enia Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 (edited) W ok. Siedlec, na wsi siedzi to maleństwo, tradycyjnie "po wiejsku" na łańcuchu, rodzi co cieczkę, jedzenie ma jak wyżebrze, wodę gdy spadnie deszcz. Pan "właściciel miewa też inne psy, w podobnych warunkach, niektórych już nie ma:-( Punia miała małe, jednemu pomogliśmy na dogo:multi: teraz chcemy pomóc mamusi. Błagam o DT. Karmę kupię. Ten dzieciak to jej synuś, ma dom. Za moment foty. Od niedzieli 12.02.2012 sunieczka ma DT u mestudio- ogromnie dziękujemy!!!! Edited May 9, 2012 by enia Quote
evita. Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 (edited) Stan finansów Puni: Mestudio - 37,50 zł :Rose: Wanda Szostek - 20 zł :Rose: Evita. - 20 zł Łącznie - 77,50 zł __________________________________________________________________________ Fajnie, że Punia swój wątek :). Na poprzednim wątku (jej i jej synka Pimpka): http://www.dogomania.pl/threads/219604-trikolorek-w-DS-jego-mini-mama-na-krowim-%C5%82a%C5%84cuchu-szukamy-DT!!! wygrzebałam jeszcze taką fotkę : Edited February 15, 2012 by evita. Quote
Gosiapk Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Taka malunia i na łańcuchu?! Czy ludzie to jeszcze czasami myślą? Mam wątpliwości :/ Ile mamy czasu na jej odebranie? Quote
Ziutka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Gosiapk napisał(a):Taka malunia i na łańcuchu?! Czy ludzie to jeszcze czasami myślą? Mam wątpliwości :/ Ile mamy czasu na jej odebranie? Teee, maleńka, wysłałam Ci PW 5 minut temu...a Ty dopiero wlazłaś ? :evil_lol: :eviltong: :evil_lol: :eviltong: Ohhh, te moje Gośkije :evil_lol: :loveu: Quote
Gosiapk Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ziutka napisał(a):Teee, maleńka, wysłałam Ci PW 5 minut temu...a Ty dopiero wlazłaś ? :evil_lol: :eviltong: :evil_lol: :eviltong: Ohhh, te moje Gośkije :evil_lol: :loveu: No i nie wiem jak zareagować... obrazić się czy nie? :???: :lol: Quote
mestudio Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ja tak o niej myślę, rozmawiałam z Wandą wczoraj, tylko zastanawiam się czy ona będzie adopcyjna - w sensie czy nie za dzika bo ja już mam u siebie kompletnie dziką suczkę, z którą nic już nie da się zrobić. Quote
Mazowszanka13 Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 A gdyby ją wysterylizować wspólnymi siłami to może i na wsi mogłaby mieszkać . Sterylizacja takiej małej suczynki to pewnie ok. 150 zł. Mogę jej poświęcić następny bazarek. Jest śliczna i szkoda jej ale skąd brać te bdt ? Tak napisałam to na świeżo, może póżniej wpadnie mi do głowy coś mądrzejszego. Quote
enia Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 (edited) mestudio napisał(a):Ja tak o niej myślę, rozmawiałam z Wandą wczoraj, tylko zastanawiam się czy ona będzie adopcyjna - w sensie czy nie za dzika bo ja już mam u siebie kompletnie dziką suczkę, z którą nic już nie da się zrobić. nie wiem co powiedzieć na temat jej "dzikości" bo w domu gdy nie będzie miała możliwości ucieczki do swojej budy, może być zupełnie inna.... jak nie spróbujemy to nie dowiemy się. Może to jest typ "chciałabym a boję się..." jej pan zdaję się nie był czuły, ani nawet dobry dla niej...więc unika ludzi, uchyla się, ale z drugiej strony podchodzi... Edited February 8, 2012 by enia Quote
Ziutka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Dzięki dziewczyny, że zajrzałyście :) Gosiu...pewnie, ze się nie obrażać :cool3: na Ziutencje chcesz się gniewać ? :mad: :eviltong: Quote
emilia2280 Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 jezdem u mamy malego Pimpa :) sterylké Punia ma u Kastora obiecaná. nie ma natomiast schronienia :( Quote
Ziutka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 emilia2280 napisał(a):jezdem u mamy malego Pimpa :) Zapomniałaś dodać " ZEZOLCA" :evil_lol: Quote
mestudio Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 A jaka jest możliwość dowiezienia jej do Kozienic? Quote
enia Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 mestudio napisał(a):A jaka jest możliwość dowiezienia jej do Kozienic? a gdzie to jest? :) do Warszawy nie ma problemu....idę obadać gdzie Kozienice.... Quote
Mazowszanka13 Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 mestudio napisał(a):A jaka jest możliwość dowiezienia jej do Kozienic? O kurcze, dech mi zaparło. Quote
mestudio Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Mój TZ jeździ do Wa - wy do pracy więc nie tak daleko. Quote
Gosiapk Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 (edited) [quote name='Ziutka']Dzięki dziewczyny, że zajrzałyście :) Gosiu...pewnie, ze się nie obrażać :cool3: na Ziutencje chcesz się gniewać ? :mad: :eviltong: Ja??? na Ziutencję??? Ależ gdzież bym śmiała :mdrmed: <ta pała nad moją głową pomogła mi podjąć decyzję o nieobrażaniu się :D> [quote name='enia']a gdzie to jest? :) do Warszawy nie ma problemu....idę obadać gdzie Kozienice.... Kozienice są na południowy-wschód od Warszawy ok. 87km i na wschód od Radomia ok. 37km, między Warszawą a Radomiem jest 100km. Wwyograź sobie taki trójkąt: Warszawa -100km- Radom -37km- Kozienice - 87km- Warszawa. Edited February 8, 2012 by Gosiapk Quote
enia Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 mestudio, czyli po rozmowie z Wandą, chcesz małej dać DT? musze się upewnić, zanim zorganizujemy transport :) Gosiapk- Punieczka będzie jechała z okolic Siedlec do Kozienic....tak myślę. Quote
mestudio Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 A do Warszawy można by ją dowieźć? W sobotę jedzie do mnie Ziutka to może ktoś by podrzucił na krańce Wa-wy od strony Błonia? Ziutka - przepraszam za pomysł - nie bij mnie. Quote
malagos Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Jestem i ja! Cieszę się, że mała, której losy śledzę od dawna, ma wątek i to tak skuteczny!!! Emilia, cudnie, ze KASTOR pomoze! Mastudio, ja myślę, że ta sunia nie jest dziczka, tylko taka bojąca się. Do Wandzi podchodzi. Quote
aniawawa Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Skoro podchodzi sama do człowieka to raczej nie jest dzika, raczej boi się bo nie wie kiedy dostanie w skórę, niestety ale zwykle są takie realia na wsi. Rodzice maja przygarnięte 2 suczki (matka z córką), ktoś je wyrzucił, a potem były przeganiane, nie są dzikie ale strach przed nagłym ruchem pozostał mimo kilku lat życia "na swoim". Quote
mestudio Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 No tak jest niestety, ja mam dziadka Mufina zgarniętego z ulicy, stary, brzydki, a kochany niesamowicie, zupełnie bezproblemowy, ale okropnie boi się ręki - jest u nas już ponad rok bez szans na adopcję i w temacie bania się nic się nie zmienia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.