mysza 1 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 (edited) Zauważyłam go podczas jednej z wizyt w Korabiewicach. Siedział wbity w kąt boksu, w czasie karmienia bał się podeść. Przebywał głownie pod stojącym w tym miejscu barakiem, miał tam wykopaną całą masę dziur i rowów. W błocie, w odchodach, skulony. Mokry, brudny, przerażony. Widok był okropny :( Szanse na adopcję zerowe, na socjalizację w Korabiewicach też nie było wtedy szans. Postanowiłam go zabrać do dobrego psiego hotelu ;) Łapanie nie należało do przyjemnych, bo psiak na widok człowieka załatwiał się pod siebie i gryzł. Po jakimś czasie, z ranami i w nieświeżych ubraniach ale z psem ;) opuściliśmy Korabiewice. Mały dostał na imię Piasek, od koloru sierści. Widać, że nie zna ludzi i niczego dobrego od nich nie zaznał. Ciągle próbował uciekać dlatego nawet na ogrodznym terenie jest wyprowadzany na specjalnej lince. Piasek wyjechał z Korabiewic na początku stycznia, przed nim jeszcze bardzo długa droga do normalności. Uczy się wszystkiego, kontaktów z ludźmi, chodzenia na smyczy. Pracuje z nim behawiorysta. W tej chwili mały nie nadaje się do adopcji... reaguje agresją i przerażeniem, akceptuje tylko opiekunów. Wymaga nakładów finansowych- opłacenia hotelu, karmy, opieki weterynaryjnej a także kastracji. Dlatego bardzo proszę o pomoc finansową dla malucha, na nowe, lepsze życie. [FONT=verdana]FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA![/FONT] [FONT=verdana]ul. [/FONT][FONT=Verdana]Kawęczyńska 16 lok. 42a[/FONT] [FONT=Verdana]03-772 Warszawa[/FONT] [FONT=arial][FONT=verdana]Numer konta: [/FONT][/FONT][FONT=verdana]86 1370 1109 0000 1706 4838 7316[/FONT][FONT=verdana] z dopiskiem Piasek [/FONT] [FONT=verdana]Rozliczenie Piaska: [/FONT][FONT=verdana]Wydatki: 248 hotel styczeń 232 hotel luty 248 hotel marzec 25 szczepienie (01.03) 15 dojazd 240 hotel kwiecień 248 hotel maj [/FONT][FONT=verdana]Razem: 1256 zł[/FONT] Wpłaty: 151 bazarek http://www.dogomania.pl/forum/threads/229925-ZAKOŃCZONY-CHAŁWY-ze-wschodu-słonecznikowe-Fiprex-obroże-dla-psów-inne-na-Piaska/page2[FONT=verdana] Przerażony Piasek: [/FONT] Edited March 8, 2013 by mysza 1 Quote
mysza 1 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 (edited) Mały Piasek Edited June 6, 2012 by mysza 1 Quote
Lemoniada Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Piękny! Oby jego uroda zrekompensowała przyszłym właścicielom charakter. Quote
mysza 1 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Lemoniada napisał(a):Piękny! Oby jego uroda zrekompensowała przyszłym właścicielom charakter. Maly robi postępy więc mam nadzieję, że wkrótce będzie miłym psem ;) Quote
malvaaa Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 rzeczywiście jest śliczny... oby i zachowanie się poprawiło... trzymamy kciuki :) Quote
ronja Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Piasek był diagnozowany przez Piotra. Pocżatkowo bał się nas, przestrzeni, smyczy. Wił się jak oparzony, załatwiał się pod siebie, nie jadł. Teraz jest lepiej. Lubi Bartka, daje mu się głaskać, je od niego z reki. Chodzi ładnie na smyczy i bez smyczy na ogrodzonym terenie ładnie się pilnuje. W momencie zagrożenia ucieka do domu. Mnie Piasek się boi poza domem. Gdy wychodzę razem z nim i Bartkiem, ucieka jak oszalały do domu. Bardzo boi się odkurzacza, przeskakuje wtedy 1,30m ściankę boksu i leci na oślep. W ogóle jest bardzo skoczny, często przeskakuje do Buby jak mu się znudzi z Grandą:) trochę starych zdjęć Quote
ronja Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 2.03.2012 Piasek został zaszczepiony przeciw wściekliźnie - koszt 25zł + 30zł dojazd. Miał też wyczyszczone gruczoły, bo zaczął wygryzać ogonek. Faktura jest wspólna z Melbą (Melba 70zł, Piasek 25zł) Quote
mysza 1 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Biedny jest, dużo bardziej niż się wydaje. Na zdjęciach taki niby spokojny ale to jest kłębek nerwów. Akceptuje w zasadzie tylko Bartka, przed nim jeszcze dłuuugaaa droga. Quote
mysza 1 Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 No właśnie, może dostanie szansę tak jak Krecik. Quote
Ewa Marta Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Pyszczek ma podobny do Karmelka, tylko dużo mniejszy od niego... Słodziak kochany, mam nadzieję, że u Bartka i Marty odzyska wiarę w ludzi... Quote
mysza 1 Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 Ewa Marta napisał(a):Pyszczek ma podobny do Karmelka, tylko dużo mniejszy od niego... Słodziak kochany, mam nadzieję, że u Bartka i Marty odzyska wiarę w ludzi... Już jest dużo lepiej więc na pewno się uda. Na początku ciągle siusiał pod siebie ilekroć ktoś się zbliżał. Kłębek strachu :( Quote
ronja Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Piotr widząc go, powiedział, że jest gorzej niż z Sonią. Łatwo nie jest z Piaskiem. Quote
Ewa Marta Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 ronja napisał(a):Piotr widząc go, powiedział, że jest gorzej niż z Sonią. Łatwo nie jest z Piaskiem. To nie brzmi zbyt optymistycznie:-( Quote
ronja Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Ewa Marta napisał(a):To nie brzmi zbyt optymistycznie:-( najgorsze jest to, że każda nowa osoba w jego zyciu musi zdobyć jego zaufanie. to, ze polubił Bartka i czuje się z nim względnie bezpiecznie nie przenosi się na moje relacje z Piaskiem. w boksie z Grnadą nie jest najgorzej, ale na otwartej przestrzeni gdy mnie widzi ucieka jak najdalej, nie mozna go skusić nawet na jedzenie, które jest juz dla niego atrakcyjne. ja zupełnie odpuściłam pracę z psami, ale teraz czuję sie juz lepiej, jest coraz cieplej i mam zamiar też sie włączyc w treningi. Quote
mysza 1 Posted March 13, 2012 Author Posted March 13, 2012 Włącz się włącz, nie ma lekko ;) :evil_lol: Musi być dobrze tylko czasu mu potrzeba więcej. Quote
mysza 1 Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 Właściwiel to miałam rację że nie zakładałam wątku Piaskowi, nie wiem do czego miałby się przydać, sama nie mam kiedy zajrzeć. Quote
hop! Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 mysza 1 napisał(a):W tej chwili mały nie nadaje się do adopcji... reaguje agresją i przerażeniem, akceptuje tylko opiekunów. A kiedy będzie się nadawał do adopcji? Nawet, gdy zaakceptuje obecnych opiekunów i poczuje się pewniej w tymczasowym miejscu, to i tak w domu stałym będzie musiał przyzwyczaić się do nowych ludzi i nowego miejsca. Tak, jak ronja napisała: ronja napisał(a):najgorsze jest to, że każda nowa osoba w jego zyciu musi zdobyć jego zaufanie. Dlatego uważam, że trzeba już próbować szukać mu domu. Jest młody, ładny i niewielki, więc jest jakaś szansa (na pewno większa, niż w przypadku Soni). Quote
ronja Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 z psami po traumach tak właśnie jest. hipotetyczny właściciel musi swoje wypracować - tak będzie w przypadku Soni, która z nami ma już zupełnie normalne relacje, Kaira, Sisi i Piaska. Quote
mysza 1 Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 Ja chciałam, żeby zrobił się normalniejszy, nie sikał na widok ludzi i względnie chodził na smyczy. Psa w takim stanie bym nie wydała, ze strachu. Tutaj wiem, że jest bezpieczny. Na pewno jest z nim dużo lepiej niż bylo na początku. Za chwilę poszukamy mu domu ale nie wiem kto takiego dzika zechce... Jak nie ma zainteresowania fajnymi, ladnymi psami :( Dobrze, ze jest mały chociaż ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.