Jump to content
Dogomania

Niewidoma Nika z Mielca... Ma domek w Szczecinie!!!!! Nowe fotki str. 56


Recommended Posts

Posted

Reno2001 napisał(a):
Jesli jutrow Kielcach Nikę przejmie Moriaaa i dowiezie ja do Łodzi to pozostaje kwestia przenocowania suni. Ja nie wiem czy sobie poradzę, tym bardziej, że moja sucz ciągnie do innych psów i nie dawałaby Nice spokoju. Tego troszkę sie obawiam.


A moze Moriaaa moglaby ja przenocowac? Trzeba by bylo ja zapytac...

  • Replies 791
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewa, ja nic nie wiem nt. tego czy Pani ze Szczecina dogala szczegoly adopcji z Panem Kierownikiem. Mam nadzieje, ze jest zdecydowana i dalaby rade podjechac do Poznania i ze pan kierownik zdazy podjechac do Tarnowa..... Jakby cos dam Ci znac na komorke.

Posted

My bedziemy w Tarnowie ok godz 17 ( tak sadzę :razz: ). Zawsze możemy troche poczekać.
Tel. mój jakby co masz, więc dzwoń śmiało.

Sabina też ma mój tel. tak na wszelki wypadek, aby mogła go podać tej pani w celu umówienia się.

Posted

Ewa, napisalam maila do zainteresowanej PANI z kopia do Sabinki i do Pana Kierownika. Bedziemy w kontakcietelefonicznym gdyby cos. Mam Nadzieje, ze uda sie dograc ten transport.

Posted

Od: [email protected]>
Do: "Ulka1813 z dogomanii" <[email protected]>
Temat: Re: NIKA mozliwy odbior jutro w POZNANIU
Data: 16 czerwca 2007 19:25

[SIZE="5"]Niki pojechała zgodnie z programem.

Ewa serdecznie dziekuje za to, ze wzielas NIKE. Mam nadzieje, ze nie sprawi Ci zbyt wiele klopotu. I ze szybko wyjdzie na prosta jak Foksia Jagulka.

Sabinko, podziekuje prosze PANI ALICJI za adopcje NIKI.

Dziekuje tez Tobie Sabinko za aukcje, bez ktorej nic by sie nie zaczelo :multi:

Posted

WŁśnie dotarliśmy do domu i prawdę powiedziawszy padamy na pysie, ale warto było. Odstawilismy Pusie do Tarnowa a potem...ODEBRALIŚMY Z RĄK WŁASNYCH PANA KIEROWNIKA NIKĘ!
Udało sie to jakoś dograć.
Nikusia juz jest u nas w Łodzi. Przestraszona, zalękniona, ale w drodze po nowe życie.
Jutro jestem umówiona z p. Alicja w Poznaniu o 14.30. Pociąg do Szczecina odchodzi o 15.38. Oj długa ta cała podróż.

Nika w samochodzie była bardzo sopkojna - przeleżała całą drogę. Pod blokiem wysadzliśmy ją z samochodu ,ale tylko usiadła w krzaczkach i nie chciała sie ruszyć. Została więc zaniesiona do domu. Ma przygotowane posłanko, ale na razie poznaje nowy teren.

Jutro ruszamy w dalsza drogę.

Posted

Ewa, dzieki za wszystko :calus: :calus: Jestesci WSPANIALI :loveu:

Napisz cos prosze wiecej o Nikusi :modla: Pewnie nie zdalyli z wykapaniem malej... nie wiem jak to bedzie w pociagu i czy ona jest bardzo lękliwa :???:
Czy nie sprawia klopotow ? I jak z jej zachowaniem wobec ludzi?

Trzymam kciuki za dalsza podroz :kciuki: :kciuki:

Prosze pozdrow ode mnie Pania Alicje :glaszcze:

Posted

Niestety Nika nie jest wykapana. Było zbyt mało czasu i została tylko...przetarta z kurzu :p . W pociągu może być nietęgo - a co tam najwyżej będą miały dziewczyny cały przedział tylko dla siebie :diabloti: :diabloti: .

Sunia jest taka delikatna i filigranowa - na zdjęciach wydawała mi się większa. Jest na prawdę bardzo spokojna i daje się brać na ręce bez problemu.
Tylko boi się kruszynka bardzo, ale jej się nie dziwię.
Oby dalszą podróż zniosła równie dzielnie jak dziś.

Posted

Czy ja snie???????? Naprawde stalo sie???????????

Kocham Was Cioteczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:

Dziekuje Ewka, dziekuje Aga.... dziekuje Panu kierownikowi i wszystkim ktorzy pomogli lub oferowali swoja pomoc Nice!!!!!!!!!!!!!


:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

Posted

Nocka minęła spokojnie.
Nika nie chciała spać na posłanku dla niej przygotowanym, wybrała terakotę- to był jej wybór.
Oczywiście tak jak mieliśmy i z ALDĄ i Dotty, nie chce pić i jesć . Z piciem to jeszcze popracuje nad nią, bo czeka ja długo droga i wskazane by było, aby wychłeptała troche wody.
Za to zrobiła siusiu(dla mnie to ważne bo, np.Dotty siu nie robiła przez pierwsze dwa dni martwiąc mnie tym bardzo)

Wyjeżdżamy z Łodzi ok godz 11.
Już od rana mam kontakt z p.Alicją.
Myślę, że wszystko będzie OK.

Sabinko, co do wizyty u p.Alicji to myslę, że nawet lepsza bedzie wizyta poadopcyjna. Tak, aby ktoś zobaczył jak Nikunia radzi sobie w nowym miejscu, w nowym życiu :p .
Być może trzeba będzie troszke pomóc p. Alicji, coś doradzić, podpowiedzieć.

Prośba więc o znalezienie kogoś w Szczecinie, kto by nam w tym pomógł.

Posted

Rzeczywiscie wa, jakby Aldunia zza Teczowego Mostu kierowala Twoimi myslami...gdybys nie napisala wczoraj tego priva, ja bym nie odczytala na watku, kierownik nie podjechalby z suczynka do Tarnowa, itd, itd....

Dobrze, ze sunia zrobila sio (mam nadzieje, ze nie w domu u Ewuni). Zacznie jesc jak juz bedzie bezpieczna, jak poczuje sie naprawde stabilnie.

Mysle, ze to bedzie dobry dom...jesli ktos jest tak zdeterminowany,zeby 230 km (w jedna strone) jechac pociagiem po niewidomego psa, to jest to dobry znak.

Sabinko, prosze zmien tytul, ze szukamy cioteczek ze Szczecina do kontroli poadopcyjnej....Mysle, ze Ewa dzisiaj zobaczy Pania Alicje na miejscu i tez bedzie wiedziec czy to dobry dom dla Nikusi. Ale nie zaszkodzi miec kogos na miejscu.

[SIZE="4"]EWA, dziekuje CI i Twojemu TZ za niezmierna i wielka pomoc dla NIKUSI :Rose: :Rose:

Posted

[quote name='Reno2001']Cioteczki, przejrzałam dziś wątek i ...znalazłam to!

Pamiętacie?

Nie mogłam nie pomóc Nice!!!!

ALDUNIU, kruszynko moja - moją pomoc Nice dedykuję Twej pamięci



No jasne ze pamietamy!!!!
Ja dobrze pamietam jak żebrałam o ten banerek jedna z cioteczek od banerkow..;)

I popatrzcie cioteczki! Spelnilo sie zyczenie z banerka! Obydwie sunie dostaly milosc! Niestety... Aldunia nie nacieszyla sie ta miloscia dlugo:-( , ale ta wyjatkowa suczynka jak napisala Ulka18, miala misje do spelnienia... I udalo jej sie! Przykula swoim spojrzeniem tak wspaniala osobe ja Ty Ewciu i "wciagnela" Cie w nasze grono! Teraz Aldunia poprzez Ciebie pomaga innym psiakom! No i swojej koleznace z banerka tez! :multi:

Posted

Ulka18 napisał(a):
Mysle, ze to bedzie dobry dom...jesli ktos jest tak zdeterminowany,zeby 230 km (w jedna strone) jechac pociagiem po niewidomego psa, to jest to dobry znak.


Ja tez tak mysle! Ja jestem w stalym kontakcie e-mailowym z Pania Alicja juz chyba od połowy marca i ta Pani wydaje sie byc naprawde w porzadku! Czekalysmy tak dlugo przez ta operacje (ktora narazie nie doszla do skutku) i na przeprowadzke Pani Alicji... Pani Alicja pisala za zamierza zabrac Nike na ta operacje, wiec jesli sie zgodzi, to oczywiscie fundusze Niki z AFN sa do jej dyspozycji (juz jej to napisalam)...:lol:

Ulka18 napisał(a):
Sabinko, prosze zmien tytul, ze szukamy cioteczek ze Szczecina do kontroli poadopcyjnej....


Zmienione! :lol:

Posted

Udał niam sie w końcu dotrzeć do domu. Te dwa dni i przejechane ponad 1000 km dały nam troszke w kość, ale do rzeczy...

Podróż do Poznania minęła nam bardzo spokojnie Niestety nie udało mi sie ani napoić ani nakarmić Niki. Całkowicie odmawiała współpracy. Próbowałam jej dawac wodę z palca, ale tylko odwracała pyszek. W samochodzie spała sobie bardzo spokojnie -myslę, że była zmęczona juz podróżą i słaba.

W Poznaniu na dworcu spotkaliśmy się z Alicją - to bardzo miła, ciepła i (moim skromnym zdaniem) odpowiedzialna osoba. Dobrze wiedziała jakiego pieska wzięła i zrobiła to z całą świadomością. Poczekaliśmy z TZ na pociąg do Szczecina, pomogliśmy zapakować sie do niego dziewczynom i ruszyliśmy w drogę powrotną.

Właśnie dostała SMS od Alicji:
"Wpoilam suni z 10 strzykawek wody jakieś 200ml. To, że nie jest gruba jak inne pieski to dlatego, ze ma tragiczne zęby"

Faktycznie rozmawiałysmy, że Nikunia jest chudziutka, co jest anomalią w mieleckim schronisku.

Dobrze, że Alicji udała się przez strzykawkę napoić sunię. Ulżyło mi.

Acha, jednak dałam Alcji te torbe podróżną a na spód połozyliśmy ręcznik. Zapakowaliśmy w nią Nikę (oczywiście nie zapinaliśmy jej :eviltong: ) i tak podróżowała psina w pociągu. Myśle, że było jej lepiej a i Alicji wygodniej, bo Nika ze strachu nie chodziła więc trzeba ją było nosić.

Posted

Ewuniu, jak ja Ci sie odwdziecze?????????


Pani Alicja z Nikusia juz sa pewnie w domku... Sprawdzalam na stronie PKP, i przyjazd w Szczecinie mial byc o 18:13... Moze mi Pani Alicja skrobnie jakis e-mailik jutro...:lol:

Posted

Dziewczyny sa juz na pewno w domu, bo Alicja miała napoić Nikunie wodą ze strzykawki właśnie po przyjeździe :loveu: - na pewno nie miała strzykawki przy sobie :p .

Sabinko, dla mnie największą zapłata będzie uśmiech nas pysiu Niki, bo na razie jest bardzo smutna i zagubiona.

Najwazniejsze, że cała ta długa podróż Niki dobiegła końca i mała bezpieczna jest już u siebie w domku :loveu: :loveu: :loveu: !

Posted

Ewciu, Ty musialas stracic fortune na paliwo... Podaj mi swoj nr konta na PM i kwote, to poprosze Greenevil zeby pobrala z mojej karty kaske i zrobila Ci przelew....

Posted

Sabina02 napisał(a):
Ewciu, Ty musialas stracic fortune na paliwo... Podaj mi swoj nr konta na PM i kwote, to poprosze Greenevil zeby pobrala z mojej karty kaske i zrobila Ci przelew....




;)


To prezent od ALDY dla Niki!!

Posted

Sabinko, czy Pani Alicja pisala cos do Ciebie?
A moze do Ciebie Ewuniu pisala smska?

Ewa jestescie wspaniali z TZ, ze przejechaliscie taki szmat drogi, zeby pomoc Nikusi :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...