mysza 1 Posted May 10, 2012 Author Posted May 10, 2012 [quote name='hop!']A co to za towarzysz? Jasper?[/QUOTE] Pojawiło się światełko w tunelu ale sa jakieś warunki ;) Mam mieć rozmowę dzisiaj z szefem ;) Quote
hop! Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 Bardzo się cieszę ze zgody na przyjęcie towarzysza. :lol: A co słychać u Piaska? Quote
hop! Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='hop!']A co słychać u Piaska?[/QUOTE] Słychać coś? ;) Quote
mysza 1 Posted May 12, 2012 Author Posted May 12, 2012 [quote name='hop!']Słychać coś? ;)[/QUOTE] Ja nie wiem, coś ta szefowa hotelu zapomina o relacjach ;) Quote
ronja Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 [quote name='hop!']Słychać coś? ;)[/QUOTE] slychać, slychać:) szczekania Pryncypałka. nawet nocą nie można po cichu do łazienki pójść, bo już się piłuje. lata z Grandziołą, cieszy się bardzo na widok Bartka, na mój nie:) Quote
hop! Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 [quote name='ronja']slychać, slychać:) szczekania Pryncypałka. nawet nocą nie można po cichu do łazienki pójść, bo już się piłuje. lata z Grandziołą, cieszy się bardzo na widok Bartka, na mój nie:)[/QUOTE] A to szczekadło! :lol: Reszta towarzystwa zaczyna mu wtórować, czy siedzą cicho? Quote
ronja Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Zwykle jest u nas jeden szczekacz. Zawsze sobie z ulgą myślimy, jak idzie do adopcji, że będzie wreszcie spokój. A rolę szczekacza przejmuje wtedy inny pies:roll: Szczeka też Siseto San na moje psy jak chodzą w jej zasięgu wzroku. Pryncypał szczeka na najmniejszy szmer i jak idzie na dwór też leci ze szczekaniem. Kiedyś Piotr nam powiedział,że jak pies zaczyna się otwierać, szczeka. Może to właśnie to, bo początkowo był cichutki. Liczę na to, że mu przejdzie (podobnie zachowywała się z pół roku temu dzika Beza) do października;) Quote
hop! Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 [quote name='ronja']Zwykle jest u nas jeden szczekacz. Zawsze sobie z ulgą myślimy, jak idzie do adopcji, że będzie wreszcie spokój. A rolę szczekacza przejmuje wtedy inny pies:roll: Szczeka też Siseto San na moje psy jak chodzą w jej zasięgu wzroku. Pryncypał szczeka na najmniejszy szmer i jak idzie na dwór też leci ze szczekaniem. Kiedyś Piotr nam powiedział,że jak pies zaczyna się otwierać, szczeka. Może to właśnie to, bo początkowo był cichutki. Liczę na to, że mu przejdzie (podobnie zachowywała się z pół roku temu dzika Beza) do października;) Wychodzi na to, że u mnie mieszkają same szczekacze. ;) Tylko Fortuna jest cichutka, ale za to nadrabia ruchowo (np. skacze na drzwi). Reszta drze japy. Jak jedno szczeknie, to zaraz wszystkie mu wtórują, chociaż nie wiedzą, o co chodzi. ;) "Góra" (psy mieszkające na piętrze) się wydziera jak "dół" (psy mieszkające na parterze) idzie do ogródka, "dół" hałasuje jak "góra" wychodzi. Najgłośniejsze są moje suki. Myślę, że jednak dużo zależy od psa - jeden jest niezwykle "gadatliwy", inny "małomówny". ;) W sumie do wszystkiego można się przyzwyczaić. Quote
ronja Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 u nas ogromny hałas jest jak wracamy samochodem. szczekanie słychać chyba na księzycu;) moje psy piłują się przy oknie, gdy obcy pies idzie drogą. na psy hotelowe nie reagują po jakimś czasie. początkowo też obszczekują. szybko się uspokajają gdy któreś z nas jest w pokoju. gorzej jest, gdy oboje jesteśmy z hotelowymi psami w ogrodzie - najgorszy jest wtedy Kaluchny, piłuje się jak opętany. Quote
hop! Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 A co to będzie, jak pojawi się noworodek? :huh: ;) Kiedy to wydarzenie ma nastąpić? Masz przygotowany jakiś azyl dla siebie i dziecka? Quote
hop! Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='ronja']wata w uszy od pażdziernika;) Dobra, taka odpowiedź mi wystarczy. ;) Znalazłam dla Ciebie pewien wątek - ZAJRZYJ. :lol: Quote
ronja Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='hop!']Dobra, taka odpowiedź mi wystarczy. ;) Znalazłam dla Ciebie pewien wątek - ZAJRZYJ. :lol: wątek widziałam:) nadal wolę wątki psie:) Quote
hop! Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='ronja']wątek widziałam:) nadal wolę wątki psie:)[/QUOTE] To dobrze. ;) Quote
ronja Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Piasek dziś prawie dał mi się pogłaskać na dworzu, gdyby nie Granda, która go blokowała:mad:. Piasek zamieszkał z Bubą. Quote
mysza 1 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 Terapeutka ;) Cieszę się z postępów Piaska :) to dobrze rokuje. Quote
hop! Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Ciekawe, jak wpłynie na niego towarzystwo Buby. ;) Quote
mysza 1 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 [quote name='hop!']Ciekawe, jak wpłynie na niego towarzystwo Buby. ;)[/QUOTE] Na pewno dobrze, Bubka jest bardzo wesoła i pozytywna :) Quote
hop! Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 [quote name='mysza 1']Na pewno dobrze, Bubka jest bardzo wesoła i pozytywna :)[/QUOTE] To ta sunia, która tak długo jest w hotelu? Quote
ronja Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 [quote name='mysza 1']Na pewno dobrze, Bubka jest bardzo wesoła i pozytywna :)[/QUOTE] i nie taka namolna:) zaprasza go do zabawy, ganiają się. jest dobrze. Quote
mysza 1 Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 hop! napisał(a):To ta sunia, która tak długo jest w hotelu? Tak i strasznie jest mi jej żal :( Ostatnio wykupiłam jej ogłoszenia ale zero odzewu. Quote
ronja Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Wczoraj byli u nas goście - moja siostra z synkiem 6-letnim. Piasek bardzo się bał, zupełnie nie podchodził, nerwowo latał na tyłach domu. Myslę, że żywiołowy chłopczyk to za dużo jak dla niego było... Quote
mysza 1 Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 ronja napisał(a):Wczoraj byli u nas goście - moja siostra z synkiem 6-letnim. Piasek bardzo się bał, zupełnie nie podchodził, nerwowo latał na tyłach domu. Myslę, że żywiołowy chłopczyk to za dużo jak dla niego było... Oj tak, biedny :( Jak my byliśmy to był dużo bardziej śmiały, podejście Grandy też chyba miało dobry wpływ. Quote
ronja Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Buba nie odklejała się od Kubusia, więc przykład miał jak najbardziej dobry. Spanikował już na początku. Podchodził tylko na wysokość naszego okna kuchennego (my siedziałyśmy pod parasolem) i zwiewał za dom. Gdy Bartek otworzył mu drzwi wejściowe, uciekł do siebie od razu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.