Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

My też oczywiście pamiętamy, a paluchowa obroża Fanty jest dla nas rzeczą bardzo szczególną,
jedyną pamiątką, jaka - poza tą w sercu- nam po niej została...

Fantusia biega teraz szczęśliwa :) Duszą wyobraźni widzę jej uśmiechniętą mordkę :)

  • 2 months later...
  • Replies 439
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesz, tak sobie teraz myślę, że to dla nas wszystkich była lekcja - podarowana przez Fantę...
Widząc każdego staruszka błagającego o pomoc, chorego wyobrażam sobie ją i jej wdzięczne spojrzenie .... i ten jej nos... nos wiecznie umazany ryżem ;) Przypominam sobie jak pchała się Michałowi za kierownicę, jak wskakiwała mi na kolana w samochodzie, jak witała Was kiedy nas odwiedzialiście, jak karmiłaś ją łyżeczką i namawiałaś do jedzenia udając, że sama jesz.. Pamiętam nasz pierwszy spacer, pod Paluchem, z Toffikiem.. pierwszą kąpiel... Waszą panikę przy jej kontaktach z królikiem ;) Czasem tak sobie myślę, że ona zachowywała pogodę ducha dla nas wszystkich, rozśmieszała i rozweselała, bo chciala, żebyśmy ją taką zapamiętali.

Kurcze, dzięki niej poznałam Was...

Na usta ciśnie się jedno: WARTO POMAGAĆ

Posted

Chciałabym Was zaprosić na wątek Dina... z tego samego schroniska co Fantusia... może się znali... wierzę, że wspólnymi siłami znajdziemy Dinusiowi domek...

Stan Dina się pogorszył... - psiak zamknął się... nie chce chodzić na długie spacerki... a dodatkowo ze zdrówkiem gorzej.. - zaczynają wysiadać Mu tylne łapki. Jeśli jest ciepło z łapkami jest ok... niestety jak robi się zimno (czyli już teraz łapki odmawiają posłuszeństwa...)

http://www.dogomania.pl/forum/threads/232751-Pilny-dt%21marnie-widz%C4%99-co%C5%9B-si%C4%99-dzieje-z-moimi-%C5%82apkami-czy-przetrwam-zim%C4%99-w-schronisku


POMOŻECIE? :)

Posted

[quote name='Marlena:)']Wiesz, tak sobie teraz myślę, że to dla nas wszystkich była lekcja - podarowana przez Fantę...
Widząc każdego staruszka błagającego o pomoc, chorego wyobrażam sobie ją i jej wdzięczne spojrzenie .... i ten jej nos... nos wiecznie umazany ryżem ;) Przypominam sobie jak pchała się Michałowi za kierownicę, jak wskakiwała mi na kolana w samochodzie, jak witała Was kiedy nas odwiedzialiście, jak karmiłaś ją łyżeczką i namawiałaś do jedzenia udając, że sama jesz.. Pamiętam nasz pierwszy spacer, pod Paluchem, z Toffikiem.. pierwszą kąpiel... Waszą panikę przy jej kontaktach z królikiem ;) Czasem tak sobie myślę, że ona zachowywała pogodę ducha dla nas wszystkich, rozśmieszała i rozweselała, bo chciala, żebyśmy ją taką zapamiętali.

Kurcze, dzięki niej poznałam Was...

Na usta ciśnie się jedno: WARTO POMAGAĆ[/QUOTE]

Marlenko czy Ty chcesz spowodować, że zaraz się popłaczę? Mam już łzy w oczach....
Dziękuję za to co napisałaś.. nie potrafię nic więcej napisać - ujęłaś to idealnie...

Mam nadzieję, że niedługo się znów spotkamy ;)

  • 2 weeks later...
Posted

... na zwierzęce zaduszki, które były 7 października zapaliłam Fantuni świeczkę w "ogrodzie wiecznej szczęśliwości" gdzie Fantunia ma swoje miejsce z kwiatkiem ... :-( :-( :-(

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...