Nela_ Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Dziekujemy za zyczenia, za trzymanie kciukow, za zaangazowanie w szukanie odpowiedziego boksia.:loveu: Przykro nam, ze tylko jednego Amona-Julka moglismy przygarnac. :-( Podbija serca wszystkich nowo poznanych. Mam nadzieje, ze jego mordeczka szybko zacznie sie smiac, zniknie ten smutek z oczu. Podczas spacerow najwyrazniej rozglada sie szukajac swojego dawnego pana. Quote
hanka456 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Zdjecia sa przepiekne, a smuteczek niebawem zniknie napewno. Quote
Faro Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 I ja juz dziś widzę zdjęcia - strasznie "przystojny z niego chłopak" w tym niebieskim kompleciku :lol: Cieszę się , że "lubi" koty :multi: :multi: ( kocie miseczki z jedzonkiem dobrze przenieść na tyle wysoko , by Amonek z nich nie wyjadał - schroniskowe psiaki długo maja "syndrom" głodu / pragnienia - jedzą i pija "na zapas" nie wierząc , że juz im jedzonka czy picia nie bedzie brakować) Amonka dobrze teraz karmic nawet 4 razy dziennie mniejszymi porcjami, by nie obciążał nadmiernie na raz żołądka. Po jakimś miesiącu - dwóch mozna przejśc na 3 karmienia (i tak zostać jeśli to nie jest problemem - ja do tej pory tak karmie mojego boksia :dzienna racja podzielona na 3 porcje - wtedy mniej obciąża sie zołądek) Nelu - proszę zobaczyc w kalendarz (Wasz podrzuce w wekend jak odwiedze Amonka ) - jaki smutek wygląda z oczu psiaków na zdjęciach schroniskowych (te malutkie zdjęcia ) a potem ........... Szczególnie wyraźna jest ta róznica na zdjęciach Maksa (majowy boksio) czy Helenki (lipcowa boksia ) . Wkrótce zobaczycie taka radośc w oczach Amonka - gwarantuje to Wam. Quote
Nela_ Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Niestety Amonek nie rzuca sie na jedzenie tak jak chcialaby jego Pani. Podchodzi, liznie troche i odchodzi. Przestal tez tak lapczywie pic. Miska z woda stoi. Konieczna jest dzis wizyta u weta. Dalej cieknie z noska i mozliwe ze ma goraczke. Dobrze zrobilaby mu kapiel ale musimy troche z tym poczekac. W kocich miseczkach jest tylko odrobina mleka i wody. Na czas wlasciwego posilku kotow Amon jest zamykany z Panem w pokoju. Kociska musza sie skupic nad michami. Sadze, ze Amon nie znal wczesniej kotow. Popatruje na nie, jest zaciekawiony. Pokoj caly czas otwarty, mimo to nie wchodzi. odwolany wraca. Faro nie mozemy sie doczekac wizyty. Oj, alez bedzie opowiadania. Quote
Faro Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 A czy osoba przekazująca Amonka mówiła czym był karmiony ? Może on przyzwyczajony tylko do suchej karmy ? Często psy karmione wczesniej WYŁACZNIE gotowanym - nie "tykają" się suchego jedzenia i odwrotnie karmione WYŁACZNIE suchym nie chcą jeść gotowanego. Wizyta u lekarza faktycznie koneczna - dobrze byłoby mu zrobic też badanie krwi (morfologie i biochemię) , zeby dowiedzieć się "co w nim siedzi" (oprócz robali ). Quote
Moriaaa Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Psiaki w hoteliku dostawały gotowane mięsko z ryżem. Juluś nie miał problemów z apetytem, może to stres. Z noska cieknie ale z tego co mówił nasz wet, to być może prze zwężenie tych dziurek od noska ma chłopak taki wypływ. Ale tak jak mówiłam Pani Julka, warto psiaka zaprowadzić do weta. Aha. Julek był odrobaczany więc dziwie się że ma robale:/ Quote
Faro Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Wiesz może czym był Julek odrobaczany ? Dobrze by było poinformowac o tym lekarza na wizycie . Dopisz prosze też w tytule , że jest juz w mowym domku. Słonko ....Jak Pani zadzwoniła i powiedziała mi , ze ich wybór padł na Julka - nie skojarzyłam , że to własnie o niego chodzi . Dopiero jak zajrzałam do watku to zorientowałam sie , że to TEN JULCIO - bardzo cieszę sie że go wybrali , bo trafił naprawdę bardzo dobrze. Quote
Moriaaa Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Nie mam pojęcia czym był odrobaczany:( Na pewno tabletka, ale jak to się zwie nie mam pojęcia:( A co nowego domku Juleczka, ja osobiście jestem zachwycona Panstwem:) Juleczkowi lepszy domek nie mógł się trafić. Wiem że będzie miał jak w niebie:) Pozdrawiam Juleczka i nową Pańcie;) Quote
Nela_ Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Dziekujemy za mile slowa. Wszystko jest przekazywane na goraco przez mocno zagrzany telefon. Amon bez problemu pozwolil sobie zalozyc kaganiec, nastepnie z wielka wprawa sciagnal go sobie dwiema lapkami. Widac, szkolony :) Kaganiec (plastikowy) zakupiony na zyczenie Pana, ktory chce zyc w zgodzie z SM Boksio uwielbia chlebus z maselkiem i domowe ciasto Pani :) Wet specjalizujacy sie w chorobach oczu przyjmuje od 17-tej. Zaraz wychodza do przychodni. Quote
Faro Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Amonek ma zlecone leczenie - antybiotyk i ustalony termin kontrolnej wizyty. Quote
la_pegaza Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 no to trzeba tytuł zmienic ;) jak Amon się czuję? Quote
Nela_ Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Amonek bardzo ladnie sie zaadoptowal w nowym domu. Szybko przezwyciezyl strach przed winda. Ma dobry apetyt. Lubi pieszczoty, pokazuje brzuszek do glaskania. W nocy ladnie spi na swoim poslaniu, ale w ciagu dnia pilnuje domownikow. Nie spuszcza ich z oczu. Umie bawic sie pileczka! Wyglada na to, ze wprawdzie pies byl zaniedbany ale nie krzywdzony. Jesli nic nie stanie na przeszkodzie to w najblizszych dniach wybierzemy sie na dalszy spacer. Trzeba sprobowac spaceru na dlugiej lince. Faro, trzymamy mocno kciuki za Twoich podopiecznych. :calus: W dalszym ciagu nie mam mozliwosci wyslac PW Quote
credita Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 świetnie ,czekamy na nowe relacje z domku:multi: Quote
Agniest Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 a czemu tytuł nie zmieniony ? :) Pozdrawiamy Quote
Jagoda1 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Kolejny Boksik trafił do raju na ziemi:lol: ! Quote
Faro Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Nela - dzięki , kciuki potrzebne są bardzo - zwłaszcza za zdrowie Maksia , bo nie jest dobrze :shake: Cieszę sie , że Julek - Amonek trafił pod Wasze "skrzydła". Boksery to cudowne psy . Quote
Nela_ Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Odkad Amon jest z nami zaczelam sie troche interesowac ta rasa. Wczesniej znalam boksery tylko z widzenia i to z wiekszej odleglosci. Niestety, moj "kudlacz" tepi wszelkie samce na swoim terenie, te wieksze w szczegolnosci. Raczej nie odwazymy sie na spotkanie "nos w nos" z Amonem. Teraz nie ma takiej potrzeby. Czytalam caly watek Maksia. Az sie lezka w oku kreci. Niesamowite jak z nieufnego psa z etykieta agresora zmienil sie w boksia zapraszajacego do zabawy i pokazujacego brzuszek. Postaramy sie troche wspomoc, niedlugo wyplata ;) Choc Amonek jest oczkiem w glowie nowych panstwa to jednak ma pewne ograniczenia. Juz zostal wyproszony z fotela i lozka. Nie wolno mu tez wchodzic do otwartego pokoju kotow :mad: Czekamy na wizyte poadopcyjna, bedzie nam bardzo milo, ale rozumiemy tez, ze doba ma tylko 24 godz. Quote
Faro Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 No i bardzo słusznie - Amonek MUSI najpierw nauczyć sie , że "szefowstwem w tym stadzie " jest Pańcia/ Pan. Dla niego największą nagrodą jest to ze ma kochający dom, na rozpieszczanie go przyjdzie czas , gdy bedzie sie nad nim juz całkowicie panować. Teraz jest okres ustalania zasad w nowym miejscu i jeśli ten okres bedzie "prawidłowy" tzn. stanowczy i konsekwentny , Amon szybko nauczy sie co mu wolno a co nie i to zaakceptuje to bez sprzeciwu. A co do odwiedzin, to z pewnościa wykorzystam zaproszenie, tylko jeszcze nie wiem kiedy - teraz mam bardzo wiele problemów :shake: a czasu mało. Quote
Faro Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Rozmawiałam telefonicznie w piatek z Nelą - Amonek miał jeszcze antybiotyk i czakała ich kontrola u weta . Z kotami wszystko o'key - jeden nawet usiłuje go prowokowac paradując po mieszkaniu , ale Amonek nic sobie nie robi z tego .... Państwo sa nim zachwyceni, choc Amonek bardzo zaskoczył Pania gdy wyszła a on został z Panem - cały czas wył za Nią (a jak Pan poszedł na ryby ,to Pańcia bawiła się z Amonkiem piłeczką , by mu nie było smutno :multi: :multi: i by znów nie rozpaczał jak za nią :evil_lol: ) Na spacerkach Amonek zaczyna sie rozglądac za panienkami - dlatego w planach kastracja (ale jak juz wydobrzeje i dojdzie do siebie) Tyle tak na gorąco - jak mi nic nie wypadnie to w przyszłą sobote może wybiore sie do Nich w odwiedziny . Quote
netti1 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 a jak oczko? jak się uporam z przeprowadzką i odnajdę nr do pani boksia to zadzwonię Quote
Dharma Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 http://www.bokserywpotrzebie.pl/juleklodz.htm wstawila relacje z nowego domku na podstronke amonka ;) mam nadzieje ze moglam ;) ?? Quote
credita Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 a jest szansa na jakieś foteczki i nowe wieści?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.