Jump to content
Dogomania

Przerażony, skrzywdzony przez ludzi, mały kłębek strachu- MA DOM :)))))))))))


Recommended Posts

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mysza 1 napisał(a):
Nie, jeszcze nie. Nie chcieliśmy go stresować, bo był w fatalnym stanie psychicznym a teraz, przykro mi, że o tym piszę, ale nie mam środków, żeby to zrobić.


To trzeba zebrać kasę. Ile potrzeba? Może ktoś zrobić bazarek albo dorzucić grosik na ten cel? ;)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Wyjdzie ponad 150 na pewno, transport 15x3=45 plus zabieg to już 165.

Trzeba zrobić bazar, to fakt.


Kto zrobi konkretny bazarek? Ostatnio fikcja gorzej się sprzedaje. ;)

Posted

hop! napisał(a):
Kto zrobi konkretny bazarek? Ostatnio fikcja gorzej się sprzedaje. ;)

Zapewne padnie na mnie ;)

Teraz chciałabym wystawic bazarek na długi Grandy, prawie 2000 tam jest :(

Posted

[quote name='hop!']Pamiętam czasy, kiedy ronja robiła dużo bazarków. Całkiem dobrze jej to szło. ;)

Chyba chcesz, żeby padło na Ciebie. ;)
wtedy miałam jeszcze z czego:)
będę robić za pół roku bazarki ubrankowe po synku

Posted

ronja napisał(a):
wtedy miałam jeszcze z czego:)
będę robić za pół roku bazarki ubrankowe po synku


Dobry pomysł. Dziecięce rzeczy zwykle dobrze się sprzedają. ;)

Na razie na bazarku błogostankowym jest 470zł. Może jeszcze znajdą się chętni na krasnoludkowe ciacha. ;) Część kasy będzie dla Piaska, więc już coś na kastrację będzie. Resztę trzeba dozbierać.

Posted

hop! napisał(a):
Dobry pomysł. Dziecięce rzeczy zwykle dobrze się sprzedają. ;)

Na razie na bazarku błogostankowym jest 470zł. Może jeszcze znajdą się chętni na krasnoludkowe ciacha. ;) Część kasy będzie dla Piaska, więc już coś na kastrację będzie. Resztę trzeba dozbierać.

Chciałabym ale najpierw muszę opłacić jego pobyt a mam puste konto. Nie wiem co się dzieje ale zbieranie na psy już nie wychodzi, masakra.

Wystawię bazarek ale w czwartek wyjeżdżam służbowo więc musze poczekać aż wrócę. Nie będzie mnie tylko 2 dni ale na bazarku musi być prowadzący. Szału się nie spodziewam, mam trochę ciuchów, trochę fantów, które już wystawiałam.
Ale jakoś na te psy trzeba zbierać.

Dobrze, że niedługo 1 %- do listopada zleci ;)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Chciałabym ale najpierw muszę opłacić jego pobyt a mam puste konto. Nie wiem co się dzieje ale zbieranie na psy już nie wychodzi, masakra.

Całe dogo tonie w długach, forumowiczów mniej więcej stała liczba, a psów w potrzebie wciąż przybywa :shake:
Może by tak urządzić kwestę publiczna ze zbieraniem do puszek?

Posted

Lemoniada napisał(a):
Całe dogo tonie w długach, forumowiczów mniej więcej stała liczba, a psów w potrzebie wciąż przybywa :shake:
Może by tak urządzić kwestę publiczna ze zbieraniem do puszek?

Na dogo to już cięzko coś zebrać ale na FB zwykle się udawało. Ostatnio jest trudniej ale to dlatego, ze moje psy już zdrowe, ładne i adopcyjne a takim ludzie rzadko pomagają. Poza tym się już opatrzyły, dlugo na domy czekają.

Viva ma jakiś problem ze zgodą na zbiórki publiczne- sprawa się ciągnie kilka miesięcy. Z doświadczenia wiem, ze takie zbiórki nie mają sensu.
Kiedyś zbierałam na Polach Mokotowskich, był Dzień Ziemi. Byłyśmy cztery, 2 puszki, cały dzień. Kupiłam cukierki i naklejki, na czysto zarobiłam 100 zł, nie licząc paliwa i straconego dnia czterech osób.
A ludzi była naprawdę masa. Bardzo, bardzo niechętnie wrzucali.

Posted

mysza 1 napisał(a):

Viva ma jakiś problem ze zgodą na zbiórki publiczne- sprawa się ciągnie kilka miesięcy. Z doświadczenia wiem, ze takie zbiórki nie mają sensu.
Kiedyś zbierałam na Polach Mokotowskich, był Dzień Ziemi. Byłyśmy cztery, 2 puszki, cały dzień. Kupiłam cukierki i naklejki, na czysto zarobiłam 100 zł, nie licząc paliwa i straconego dnia czterech osób.
A ludzi była naprawdę masa. Bardzo, bardzo niechętnie wrzucali.
A zaczepiałyście ludzi, czy tylko stałyście? Raz w życiu uczestniczyłam w takiej zbiórce, 5 lat temu. To były skierniewickie dożynki, więc ludzi masa, zaczepiałam kogo się dało i uzbieraliśmy wtedy na schronisko przez dwa dni przeszło tysiąc złotych :) Ale naprawdę trzeba było chodzić i nagabywać, bo inaczej ludzie mijali stoisko i zainteresowanie było takie sobie.

Posted

Lemoniada napisał(a):
A zaczepiałyście ludzi, czy tylko stałyście? Raz w życiu uczestniczyłam w takiej zbiórce, 5 lat temu. To były skierniewickie dożynki, więc ludzi masa, zaczepiałam kogo się dało i uzbieraliśmy wtedy na schronisko przez dwa dni przeszło tysiąc złotych :) Ale naprawdę trzeba było chodzić i nagabywać, bo inaczej ludzie mijali stoisko i zainteresowanie było takie sobie.


Chodziłyśmy i nagabywałyśmy cały czas. Ludzie potrafili zjeść nam cukierki, zabrać naklejki a nie dać złotówki. Marnie było bardzo.

Chyba na te Dni Ziemi przyszli tacy, którzy raczej liczyli, ze coś dostaną niż dadzą od siebie. Chodzili po stoiskach, brali ulotki, gazetki.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Chodziłyśmy i nagabywałyśmy cały czas. Ludzie potrafili zjeść nam cukierki, zabrać naklejki a nie dać złotówki. Marnie było bardzo.

Chyba na te Dni Ziemi przyszli tacy, którzy raczej liczyli, ze coś dostaną niż dadzą od siebie. Chodzili po stoiskach, brali ulotki, gazetki.

No to nie dziwię się, że masz po takim czymś złe doświadczenia... Ludzie są różni, niestety. Nam wtedy bardzo dobrze poszło, może dlatego, że straganów było dużo i nastawienie było na kupowanie właśnie?
Jakby co mogłabym w jakiś weekend znów z puszką polatać, tylko najpierw muszę trochę schudnąć i o siebie zadbać żeby ludzi nie straszyć ;)

Posted

Lemoniada napisał(a):
No to nie dziwię się, że masz po takim czymś złe doświadczenia... Ludzie są różni, niestety. Nam wtedy bardzo dobrze poszło, może dlatego, że straganów było dużo i nastawienie było na kupowanie właśnie?
Jakby co mogłabym w jakiś weekend znów z puszką polatać, tylko najpierw muszę trochę schudnąć i o siebie zadbać żeby ludzi nie straszyć ;)

Dzięki za propozycję :) będę pamiętać ;)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Dzięki za propozycję :) będę pamiętać ;)

Możesz mnie wesprzeć :) Założymy sukienki, szpilki, opaski z kocimi uszkami i będziemy zaczepiać wyłącznie mężczyzn - to tak w akcie desperacji ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...