Jump to content
Dogomania

Malutki Rudasek pojechał do DS w Lubinie...Trzymamy kciuki aby się szybko zadomowił.


Recommended Posts

Posted

paula_t napisał(a):
No widzisz, problem masz z głowy, ja się zawsze stawię na zawołanie;) To dawaj ogłoszenia na Kraków! :)


No kto jak kto, ale ciocia Paula już pokazała jak potrafi zakręcić się koło psiaka :kciuki:

  • Replies 443
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hania jak się dowiedziała, że Ci państwo co byli może wezmą Rudaska to się rozpłakała, a potem spytała czy Rudasek będzie nas odwiedzał jak będzie miał swój domek ;)

Posted

Murka napisał(a):
Hania jak się dowiedziała, że Ci państwo co byli może wezmą Rudaska to się rozpłakała, a potem spytała czy Rudasek będzie nas odwiedzał jak będzie miał swój domek ;)


Tak bardzo jest do niego przywiązana?

Posted

Ma swoje ulubione pieski, ale wie, że prócz naszych i staruszków szukamy im domów. Na szczęście (jeszcze) nie pyta czy ten, tamten piesek mógłby u nas zostać ;)

A poniżej wstawiam fotki z dzisiaj, na których Rudasek się załapał :)




Posted

Murka napisał(a):
A ja miałam znów dzisiaj gości i ze wszystkich psiaków najbardziej im Rudasek przypadł do gustu (sentyment do poprzedniego też rudego psiaka). Bardzo sympatyczna rodzina (przyjechali w całości), pojechali i mają się zastanowić, którego psiaka ostatecznie chcieliby zabrać. Może tym razem się uda Rudaskowi :)


Skąd Ci ludzie są? Też z okolicy? Może tym razem się uda...

Widzę na fotach, że i Rudasek Hanię lubi:)

Posted

bico napisał(a):
Skąd Ci ludzie są? Też z okolicy? Może tym razem się uda...

Widzę na fotach, że i Rudasek Hanię lubi:)


Też z okolicy. Dowiedzieli się o nas i naszej psiarni od naszego weta :)
Na razie się nie odzywają...

A Hania z zasady lubi pieski, które lubią ją ;)

Posted

Murka napisał(a):
Też z okolicy. Dowiedzieli się o nas i naszej psiarni od naszego weta :)
Na razie się nie odzywają...

A Hania z zasady lubi pieski, które lubią ją ;)


...jest światełko w tunelu, bo niedawno dzwoniła do mnie Murka i powiedziała, że Państwo nadal są Rudaskiem zainteresowani i wydają się być sympatyczni, sensowni i zdecydowani. Murka ma dziś podjechać razem z Rudaskiem na wizytę PA i zobaczyć jak się dalej sutacja rozwinie...trzymajcie kciuki :happy1:

Posted

bico napisał(a):
...jest światełko w tunelu, bo niedawno dzwoniła do mnie Murka i powiedziała, że Państwo nadal są Rudaskiem zainteresowani i wydają się być sympatyczni, sensowni i zdecydowani. Murka ma dziś podjechać razem z Rudaskiem na wizytę PA i zobaczyć jak się dalej sutacja rozwinie...trzymajcie kciuki :happy1:


Cały dzień będę chodziła z zaciśniętymi kciukami :p
Oby się udało, oby....:modla:

Posted

Rudasek niestety nie ma szczęścia :(

TZ pojechał dziś do tych ludzi (razem z Rudaskiem i papierami, żeby w razie co go zostawić). Byłam niemal pewna, że podjechanie tam to będzie formalność, bo rodzina sympatyczna, kontaktowa, prowadzą gospodarstwo agroturystyczne, ogromny teren, szczelne ogrodzenie, szukali małego psiaka do domu, żeby był łagodny do dzieci (przyjechali z rocznym potomkiem), mieli już psy, planują jeszcze większego do ogrodu (bernardyna), ale na razie chcą małego do domu.

No i okolica faktycznie przepiękna, dom piękny, ogród zadbany, ogrodzenie z siatki, szczelne (siatka wkopana w ziemię)... Ale... TZ zadzwonił do mnie i pyta czy ja coś wiem na ten temat, że Rudasek ma być w kojcu po owczarku niemieckim "żeby się przyzwyczaił". Otworzyłam szeroko oczy, TZ dał mi pana do telefonu i lekko go objechałam, że nie ma o tym mowy, aby Rudasek był choć 5 minut w boksie, że on u nas przebywa w domu i nie przyzwyczai się do nowego miejsca będąc zamknięty w boksie! Pan od razu zaczął się tłumaczyć, że jeśli tak, to oni go oczywiście mogą wziąć do domu itd. Że jeśli jest odrobaczony i odpchlony, to nie ma problemu itd. Ale to była ściema i glupie tłumaczenie, bo na wstępie wiedzieli, że pies przyjeżdża z tzw. full wypasem, jeszcze mnie pytali jak byli u nas jak się Rudasek zachowuje w domu i mówiłam, że jest super grzeczny, zachowuje czystość itd.
Druga sprawa to brama, która jest tam non stop otwarta. I nie ma możliwości jej zamknąć, bo wciąż mają gości itd. I też mnie to zdziwiło, bo rozmawiałam z nimi n.t. pilnowania psiaka i pytałam czy ogrodzenie szczelne.
A poprzedni pies (owczarek) zaginął...

Także TZ wrócił z Rudaskiem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...