Jump to content
Dogomania

Malutki Rudasek pojechał do DS w Lubinie...Trzymamy kciuki aby się szybko zadomowił.


Recommended Posts

  • Replies 443
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i przyszedł czas na kolejne rozliczenie...

Stan konta na 31 maj wynosił -278 zł
Wpłaty:

+278 zł bico
+30 zł Ra_dunia
Razem: +30 zł

Koszty:
-300 zł hotelowanie


+30 zł - 300 zł = -270 zł
Stan konta na 30 czerwiec wynosi -270 zł.

Posted

W ten weekend pojawiło się światełko nadziei na dom dla Rudaska:lol:
Zadzwoniła do mnie Pani, która miała już psa ze schronu, był z Państwem kilkanaście lat, odszedł parę miesięcy temu. Rozmowa była miła i konkretna, a chwilami nawet zabawna, bo okazało się, że Pani była przekonana, że Rudasek jest w LUBINIE, ja też byłam przekonana, że Pani dzwoni z LUBLINA i gdy już się pokapowałyśmy, że obie tkwimy w błędzie, to jednak postanowiłyśmy nie rezygnować z próby adopcji. Lubin jest ok. 70 km od Wrocławia i w następny weekend, jeśli nic się nie odmieni, odbędzie się u Państwa wizyta PA, którą za zwrotem kosztów paliwa zgodziła się przeprowadzić doświadczona dogomaniaczka z Wrocka – ulvhedinn – jestem jej za to wdzięczna i bardzo dziękuję:modla: Rozmawiałam także z Murką odnoście ewentualnego transportu Janów Lubelski – Wrocław, bo to mnie przerażało najbardziej(potencjalna nowa rodzina Rudaska zgodziła się po niego do Wrocka wyjechać) i Murka wstępnie zadeklarowała, że jeśli wizyta wypadnie ok, to jej TZ mógłby Rudaska do Wrocka podrzucić za zwrotem kosztów paliwa – także dziękuję Murce i jej TZ:modla: Zaproponuję ewentualnemu nowemu domowi Rudego pokrycie choć połowy kosztów transportu, drugą połowę zapłacę sama.
Teraz pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby nic się nie odmieniło, wizyta PA się odbyła i dobrze wypadła, a Rudasek mógł się wreszcie znaleźć w swoim własnym domu:happy1:

Murko, dzięki za rozlicznie, przelew już zrobiony.

Posted

ulv dała mi znać, że skontaktowała się z Państwem i może uda jej się podjechać na wizytę do Lubina w środę lub czwartek:) a więc czekamy z nadzieją na dobre wieści...

Posted

bico napisał(a):
ulv dała mi znać, że skontaktowała się z Państwem i może uda jej się podjechać na wizytę do Lubina w środę lub czwartek:) a więc czekamy z nadzieją na dobre wieści...
*

Rudasku na pewno się uda, zobaczysz, musi:kciuki:

Posted

ulvhedinn jeszcze na pewno napisze tu coś od siebie ale wczoraj rozmawiałyśmy i w środę była u tych Państwa w Lubinie na wizycie - wg. ulv dom i ludzie są w porządku i Rudasek może tam jechać. Pytałam ulv czy oddała by tam swojego tymczasowicza do ds, potwierdziła i choć obawiam się jak to będzie, bo to duża odległość, to w poniedziałek Rudasek wyrusza z TZ Murki do nowego domu:)

Państwo zgodzili się wyjechać po Rudaska do połowy drogi i mają się spotakć z TZ Murki i swym przyszłym podopiecznym w Częstochowie - tam nastąpi przekazanie psiaka i ostatnie wskazówki. Rudy jedzie uzbrojony w smycz, obróżkę i szelki, zostanie także przekazana jego książeczka zdrowia i podpisana umowa adopcyjna.

Tak się denerwuję jak przebiegnie podróż, piewsze potkanie i przekazania psa, a także jak miną Rudemu piewsze dni w nowym domu, w zupełnie obcym otoczeniu z nieznanymi ludźmi, że nawet jeszcze nie mogę się ucieszyć w pełni...:oops:

Oby się wszystko udało i ułożyło, a Rudasek się dobrze sprawował:modla::modla:

Posted

Murka dała mi znać, że jej TZ już przekazał Rudaska Pani Bożenie i jej mężowi w Częstochowie. Rudasek podobno bardzo się trzymał Murki TZ, bo przecież go zna i zdążył się już z nim zżyć. Dzwoniłam też do Pani Bożeny, są w drodze, wracają do Lubina. Pani Bożena siedzi z tyłu z Rudaskiem, który jest trochę zdezorientowany i czujny, rozgląda się dookoła i chyba trochę się boi. Wieczorem Pani Bożena ma się odezwać do mnie i dać mi znać jak minęła podróż i pierwsze chwile w nowym domu. Oby się wszystko ułożyło, a Rudasek był grzeczny i szybko się przyzwyczaił:modla::modla::modla:

Posted

TZ mi mówił własnie, że Rudasek się ciągle oglądał na niego...

A tak Rudasek został wyposażony na drogę:






Ostatnie zdjęcie z towarzystwem hotelowym


Towarzystwo trochę skiśnięte, bo właśnie burza była...

Posted

dzięki Murko za solidne wyposażenie Rudaska na drogę:) szelki, smycz i obroża, w których do Was przyjechał niech teraz posłużą innemu psiakowi.

wieczorem dzwoniła do mnie Pani Bożena i mówiła, że Rudasek zjadł z apetytem gotowane mięsko i wreszcie się napił, bo ze stersu, mimo upału, na postojach podczas podróży nie chciał pić. W domu Rudasek od razu zaakceptował swoje posłanko i od czasu do czasu przychodził do domowników na głaski, choć był też i czujny, bo pewnie teskni do znanych mu miejsc. Pani Bożena mówi do niego Morusek i chyba tak już zostanie;) W najbliższych dniach nowa Pani Rudaska planuje z nim iść do weta na odrobaczenie i ogólny przegląd. Pani mowiła mi też, że się wzrusza jak patrzy na Rudaska i myśli ile w życiu przeszedł...

wieczorem znowu zadzwonię i zapytam się jak minęła piewsza wspólna noc i spacery.

Posted

No to ja wg prośby robię rozliczenie końcowe:

Stan konta na 30 czerwiec wynosił -270 zł
Wpłaty:

+270 zł bico
Razem: 0 zł

Koszty:
-90 zł hotelowanie (1-9.07.2012)
-305 zł transport do Częstochowy - Jasnej Góry (wyszło w obie strony 610 km x 0,50 zł = 305 zł)
Razem: -395 zł.

Pozostałość do zapłaty: -395 zł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...