Jump to content
Dogomania

Niewidoma Nika z Mielca... Ma domek w Szczecinie!!!!! Nowe fotki str. 56


Recommended Posts

  • Replies 791
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Sabina02']Nie mam pojecia...:niewiem:
Byly dwie zainteresowane Panie - jedna z Krosna i jedna z Warszawy...
Przekazalam informacje Agnieszce (Ulka18 ). Poczekajmy, moze Ulka18 cos nam wkrotce napisze...

Pani z Krosna i owszem jest chetna, ale mąż sie na razie nie zgadza. Pani pracuje ponad 8 godzin, sunia bylaby sama w domu.

Pani z Warszawy ma 2 sunie rezydentki, w wieku 7 i 15 lat. Wkleilam wiadomosc na tym watku, kilka postow wczesniej, nie wiem co jeszcze moglabym o tym napisac :???: Nie wyobrazam sobie domu, ktory psa każe pod drzwi podwiezc, jeszcze pyta, czy ew. koszty leczenia suni zwraca schronisko.


Przyznam, ze zdjecia Foksi, Niki i Pompusia bardzo mnie poruszyly, dlatego prosze o jakies blizsze informacje na ich temat. Dodatkowo, musi Pani wiedziec, ze posiadam dwa małe pieski (suczki- 7 i 15lat), jak Pani uwaza, czy nie bedzie problemow ze strony adoptowanych pieskow?moje są bardzo spokojne i oddane. Bardzo mi zalezy na tym, zeby nie bylo zagrozenia ze strony adoptowanych pieskow i niestety, ale jest to warunkiem adopcji, dlatego bardzo prosze o Pani ocene i zdanie na ten temat. Poza tym, musze wiedziec czy ewentualne leczenie pieskow, pokrywa Panstwa schronisko? Co do Pani pytania, co bedzie gdy wynikna trudnosci adopcyjne nie do przezwyciezenia.. Musze powiedziec, ze bede robila wszystko, zeby takich trudnosci nie bylo, nawet jezeli bedzie to wymagalo duzo pracy. Nie wiem jakie sa rozwiazania w razie gdy dalsza adopcja nie jest mozliwa, uwazam ze bedziemy w stalym kontakcie, ale poki co nie wyobrazam sobie, zeby byly jakies problemy. Ja na pewno zrobie wszystko zeby czul sie jak najlepiej.

Posted

Mam odpowiedz od Pana Doktora Jacka Garncarza


Od: "Jacek Garncarz" <[email protected]>
Do: "Ulka1813 z dogomanii" [email protected]
Temat: Re: Badanie wzroku u psów - zać ma
Data: 21 marca 2007 8:13
Witam Panią,
przepraszam za zwłoke w odpowiedzi, ale ciągle zastanawiam się jak mógłbym pomóc tym psiakom. Problemem jest odleglóść. Ja bardzo chętnie pomagam, diagnozuję operuję chore na oczy psiaki ze schronisk, bo wiem/mam nadzieje, że jeśli będą miały zdrowe/widzące oczy łatwiej znajda dom do normalnego/szczęsliwego życia. Robię te operacje tylko w cenie kosztów zużytych materiałów. Ale jak taka ilość psów chcielibyście dostarczac najpierw na konsultację (bo bez obejrzenia osobiście psa nie podejmuję się operacji, ponieważ nie każdego psa można/należy operować) a potem na ew. zabieg do W-wy? Ja nie operuję poza swoim gabinetem.
Pozdrawiam
Jacek Garncarz

Posted

Ulka18 napisał(a):
Pani z Krosna i owszem jest chetna, ale mąż sie na razie nie zgadza. Pani pracuje ponad 8 godzin, sunia bylaby sama w domu.


Ja miałam podobny dylemat.

Mnie i TZ też raczej długo nie ma w domu. I tak na prawdę zawsze zarzekałam sie, że nie skażę żadnego psa aby siedział pół dnia sam w mieszkaniu.
Ale gdy popatrzyłam na te wszystkie psiaki zamknięte w ciasnych boksach bez nadziei na lepsze jutro...:placz:.
Czy jednak te wspólne popołudnia i wieczory,spacery, wycieczki za miasto w weekend, codzienne mizianka i targanie za uszka, własne miseczki i koszyczek no i w końcu opiekunowie na własność (choć w tygodniu niedostępni przez 24h na dobę) czy to nie lepsze niz siedzenie w schronisku pogrążonym w apatii?

Aldka też jest nieszczęśliwa gdy wychodzę z domu, ale głęboko wierzę, że już wkrótce przekona się, że za każdym razem wrócę do domu. I zawsze będę wracała:p .

Może czasami trzeba wybrać mniejsze zło??

Posted

Wiem Ewa, wiem,
ale Nika jest niewidoma. To wymaga wiekszego poswiecenia od wlasciciela, lepszego zorganizowania domu, czasu, itd.
Pani musi ta adopcje uzgodnic z mezem, musza byc na 1000% przekonani, ze dadza rade z niewidomym psem (trzeba zakladac wariant bez operacji
u dr Garncarza). Raczej na to kladlabym uwage, nie na to, ze musi zostac kilka godzi.

Mnie tez nie ma w domu jak jestem w pracy. Zwierzaki sie przyzwyczaily, nic im sie nie dzieje. To nie jest problem ani dla psa, ani dla wlasciciela.

Posted

No co do Nikusi to sie zgodzę.
Kiedy wychodziły te nieporozumienia przed moja adopcją, Sabinka tez pisała mi o Nikusi ( pomyliły jej się aukcje allegro Aldy i Nikusi). Ja wtedy też stwierdziłam, że niestety mam za mało czasu jak dla niewidomego psa. Tu nadałby sie opiekun na emeryturze bądź pracujący w domu.
Ale ta pani z Krosna pisała tez np. o Foksi.
Może wzięłaby ją??

Posted

O Foksi pisala Pani z Warszawy.
Nie wiem, czy Foksia nadawalaby sie do domu z dwiema suniami :shake:
Moze uda mi sie namowic pania z Krosna na Foksie lub inna psinke.

Posted

Ulka18 napisał(a):
O Foksi pisala Pani z Warszawy.
Nie wiem, czy Foksia nadawalaby sie do domu z dwiema suniami :shake:
Moze uda mi sie namowic pania z Krosna na Foksie lub inna psinke.



Faktycznie:oops: .
Ja dziś jakaś nieprzytomna jestem i wychodzi mi jakieś czytanie bez zrozumienia:crazyeye: .
No tak, taka wystraszona sunia jak Foksia mogłaby mieć problem z dwiema rezydentkami.

Ale i lepiej, kiedy ludzie realnie oceniają sytuację przed adopcją niż później mieliby oddawać pieska!

A i tak trzymam kciuki za panią z Krosna. Oby zdecydowała się na jakiegoś pieska.

Posted

Ja sie chyba psychicznie zalamie!!!! :placz: :placz: :placz:. Co mam zrobic z ta Nika??? Mam kase na jej operacje, ale kto ja bedzie wozil do W-wy???? I znowu jestem bezradna!!! Chyba dodam w aukcji ze beda pieniazki na operacje jesli nowy wlasciciel bedzie w stanie ja zawiesc do Dr. Garncarza...bo juz nie mam innego pomyslu...:placz: :placz: :placz:

Choc szczerze mowiac to wolalabym zeby operacja sie odbyla zanim sunia zostanie adoptowana, bo byloby taniej...

Co robic?????????

Czy sa tu jakies cioteczki, ktore by ja zawiozly do Warszawy na diagnoze, a potem na operacje????

Blagam!!!!!!

Ja dopiero bede w Polsce za poltora roku, Nika nie moze tak dlugo czekac!!!!!!!!!!!!!

Posted

Czy sa tu jakies cioteczki, ktore by ja zawiozly do Warszawy na diagnoze, a potem na operacje????

Nie ma sie czym zalamywac, kto napisal, ze NIka nie ma szans...:roll:
Sabinko, powoli i pomalutku zalatwimy wizyte u dr Garncarza.
Napisalam do niego w odpowiedzi na jego maila, jak to wszystko zorganizowac, czy sunia mialaby przyjechac na diagnoze i zostac od razu na operacje, czy po operacji zostanie w klinice, czy trzeba ja od razu zabrac.
Nie mozna tak jej zawiezc bez wczesniejszego dokladniejszego logistycznego przygotowania i decyzji pana doktora Garncarza.
To nie jest tak, ze nie bedzie transportu do Warszawy.
Ale z pierwszego maila pana doktora nie wynika, jak to ma dokladnie wygladac. Trzeba sie wszystkiego dowiedziec.

Posted

Takie mam wiesci od dr Garncarza :roll:

Od: "Jacek Garncarz" <[email protected]>
Do: "Ulka1813 z dogomanii" <[email protected]>
Temat: Re: Badanie wzroku u psów - zać ma
Data: 21 marca 2007 22:12

[SIZE="3"]Jeśli zbadam psa i zakwalifikuję go do operacji zaćmy, to przygotowanie go do operacji trwa około10 dni. Przygotowanie to możecie zrobić na miejscu w Mielcu. Po operacji pies może wracać do Mielca, ale po 5-6 dniach musze go znów zobaczyć. Zatem minimum 3 przyjazdy do W-wy. Ja nie mam u siebie w klinice szpitala i nie mam możliwości zostawienia pacjenta na dłużej niż 1 dzień po operacji.
Koszt materiałów zużywanych podczas operacji obuocznej zaćmy metodą fakoemulsyfikacji sięga około 500zł.

Pozdrawiam
Jacek Garncarz

Posted

Ulka18!
Dzieki za dodanie mi otuchy!! Jestes cudowna!!!

Dziewczyny, mam taki pomysl!!! Moze po operacji Nika moglaby sie zatrzymac u ktorejs dogomaniaczki w W-wie na te 5-6 dni, zeby Nika nie musiala jezdzic w te i wew te...bo taka dluga droga bylaby dosc meczaca...Albo moze nawet ktos sie zgodzi ja przetrzymac na caly ten okres "operacyjny". To bedzie ciut ponad 2 tygodnie. Gdy juz beda jakies konkrety, to ja sie popytam na dogo...

Posted

Mam nastepny pomysl! Mysle ze trzeba zalozyc watek dla niewidomych psow z Mielca i prosic o zbiorke na AFN na operacje dla nich. Rowniez trzeba zrobic jakas aukcje na zbiorke kasy w Allegro na ten sam cel. Prosze napisz, czy moge to zrobic i czy schronisko nie bedzie mialo nic przeciwko temu... Moze udalo by sie zebrac jeczcze chociaz na kilka takich operacji i jak juz Nikusia pojedzie to moze dalo by sie zabrac jeszcze z jednego lub dwa psiaki...

Szczegolnie mam na uwadze te dwa psiaki (na dobry poczatek), jakos mi tak leza na sercu:



Posted

Dostalam nastepny e-mail od jednej Pani w sprawie Niki.
Cytuje:

"witam, na wstepie chcialabym powiedziec ze bez zastanowienia wzielabym sunie do domu mimo ze mam juz jednego pieska i dwa koty. mieszkam jednak w szczecinie i nie posiadam wlasnego srodka lokomocji a transport bez kogos kto w tym czasie przytula bylby napewno bardzo stresujacy. zastanawialam sie czy nie warto by zaczac jakiejs akcji zeby moze zebrac fundusze na zbadanie jej wzroku i ew leczenie??"

A to moja odpowiedz do tej Pani:

"Witam!
Dziekuje za troske o sunie. Mialam juz kilka e-maili z ta sama sugestia. Juz mamy dostepne fundusze na Niki operacje. Jestesmy w kontakcie z Dr. Garncarzem z Warszawy, ktory prowadzi klinike specjalistyczna. Planujemy operacje na czerwiec. Nie wspomnialam o tym w Allegro, gdyz najpierw chcemy miec dokladna diagnoze i pewna date operacji. Wszystko jest w toku. Jesli Pani jest zaintersowana adopcja Niki, to moge sie skontaktowac z Pania po jej operacji w czerwcu. Transport dla niej napewno by sie znalazl..."

Teraz czekam co mi ta Pani odpisze....

Posted

Rowniez trzeba zrobic jakas aukcje na zbiorke kasy w Allegro na ten sam cel. Prosze napisz, czy moge to zrobic i czy schronisko nie bedzie mialo nic przeciwko temu...

Schronisko na pewno nie bedzie mialo nic przeciwko zbiorce pieniedzy na operacje. Ale allegro na pewno...niestety zeby zrobic zbiorke na konto, trzeba do allegro wyslac wyciag z banku o nadaniu nr konta i dokumenty ze schroniska.
Wiem, ze Pani z USa o nicku TheArtOf tez chciala wystawic aukcje pomoco-cegielkowa na allegro, ale chyba allegro nie odpisalo, jakie dokladnie dokumenty sa do tego wymagane i czy kazda osoba moze taka aukcje zalozyc.

P.Kierownik ma wiadomosc od dr Garncarza, ale nie mam informacji jaka jest jego opinia na ten temat i jak sie do tego organizacyjnie zabrac.

Posted

deisunia napisał(a):
Nika cieszę sie, że twoj wątek nie umarł i są tu takie dobre duszki (patrz posty powyżej), którym nie jesteś obojętna....
Nika trzymaj sie psinko...


Wątek nie moze umrzec, bo musi doczekac sie przeniesienia do dzialu "Juz w nowym domu"....;)

Posted

Ulka18,

Ta Pani ze szczecina odpislala mi wlasnie. Cytuje:

"powiem szczerze ze chetnie ja adoptuje, w okolicach maja/czerwca przeprowadzam sie do wiekszego mieszkania i mialam w planach drugiego pieska ze schroniska. podam moj nr tel (......), oczywiscie jesli by sie wczesniej znalazl ktos kto chcialby ja zabrac do siebie to oczywiscie tak bedzie dla niej lepiej ale jesli do czerwca nic sie nie zmieni to niezaleznie czy bedzie przed czy po operacji chetnie ja wezme."

Bardzo chcialabym zeby ta adopcja sie udala. Prosze Cie, dowiedz sie czy nie mozna przyspieszyc tej operacji (kasa bedzie), tak zeby Nika byla jeszcze psem schroniskowym (bedzie taniej) i prosze skontaktuj sie z ta Pania zeby ja "wyczuc" i jesli to bedzie "ten" domek, to wstepnie umowic sie z nia. Zalezy mi na tym zeby Nika byla zopreowana zanim zostanie adoptowana, bo zasluguje na to zeby ujrzec swiat, nawet jak znajdzie domek. Tak mi glupio ze Ci tak zawracam glowe, ale tak mi zalezy na Nikusi...Nr telefonu do tej Pani podam Ci na PM...

Posted

Ta Pani ze Szczecina jest naprawde zainteresowana Nika. :multi: Oto co napisala mi w e-mailu dzisiaj:

"bardzo prosze pamietac ze jestem chetna do adopcji. juz mowie o suni "druga córeczka":)"


Ale nie wiem czemu tutaj sie zrobilo tak pusto...czyzby wszyscy zapomieli o biednej dziewczynce? :-( :-( :-(

Posted

Sabina02 napisał(a):


Ale nie wiem czemu tutaj sie zrobilo tak pusto...czyzby wszyscy zapomieli o biednej dziewczynce? :-( :-( :-(

Nie wiem jak Wy, ale mnie sie wydaje, ze jak ktos nie zajrzy na watek przez 24 godziny, to przeciez nie znaczy to, ze nie pamieta o Nikusi ;)
Mieleckie psy maja tyle watkow, ze nie sposob codziennie do wszystkich wejsc. A jeszcze trzeba innym pomóc np. bidom kieleckim, bo tam jest prawdziwy dramat. Ja pomagam tez owczarkom collie, jest ich troche
w hotelikach : Finka, Tekla i Sonia i nasz mielecki trikolorek.
Franus juz na szczescie adoptowany. Wszystkie oprocz Soni mialy i maja aukcje allegro.

Poza tym niedziela, to niedziela, trzeba tez inne sprawy pozalatwiac
np. pouczyc sie chemii :wink: (reakcji kwasow z zasadami) :look3: z latorosla jak ja wczoraj :nerwy: a doba ma tylko 24 godziny :-?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...