jeśli śledziona będzie usuwana obowiązkowo pójdzie do badania histo, razem z jajkiem wyjętym przy okazji. Aż za dobrze czuję, o czym piszesz :( Skręca mnie, bo zwyczajnie boję się podjąć decyzję! Edited March 15, 2012 by Juliusz(ka) Quote
gusia0106 Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 A na usg było widać, że coś się dzieje z jelitami? Jak teraz wyniki wątrobowe? W krwi poza wapniemi fosforem, ok? Jaki ma potas? Quote
Juliusz(ka) Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Na jednym z USG węzły chłonne przy jelitach były powiększone, ale to zbiegło się z biegunkami; przy poprzednim i kolejnych 2 badaniach jelita były o.k. Elektrolity w porządku; chlorki lekko podwyższone. Wątrobowe i nerkowe na dziś o.k. Sporo granulocytów, dlatego krew jeździ do Wrocka do dr Łukaszewskij co jakiś czas, żeby wprawne oko oceniło, nie maszyna :) Quote
gusia0106 Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 A Twój pies jest jakiejś rasy czy kundel bury pospolity? Quote
Juliusz(ka) Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Owczarek niemiecki długowłosy. Niedobór wit. B12 jest też; pomimo suplementowania w zastrzykach, przez kilka tygodni, stężenie we krwi nadal nie jest zadowalające. Co ciekawe - pozostałe wit. z grupy B są w normie, kwas foliowy również. Próbka kału była wysyłana do badania pod kątem "przerabiania" pokarmu - w wynikach stoi, że trawi wszystko pięknie i powinien przyswajać. Istny cyrk... Quote
gusia0106 Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Owczarki słyną z problemów ze śledzioną. Już tam gdzieś wcześniej pisałam, ale u tej rasy guzy śledziony występują najczęściej. Kurcze....naprawdę dziwna sprawa. A wet oprócz tego zapalenia jelit podejrzewa coś jeszcze? Ja bym wywaliła tą śledzionę. Quote
CZARA Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Juliusz(ka) a może musisz zmienić weta?Znam trochę dr.Łukaszewską z Wrocławia.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.