Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 439
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pumka1990 napisał(a):
Dzisiaj śniła mi się Fantusia...
Biegała sobie... była taka szczęśliwa...

bo sobie teraz biega......i jest szczesliwa..juz nie boli nic......
ale ja nie moge przestac myslec o tej psince........:(

Posted (edited)

Dopiero teraz jestem w stanie tutaj wejść...

Chciałam Wam wszystkim podziękować, za to, że znaleźliście Fantę,
za to, że tutaj byliście, że pomagaliście. Dziękuję za smakołyki, za leki, wsparcie finansowe, ciepłe myśli...

Bardzo brakuje mi tej szarej, cichutkiej Myszki..
Jeszcze tydzień temu byliśmy na spacerze, wygrzewaliśmy się na słonku, głębokim wdechem wciągaliśmy zapach zbliżającej się wiosny...

Fanta umarła 20 marca - wszyscy bardzo chcieliśmy, aby dożyła wiosny mając rodzinę, wygrzewając się na słonku w domowym zaciszu..kalendarzowo tego nie doczekała - mimo iż była tak blisko!!!!
Tak na prawdę jednak pociesza mnie to, że natura była łaskawa tego roku i tak jakby przewidując dała suni tę radość, dała odczuć promienie słońca w słoneczny, bezwietrzny dzień, w ciszy, z psim przyjacielem u boku,
z daleka od ujadania skrzywdzonych przez życie towarzyszów niedoli...

To były chwile zapomnienia, oderwania się od rzeczywistości, ucieczka od bólu, piętna choroby - myślę, że to właśnie było szczęście, które sobie dla niej wymarzyliśmy...

Tego dnia Fanta od rana wymiotowała.. początkowo uśmiechaliśmy się patrząc jak próbuje ukryć to, co zwymiotowała. Nie martwiło nas to, ponieważ sunia wymiotowała dość często...
Tego dnia nie chciało mi się podnieść z łóżka..po czym w pośpiechu wyszłam nie żegnając się z Fantą.
Tego dnia nie pocałowałam jej jak zwykle w nosek na pożegnanie..nie pogłaskałam mówiąc 'do zobaczenia'.
Nie pożegnałam się...to tak boli :-( .

Po jej śmierci nie byłam nawet w stanie spojrzeć na jej ciało... pożegnać się...
Postanowiłam, że chcę zapamiętać ją taką jaka była..

Najbardziej boli nas teraz jednak to, jak śmierć przyjaciółki zniósł nasz pies..
Toffik jest do dzisiaj przerażony, boi się wszystkiego, znowu je tylko wtedy, gdy nikt na niego nie patrzy :shake: . Fanta swoim spokojem dodawała mu odwagi, swoim zaufaniem obdarzała każdego, kto obdarzył ją miłym spojrzeniem ucząc Toffika, że życie nie jest samym złem. Jaka ironia, prawda? Mimo tego iż przeżyła w schronisku długie 7 lat, kochała ludzi ponad życie!

Ja również nauczyłam się dzięki niej wielu ważnych rzeczy... rzeczy które zachowam za zawsze głęboko w sercu. Poznałam wspaniałych ludzi...
Jestem zaszczycona, że mogłam ją poznać i wziąć w tym wszystkim udział - bez wahania zrobiłabym to dla niej po raz drugi..

Nigdy tego nie zapomnę!
Śpij dobrze Kochanie [']['][']

Edited by Marlena:)
Posted

o jeju.............Marleno pieknie napisalas o Fantusi-ciesze sie strasznie,ze zaznala serca od czlowieka,tylko dlaczego nie mogla sie tym cieszyc dluzej??..............:(:(...........Fanteczko nie zapomne Cie:(
wygrzewaj sie kochanie na slonku,brykaj,baw sie..........

Posted

Ja wczoraj przestałam non stop płakać - CO NIE ZNACZY, ŻE ZAPOMNIAŁAM, BO NIGDY NIE ZAPOMNĘ... Po tym jak przeczytałam wpis Marleny to znów łzy leciały i nie mogłam przestać płakać....


Fantusiu :* [*]

Posted

pumka1990 napisał(a):
;( moje kochana maleństwo spogląda na nas z góry...

Postaram się poszukać kilka Jej zdjęć jak była z nami zdrowa - jeśli oczywiście chcecie...?


Wklej... Co prawda byłam tutaj krótko ale nie zapomnę niuni...

Posted

[quote name='Maria1957']...a ja zasadziłam Fantuni kwiatka w Ogrodzie Psiej Szczęśliwości ...podaję link do strony ogrodu...
http://www.dognet.pl/flower.php?fid=6595
można tam wpisywać się do księgi...darmowo i zapalać świeczki ...to płatne, zaglądajcie do Fantuni jest pod białym bratkiem, z imieniem FANTA...

Dziękuję to takie piękne... Fancia kochała kwiatki... wiosne....

Posted (edited)

pumka1990 napisał(a):
Dziękuję to takie piękne... Fancia kochała kwiatki... wiosne....

...tu pewnie wątek w końcu umrze śmiercią naturalną a tam Fanutunia jak na psim cmentarzu...zawsze można odwiedzić...wpisać się ...zapalić świeczkę...dodaj te zdjęcia o których wspomniałaś...

Edited by Maria1957
Posted

Myszko moja... we wtorek miinął tydzień od kiedy Cię z nami nie ma ;(




  • CIOTECZKI ZAPRASZAM WAS NA WĄTEK MOJEGO INNEGO BIEDAKA... ZOSTAŁ BARDZO POWAŻNIE POGRYZIONY, A W SZPITALU NIE MA MIEJSCA, WIĘC WRÓCIŁ DO BOKSU... DO INNEGO AGRESYWNEGO PSA... BOI SIĘ ZEJŚĆ Z BUDY... PILNIE SZUKAMY MU DOMU, CHOCIAŻBY TYMCZASOWEGO!!!!!!!

    http://www.dogomania.pl/threads/225400-D%C5%BCeki-wygl%C4%85da-jakby-wyszed%C5%82-z-ringu-bokserskiego-pilnie-szuka-domu-chocia%C5%BCby-dt%21?p=18921474#post18921474

  • Posted

    [quote name='pumka1990']Myszko moja... we wtorek miinął tydzień od kiedy Cię z nami nie ma ;(




  • CIOTECZKI ZAPRASZAM WAS NA WĄTEK MOJEGO INNEGO BIEDAKA... ZOSTAŁ BARDZO POWAŻNIE POGRYZIONY, A W SZPITALU NIE MA MIEJSCA, WIĘC WRÓCIŁ DO BOKSU... DO INNEGO AGRESYWNEGO PSA... BOI SIĘ ZEJŚĆ Z BUDY... PILNIE SZUKAMY MU DOMU, CHOCIAŻBY TYMCZASOWEGO!!!!!!!

    http://www.dogomania.pl/threads/225400-Dżeki-wygląda-jakby-wyszedł-z-ringu-bokserskiego-pilnie-szuka-domu-chociażby-dt!?p=18921474#post18921474


  • zalamac sie mozna..........w zaden sposob nie moge pomoc:(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...