Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gabi79 napisał(a):
Weszłam na wątek przez przypadek, czytam, a tu się okazuje, ze Noreczek u Cioci jotpeg ma cudowny dom:loveu:

Będę zaglądać na wątek przystojniaka, bo fotki są śliczne i relacje z życia Noreczka fantastyczne. pozdrawiam serdecznie!!!

Witaj, Gabi79! :multi: Zapraszamy serdecznie! Norek jest z nami dzięki Dgm. Dużo dobrych rzeczy się dzieje dzięki dgm :p

Posted

Miciuś też się interesuje Ukrainą...



a my wychodzimy na króciutkie spacerki, bo pieskowi zimno, mimo "baleronu", czyli ubranka zawiązanego w pasie sznurówką; łapki w górze, kto wie, jak chodzić (będąc psem) na 2 łapkach (po jednej - przedniej i tylnej)?

Posted

[quote name='jotpeg']Witaj, Gabi79! :multi: Zapraszamy serdecznie! Norek jest z nami dzięki Dgm. Dużo dobrych rzeczy się dzieje dzięki dgm :p

Na pewno zostanę u Noreczka:loveu:

[quote name='dana']Jest piękne. Miciuś ma takie lśniące futerko: http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/194/ln7j.jpg :loveu:.

Miciuś prześliczny!!!

Zapraszam do Melki, która jest u mnie od piątku w BDT
Jeszcze nie ma zdjęć na wątku, bo nie umiem wstawić i czekam aż któraś cioteczka mnie poratuje i wstawi

http://www.dogomania.pl/forum/threads/250552-Mela-kocia-nastolatka-po-przej%C5%9Bciach-u-mnie-w-BDT

Posted



uroki zimy w Krk to sól, sól wszędzie. :angryy: Chodzimy więc ciągle w jedyne miejsce w okolicy, gdzie nie solą...







Mina Norka mówi: skończyłaś? chodźmy do domu, bo mi zimno!!



a to leszczyna z Plant:

Posted

[quote name='dana']Jotpeg, ostatnio czytałam sobie początek :-( wątku Noraska. Mały, dzielny i kochany Norek :loveu:. Nie mogę się napatrzeć na fotkach, że Norek jest taki grzeczny na spacerach, ja mogę o tym u Murzynka sobie tylko pomarzyć :-D.

Najlepsze jest to, że Norek tak sam z siebie, nikt go nie uczył, nie tresował... Przemądry mały/żółty psiak.
Mija właśnie kolejna rocznica, jak Norek - po wypadku - trafił do azylu w Żorach i dostał wątek na dogomanii.

Tu - wiadomo co:



A tu - krakowskie osobliwości;





Posted

To sypanie soli to jakaś masakra jest :angryy:
rozumiem,że trochę trzeba , ale nie tak,że zgrzyta pod nogami ...
Moje psiury nigdzie chodzić nie chcą,bo ledwo wyjdziemy z bramy już łapy w górę podnoszą .Nad Wisłą soli nie ma na naszej" psiej ścieżce" ale trzeba tam jakoś dotrzeć :cool3:.Na planty mamy za dużo posolonych ulic do przejścia, choć to przecież blisko...

piękne fotki jak zawsze,Noras przystojniak :loveu:-pozdrawiamy Was :lol:

Posted

[quote name='Toska1']To sypanie soli to jakaś masakra jest :angryy:
Moje psiury nigdzie chodzić nie chcą,bo ledwo wyjdziemy z bramy już łapy w górę podnoszą .Nad Wisłą soli nie ma na naszej" psiej ścieżce" ale trzeba tam jakoś dotrzeć.Na planty mamy za dużo posolonych ulic do przejścia, choć to przecież blisko...
miałam to właśnie napisać: żeby dojść na bezsolne aleje - niosę Norka na ręcach!!! a nad Wisłę, gdzie czysto, nie doniosę - już za daleko. :shake:
najłatwiej solą wszystko, bo potem to wsiąka w glebę i zamiatać - jak piasku - nie trzeba, a to że to nieekologiczne, że zatruje glebę, zniszczy rośliny, parzy psy w łapki, mamy białe od soli spodnie, buty i samochody, to nic! :angryy:



a te foty wymagają wyjaśnienia - w tle koleżanki Norasa,
czyli suczka Asia, adoptowana +/- w tym samym czasie, co Norek, z Kielc, od ekipy Erki,
oraz ulubiona koleżanka Norka, czyli pinczerka średnia Kora, uratowana z łańcucha.

Posted

Piękny, śniegowy Norek :loveu:

Lubię oglądać Twoje krakowskie zdjęcia Jotpeg.

Moje tobołki już od soli tak odzwyczajone, bo chodzimy teraz tylko po lesie praktycznie, że kiedy mają przejść jedną jezdnię na pasach to już łapki w górę i mam problem, bo dwóch jednocześnie nie podniosę...

Posted (edited)

witam po długiej przerwie! :) Zalogowałam się po ciężkich bojach na nowym komputerze, po odzyskaniu hasła.
Gratuluję kolejnej rocznicy adopcji małego, żółtego pieseczka Norka. Widzę że Norek i Miciuś nadal wyglądają kwitnąco, czas się dla nich zatrzymał. Szczęściarze.
Wybiorę się kiedyś do Krakowa, chciałabym spotkać jeszcze raz Norka, to wybitna psia osobowość. Skąd tam jest tyle śniegu? Używacie armatek do zaśnieżania w nocy?
Nie dziwę się Norkowi że go to nie bawi.
Szukam właściciela a raczej nowego domu dla kotki znalezionej dziś rano w Michałkowicach (Siemianowice Śl.), na ul. Kościelnej koło marketu Simply. Potrącił ją samochód. Przechowuję w niedozwolonym miejscu. Założę jej gdzieś wątek na DG, zaglądajcie, proszę. Zapomniałam jak się wstawia zdjęcia na forum.
Pozdrawiam!
edit: nie bardzo jest chyba gdzie ten nowy wątek założyć. Nie ma już tego miejsca: inne zwierzęta, gdzie wrzucało się koty, papugi (mam jedną z dg), chomiki, świnki itp.?
tu jest link do zdjęcia kotki: :(
przepraszam za dygresję..

Edited by Halo (Alfa i Zuzia)
c
Posted (edited)

Tuż obok mieszka moja Mama.
Trzymam za kotkę.
Edit - napisałam już na Miau - gdyby trzeba było rozwiesić jakieś ogłoszenia w tym miejscu - dajcie znać, poproszę Mamę.

Edited by Jasza
Posted (edited)

Dzięki, Jaszeńko, za pomoc. Tak, gdzie Jasza, tam dobre zakończenie. :p Kota charakterystyczna, może ktoś rozpozna?

Norek lubi - ewentualnie - śnieg, ale musi być suchy, sypki i czysty - jak piasek. Bez soli!!!
I taki dziś znaleźliśmy. Fotorelacja później.
Śniegu na południu wcale nie ma dużo, przynajmniej w porównaniu np. z Lubelszczyzną...



a tak wygląda dziś krakowska Wisła...

Edited by jotpeg
Posted

przejrzałam norkowy wątek od strony 58 czyli ostatniego pobytu tutaj. Nareszcie mam internet który pozwala na przeglądanie stron nie czekając 10 minut na otwarcie kolejnej.
Podtrzymuję zdanie, że chciałabym być adoptowana przez Jotpeg! Norek miał wielkie szczęście, nasz mały żółty pieseczek. Piękne zdjęcia przyrody i zwierząt, zasługują na nagrodę. Norek wygląda na bardzo zżytego z Miciusiem i posiwiał mu pyszczek. Nadal wygląda kwitnąco.
U mnie w zwierzostanie się trochę pozmieniało, 2 kotki za TM, przybyła jedna działkowa kotka Milka i kilka nowych wolno żyjących stołujących się.
Mam też od 1,5 roku drugą sukę znalezioną pod biedronką, pan pijak zapomniał pieska. Były z nią przeboje, miała niecały rok, wyrósł z niej prześmieszny głupiutki prawie - border-coli. Nie oddałam pijakowi. Mam dwie przywłaszczone suki, prawdziwa szajka, każdemu potrafią poprawić humor.Mieszkają z moimi rodzicami emerytami ale każdy wolny weekend zabieram wiedźmy na długie spacery. W związku z tym ,że chodzą codziennie na działkę i nad staw to mają dość spacerów i mam wrażenie że chodzą ze mną żeby mi sprawić przyjemność.
Myślę że dogadałyby się z Norkiem, to te gabaryty.
Pozwolę sobie kiedyś wrzucić zdjęcia, te moje suki to kupa śmiechu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...