Gosiapk Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 paula_t napisał(a):No widzisz, problem masz z głowy, ja się zawsze stawię na zawołanie;) To dawaj ogłoszenia na Kraków! :) No kto jak kto, ale ciocia Paula już pokazała jak potrafi zakręcić się koło psiaka :kciuki: Quote
Murka Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Hania jak się dowiedziała, że Ci państwo co byli może wezmą Rudaska to się rozpłakała, a potem spytała czy Rudasek będzie nas odwiedzał jak będzie miał swój domek ;) Quote
Gosiapk Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Murka napisał(a):Hania jak się dowiedziała, że Ci państwo co byli może wezmą Rudaska to się rozpłakała, a potem spytała czy Rudasek będzie nas odwiedzał jak będzie miał swój domek ;) Tak bardzo jest do niego przywiązana? Quote
Murka Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Ma swoje ulubione pieski, ale wie, że prócz naszych i staruszków szukamy im domów. Na szczęście (jeszcze) nie pyta czy ten, tamten piesek mógłby u nas zostać ;) A poniżej wstawiam fotki z dzisiaj, na których Rudasek się załapał :) Quote
paula_t Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 A to spryciulek...najmniejszy jest to i się pakuje na kolana od razu, żeby jak najwięcej smakołyczków dostać ;) Quote
Becia Lublin Posted June 8, 2012 Posted June 8, 2012 Rudasku trzymam kciuki za cudowny domek :) Quote
bico Posted June 8, 2012 Author Posted June 8, 2012 Murka napisał(a):A ja miałam znów dzisiaj gości i ze wszystkich psiaków najbardziej im Rudasek przypadł do gustu (sentyment do poprzedniego też rudego psiaka). Bardzo sympatyczna rodzina (przyjechali w całości), pojechali i mają się zastanowić, którego psiaka ostatecznie chcieliby zabrać. Może tym razem się uda Rudaskowi :) Skąd Ci ludzie są? Też z okolicy? Może tym razem się uda... Widzę na fotach, że i Rudasek Hanię lubi:) Quote
paula_t Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 __Lara napisał(a):Oooo, znowu jacyś chętni :cool3: Miejmy nadzieję, że ostatni i rudasek trafi wreszcie na swoich Ludziów :) Quote
Murka Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 bico napisał(a):Skąd Ci ludzie są? Też z okolicy? Może tym razem się uda... Widzę na fotach, że i Rudasek Hanię lubi:) Też z okolicy. Dowiedzieli się o nas i naszej psiarni od naszego weta :) Na razie się nie odzywają... A Hania z zasady lubi pieski, które lubią ją ;) Quote
Gosiapk Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Pewnie sie nie odezwali skoro Murka nie pisze :/ Quote
bico Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 Gosiapk napisał(a):Pewnie sie nie odezwali skoro Murka nie pisze :/ pewnie tak:( Quote
basiaaap Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Cześć Rudasku:) Bico, kasę na hotelik przesłałam. Quote
bico Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 Murka napisał(a):Też z okolicy. Dowiedzieli się o nas i naszej psiarni od naszego weta :) Na razie się nie odzywają... A Hania z zasady lubi pieski, które lubią ją ;) ...jest światełko w tunelu, bo niedawno dzwoniła do mnie Murka i powiedziała, że Państwo nadal są Rudaskiem zainteresowani i wydają się być sympatyczni, sensowni i zdecydowani. Murka ma dziś podjechać razem z Rudaskiem na wizytę PA i zobaczyć jak się dalej sutacja rozwinie...trzymajcie kciuki :happy1: Quote
paula_t Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 bico napisał(a):...jest światełko w tunelu, bo niedawno dzwoniła do mnie Murka i powiedziała, że Państwo nadal są Rudaskiem zainteresowani i wydają się być sympatyczni, sensowni i zdecydowani. Murka ma dziś podjechać razem z Rudaskiem na wizytę PA i zobaczyć jak się dalej sutacja rozwinie...trzymajcie kciuki :happy1: Cały dzień będę chodziła z zaciśniętymi kciukami :p Oby się udało, oby....:modla: Quote
Gosiapk Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 No i jak ja mam pisać na kompie trzymając zaciśnięte kciuki? Hę? ;) Quote
Murka Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Rudasek niestety nie ma szczęścia :( TZ pojechał dziś do tych ludzi (razem z Rudaskiem i papierami, żeby w razie co go zostawić). Byłam niemal pewna, że podjechanie tam to będzie formalność, bo rodzina sympatyczna, kontaktowa, prowadzą gospodarstwo agroturystyczne, ogromny teren, szczelne ogrodzenie, szukali małego psiaka do domu, żeby był łagodny do dzieci (przyjechali z rocznym potomkiem), mieli już psy, planują jeszcze większego do ogrodu (bernardyna), ale na razie chcą małego do domu. No i okolica faktycznie przepiękna, dom piękny, ogród zadbany, ogrodzenie z siatki, szczelne (siatka wkopana w ziemię)... Ale... TZ zadzwonił do mnie i pyta czy ja coś wiem na ten temat, że Rudasek ma być w kojcu po owczarku niemieckim "żeby się przyzwyczaił". Otworzyłam szeroko oczy, TZ dał mi pana do telefonu i lekko go objechałam, że nie ma o tym mowy, aby Rudasek był choć 5 minut w boksie, że on u nas przebywa w domu i nie przyzwyczai się do nowego miejsca będąc zamknięty w boksie! Pan od razu zaczął się tłumaczyć, że jeśli tak, to oni go oczywiście mogą wziąć do domu itd. Że jeśli jest odrobaczony i odpchlony, to nie ma problemu itd. Ale to była ściema i glupie tłumaczenie, bo na wstępie wiedzieli, że pies przyjeżdża z tzw. full wypasem, jeszcze mnie pytali jak byli u nas jak się Rudasek zachowuje w domu i mówiłam, że jest super grzeczny, zachowuje czystość itd. Druga sprawa to brama, która jest tam non stop otwarta. I nie ma możliwości jej zamknąć, bo wciąż mają gości itd. I też mnie to zdziwiło, bo rozmawiałam z nimi n.t. pilnowania psiaka i pytałam czy ogrodzenie szczelne. A poprzedni pies (owczarek) zaginął... Także TZ wrócił z Rudaskiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.