Jump to content
Dogomania

Przerażony, skrzywdzony przez ludzi, mały kłębek strachu- MA DOM :)))))))))))


Recommended Posts

Posted (edited)

Zauważyłam go podczas jednej z wizyt w Korabiewicach. Siedział wbity w kąt boksu, w czasie karmienia bał się podeść.
Przebywał głownie pod stojącym w tym miejscu barakiem, miał tam wykopaną całą masę dziur i rowów. W błocie, w odchodach, skulony.
Mokry, brudny, przerażony.
Widok był okropny :(

Szanse na adopcję zerowe, na socjalizację w Korabiewicach też nie było wtedy szans.
Postanowiłam go zabrać do dobrego psiego hotelu ;)
Łapanie nie należało do przyjemnych, bo psiak na widok człowieka załatwiał się pod siebie i gryzł.
Po jakimś czasie, z ranami i w nieświeżych ubraniach ale z psem ;) opuściliśmy Korabiewice.

Mały dostał na imię Piasek, od koloru sierści.
Widać, że nie zna ludzi i niczego dobrego od nich nie zaznał.
Ciągle próbował uciekać dlatego nawet na ogrodznym terenie jest wyprowadzany na specjalnej lince.

Piasek wyjechał z Korabiewic na początku stycznia, przed nim jeszcze bardzo długa droga do normalności. Uczy się wszystkiego, kontaktów z ludźmi, chodzenia na smyczy. Pracuje z nim behawiorysta.

W tej chwili mały nie nadaje się do adopcji... reaguje agresją i przerażeniem, akceptuje tylko opiekunów. Wymaga nakładów finansowych- opłacenia hotelu, karmy, opieki weterynaryjnej a także kastracji.

Dlatego bardzo proszę o pomoc finansową dla malucha, na nowe, lepsze życie.

[FONT=verdana]FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA![/FONT]
[FONT=verdana]ul. [/FONT][FONT=Verdana]Kawęczyńska 16 lok. 42a[/FONT]
[FONT=Verdana]03-772 Warszawa[/FONT]
[FONT=arial][FONT=verdana]Numer konta: [/FONT][/FONT][FONT=verdana]86 1370 1109 0000 1706 4838 7316[/FONT][FONT=verdana] z dopiskiem Piasek
[/FONT]
[FONT=verdana]Rozliczenie Piaska:
[/FONT]
[FONT=verdana]Wydatki:
248 hotel styczeń
232 hotel luty
248 hotel marzec
25 szczepienie (01.03)
15 dojazd
240 hotel kwiecień
248 hotel maj
[/FONT][FONT=verdana]Razem: 1256 zł[/FONT]

Wpłaty:
151 bazarek

http://www.dogomania.pl/forum/threads/229925-ZAKOŃCZONY-CHAŁWY-ze-wschodu-słonecznikowe-Fiprex-obroże-dla-psów-inne-na-Piaska/page2[FONT=verdana]

Przerażony Piasek:
[/FONT]

Edited by mysza 1
  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lemoniada napisał(a):
Piękny! Oby jego uroda zrekompensowała przyszłym właścicielom charakter.

Maly robi postępy więc mam nadzieję, że wkrótce będzie miłym psem ;)

Posted

Piasek był diagnozowany przez Piotra. Pocżatkowo bał się nas, przestrzeni, smyczy. Wił się jak oparzony, załatwiał się pod siebie, nie jadł. Teraz jest lepiej. Lubi Bartka, daje mu się głaskać, je od niego z reki. Chodzi ładnie na smyczy i bez smyczy na ogrodzonym terenie ładnie się pilnuje. W momencie zagrożenia ucieka do domu. Mnie Piasek się boi poza domem. Gdy wychodzę razem z nim i Bartkiem, ucieka jak oszalały do domu. Bardzo boi się odkurzacza, przeskakuje wtedy 1,30m ściankę boksu i leci na oślep. W ogóle jest bardzo skoczny, często przeskakuje do Buby jak mu się znudzi z Grandą:)

trochę starych zdjęć








Posted

2.03.2012 Piasek został zaszczepiony przeciw wściekliźnie - koszt 25zł + 30zł dojazd. Miał też wyczyszczone gruczoły, bo zaczął wygryzać ogonek. Faktura jest wspólna z Melbą (Melba 70zł, Piasek 25zł)

Posted

Biedny jest, dużo bardziej niż się wydaje. Na zdjęciach taki niby spokojny ale to jest kłębek nerwów.
Akceptuje w zasadzie tylko Bartka, przed nim jeszcze dłuuugaaa droga.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Pyszczek ma podobny do Karmelka, tylko dużo mniejszy od niego... Słodziak kochany, mam nadzieję, że u Bartka i Marty odzyska wiarę w ludzi...

Już jest dużo lepiej więc na pewno się uda.
Na początku ciągle siusiał pod siebie ilekroć ktoś się zbliżał. Kłębek strachu :(

Posted

Ewa Marta napisał(a):
To nie brzmi zbyt optymistycznie:-(

najgorsze jest to, że każda nowa osoba w jego zyciu musi zdobyć jego zaufanie. to, ze polubił Bartka i czuje się z nim względnie bezpiecznie nie przenosi się na moje relacje z Piaskiem. w boksie z Grnadą nie jest najgorzej, ale na otwartej przestrzeni gdy mnie widzi ucieka jak najdalej, nie mozna go skusić nawet na jedzenie, które jest juz dla niego atrakcyjne. ja zupełnie odpuściłam pracę z psami, ale teraz czuję sie juz lepiej, jest coraz cieplej i mam zamiar też sie włączyc w treningi.

Posted

mysza 1 napisał(a):
W tej chwili mały nie nadaje się do adopcji... reaguje agresją i przerażeniem, akceptuje tylko opiekunów.


A kiedy będzie się nadawał do adopcji? Nawet, gdy zaakceptuje obecnych opiekunów i poczuje się pewniej w tymczasowym miejscu, to i tak w domu stałym będzie musiał przyzwyczaić się do nowych ludzi i nowego miejsca. Tak, jak ronja napisała:

ronja napisał(a):
najgorsze jest to, że każda nowa osoba w jego zyciu musi zdobyć jego zaufanie.


Dlatego uważam, że trzeba już próbować szukać mu domu. Jest młody, ładny i niewielki, więc jest jakaś szansa (na pewno większa, niż w przypadku Soni).

Posted

z psami po traumach tak właśnie jest. hipotetyczny właściciel musi swoje wypracować - tak będzie w przypadku Soni, która z nami ma już zupełnie normalne relacje, Kaira, Sisi i Piaska.

Posted

Ja chciałam, żeby zrobił się normalniejszy, nie sikał na widok ludzi i względnie chodził na smyczy.
Psa w takim stanie bym nie wydała, ze strachu. Tutaj wiem, że jest bezpieczny.
Na pewno jest z nim dużo lepiej niż bylo na początku.

Za chwilę poszukamy mu domu ale nie wiem kto takiego dzika zechce... Jak nie ma zainteresowania fajnymi, ladnymi psami :(
Dobrze, ze jest mały chociaż ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...