Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 884
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mari23 - śliczny wiersz, wzruszający.

Kilka dni temu znowu byłam w schronisku. Barry stoi w takim miejscu, gdzie jest gromadka moich schroniskowych ulubieńców. Szłam więc jak zwykle od budy do budy. Przy każdym z piesków trzeba było się zatrzymać, podopieszczać, poprzytulać, potarmosić. Barry już mnie poznaje z daleka, więc stał i czekał cierpliwie na swoją kolej. Za każdym razem jak patrzyłam w jego stronę, widziałam wpatrzone we mnie oczy. Byłam coraz bliżej, więc znowu spojrzałam, chciałam powiedzieć, że za chwilę podejdę do niego. I co zobaczyłam? Barrego, ciągle w tej samej pozycji, stojącego z mordą zwróconą w moją stronę i z kiwającą się w półśnie głową. Biedny tak długo czekał, aż zasnął na stojąco :crazyeye:
Kochany staruszek! Następnym razem nie pozwolę mu tak długo czekać :roll:

Posted

cavani napisał(a):
Mari23 - śliczny wiersz, wzruszający.

Kilka dni temu znowu byłam w schronisku. Barry stoi w takim miejscu, gdzie jest gromadka moich schroniskowych ulubieńców. Szłam więc jak zwykle od budy do budy. Przy każdym z piesków trzeba było się zatrzymać, podopieszczać, poprzytulać, potarmosić. Barry już mnie poznaje z daleka, więc stał i czekał cierpliwie na swoją kolej. Za każdym razem jak patrzyłam w jego stronę, widziałam wpatrzone we mnie oczy. Byłam coraz bliżej, więc znowu spojrzałam, chciałam powiedzieć, że za chwilę podejdę do niego. I co zobaczyłam? Barrego, ciągle w tej samej pozycji, stojącego z mordą zwróconą w moją stronę i z kiwającą się w półśnie głową. Biedny tak długo czekał, aż zasnął na stojąco :crazyeye:
Kochany staruszek! Następnym razem nie pozwolę mu tak długo czekać :roll:


Lzy same leca jak sie czyta..:-(Barusiu..

Posted

ufff...dopiero udało mi sie usiąść:roll: halo halo cioteczki, pewnie pączki smażycie;) ja juz dziś nie miałam siły i jutro pączków nie będzie:-( no chyba, że jeszcze jutro po pracy wezmę się do roboty:p Barusiu biegnij migusiem na pierwszą:evil_lol:

Posted

Igiełka napisał(a):
Cioteczko już jesteśmy u Barrego :lol: nie piekłam pączków ale będą symbolicznie :cool3: w końcu muszę dbać o linię :evil_lol:


O Igiełka kochana:loveu: to jak będę w takim razie taką laską, że hej:evil_lol: bo dziś ani jednego pączka nie zjadłam:shake: niestety w moim mieście nie są dostępne pączki w wersji wegan, a ja miałam wczoraj lenia i nie usmażyłam własnych. A dziś leżę z gorączką znów:-( i nie dam rady nic zrobić. I tak to jest, jak nie urok, to sr....ka:eviltong:
Mrozy dużo mniejsze, śnieg narazie nie pada, w budach słoma i schowana nadzieja na nowy dom. Baruś pamiętamy o Tobie i Twoich przyjaciołach. Domy się szukają;)

Posted

nukujek napisał(a):
O Igiełka kochana:loveu: to jak będę w takim razie taką laską, że hej:evil_lol: bo dziś ani jednego pączka nie zjadłam:shake: niestety w moim mieście nie są dostępne pączki w wersji wegan, a ja miałam wczoraj lenia i nie usmażyłam własnych. A dziś leżę z gorączką znów:-( i nie dam rady nic zrobić. I tak to jest, jak nie urok, to sr....ka:eviltong:
Mrozy dużo mniejsze, śnieg narazie nie pada, w budach słoma i schowana nadzieja na nowy dom. Baruś pamiętamy o Tobie i Twoich przyjaciołach. Domy się szukają;)


Cioteczko to życzę szybkiego powrotu do zdrowia :calus: nie martw się pączki nie najważniejsze jak będziesz mogła to zrobisz-tylko kurować mi się tam proszę :lol:

storozak napisał(a):
Barrusiu wytrzymaj jeszcze troszkę, domku a ty się pospiesz - Barry czeka!!!


Barry jest dzielnym psiakiem ale na domek już pora :lol:

nukujek napisał(a):
witaj pieseczku:-)witajcie cioteczki:-)u nas się śnieg rozpadał...


Serdecznie Was Witamy :) u nas też jest dużo śniegu a Nesiulka bardzo lubi wszelkie zaspy i zimowe zabawy :lol:

Posted

karolkamadry napisał(a):
A u nas śnieg sie roztopil... czekamy na lato i na Barusia


szalona kobieto:loveu: ehhh...jak dobrze, że są tacy ludzie i że ja ich znam:loveu:

Igiełko tak łatwo się nie dam chorobie:-) najgorsze, że nie ma kiedy poleżeć, ale może jutro w końcu cały dzień pod kołdrą spędzę. A narazie aspiryna i moje trzy futrzaki do grzania;-)
Moje psy też lubią ponurkować w śniegu, a szczególnie Foczka:evil_lol: A ja nurkuję z nią, bo akurat ma cieczkę i nie opuszczam jej na krok. W wakacje ją sterylizuję i będzie juz spokój.
Barusiu biegnij na pierwszą!

Posted

W warszafce śnieg się topi, plucha straszna i coś czego chyba najbardziej nie lubię błoto pośniegowe... bleeee! Moja sunia, też tej ciapy nie lubi i tak śmiesznie chodzi, jak czapla nogami przebiera:) Jak pomyślę o takim Barrusiu który na łańcuchu stoi w tym błocie to płakać mi się chce... Może jakieś czary trzeba odprawić, żeby domek się znalazł?? Znacie jakieś magiczne sztuczki??

Posted

karolkamadry napisał(a):
A u nas śnieg sie roztopil... czekamy na lato i na Barusia


:B-fly::B-fly:w takich momentach serce rośnie

nukujek napisał(a):


Igiełko tak łatwo się nie dam chorobie:-) najgorsze, że nie ma kiedy poleżeć, ale może jutro w końcu cały dzień pod kołdrą spędzę. A narazie aspiryna i moje trzy futrzaki do grzania;-)
Moje psy też lubią ponurkować w śniegu, a szczególnie Foczka:evil_lol: A ja nurkuję z nią, bo akurat ma cieczkę i nie opuszczam jej na krok. W wakacje ją sterylizuję i będzie juz spokój.
Barusiu biegnij na pierwszą!


Cioteczko taka postawa mi podoba się :) dobrze że masz futrzaki do grzania- na przeziębienie super jest też Fervex (zalany gorącą wodą) i na gardełko Halset lub Strepsills- jutro wypocznij :)
Z Foczką masz ciekawie, nasze też tylko w zaspach śnieżnych by biegały-zwłaszcza Paróweczka. A Barrusia miziam za uchem.

storozak napisał(a):
W warszafce śnieg się topi, plucha straszna i coś czego chyba najbardziej nie lubię błoto pośniegowe... bleeee! Moja sunia, też tej ciapy nie lubi i tak śmiesznie chodzi, jak czapla nogami przebiera:) Jak pomyślę o takim Barrusiu który na łańcuchu stoi w tym błocie to płakać mi się chce... Może jakieś czary trzeba odprawić, żeby domek się znalazł?? Znacie jakieś magiczne sztuczki??


Ja też nie przepadam za błotem pośniegowym brr- Twoja sunia to taka elegantka jak moja Rudosława też omija szerokim łukiem wszelkie kałuże a gdy wszędzie mokro to zaraz chce na rączki :) mam to samo jak pomyślę o Barrym ale z drugiej strony usilnie trzymam się tego że uda się :)

Posted

storozak napisał(a):
W warszafce śnieg się topi, plucha straszna i coś czego chyba najbardziej nie lubię błoto pośniegowe... bleeee! Moja sunia, też tej ciapy nie lubi i tak śmiesznie chodzi, jak czapla nogami przebiera:) Jak pomyślę o takim Barrusiu który na łańcuchu stoi w tym błocie to płakać mi się chce... Może jakieś czary trzeba odprawić, żeby domek się znalazł?? Znacie jakieś magiczne sztuczki??


Cioteczki u nas jeszcze na minusie, więc nadal leży śnieg;-) sprawdzałam pogodę - jutro ma być 0 stopni. Zabaczymy jak tam po niedzieli będzie, ale narazie pluchy nie ma:-)

Posted

cavani napisał(a):
Kilka dni temu znowu byłam w schronisku. Barry stoi w takim miejscu, gdzie jest gromadka moich schroniskowych ulubieńców. Szłam więc jak zwykle od budy do budy. Przy każdym z piesków trzeba było się zatrzymać, podopieszczać, poprzytulać, potarmosić. Barry już mnie poznaje z daleka, więc stał i czekał cierpliwie na swoją kolej. Za każdym razem jak patrzyłam w jego stronę, widziałam wpatrzone we mnie oczy.

Zrobiłam Barremu wtedy zdjęcia. Popatrzcie na tę wierną, kochaną, wpatrzona w człowieka mordkę.







A tu ktoś się zbliża z drugiej strony...



Posted

Byłam też w schronisku wczoraj. Jesteśmy z Barrym w coraz większej komitywie.
Specjalnie dla Barrowego fanklubu zrobiłam kilka portrecików.









Jak widać, chłopak lubi się popieścić. :lol:
A w podziękowaniu podaje łapkę - zawszę tę samą :loveu:

Posted

Wczoraj w nowym, wspaniałym domu zamieszkały dwie seniorki z naszego schroniska. Były sąsiadkami Barego - jedna stała po jego lewej stronie, a druga po prawej. Zdarzają ludzie, którzy nie boją się dać dom starszym pieskom. Dookoła Barrego budy pustoszeją - najwyższy czas na niego.
Karolkamandry - jeśli Barry u Ciebie zamieszka, to będziecie prawie sąsiadami. Te dwie suczki zamieszkały u Hałabajówki w okolicach Koszalina. Popatrzcie sami:
http://www.dogomania.pl/threads/223302-Cud-adopcji-czyli-Dolly-i-Fela-we-w%C5%82asnym-domu?p=18661617#post18661617

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...