Jump to content
Dogomania

Przerażony, skrzywdzony przez ludzi, mały kłębek strachu- MA DOM :)))))))))))


Recommended Posts

Posted

dobrze, że psie rządy zostały ukrócone w zalążku. mam nadzieję, że relacje z kotami się unormują.
u nas też szczekał - "falami". byl czas, że każdej nocy szczekal przez 15 min z nie wiadomo jakiego powodu (być może pochodziły dziki pod ogrodzenie). w ogóle był bardzo czujny.

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo dobrze voix, że dzielisz się na wątku nie tylko radosnymi sprawami, ale piszesz również o problemach. Bo adoptując psa po przejściach one na ogół zawsze występują i takie uwagi mogą być wskazówkami dla innych jak postępować, by nie poddawać się zbyt szybko a przede wszystkim, gdzie szukać pomocy. Wierzę, że również można ją tutaj znaleźć, na wątku są osoby z doświadczeniem, ronja , która zna psa, z pewnością spróbują doradzić jak ujarzmić despotyczne rządy Scotta. Chociaż takiego obrotu sytuacji w przypadku Scotta nikt się nie spodziewał. Raczej zakładano problemy z lękiem, wycofaniem a tutaj ... :crazyeye:.
Trzymam kciuki i wierzę w Was :thumbs:

Posted

tak, trudnośc polega na tym, ze jest nas w domu sporo.Wszyscy ze wszystkimi musza poukładać relacje.Gdyby w naszym domu był tylko Scott i dwie sunie, byłoby zbyt prosto i pieknie, a przeciez w zyciu nigdy tak nie jest.Scott lubi szczekać i jest czujny, ale zwykle w nocy zaczyna Diana.Wciągu dnia Scocik sobie pokrzykujeRaczej nie pochwalamy szczekania dla szczekania, ale jesli robi to slusznie, to jest chwalony.Dziś rano lezeli blisko siebie z kotem na kanapie/Scott dostał zgode, bo byl spokojny/,ale jak kot juz przechodzil w inne miejsce, juz miał chęć na konfrontację.Na szczescie Jaco tego nie zauwazył.Trzeba czasu, dzieki za wiare w nas.My tez wierzymy, ze w koncu będzie tak, jak powinno.Odezwe sie za jakis czas, mam nadzieje z dobrymi wiesciami:lol:

Posted

Myślę, że konsekwentne prowadzenie da efekty:)
Podam przykład mojego stada ( wtedy było 7 psów, obecnie mamy 6 psów). Psy od razu zaakceptowały rudą kotkę, która psów się nie bała, wręcz prowokowała je i dawała wycisk. Postanowiliśmy mieć drugiego kota. Wybraliśmy starszego Rykitka o 3 łapkach. On bał się psów, a one to wyczuwały i nie dawały mu spokoju. Parę razy tak go pogoniły, że znalazłam go na szafce kuchennej z kupą, którą zrobił ze strachu pod siebie:( Chwilę to trwało, ale teraz mamy sielankę psio- kocią. Rykito śpi wtulony w psy, czasem po nich łazi i jest ok. W naszym przypadku było o tyle trudniej, że jak zaczynał gonić jeden pies, reszta stada się dołączała. Ale udało się, więc wierzę, że i Wam się uda:)

Posted

posuwamy sie małymi kroczkami do przodu, ale jeszcze bez rewelacji.poza tym Bączek jest kochany i widać, jak bardzo mu zalezy, zeby nam sie jego zachowanie podobalo.tyle narazie;)

Posted

niestety, dzis znowu pogonil Jaca, gdy ten juz z pewnym zaufaniem spokojnie przechodzil przez pokoj.Skocik byl wybiegany, po spacerze i drzemal.Była cisza i spokój.ten moment chciał wykorzystac jaco, niestety znowu sie zawiódł.Jak zwykle wylądował na wysoko na drapaku.Nie wiem, co robić...Moze gdyby doszło do konfrontacji i Jaco zdzieliłby Scotta łapą, byłoby po wszystkim, niestety nie chce, unika i ucieka.Sytuacja chyba bez wyjscia.Dziwne, bo z resztą kotów/ 4 / relacje sa b.dobre.Martwi nas to bardzo.Moze macie jakis pomysł???:razz:

Posted

skoro nie goni kotów, a jednego kota, to chyba sprawa jest do wypracowania?
u mnie też szczególnie jeden pies atakował kota Rykitę, a dwa się dołączały. początkowo też był dramat, ale zależało mi i na kocie (którego teoretycznie mogłam "zwrócić", bo wzięłam go na BDT z opcją na zawsze) i na psach. faworyzowałam we wszystkim kota, a karciłam słownie psy za najmniejszą próbę ataku na kota.

Posted

W tym przypadku happy endu nie będzie. Państwo zdecydowali, że Piasek nie może zostać. Szukamy nowego domu.
Dzisiaj wznowię ogłoszenia. Mały może jeszcze chwilę zostać, mam nadzieję, ze uda się znaleźć fajny dom w niedługim czasie.

Posted

Również jest mi bardzo przykro. Bardzo współczuję opiekunom, cholernie żal mi Scotta. Kilkakrotnie rozmawiałam telefonicznie z voix i wierzę, że robiła wszystko co w Jej mocy, próbowała. To jest idealny dom, wspaniali ludzie, szkoda, że nie dla niego :shake:. Z relacji voix wynika, że Scott to taki zadziora, szukający zaczepki. I tak myślę, że wszystkie domowe zwierzęta, bardzo łagodne i przyjacielskie "olały" to, nie przeszkadzały im zagrywki nowicjusza. Inaczej było z Jaco. Poznałam go, piękny, dostojny, olbrzymi kocur i jako jedyny z całego zwierzęcego towarzystwa nie miał ochoty na przywitanie, na poznanie. Uszanowałam to, przyjęłam do wiadomości, że to on decyduje z kim chce się spoufalać. Może Scotta drażniła ta jego niezależność, niedostępność i dlatego tak usilnie go prześladował ... tak nasunęło mi się na myśl?
Gdyby potrzebna była moja pomoc w ogłoszeniach czy ... w ponownym sprawdzeniu domku w okolicy :oops: - jestem do dyspozycji.

Posted

dziękuję Ci Wykrywka za zrozumienie i wsparcie nas w tak trudnej chwili.Znakomicie to rozszyfrowałaś.Wlasnie tak to wygląda.Bardzo sie staralismy, zeby wszystko bylo ok.Scotta bardzo pokochalismy i cierpimy widząc, jak nie potrafia się dogagadać.Kot chce tylko chodzić własnymi drogami i nie szuka zwady.Scottowi jednak nie jest to obojetne, a wręcz coraz bardziej go to wkurza.Sytuacja patowa.:shake:

Posted

voix napisał(a):
strasznie nam przykro:-(


Wierzę. Plusem jest to, że więcej wiadomo o Piasku. Czy można prosić o jak najwięcej informacji na temat jego charakteru, zachowania? Podobno przytył i na pewno wygląda ładniej, więc nowe zdjęcia będą bardzo przydatne. Jak długo może u Państwa zostać? Do czasu znalezienia nowego domu? To może trochę potrwać.

Posted (edited)

Piasek w hoteliku był innym zwierzatkiem.W domu pokazał inne cechy.Bardzo istotne jest to, zeby jak najszybciej zdobyc jego zaufanie, bo tylko przy tej osobie czuje sie bezpiecznie, daje sie wziąc na rece,daje sobie załozyć obroze i smycz, podchodzi na dworze.U nas trwalo to dwa dni, kiedy wybrał sobie mnie.Pierwsze dwa dni w domu potrzebuje intymnego miejsca np.w jakims kącie.Z przyjemnościa przyjmuje surową wołowinkę i gotowaną piers.Mozna go tym bardzo uspokoic i ułaskawić.Pierwsze kontakty w pozycji "na kucki".Obroze najłatwiej załozyć pod drzwiami przed wyjsciem z domu.Co do charakteru, to jest to psiunek bardzo zaborczy w miłosci.Bardzo oddany i wierny, ale tez nie uznaje dzielic sie swoim Panem.Jest posłuszny i reaguje na polecenia i zakazy(z wyjatkiem upatrzonego kota)Do ocych nie podchodzi, ale toleruje w domu gości.Za osobą wybraną chodzi po domu krok w krok.Zle znosi samotność(chyba ze ma towarzystwo psie)Zostawiony w domu na 2-3 godz.niczego nie niszczy, choć lubi poskubac sobie kapcia lub dywanik.Mozna powiedziec, ze jak na psiaka po takich przejsciach, to jest idealny.Trochę szczeka, ale nie bez powodu.Lubi jezdzic samochodem na pierwszym siedzeniu, na kolanach swojego Pana.Nie zamykalismy go w klatce, ale sadzę, ze tego nie lubi.Jest wrazliwy na podniesiony glos.Załatwia sie na dworze, choc nie manifestuje potrzeb.Trzeba wychodzic z nim kilka razy dziennie, nie musza to być długie spacery, choć 40 min.pędzi na lince z przyjemnościa.Tyle narazie przychodzi mi do głowy.Będę w razie czego dopisywać.Lubi spac w nogach w łózku, ale nie jest nachalny, jesli sie go poprosi spi obok na legowisku.Rano trzeba sie z nim gorąco przywitać.Mam nadzieje, ze będzie jeszcze szczęsliwy, bo to super psiak.Zostanie tak dlugo, jak sie udatzn.dopóki kot nie zacznie chorować ze stresu.Najlepiej, zeby mogł byc do czasu znalezienia domku, ale czy to się uda?Bedziemy się starac chronić kota.Na razie biedaczek siedzi caly dzien w rozecie na drapaku.Wypuszczamy go na dwor, zeby chwile odetchnał.Jeśc musi tez na drapaku.Ma tam wode i suche.W nocy zakrada sie do kuwety, ale niestety do nas nie przychodzi, jak to było w zwyczaju.Rano był wypuszczany przez okno sypialni na dwor, niestety teraz wychodza tylko pozostale, a jego stres sie pogłębia.

Edited by voix
Posted

[quote name='ania shirley']Jak taki dom nie dał rady , to kto da???:placz:[/QUOTE]
da ten, komu będzie zależało, kto nie odpuści!!!!!
Miałam taką samą sytuację, a nawet gorszą i dałam sobie radę, bo chciałam. Piasek to pies po przejściach, wymaga pracy i cierpliwości. Ale jak zwykle za błędy zapłaci pies.
więcej na ten temat pisać nie będę.
ps. Wspaniale, że przytył, bo u nas nie mógł.

Posted

Nigdy nie można porównywać sytuacji - pozornie mogą być podobne, a w rzeczywistości jest bardzo dużo różnic. Nie ma sensu oceniać, "pokrzykiwać", krytykować, bo to nic nie da. Negatywne emocje są niepotrzebne. W tej chwili trzeba się skupić na ogłaszaniu Piaska - każdy zainteresowany losem psiaka może w tym pomóc.

Dobrze byłoby, gdyby Piasek mógł zostać tu, gdzie jest do czasu znalezienia nowego domu. Wierzę, że voix będzie się starała, będzie pracowała z Piaskiem i szlifowała jego zachowanie. Być może w międzyczasie sytuacja się poprawi i zmiana domu nie będzie konieczna.

Posted

[quote name='hop!']Nigdy nie można porównywać sytuacji - pozornie mogą być podobne, a w rzeczywistości jest bardzo dużo różnic. [B]Nie ma sensu oceniać, "pokrzykiwać", krytykować, bo to nic nie da[/B]. Negatywne emocje są niepotrzebne. W tej chwili trzeba się skupić na ogłaszaniu Piaska - każdy zainteresowany losem psiaka może w tym pomóc.

Dobrze byłoby, gdyby Piasek mógł zostać tu, gdzie jest do czasu znalezienia nowego domu. Wierzę, że voix będzie się starała, będzie pracowała z Piaskiem i szlifowała jego zachowanie. Być może w międzyczasie sytuacja się poprawi i zmiana domu nie będzie konieczna.[/QUOTE]
lepiej posłodzić;)

Posted

[quote name='ronja']lepiej posłodzić;)[/QUOTE]

Nie, lepiej zająć się ogłaszaniem Piaska. Nie należę do słodzących. Powinnaś to wiedzieć. ;)

Posted

Może napiszę dla wszystkich kibicujących :) że na razie sytuacja w domu Piaska Scotta opanowana. Relacje z kotem uległy znacznej poprawie i na razie nie szukamy mu domu. Pani Marzanna napisała mi, ze będą walczyć o niego, bo nie wyobrażają sobie, że Scott miałby zmienić miejsce zamieszkania.
Proszę Was o kciuki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...