Jump to content
Dogomania

Przerażony, skrzywdzony przez ludzi, mały kłębek strachu- MA DOM :)))))))))))


Recommended Posts

Posted

łatwo nie będzie. nie wiadomo jak zachowa się w nowym miejscu. miasto z odgłosami i tłumami raczej odpada. teraz Piasek już ładnie chodzi na smyczy, ale na początku tak się wił ze strachu, że wysmyknął się z bardzo ciasnej obroży i uciekł pod mój samochód i wlazł w zawieszenie. nie mogliśmy go wyciągnąc. do tego gryzł do krwi, gdy nie mógł już uciekać. było z nim tragicznie.

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ronja napisał(a):
łatwo nie będzie. nie wiadomo jak zachowa się w nowym miejscu. miasto z odgłosami i tłumami raczej odpada. teraz Piasek już ładnie chodzi na smyczy, ale na początku tak się wił ze strachu, że wysmyknął się z bardzo ciasnej obroży i uciekł pod mój samochód i wlazł w zawieszenie. nie mogliśmy go wyciągnąc. do tego gryzł do krwi, gdy nie mógł już uciekać. było z nim tragicznie.


Najgorsze jest to gryzienie ze strachu. Łatwiej znaleźć dom lękliwemu, ale nie broniącemu się zębami psu. Dobrze, że Piasek jest mały. ;)

W tej chwili też gryzie ze strachu, czy już nie?

Posted

Chyba już nie gryzie ale pewności nie mam.

Też myślę, że się tam urodził. Dam mu z miesiąc i będę ogłaszać. Zrobił spore postępy więc za miesiąc będą kolejne.

Posted

Teraz już nie gryzie, bo nie ma takich sytuacji. Zdarza mu się, że w chwili zagrozenia przeskakuje ściankę boksu 1,30m i ucieka wskakując na półki regaliku drewnianego, na którym są psie zabawki, szczotki, ręczniki i inne duperele. Wystarczy otworzyć pojemnik z karmą, już sam wraca do boksu. Myslę, że musi oswoić się z pewnymi rzeczami, reaguje strachem i ucieczką, bo inaczej nie umie. Przełamuje się, fajnie, że jedzenie w końcu stało się atrakcyjne, to nam bardzo ułatwia sprawę.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Chyba już nie gryzie ale pewności nie mam.

Też myślę, że się tam urodził. Dam mu z miesiąc i będę ogłaszać. Zrobił spore postępy więc za miesiąc będą kolejne.

i w to trzeba wierzyć :)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Przebywał głownie pod stojącym w tym miejscu barakiem, miał tam wykopaną całą masę dziur i rowów. W błocie, w odchodach, skulony.
Mokry, brudny, przerażony.
Widok był okropny :(


Szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć miejsca i psa. Ludzie pomagają, gdy zdjęcia są szokujące, a teraz to raczej możesz pomarzyć o wsparciu finansowym. Pies bezpieczny, wygląda dobrze.

Posted

hop! napisał(a):
Szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć miejsca i psa. Ludzie pomagają, gdy zdjęcia są szokujące, a teraz to raczej możesz pomarzyć o wsparciu finansowym. Pies bezpieczny, wygląda dobrze.

nie było warunków ku temu :( ale taka prawda...

Posted

hop! napisał(a):
Szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć miejsca i psa. Ludzie pomagają, gdy zdjęcia są szokujące, a teraz to raczej możesz pomarzyć o wsparciu finansowym. Pies bezpieczny, wygląda dobrze.

tripti napisał(a):
nie było warunków ku temu :( ale taka prawda...

Wtedy nie było mowy o zdjęciach, zaraz by nas wywalili za bramę...
Zrobiłam jedno zdjęcie z daleka, innemu, biednemu psu.(taki czarno biały po lewej stronie idąc do domu p.Sz.) Ciekawe jakie są jego losy, Tripti-wiesz?) Ale był za duży i jego nie mogłam wziąc.

W każdym razie, zdjęcia, wątek nie oddają tego, jak z Piaskiem jest źle...
A ja nie potrafię dramatyzować, udawać... pisać łzawych historii itd.
Dam radę i wszyscy o tym wiedzą więc po co pomagać... ;)

Posted

próbowałam nakręcić dziś film, ale nic z tego nie wyszło. by nie wystraszyć Piaska i by nie uciekł w popłochu film kręciłam z okna, ale było pod słońce, nic nie było widać, a Bartek z Piaskiem mają swoje rytuały i muszą przejść swoją niezmienną trasą.

Posted

ronja napisał(a):
próbowałam nakręcić dziś film, ale nic z tego nie wyszło. by nie wystraszyć Piaska i by nie uciekł w popłochu film kręciłam z okna, ale było pod słońce, nic nie było widać, a Bartek z Piaskiem mają swoje rytuały i muszą przejść swoją niezmienną trasą.

Trudno, może innym razem się uda.

Posted

uda się pewnie :)

mysza 1 - taki trochę kudłaty? co się uśmiechał? przetrwał stare rządy to teraz już krzywda mu się nie stanie.
będzie można umieścić psiaki też w hotelach i dt na tej stronce: schronisko.info.pl powoli już się pojawiają.

Posted

postaram się jeszcze coś nakręcic.
Piasek nie ma zabezpieczenia przeciw kleszczom. Koniecznie trzeba go zabezpieczyć, choć jeszcze nie wychodzi poza naszą działkę. Licho nie śpi.

Posted

[quote name='tripti']uda się pewnie :)

mysza 1 - taki trochę kudłaty? co się uśmiechał? przetrwał stare rządy to teraz już krzywda mu się nie stanie.
będzie można umieścić psiaki też w hotelach i dt na tej stronce: schronisko.info.pl powoli już się pojawiają.
Nie, duży, depresyjny, biedny był. Mam tylko takie zdjęcie


Na tej stronie to samemu się dodaje czy kto za to odpowiada? Pisać do Czarka?
[quote name='ronja']postaram się jeszcze coś nakręcic.
Piasek nie ma zabezpieczenia przeciw kleszczom. Koniecznie trzeba go zabezpieczyć, choć jeszcze nie wychodzi poza naszą działkę. Licho nie śpi.
Pomyślę nad Kiltixem ale marnie z kasą. :(

Posted

Piasek dziś spuszczony ze smyczy zwiał od razu pod drzwi domu, ale wołany wrócił na chwilę do połowy działki. Ja byłam na drugiej częsci. To taki mały sukces. Spacerował dziś ze mna na smyczy, ale jak Bartek poszedł do domu czuł się niepewnie. Dał się jednak pogłaskać, choć cały drżał (pogłaskałam go kucając do niego tyłem).


Posted

wcześniej brany na ręce, robił pod siebie. dziś zachwycony nie był, do tego ja z aparatem się kręciłam, ale nie wyrywał się, tylko łypał na mnie nerwowo.

Posted

Jeju jakie sukcesy:-)
Świetne zdjęcia, ten ogonek między nóżkami, widać jaki niepewny.
A te na rękach prześwietne, te spojrzenie, takie uważne i czujne:-)
Maleńki oby tak dalej!

Posted

Jest śliczny - gdybym miała mniej psów i więcej kasy, to pewnie miałby już dom. ;)

Powinno być coraz lepiej... Można próbować szukać mu domu - może zgłosi się ktoś super, ktoś wyrozumiały i cierpliwy. To byłoby dla niego najlepsze rozwiązanie.

Posted

hop! napisał(a):
Jest śliczny - gdybym miała mniej psów i więcej kasy, to pewnie miałby już dom. ;)

Powinno być coraz lepiej... Można próbować szukać mu domu - może zgłosi się ktoś super, ktoś wyrozumiały i cierpliwy. To byłoby dla niego najlepsze rozwiązanie.

Kurka, szkoda, że nie możesz :( takiego domu mu trzeba.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...