wiosenka Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 A wiadomo kiedy? Połowa tygodnia już mija :p. Quote
arabiansaneta Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Pewnie ma także innych klientów... Quote
as_ko Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Doszły 2 nowe wpłaty dla Lina :) - 50zł od p. Ewy z Krosna - 70zł od p. Ewy z Warszawy Quote
arabiansaneta Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 No, to na pierwsze konsultacje by już było, tylko kiedy one będą? Quote
as_ko Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Doszło dzisiaj 40zł od Haniabor :) dziękujemy. na koncie Lina jest dokładnie 260zł :D Quote
jostel5 Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Nie skontaktowała się z domem Lino? Ani dom z panią?Mieli się domówić... Quote
arabiansaneta Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Może jej ciężko dojechać w te mrozy? Quote
Gapka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Kilka dni była cisza a dzisiaj znowu Lino chciał ugryźć mamę Rafała:( Pani behawiorka miała do Rafała oddzwonić i nie oddzwoniła.Dziwne to trochę...nie wiem co dalej bo bez behawiorysty widać nie będzie dobrze:(....... Quote
wiosenka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Niestety, ale niektórych ludzi trzeba bombardować do skutku. Nie zawsze to wynika z ich złej woli. Jak mi na czymś zależy to pilnuje sprawy do końca. O np od 3 dni czekałam na przesyłkę, bo do tej pory byłam "rozpieszczona" przez firmy kurierskie chciałam wieczorem, było wieczorem, a tu przyjęli do wiadomości, że po 19, ale po telefonie kuriera o 7.30, że będzie po 10 (he, he o tej porze to ja w pracy) dowiedziałam się, że oni do 16 pracują. A ja naiwnie wierzyłam, że żyjemy w innym ustroju ;). Ale w końcu dziś o 11.20 paczuszka doszła. A co do Lina, kurcze czas działa na jego niekorzyść. A może właściciele opisaliby te sytuacje, tu na forum? Quote
arabiansaneta Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Ale też u nas w Polsce wielu ludzi nie ma nawyku szanowania czasu klienta. Pod tym względem zmiana ustroju niewiele zmieniła, bo tu trzeba pokoleń. Quote
wiosenka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Dla niektórych pokolenia to za mało, część osób jest zwyczajnie niereformowalna. Quote
arabiansaneta Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 I przez to rodzina Lina dalej nie wie, na czym stoi. Quote
Gapka Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 no i co dalej? wie ktoś coś w związku z tym behawiorystą? Quote
jostel5 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Jutro (t,zn. dzisiaj ) znowu do Pani zadzwonię...rozmawiałam z Nią w ubiegłym tygodniu,podałam Rafałowi nr telefonu,rozmawiali,mieli się umówić...Nic nie rozumiem! Cioteczki z Krosna (i okolic) ,a może znacie na swoim terenie też innych zoopsychologów bądź behawiorystów? Quote
arabiansaneta Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Też miałam w życiu masę problemów z ludźmi niepoważnymi. Quote
wiosenka Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Ja niestety nie znam, jeszcze można się dopytać o szkolenia organizowane przez związek czy można (jest info, że dla członków). Wzmocnienie pozycji też powinno unormować zachowanie psa. Quote
majuska Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Dziewczyny ja jestem z Rzeszowa, , czyli Podkarpacia, niestety ale wg mnie na naszym regionie jets kiepsko ze znalezieniem jakiegoś behawiorysty, może zwykły szkoleniowiec prędzej, ale ktoś kto rozwiązuje trudne problemy to raczej cięzki temat. Ja swego czasu pytałam 2 wetów o kogos do polecenia to nie wiedzieli o nikim specjalnym. Jakiś czas temu natomiast potrzebowałyśmy pomocy dla maleńkiej suni z Orzechowców, która trafiła do domku w Krakowie i sprawiała olbrzymie problemy, była totalnie przerażona, miała połamaną łapkę, załatwiała się tylko w domu, jednym słowem mnóstwo kłopotów, właściciele okazali się bardzo cierpliwi i szukali pomocy u kilku osób - behawiorystów właśnie, niestety problem był na tyle złożony, że porady nie działały, a wręcz niektóre pogłębiały kłopoty...dopiero kontakt z Zofią Mrzewińską bardzo pomógł, sunia do tej pory nie jest "normalna" ale jej przemiana i to olbrzymia nastąpiła dopiero po poradach p. Zofii. KOntakt odbył się poprzez tą stronkę: http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ po prawej jest taki mały odnośniczek : Napisz do mnie, trzebaby spróbować i możliwie najdokładniej opisać wszystkie sytuacje.... Quote
arabiansaneta Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 No, P. Zofia Mrzewińska jest świetnym fachowcem. Quote
jostel5 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Rozmawiałam dzisiaj z Panią-jest umówiona na spotkanie z Rodziną Lino,niestety dopiero w przyszłym tygodniu.To jednak spora odległość (zdaje się ponad 50 km),a do tego zima-śnieg i zarąbiasty mróz... Przez cały czas mam jednak nadzieje,że psiak zrozumie,że nikt z domowników nie chce zrobić mu krzywdy,że niczego nie musi się bać! Czas -akurat w tym przypadku- chyba pracuje na korzyść! Quote
majuska Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Tak to ok. 50-60 km, ale drogi u nas są ok, czarne i suche, spokojnie można wszędzie dojechać ;) trzymam kciuki w takim razie !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.