Murka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Na razie domek nie zgłasza żadnych problemów... pod koniec tygodnia zadzwonię co tam i jak tam :) Quote
Ty$ka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Trzymam kciuki, aby wszystko poszło po naszej myśli i by Bajka żyła w tej bajce długo i szczęśliwie :) Quote
Murka Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Nie zdążyłam zadzwonić, bo dostałam SMSa: "Bajka się szybko przyzwyczaiła. Dzieci są zachwycone. Pozdrawiam. A.S." :) Quote
Evelin Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Ta Bajka poszła tak szybko (i chyba szczęśliwie)-jak Koka...Lubie,jak biznes się kręci :) Quote
pucka69 Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 to co Evelin? moga powoli wybierac psa, nie? Quote
Evelin Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 no wlaśnie nie,bo jest zagrożenie powrotu Pajci z adopcji.Murka mówiła o odczekaniu paru tygodni... Quote
Patmol Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 nie oddadzą chyba takiej fajnej Pajci poćwiczą może z tymi gośćmi Quote
Pipi Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 To na wymowke wyglada, jak sobie chcecie. Nie juz tak gosci maja na okrąglo? Nie mozna po prostu psa zamknac w drugim pokoju? albo do grzejnika na poslanku uczepic i niech sie przyzwyczaja, ze w domu jest ruch. Albo kenela kupic. Jak ktos chce, to mozna. U mojego brata suka szczeka na wszystkich jak ktos wchodzi. Obojetnie, czy swoj, czy obcy, czy gosc. Brat jesli przyjdzie juz ktos, kto sie boi, lub nie chce zeby szczekala, zamknie ja na chwile. Ten ktos juz usiadzie, rozgosci sie, wtedy wypuszcza psa i nic juz sie nie dzieje. Jak sami wracaja do domu, a ona szczeka, skacze, to nie zwracaja na nia uwagi, tylko wchodza, robia swoje, a ona widzi ze nic sie nie dzieje i sie zamyka. Po jakichs 10 minutach brat da buziaka, poglaska, pomizia i wszystko gra. Suka juz taka jest i inna nie bedzie. Bechawiorysta dal wskazowki, do ktorych sie stosuja i zaakceptowali suke taka jaka jest. Wszyscy szczesliwi, bo ja kochają i nie ma mowy o oddawaniu. Mysle, ze jesli kochaja Paję naprawde, to nie powinien to byc problem. No, chyba, ze to otwarty jakis dom i zawsze sa goscie, to juz nie wiem. Ale mysle, ze ciezko o takiego psa, ktory nie szczeka jak ktos przychodzi. A czy Paja tez gryzie?wszystkich gosci. Sorry, ale czasem sie wkurzam. Tyle czekala na domek i jakby teraz miala wrocic, to naprawde biedna sunia no. Ale lepiej jak zwroca niz mieliby inaczej sie pozbyc. Quote
Patmol Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 może oni się tym za bardzo przejmują i zaczynają krzyczeć na nią to i ona się nakręca i szczeka jeszcze głośniej i groźniej i jak oni krzyczą -to może ona myśli, że nie chcą tych gości i chce im pomóc w tym krzyczeniu Quote
Pipi Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Tak moze byc, slusznie mowisz. Oj, trzeba czasu i spokoju dla psa, to przede wszystkim. Zobaczymy jak bedzie. Niechby miala dom, skoro juz w nim jest. Widac, ze ludzie w porzadku, tylko brak doswiadczenia(?). Quote
Murka Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Ja właśnie pisałam p.Joli, że przede wszystkim czas jest potrzebny. Podejrzewam, że ona tam ma jakąś noclegownię dla turystów, bo pisała, że do jednego gościa się przyzwyczaiła Pajcia trochę, ale dlatego, że on jest już tydzień czasu w domu i podkarmia Pajcię przy każdej okazji. Ale i tak jak się gwałtownie ruszy, to się do niego rzuca (chyba ze szczekaniem, ale p.Jola mówiła, że wg niej Paja byłaby zdolna ugryźć). P.Jola chciała łagodnego psiaka, Paja taka była u nas, nie mogliśmy tego przewidzieć. My mieliśmy podobny problem z naszą Majcią, też strachulec (dwa razy wróciła z adopcji i w końcu już u nas została), nie pozwalała nikomu prócz domowników przejść po klatce schodowej, gdzie sobie wymyśliła mieć legowisko. Na początku zamykaliśmy ją w oddzielnym pokoju kiedy ktoś przychodził na dłużej, a jak ktoś chciał np. przejść tylko do łazienki to tylko oddzielaliśmy sobą Maję i przechodzącego gościa. Zamykanie w pokoju nie podobało się Majci bardzo, zaraz po zamknięciu ze stresu nie raz zrobiła sioo lub koo na dywan. Ale w końcu polubiła to miejsce do tego stopnia, że teraz już sama tam wchodzi i uważa za swoje. Ma tam kanapy dwie i kolegę Kurusia :) Porzuciła klatkę schodową i problem zniknął. Już nie wspomnę, że był z nią też ogromny problem z sikaniem w domu, jak się potem okazało było to ze stresu. Wszystkie problemy zniknęły, ale trwało to kilka miesięcy... Co będzie dalej z Pajcią zobaczymy; napisałam p.Joli wprost, że jeśli będzie uważać, że nie poradzi sobie z Pajcią i jej zachowanie jest problemem nie do przeskoczenia to zabierzemy Paję i będziemy szukać jej innego domu. Wolę napisać wprost niż żeby np. Pajcia miała nagle zaginąć... Myślę, że agresja Pajci nie jest wymówką, bo były też inne problemy, z którymi p.Jola sobie poradziła (np. sikanie na łóżko dziewczynki). W przypadku agresji główny problem stanowi jak sądzę odstręczanie klientów... Jestem za tym, żeby się wstrzymać jeszcze chwilę z przyjazdem psiaka na miejsce Bajki. Zapytam p.Jolę jak tam z Pają i czy nadal bierze pod uwagę jej oddanie. Trzeba się liczyć z tym, że Pajcia może wrócić niestety. Quote
Evelin Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 Też uważam,że należy się wstrzymać... Albo poradzą sobie z Pają,albo nie... Dobrze,że napisałaś wprost..... Quote
Randa Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Fajna ta nasza Paja, nie ma co, zobaczymy czy jej państwo wykażą na tyle cierpliwości, żeby przewalczyć jej nawyki i czy będą umieli Quote
Pipi Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Nie wiedzialam, ze sytuacja z goscmi jest taka. Jesli tak, to faktycznie trudno opanowac takie jej zachowanie. Gupia Paja no. Nie rozumie biedna, ze na wlasna zgube dziala. Dobrze, ze ludzie maja swiadomosc, ze moga zwrocic ją z powrotem, jesli juz nie dadza rady. Trzymaj sie Paja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.