Onaa Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Czytam o Leo i troszkę czuję się zmartwiona. Właściwie żałuję że nie trafił do Biafry. Szkoda że tutaj nie ma terenu do swobodnego biegania. Ten psiak pewnie potrzebuje i czasu i poczucia wolności ale też i obecności człowieka przy sobie. Nie znam się na kaukazach, ale wiem jak potężnie są duże psy i jak trzeba umieć nad nimi zapanować. Ufam że Leoś stanie się grzecznym jak na kaukaza psiakiem, chociaż na pewno nigdy to nie będzie pies typowo łagodny, musi trafić na ludzi którzy go zrozumieją, uszanują , pokochają i będą potrafili bezpiecznie z nim żyć, jeśli ma znaleźć stały dom. Quote
sceptiques Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Dogo07 napisał(a):Czytam o Leo i troszkę czuję się zmartwiona. Właściwie żałuję że nie trafił do Biafry. Ja również żałuję. Kolejka u Biafry zarezerwowana dla Leo, ale musimy zaczekać. Quote
sceptiques Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Przepraszam za milczenie, ostatnio chorowałam i nie miałam głowy do pisania. Leo ma się dobrze. Bardzo powoli, ale uspokaja się. Quote
sceptiques Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Leo jest odrobaczony i odpchlony. Nie skacze już na ogrodzenie. Powoli (naprawdę powoli) podejmowane są próby wyprowadzania go na spacery. Zastanawiamy się nad przeniesieniem go na inny, znacznie większy wybieg wśród drzew, zacieniony. Miałby stamtąd widok na cały hotel. Może warto puścić ogłoszenia? Nie wiem, jak sądzicie, ale może zdarzyłby się cud i jakiś miłośnik rasy zechciałby otoczyć Leo opieką... Quote
evita2000 Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 6.IV wpłaciłam deklaracje za kwiecień i maj, uaktualnijcie wpłaty ;) Quote
sceptiques Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 (edited) Wpłaty były uakualnione. Nie zauważyłam, że w wyniku awarii rozliczenie częściowo zniknęło... Za chwilę wpiszę. Edit: uaktualnione. Proszę sprawdzić, czy wszystko się zgadza. Jeśli chodzi o zdjęcia, na razie mam niesprawny aparat. Edited April 17, 2012 by sceptiques Quote
evita2000 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Czy jest jakaś szansa na wstawienie nowej fotki Leosia, pstrykniętej choćby telefonem komórkowym? Quote
Anula Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 (edited) [quote name='evita2000']Czy jest jakaś szansa na wstawienie nowej fotki Leosia, pstrykniętej choćby telefonem komórkowym? Ostatnia fotka była 22 lutego jak Leo został zawieziony do hotelu. Już minęło dwa miesiące,a więc powinny być jakieś konkretne wiadomości o Leo i zdjęcia.Jak można ogłaszać psa jak praktycznie po dwóch miesiącach pobytu w hotelu są bardzo nikłe wiadomości o nim i brak zdjęć.Jedyna fotka z hotelu-wyżej.Nawet nie wiadomo jaki jest stan zdrowia Leo i czy oglądał go w ogóle wet. Edited April 26, 2012 by Anula Quote
sceptiques Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 (edited) Właśnie rozmawiałam z hotelikiem. 1. Leo ufa tylko p.Grażynie. Pozwala jej wejść do końca kojca, podać jedzenie, a nawet się czesać. Jedzenie podają także dwie inne osoby, jednak już nie idzie to tak pewnie. Na obcych ludzi pojawiających się na terenie hotelu Leo reaguje agresją. Wkrótce zostaną podjęte pierwsze próby wyjścia Leo (pod warunkiem, że pozwoli sobie założyć kaganiec). 2. Leo został wyczesany. Nie jest to jeszcze ideał, ale jest lepiej niż było. 3. W tej chwili nie ma szans, aby Leo dał się zbadać weterynarzowi. Nic jednak nie wskazuje, żeby coś mu dolegało. Jest bystry, czujny i w pełni sprawny ruchowo. Nie jest apatyczny. 4. Leo otrzymuje rozmiękczoną karmę, ponieważ miał problemy z gryzieniem tej suchej. W tej chwili jest już wszystko w porządku i zjada pełne posiłki. 5. Hotelik zasugerował, aby w ogłoszeniach zaznaczyć Leo jest psem idealnym do stróżowania. Nie nadaje się jako pies rodzinny. 6. Leo ma blizny na kufie, nie stwierdziliśmy blizn na głowie. Jest psem agresywnym do innych czworonogów i możliwe, że przeszedł kilka znaczących bójek. 7. Leo odwiedził behawiorysta zaprzyjaźniony z hotelikiem (na dzień dzisiejszy nie znam jego opini). Ten sam behawiorysta być może wspomoże p.Grażynę w dalszej socjalizacji Leo. Na razie to tyle. We wtorek zostaną zrobione aktualne zdjęcia i zamówione ogłoszenia. Edited April 27, 2012 by sceptiques Quote
sceptiques Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Uaktualniłam post rozliczeniowy. Proszę, aby wszyscy sprawdzili, czy ich przelew nie został pominięty (zdarza się najlepszym). Jutro jadę do Leo i przywiozę nowe zdjęcia. Quote
sceptiques Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 (edited) Przynoszę pozdrowienia od Leo. Leo potrzebuje domu, gdzie nie będzie innych psów. Sprawdzi się jako pies stróżujący, jest bardzo czujny. Jego ulubiona "zabawka" to metalowa miska. Edited May 1, 2012 by sceptiques Quote
sceptiques Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 A tutaj filmik. Przepraszam za jakość. Leo podstawia się do czesania, ale dopiero, kiedy jego opiekunka wyjdzie z kojca. W porze karmienia czy też sprzątania kojca, Leo staje pod ścianą i pozwala opiekunce wykonywać czynności (daje jej przestrzeń). Miski, które widać Leo traktuje jako zabawki. [video=youtube;dUGMS-rKSRg]http://www.youtube.com/watch?v=dUGMS-rKSRg[/video] Między Leo a jego opiekunką stworzyła się bardzo fajna więź, którą widać zarówno w jego zachowaniu, jak i jej podejściu do Leo. Quote
sceptiques Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 [video=youtube;aXOGCejMtFA]http://www.youtube.com/watch?v=aXOGCejMtFA&feature=BFa&list=HL1335874211[/video] Quote
Anula Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 A Leo jest czasami na wybiegu,czy to nie wchodzi w grę.Taki duży pies potrzebuje ruchu.W kojcu zajmuje się miskami bo by zwariował z nudów,a zresztą co ma robić,miski to chyba jedyne zabawki psie,które ma.Bardzo mi szkoda Leo.Szczerze mówiąc sądziłam,że Leo będzie miał ruch,wybieg i nie będzie całymi miesiącami siedział zamknięty w płatnym hotelowym kojcu. Właścicielka hotelu tak jak opisywałaś ma doświadczenie z kaukazami,a te filmiki mówią coś innego.Prawie po 2,5 miesiąca Leo powinien swobodnie maszerować na smyczy,biegać po wybiegu,bawić się.O wyczesywaniu psa przez kraty już nie wspomnę. Zdaję sobie sprawę,że zaraz pójdą na mnie gromy,ale w moim odczuciu Leo nie nadaje się do adopcji,no chyba,że chcesz go wydać na łańcuch. Quote
Malgoska Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Ja nie chcę się odzywać po też posypią się gromy ale nie wiem, czy toyocie chodziło o taką zamianę?? Quote
sceptiques Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Do niedawna Leo nie pozwalał do siebie podejść. Jego obecna opiekunka przyjęła zasadę, że to on będzie decydował, kiedy zrobi kolejny krok w kontakcie z człowiekiem. Możecie mówić, że to nie przynosi efektu, ale byłam tam i widziałam - Leo przestał rzucać się na kraty, reaguje pozytywnie na opiekunkę (nikomu innemu nie pozwala do siebie podejść), oddala się i daje jej przestrzeń, kiedy ona wchodzi, żeby posprzątać kojec. Czesanie przez kraty również jest podyktowane przez Leo. W kojcu nie pozwala on podejść do siebie ze szczotką, ale pod kraty sam się podstawia i cierpliwie znosi zabiegi pielęgnacyjne. Pies jest energiczny, nie ma najmniejszego problemu z poruszaniem się. Tak, jak pisałam wcześniej opiekunka będzie w najbliższym czasie podejmować próby spacerów. W planie jest również przeniesienie Leo na ogrodzony zielony teren. Leo nie ma raju w hotelu, ale ma duży kojec, podczas, gdy w schronisku nie był w stanie się wyprostować, czy zrobić kilku kroków. Ma opiekę osoby, której zależy na tym psie. Dla mnie najlepszym dowodem na to, że warunki bytowe Leo się poprawiły jest pozytywna zmiana w jego wyglądzie i zachowaniu. Przypominam również, że czekamy w kolejce na miejsce u Biafry. Quote
Malgoska Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 w sumie na tym filmiku ma uśmiechnięty pyszczek musiał być kiedyś bardzo zraniony przez człowieka ja nie znam się na tej rasie, oby wszystko się ułozyło najlepiej dla niego. Będziemy czekać na dalsze relacje. Quote
_gos_ Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 Nowe wieści od Leo! Cieszę się. A teraz parę słów odnośnie sytuacji Leo, jak ja to widzę. Oczywiście, nie jest idealnie, ale to jednak w dużym stopniu efekt tego, jakim Leo jest psem. A dokładnie rzecz ujmując, jak bardzo niebezpiecznym. Ewelina została poważnie ugryziona, a w hoteliku zachowywał się agresywnie do niedawna wobec wszystkich. Można szukać winnych, tłumaczyć powody, ale nie zmienia to tych faktów. Wydaje mi się, że to co widać na filmiku i opinie hotelu to powód do zadowolenia. Jest zmiana. Jest światełko. Ale w moim odczuciu to za mało, by robić ogłoszenia, ja się boję dawać go komuś. Co zrobimy, gdy coś się wydarzy? Jak kogoś ugryzie? Nie będzie go dokąd zabrać. Nie mam żalu, że nie ma zabawek (kaukazy nie są takie chętne do zabaw). Nie mam żalu o brak spacerów (chociaż oczywiście chciałabym, żeby Leo mógł je mieć). Ale jeśli hotelik nie może założyć kagańca i zapewnić sobie bezpieczeństwa, to nie powinien się narażać, bo człowiek nie ma wielkich szans z 60 kg bydlątkiem. I nie zgodzę się z wiarą, że po dwóch miesiącach powinien bawić się i pokazywać brzuszek. To nie są tego typu psy (Anulu - nie obraź się, ja wiem, że pisałaś to z troski, ale wydaje mi się, że jednak nie można jedną miarą oceniać kaukazów i innych znanych psów). Chciałabym i liczę, że miejsce u biafry się zwolni. Liczę, że tam otworzy się bardziej i da sobie pomóc. Ale teraz jest w hoteliku, w którym również się o niego starają. I jest w nim bezpieczny, nie stoi wciśnięty między kraty a budę bez dachu, nie zostanie uśpiony. Nie było wtedy i nie ma na ten moment innego sensownego miejsca, do którego można go zabrać. Quote
evita2000 Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Dokładnie, najważniejsze,że Leo jest bezpieczny. Nie jest to może raj dla niego,ale z pewnością ma lepiej niz w schronisku. Bardzo dziękuję za relację, zdjęcia i filmiki . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.