Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Majka/Bajka…..
Majka-Bajka została znaleziona w rowie przez Randę…Coś Ją tknęło, zatrzymała się…
Sunia zjadła puszkę, ale jakaś taka gruba…jakaś biedna…
No i cóż wylądowała u Randy w samochodzie…potem w garażu…
Pierwszej nocy urodziła 6 szczeniaczków…
Zostały uśpione <*><*><*><*><*><*>
Sunia zaznajomiona z człowiekiem ufna…ślad po obroży na szyi…kolejna niepotrzebna, wywalona do rowu…
Majka/Bajka pojechała do Pipi…( Dzięki Pipi- które to już futro uratowane przez współdziałanie...).....została wysterylizowana, zaznajomiona z innymi psami..i kotami chyba też :)
28 listopada pojechała do Murki…po nowe życie…razem z Nią załapał się na gapę mały szczeniak- Dumka :)

A pojechała, bo niejaka ciotka Pucka wyraziła zgodę…na miejsce po Pai…
To nasza (tzn moja i Pucki podopieczna w hoteliku u Murki.)


I nazywa się Bajka- bo u Murki jest już prywatna Maja:lol:




Posted

Evelin, dzieki za watek Bajce.
Sunia jest bardzo grzeczna, wesoła, przyjazna do ludzi i zwierzat. Bardzo lubi byc w mieszkaniu. Nie brudzi, nie niszczy. Czasem pokusa jest b. silna i potrafi ściagnac zarcie ze stołu. W obecnosci czlowieka tego nie robi, ale wystarczy wyjsc na chwile, a Bajka juz pozera pod stolem. To chyba jedyna rzecz, nad ktora trzeba popracowac. Żal mi bylo rozstawac się z nia.

Posted

Zdjęcia Bajki też mam, tylko już dzisiaj nie dam rady wstawić, rano czekają mnie negocjacje z dzieckiem n.t. pójścia do przedszkola ;)

W każdym razie sunia jest super kontaktowa i przymilasta. Bardzo łagodna i uległa, agresji zero. Z innymi psami dogaduje się super.Na razie jedna fotka, reszta za kilkanaście godzin ;)
To taki mały owczarek niemiecki :)

Posted

Sliczne zdjecie, taka zaciekawiona. Na jej szczescie ma dobry charakter i mysle, ze jej wszystko jedno, czy ona jest u Murkow, czy u mnie. Dla niej czlowiek jest najwazniejszy. Glaski tak uwielbia, ze czym wiecej, tym bardziej sie nakreca i wrecz nachalna sie robi. Nie powinna dlugo czekac. Tylko chuda jest bardzo, prawda? Gotowane jadla i suche, ale moze za krotko byla u mnie i nie zdazyla sie poprawic. Tylko siersc zrobila sie troche blyszczaca. Nie wiem, czy to wazne, ale napiszę o tym. Podczas sterylizacji okazalo sie, ze u Bajki jelita jakies poskrecane, macica "rozwalona" jakas, zapalenie jelit i w ogole ogolnie kastracja przerodzila sie w operacje dosyc ciezką. Na narkoze tez nie zareagowala dobrze. Jednak "nasz" Pan doktor, mistrz uwazam, bo wszystko jest dobrze. Specjalnie nie odzczula tej operacji i az dziw, ze wszystko dobrze sie skonczylo. Jednak moze byc tak, ze nie czuje sie jeszcze najlepiej. Ona jest akrobatką. U mnie czepiala sie po plocie 2 metrowym nawet, a potem skakala z niego. Trzeba uwazac na nią, bo grzeczna, grzeczna, ale tylko patrzy zeby poleciec i sie poszwendac. Nie wiem w zasadzie po co o tym pisze, bo juz teraz Murka sama bedziesz przeciez ja obserwowac i nam tu napiszesz o wyczynach dziewczynki. Tak, czy inaczej jest bardzo kochana i mam nadzieje, ze juz wszystko w porzadku z jej brzuszkiem.
Aaaa, jeszcze powiem, ze jak za duzo zjadala na raz, to zwracala. No i gotowane lepiej trawila u mnie. Po chrupkach bywalo, ze brzuch wzdęty miala.
Sunia malutka wzruszajaca bardzo, kochana taka kruszynka.

Posted

Obiecane fotki z sesji. Przepraszam, że tak długo musieliście czekać, ale mamy dużo nowych psiaków trochę nie wyrabiam ze sprawami wirtualnymi :)

Bajka czuje się dobrze, nie widać, żeby po zabiegu coś jej dokuczało, tylko trochę interesuje się raną. Szwy kontroluję i są całe, tylko rana trochę zaczerwieniona i coś tam się delikatnie zaczyna śliwić. Smaruję od wczoraj gentamycyną, to powinno załatwić sprawę.
Bajka strasznie lubi kontakt z człowiekiem, nie jest szczęśliwa z obecnego mieszkanka: boksu wewnętrznego. Linoleum odpuściła, ale ogólnie to trochę grandzi, wylewa miski z wodą, rozsypuje karmę. Na razie wychodzi z boksu na lince i nie zawsze się chce załatwić, skutkiem tego często sprawunki zostają w boksie. Dałam jej trochę zabawek, ale ona najwyraźniej po prostu nie tyle się nudzi, co chce się wydostać z boksu. Jest mistrzem prześlizgiwania się przez bramkę kiedy się do niej wchodzi/wychodzi. Ale my też jesteśmy spece w tej dziedzinie (trochę doświadczenia się ma) i jeszcze się jej nie udało zwiać. Ale szybka jest i zwinna, to jej trzeba przyznać :)
Trochę też płacze kiedy się ją zostawia. Ale nie jest to zawodzenie non stop, tylko chwilę jak nadzieję na wypuszczenie z boksu ;)
Na spacerach jest spokojna. Na smyczy nie szarpie, nie ciągnie, nie zapiera się. Lub zwiedzać wszelkie zakamarki.
Jest bardzo przyjazna i uległa do innych psów. Od pierwszego "wejrzenia" okazuje uległość.
Czy wiadomo ile ona ma latek? Bo tak po zębach to wydaje mi się, że 1-2 lata.

Jutro mają do nas przyjechać Państwo ze Stalowej Woli w poszukiwaniu czegoś owczarkowatego. Chcą przede wszystkim zobaczyć Timura, ale jakby wydał się im za duży to przedstawię Bajkę :)









Posted

[quote name='Murka']Jeszcze mam pytanko czy Bajka dostawała coś na pchełki? Bo dziś "pojechałam" cały inwentarz i nie wiedziałam czy Bajce coś podawać czy nie?[/QUOTE]

Tak, pierwszego dnia zakropilam jej pipete, ale jaka to byla nie pamietam. Troche sie zdziwilam, ze bylo jej tak malo, ale na kark dostala. Nie drapala sie, a przy zabiegu nie bylo widac ani jednej paskudy.

Murka, jesli Baja mialaby pojsc do domu z budą i mieszkac na podworku, to tylko i wylacznie do dobrego ogrodzenia, bo inaczej zwieje jak nic. Chyba, ze przetrzymana zostanie do rozeznania podworka i ludzi pokochania, to wtedy nawet jak ucieknie, nie pojdzie daleko, wroci sama. Ze mna na spacery chodzila bezlinkii pieknie wracala, a jak wydostala sie pod siatką(niestety mistrzyni), to w poblizu domu pohasala i sama pod brame wracala z minką niczym na zdjeciach wyzej.

Posted

I jak? Pojechała już?

Pojechała- ma DS..
coś podobnego,nawet ogłosić małpiszona nie zdążyłyśmy...
Trzymajcie kciuki,żeby było dobrze..dzięki Murka!

Posted

No, mówiłam, że szybko dom znajdzie :D
Jak zwykle mam stresa, żeby było ok... Nie lubię wydawać psów, które były u nas krótko i niewiele o nich wiem, ale pocieszam się, że jakby jakaś zołza z Bajki miała wyjść, do u Pipi by wylazła.

Pisałam w poście wyżej, że dzisiaj mieli do nas przyjechać ludzie zainteresowani owczarkowatym psiakiem. Byli z polecenia naszej znajomej wetki, która w ubiegłą niedzielę ulokowała u nas owczarkowatego Timura, ale powiedziała, że u nas jest więcej psiaków. Dlatego oni przyjechali, żeby coś wybrać. Timur się spodobał, ale rozsądek wziął górę: w domu brak mężczyzny, same baby (matka, dwie już prawie pełnoletnie córki i dziadkowie), nie poradzą sobie z brysiem jakim jest Timur, okropnie silny, trochę krnąbrny, o silnym charakterze.
Bajka spodobała się im od razu, mniejsza, delikatniejsza, łagodna, od razu do nich przylgnęła.
Decyzja zapadła, panie baaaardzo sympatyczne, więc odbyła się gorąca linia Murka-pucka-Evelin.

Zdecydowaliśmy, że panie pojadą, a za parę godzin jak się obrobimy z psiakami to TZ Bajkę zawiezie do DS, zobaczy co i jak tam, reakcję dziadków na psiaka, na miejscu podpisze umowę.
No i tak się stało. Bajka miała niby zamieszkać w budce, ale nie wiem czy ją będzie oglądać, bo na "dzień dobry" dziewczyny wytarły jej łapki i weszła do domu ;) a jedna już pytała mamy czy może z nią spać :D
To jest dom z ogrodem, ogrodzenie solidne (od razu poinformowałam o możliwościach Bajki; na razie mają Bajki pilnować, tam zawsze ktoś w domu jest, a pani się mnie już pytała z trwogą czy to będzie jakieś wykroczenie jakby w przypadku gdyby wszyscy musieli z domu wybyć na chwilę to czy można będzie Bajkę np. zamknąć w garażu albo przywiązać, żeby nie uciekła). Wczesniej była tam naście lat owczarkowata suczka.
Obecnie są koty, ale wczesniejsza suka ich nie znosiła, więc panie nie robią w ogóle problemu z tego czy Bajka je będzie akceptować czy nie. Jeszcze u nas pokazaliśmy Bajce naszego Schermana, Bajka była zaciekawiona i miała taki wzrok, jakby chciała powiedzieć "no biegnij kotku, biegnij, a ja za tobą pobiegnę" ;)

Mówiłam o rance na brzuchu, pani obiecała, że będzie oglądać i smarować maścią gojącą.

I chyba tyle... Acha, Bajka mieszka w Turbii k. Stalowej Woli.

Tu jeszcze dwie fotki z zapoznania u nas:




Teraz będę siedzieć jak na szpilkach parę dni i podskakiwać na każdy telefon czy to nie Bajka wraca ;)

Posted

Bajka miala na imie Maja, ale poniewaz u mnie jest juz jedna Maja, to pomyslalam, ze niech ta bedzie Baja. To imie przynioslo szczescie suni z mojej wsi, ktora miala przechlapane zycie, wiec Maja stala sie Bajką na szczescie. Mam nadzieje ze tak bedzie.
Evelin, Murka, dziekuje bardzo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...