Nela_ Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Już po strachu. Amon ma usuniętego kła i wyczyszczone ząbki. Poweselał. Chyba mu dokuczał ten chory ząb. Rodzice też pozdrawiają, często wspominają Sanderkę. Bardzo nam przykro, że bidusia nie ma jeszcze swojego domku. Proszę ją od nas wygłaskać. Quote
Nela_ Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Wszyskich, zainteresowanych kiedyś losem Amona informuję, że boksio ma sie świetnie. Z wygladu zmienił się nie do poznania. Apetyt ma ogromny i trzeba mu ograniczać jedzenie ze wzgl na słabe serduszko. Miłość z Państwem i kociarstwem kwitnie w najlepsze. Pozdrawiamy i dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Amonek mógł z nami zamieszkać i wnieść tyle radości. :loveu: Quote
Faro Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Cieszę sie bardzo, że jemu sie udało ........... My z Maksem znów "walczymy" tym razem nie wiem czy nam sie uda , ma bardzo powiększone wszystkie węzły chłonne ...... Jesienia było już tak dobrze , wszystkie wyniki w normie , waga ponad 30 kg , uwierzyłam, ze może sie nam udać , a tu nagle , nawet nie chce mi sie pisać...... Nelu - pozdrów ode mnie Rodziców (zwłaszcza Mamę) i przekaż podziękowania za wspaniały dom, który dała Amonkowi , szkoda że Sanderka nie mogła u Niej zamieszkać, ale ten jej (Sanderki) "morderczy zapał do kotów" był "nie do przeskoczenia" . Quote
Nela_ Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 9 dni walki o życie, najlepsza opieka i miłośc...Wszystka na nic. Amon odszedł wczoraj wieczorem. Dziękuję Piesku za to, że byłeś. Quote
Faro Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Nelu - tak mi przykro , uściskaj ode mnie Rodziców i podziękuj za wszystko co zrobili dla Amona. Pamiętam jak przyjechałaś z Mamą do hotelu , by zobaczyć Sanderkę , moje wątpliwości ...... Wiem, ze Amon miał wspaniały dom i wspaniałą Rodzinę - jestem bardzo wdzięczna Twojej Mamie, że choć nie mogła ze względu na koty zamieszkać u Niej Sanderka , którą mam wrażenie pokochała od pierwszej wizyty w hotelu , otwarła serce dla innej boksio-biedy i tak "uparcie" i konsekwentnie zrealizowała to postanowienie (z pewnością wiesz Nelu co mam na mysli) - raz jeszcze podziękuj Jej ode mnie i pozdrów Ją. Mój Maksiu też odszedl za Tęczowy Most - 13.IX - rak nas pokonał .... (ps. wysyłam Ci pw) Quote
Nela_ Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Dziękuję Faro. Przekaże Rodzicom. Od czasu, kiedy Rudzia odeszła bardzo rzadko jestem na dogo. Najpierw Sanderka, potem Maksiu i teraz Amonek. Eh, życie...:-( Ps. Coś nie działa i u mnie PW może napisz na [email protected] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.