Sabina02 Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 Ulka18 napisał(a):Sabinko, co Ty piszesz? Przeciez ja wczoraj o 14.32 bylam na tym watku :cool3: Kurcze, to ja chyba sama mam zaćme, bo Cie nie widzialam (albo skleroze, bo nie pamietam zebym Cie widziala)... :flaming: Ulka18 napisał(a): Chcemy wszystko dopiac z ustaleniami, zeby przedstawic p.kierownikowi schroniska taki wstepny projekt jak mialaby wygladac wyprawa do Warszawy, gdzie mieszkalyby psy, kto by sie nimi opiekowal, kto zaplaci za hotelik/przejazd/operacje.itd. O finanse Niki prosze sie nie martwic...Prosze tylko o konkretna kwote i pieniazki beda na AFN Ulka18 napisał(a):Jestem umowiona z p.kierownikiem na 5.kwietnia w schronisku. Sprawdzimy czy jest w ogole mozliwe zalozenie obroży i smyczy Mawiemu i Nice, jak sie zachowuja przy obcych, czy dadza sie prowadzic, od tego dużo zależy. Pani ze Szczecina, z ktora jestem w stalym kontakcie, jest zdecydowana adoptowac Nike. E-mailowo wydaje sie byc dobra kobieta. Tez szuka pomocy wrod znajomych w W-wie. Pani prosi o zrobienie Nice testu na koty (Ona nie ma kotow, ale byc moze przygarnie jakiegos w przyszlosci). Gdy bedziesz w schronisku, czy jest mozliwe zrobienie tego testu? Quote
Ulka18 Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Najpierw sprobujemy z p.kierownikiem w ogole, czy jest troche lepiej z nieufnoscia, czy da sobie zalozyc obroze, smycz, czy da sie wziac na rece, itd. Na razie nie udalo mi sie nigdy poglaskac, dotknac Niki. O testach w kociarni mozemy pomarzyc....chociaz moze sie je uda wykonac. Za tydzien bedziemy wiedziec, jesli pogoda dopisze. Quote
agat21 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Nikusia, nie utrudniaj zadania i bądź dobrą psinką! Wiem, że to dla ciebie niełatwe, ale zaufaj maleńka... ;) Quote
Ulka18 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Niestety nie dalismy rady...Nika za nic na swiecie nie chcial wyjsc z budy, to ja musialam wejsc do niej... :-( mialam cale kieszenie wypchane smakolykami, na nic wszystko... Za to piesek z b. 27 na pewno dalby sie namowic na chodzenie na smyczy, z braniem na rece tez po kilku dniach oswajania by poszlo z gorki. Quote
Sabina02 Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 Ulka18...ale chyba operacja Niki nie odwolana... co? A dowiedzialas sie czegos wiecej o tym czarnym psiaku? Prosze, znajdz chwilke i napisz do mnie PM z wszystkim co sie dowiedzialas.. Quote
mulinka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 dzielna Ulka, a Nika was nie zna i stąd ten strach, może poproście kogoś z pracowników, żeby spróbował zaprzyjaźnić się z Niką, to może będzie łatwiej zachęcić ją do wyjścia z budy Quote
Reno2001 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Ciężka sprawa z Nikusią :-( . Przypuszczam, że Pan Kierownik też tam był i próbował ją wywabić z budki. Strasznie musi być suńka wystraszona :shake: ! Quote
Ulka18 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 [SIZE="3"]A dowiedzialas sie czegos wiecej o tym czarnym psiaku? Za to piesek z b. 27 na pewno dalby sie namowic na chodzenie na smyczy, z braniem na rece tez po kilku dniach oswajania by poszlo z gorki. Napisalam o czarnym psiaku...mam wiecej zdjec wstawie jak znajde chwilke. Z nim nie byloby problemow z wyjazdem na operacje, z opieka sprawowana przez obcych w Warszawie. Piesek lubi ludzi, jest radosny, nie warczy. Natomiast co do NIKI jestem bardzo sceptyczna. Bylismy obydwoje z p.kierownikiem i nie udalo sie jej poglaskac, dotknac, wyciagnac z budy. Jak wobec tego zawiezc ja na operacje? Przeciez od tego czy umie chodzic na smyczy, czy da sie wziac na rece zalezy opieka nad Nika w Waszawie. Quote
Reno2001 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Może więc zamiast Nikuni zakwalifikuje się na zabieg inny piesek? Wiem, że nie można przekreślać suni, ale może uda się z nią poprostu za jakiś czas :roll: ? A teraz może inny pisek dostanie szansę :loveu: ? Quote
Sara_mia_speranza Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 A na kiedy jest przewidziany termin operacji?? znalazł się już ktos chętny co do transportu ? i ewentualnie w jakich godzinach i na jakim odcinku potrzebny ten trasport ? Quote
Sabina02 Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Ja juz poprostu nie mam sily juz o nia walczyc... Sama nic nie zdzialam... Moze sie nia zajme jak bede w Polsce...za rok i 3 miesiace... :-( :-( :-( Quote
gamoń Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Sabinko nie powinnas rezygnowac.Domek sie kroi .Dzieki Tobie jest możliwa operacja. Nie mozna zaprzepascic szansy dla Niki z powodu tego ,ze nie udało jej sie wziac na smycz ani ,ze ona nawet nie wyjrzała z budy.Albo należy ja przyśpic sedalinem i po prostu na lasso ja wyciagnac albo jak bedzie na wybiegu spróbowac ja wydobyc na siłę. Ulka 18 szansa dla biednej suni moze byc jedyna i nie powtarzalna. Prosze próbuj!!!!!!!!!!!! Quote
Ulka18 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 [quote name='Sabina02']Ja juz poprostu nie mam sily juz o nia walczyc... Sama nic nie zdzialam... Moze sie nia zajme jak bede w Polsce...za rok i 3 miesiace... :-( :-( :-( Sabinko, tak napisalas jakbysmy w ogole nic nie robili....jakbys musiala z nami walczyc, ze mna, ze schroniskiem, z kierownikiem....czy my jestesmy przeciwni operacji???????? ale tak czytam to zdanie ktorys juz raz i mowie pass. Jakbys sie czula przyjezdzajac do schroniska, wiedzac, ze sie musisz spieszyc, bo pogoda w kratke, a dziesiatki nowych psow czeka na zdjecia....kilkadziesiat psow do sfotografowania dla wirtualnych...totalne przepelnienie w boksach, niektore psy nie chca wychodzic, jak pies wraca po zdjeciach, to inne go gryza, trzeba interweniowac, rozdzielac. Halas, szczekanie 500 psow, ze migawki nie slychac, pyl, piasek, tumany kurzu i resztki blota.... Idziemy do boksu Niki, a ona za nic nie chce wyjsc z budy....nie pomagaja smakolyki, zachety, dobre slowo, spokojne siedzenie przy jej budzie, wchodzenie do budy, siedzimy w jej boksie z kierownikiem dobry kwadrans i nic. Mozemy ja jednorazowo wyciagnac na sedalin, ale co dalej, jak ugryzie dr Garncarza lub opiekujacych sie nia w Warszawie, jak ucieknie, wyrwie sie z rak, wpadnie pod samochod, itp. Z dr Garncarzem jestesmy na etapie ustalania terminu. Hotelik mielibysmy wolny po 12. maja. Jeszcze zostaje kwestia transportu z Mielca. 300 km w jedna strone. A schroniskowy bus jest juz 2 tygodnie w warsztacie. Stary polonez truck na pewno nie dojedzie, ostatnio p.kierownikowi w czasie jazdy urwalo sie kolo. Quote
Sabina02 Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 To jest wlasnie "urok" pisanych tekstow... Nie przekazuja one emocji...i czesto zle sie je odbiera.... Tak wlasnie jest w tym przpadku. Ulka18, ten tekst nie byl zadna aluzja do Was, bo wiem ze sie staracie... a raczej wyrazenie mojej bezradnosci do tej calej sytuacji... Serce mi peka, bo pokochalam ta suczynke....:-( :-( :-( Quote
Sabina02 Posted April 7, 2007 Author Posted April 7, 2007 [quote name='gamoń']Sabinko nie powinnas rezygnowac.Domek sie kroi .Dzieki Tobie jest możliwa operacja. Nie mozna zaprzepascic szansy dla Niki z powodu tego ,ze nie udało jej sie wziac na smycz ani ,ze ona nawet nie wyjrzała z budy.Albo należy ja przyśpic sedalinem i po prostu na lasso ja wyciagnac albo jak bedzie na wybiegu spróbowac ja wydobyc na siłę. Ulka 18 szansa dla biednej suni moze byc jedyna i nie powtarzalna. Prosze próbuj!!!!!!!!!!!! Dzieki Gamoniu za slowa otuchy... Czas pokaze, moze sie uda... Quote
Sabina02 Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 My wciaz czekamy na jakies dobre wiesci... ...ale jesli nie uda sie Niki wyciagnac na ta operacje, to wezcie tego czarnulka, ja za niego zaplace... Quote
Ulka18 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Na razie dr Garncarz nie odpowiedzial nt. terminu operacji. No i nie mamy samochodu do transportu. P.Kierownik musi kupic jakis samochod, zeby moc jezdzic po jedzenie oraz po psy i z psami. Quote
Reno2001 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 No Nikusiu, pokaż dziś Cioteczkom,że z ciebie grzeczna sunia :p i wyjdź z budki. Quote
agat21 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Jeśli nie znajdzie się nic innego, to ja przyjadę po sunię. Wezmę dzień urlopu i przyjadę, Tylko ktoś musi ze mną jechać, żeby pilnować suni w czasie jazdy. I muszę znać termin z wyprzedzeniem, bo sama planuję swoje wyjazdy służbowe z jedno-dwutygodniowym wyprzedzeniem. Quote
Sabina02 Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 agat21 napisał(a):Jeśli nie znajdzie się nic innego, to ja przyjadę po sunię. Wezmę dzień urlopu i przyjadę, Tylko ktoś musi ze mną jechać, żeby pilnować suni w czasie jazdy. I muszę znać termin z wyprzedzeniem, bo sama planuję swoje wyjazdy służbowe z jedno-dwutygodniowym wyprzedzeniem. Nie zartuj!!!! Ja chyba umre ze szczescia!!! :sweetCyb: Jestes WSPANIALA!!!!! Dzieki!!! :buzi: Quote
beza81 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Pamietajcie cioteczki ze na mnie dalej mozecie liczyc. I bardzo prosze nie zapominac bo...:mad: ;) Quote
beza81 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Pamietajcie cioteczki ze na mnie dalej mozecie liczyc. i prosze o mnie nie zapomniec bo ....:mad: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.