KasiaM Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 maja już nie moge się doczekać wiadomości...........:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Majaa Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 POjawiły się problemy! Musicie trzymać za nas mocno jutro kciuki ! Szok tak się boi, że nie ma nawet mowy o pogłaskaniu go .... ciekawe jak my go jutro o 6 rano zapakujemy do samochodu :crazyeye: Nawet mi się myśleć o tym nie chce :shake: Leki uspakajające przygotowane Klatka też .... Zobaczymy ...... Quote
Gamba Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 No ale dlaczego on się tak panicznie boi? Wiem, że miewał momenty paniki ale zeby aż tak bardzo się bał? Quote
klusek04 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Bardzo Mocno Trzymam Kciuki Za Pomyślność Całej Wyprawy. Quote
Majaa Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 No to mogę napisać wszystko!!!!!!!! Szok jest już od przedpołudnia jest w nowym domu! Niestety z tej wspaniałej trasy (dobrze ponad 1/2 tysiąca km) wróciłam dopiero niedawno i natychmiast piszę!! Szok trafił do Krasnegostawu! Opiekunami są młodzi ludzie, którzy mają młodego ONka, który mieszka na podwórku nowozakupionego domu, a chcieli pomóc bezdomnej i wyjatkowo potrzebującej pomocy psince! Wybrali Szoka ! Kiedy przyjechaliśmy posłanko Szoka czekało w kuchni przygotowane ! Psinka jednak przy nas nie zamierzał skorzystać z niego, więc został w transportówce w której przyjechał, a właściwie w jej dolnej części Ale nic dziwnego dostał rano trochę środków uspokajających ! Bardzo mili i sympatyczni ludzie! Wieczorem byliśmy w kontakcie Szok daje się Państwu głaskać już :crazyeye: , ale tylko wewnątrz budynku ! Na zewnatrz jak poszedł na spacer potrafił mruknąć ! (Gamba może coś właśnie w tym jest) Szok będzie się nazywał Maciuś, tak jak do niego mówiły dzieci z DT ! Faktycznie Szok lepiej podchodzi do kogoś kto sie do niego zwraca tym imieniem ! Państwo wchodząc do pomieszczenia, gdzie Szok się znajduje dużo wcześniej go ostrzegają, że to oni i chyba ta taktyka przynosi skutek, bo dzisiaj wieczorem już dreptał za nimi podobno! Bardzo się cieszę ! I mam nadzieję, że Szok zrozumie tą sytuację i nie będzie sprawiał wielkich kłopotów! Czekamy na dalsze wieści! Quote
Ada-jeje Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Maaaaaaaaaaaaaaaaja gorace caluski dla ciebie za te wspaniale wiadomosci. I jeszcze jedna prosba duze ale to bardzo duze podziekowania dla rodzinki ktora zaadoptowala naszego Szoka. Jest mi dzisial troszke lzej na sercu i chyba latwiej bedzie zasnac czego i tobie zycze, po takiej podrozy.Spij dobrze i nech nam sie szczesliwy Szok przysni.:multi: :multi: :multi: Quote
Gamba Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 No to pozostaje mi tylko trzymać kciuki zeby Szok był grzeczny w nowym domu!Takie szczęscie chłopaka spotkało :loveu: Quote
solito Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Uwielbiam szczęśliwe zakończenia!:multi: :multi: :multi: Powodzenia, Maciusiu! Quote
yewcia1 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 I widać, ze opiekunowie z nowego domku są psiarzami ( sygnał ostrzegawczy czyli " Maciusiu to tylko ja" - super pomysł , z czasem chyba nie bedzie potrzebna zapowiedz bo Szok vel Macius bedzie poznawał po krokach. Piekne wiadomości. Maja i wszyscy co maczali w tym palce :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
KamaG Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 No to wspaniale, nad Maciusiem zaświeciło słonko! Quote
Majaa Posted April 7, 2007 Author Posted April 7, 2007 Wczoraj i dzisiaj nie miałam kiedy napisać, ale z Szokiem był problem. Nie chciał pić i się nie załatwiał :placz: Ah no i nie napisałam chyba wcześniej, że Szok się w DT bardzo upasł !!!! Byliśmy zszokowani kiedy go zabieraliśmy Tak na codzień tego nie było widać pod mnóstwem futra! Dzisiaj jest już OK! Zresztą przeczytajcie sami fragment maila, którego dzisiaj dostałam: ".... mam radosne wiadomości- Maciuś nie wypróżniał się dalej, więc rano przyjechał weterynarz, zbadał małemu temperaturkę (w normie), i przepisał leki, których efekty były za jakieś 4 godziny!!!! Maleńki wiercił się niemiłosiernie w koszu, aż zaczął z niego wychodzić i uznaliśmy że to sygnał. Ten mały inteligent faktycznie chciał na dwór!!! Mały załatwił wszystkie swoje potrzeby, biedactwo siusiało prawie 5 minut!!Mało tego-reaguje na nasze głosy, chodzi przy nodze, nie lubi gdy się od niego odejdzie.Rozpoznaje swój kocyk i koszyk, ufnie do niego wchodzi. Teraz sobie leży. Wg książki którą mam mały jest naprawdę przekarmiony, zrobiłam mu test żeber, które powinny być wyczuwalne, u niego nie są. Poza tym nie ma widocznej talii, więc jak wydobrzeje (a wszystko wskazuje na toże będzie to niedługp) trzeba będzie powoli go odchudzać. Nie będziemy nigdy też mu podawąc suchej karmym, zresztą Maciuś ma już swoją ulubioną wołowinkę.Jedyne co mnie jeszcze troszkę niepokoi to niechęć do wody. Nie pije nadal, mleka też nie bardzo. Ale skoro z tamtym się udało to myślę że i to opanujemy.Nadal będę informować o postępach, dam znać kiedy mały zacznie pić (je normalnie)." Takie wieści właśnie pozwalają mi na to, żeby dalej robić, to co robię, nie zważając ma ludzi i ich niezrozumiałe dla mnie sztucznie tworzone problemy Jestem strasznie szczęśliwa, że Szokowi się udało !!!!!!! Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 :multi: Melduję, że Malutki wypił pół godziny temu 2 talerzyki mleczka. Wody na razie nie tyka, ale nie zmuszamy go. Wiem, że to pewnie nie do uwierzenia co się z tym kochanym psiakiem dzieje, ale wodicznie niesamowicie zależy mu na zostaniu z nami na zawsze, bo przystosowuje się i stara jak może. To biedactwo najpierw zlizywało mleczko z naszych palców umoczonych w mleku,aż wreszcie tak jak napisałam wypiło 2 talerzyki!!!!! Tak więc Maciusio ma się dobrze, dziś jeszcze czeka go krótki spacerek przed dom "za potrzebą" i wraca spać. Zdjęć nie umiem niestety zamieszczać, ale będę je przesyłać Mai przez którą poznaliśy nasze szczęście biedne i ona może je wrzucać :) Quote
solito Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Rodzice Maciusia! Dzięki, że jesteście!:multi: Będziemy czekać na fotki! Quote
yewcia1 Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Rodzice Maciusia :) napisał(a)::multi: Melduję, że Malutki wypił pół godziny temu 2 talerzyki mleczka. Wody na razie nie tyka, ale nie zmuszamy go. Wiem, że to pewnie nie do uwierzenia co się z tym kochanym psiakiem dzieje, ale wodicznie niesamowicie zależy mu na zostaniu z nami na zawsze, bo przystosowuje się i stara jak może. To biedactwo najpierw zlizywało mleczko z naszych palców umoczonych w mleku,aż wreszcie tak jak napisałam wypiło 2 talerzyki!!!!! Tak więc Maciusio ma się dobrze, dziś jeszcze czeka go krótki spacerek przed dom "za potrzebą" i wraca spać. Zdjęć nie umiem niestety zamieszczać, ale będę je przesyłać Mai przez którą poznaliśy nasze szczęście biedne i ona może je wrzucać :) Rodzice Maciusia dziekujemz za dobre wiesci, a uwazajcie bo po mleczku moze byc rzadka koopka - wiec moze mleczko rozcienczone ;) Quote
Majaa Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 No i widzę,ze Rodzice Maciusia zawitali na forum ! Dziękujemy za informacje ! Zdjecia napewno w miarę możliwości czasowych postaram się na bieżąco wklejać ! A wątek bardzo prosimy przenieść do działu "w nowym domku" :loveu: :loveu: :loveu: Rodzice Maciusia Jeszcze raz wielkie dzięki za to, że jesteście! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ada-jeje Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Brak slow uznania dla rodzicow Szoka vel Maciusia, takich rodzicow spotyka sie niezwykle rzadko ktorzy potrfia okazac tak wielkie serce dla psa z tkimi przejsciami. Czekamy na fotki, i goraco pozdrawiamy rodzicow Maciusia.:loveu: :multi: :loveu: Quote
Majaa Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 No to ja zacznę z pierwszą fotką :loveu: Quote
Ada-jeje Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Slicznosci kochane, jaki on slodziutki a do tego jeszcze szczesliwy. Z radosci az sie lzy kreca.:multi: :multi: :multi: Quote
yewcia1 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 [quote name='Majaa']No to ja zacznę z pierwszą fotką :loveu: Piękny Maciuś Wielki:lol: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Witam, dziś MACIEJUś znów śmielszy. Znów elegancko się załatwił, oczywiście na dworku. Kochanie maleńkie obwą****e wszystko i jest coraz ciekawszy. O żadnym ugryzieniu mowy nie ma, biedak znosi głaskanie po uszkach i rączeńkach. Jak wydobrzeje kompletnie, myślę że za jakieś 2 tygodnie i jak będzie ładna pogoda wreszzcie to mały będzie poddany kąpieli i strzyżeniu. I tu chcę was zapytać, bo nie mamy doświadczenia: jak najlepiej przystrzyc Maciusia? CHcemy przede wszystkim ostrzyc mu dupcię, bo jeśli to ma być "salonowiec" :) to musi być czyściutki, a na futerku może się paskudztwo osadzać :( :) Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Czy można coś zrobić żeby przenieść wątek Maciusia mojego małego na forum "już w nowym domku"? Jak umiecie to proszę zróbcie to, albo powiedzcie to ja zrobię :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.