Ela_and_Krzys Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Kinga z Krakowa to juz zupelnie nie po drodze.... ani troszeczke :( nawet trudno znalezc racjonalne uzasadnienie dla wycieczki Koszalin - Poznan :( Biedna sliczna Kiara... Quote
kinga Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 ja tylko podrzucę Kiarę na początek - a nuż ktoś będzie jechał... Quote
swan Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 spojrzałam właśnie na mapę i mój gorzów jak zwykle jest z boku wszelkich tras. Akurat wczoraj byłam w Poznaniu, co za pech. Chociaż miałam ze sobą dwie moje suki. Muszę przemyśleć, jak zrobić w moim autku przedziały, na wypadek takich okoliczności. W tej chwili leżę w łóżku i próbuję się ekspresowo wykurować w weekend. Jeśli znowu będę jechać do Poznania, co u mnie często wypada nagle i znienacka, natychmiast się do Ciebie odezwę Kingo. A macie jakiś pomysł na transport Koszalin-Gorzów??? Quote
kinga Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 sytuacja z Kiarą na dzień dzisiejszy wygląda tak: ponieważ w schronie Kiara dziś wyglądała, jakby miała zejśc z tego świata - widać, ze mocno wyziębiona i wygłodzona - udało się ją umieścić w boksie hotelowym, który akurat się zwolnił - a tam mięciutkie posłanko, micha, którą pochłonęła, ciepełko... w przyszły weekend - jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli - Kiara będzie miała zorganizowany transport do Poznania ( weźmie ją Julia ze Szczecina), a z Poznania - tanitka ją przejmie - do Warszawy mamy też plany na najbliższy tydzień dla Kiary, ale o tym napiszę w poniedziałek, jak się uda mówię Wam - cud, nie suka... :loveu: - choc wszystkie kosci mozna na niej policzyć :placz: swan - na razie, kochana kobieto - nie będę Cię wykorzystywała :shake: , mam nadzieję :cool1: zachowam sobie Ciebie na następny raz... :diabloti: Quote
Ela_and_Krzys Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 ojej ona jest za delikatna do schroniska ratujcie ja dziewczyny tanitka, julia, swan :loveu: Quote
tanitka Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 mówię Wam - cud, nie suka... :loveu: - choc wszystkie kosci mozna na niej policzyć :placz: biedna malutka, nieżle musieli się nią zajać własiciele, a może oddali bo za dużo jadła??!!:angryy: kinga, jak to dobrze że dzisiaj załatwiłaś jej taki komfort, kochna bardzo jesteś:buzi: mam nadzieję że od dziś, koszmar Kiary skończył się na zawsze!!! Quote
Katcherine Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Kiarus- trzymamy wszystkie lapki. Dziewczyny- jestescie blyskawiczne. Dzieki za tak milutkie wiadomosci. Quote
AniaB Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 kinga :loveu: :loveu: najlepiej faktycznie sprawdzic czy ona nie jest przypadkiem chora... taka chudsć w końcu moze mieć rózną przyczyne.. moze dlatego właśnie została oddana.. Quote
tanitka Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 dobrze ze Kiara jest pod dachem i w ciepełku, przy trakiej pogodzie ( w Warszawie ciemno i leje), ehhh..... Quote
kinga Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 meldunek z frontu w telegraficznym skrócie: dzis zabrałam Kiarę ze schroniska :lol: :lol: :lol: najbliższy tydzień spędzi w tzw. klinice, gdzie zgodzili sie ja przyjac na zasadach hotelowych co prawda warunki lokalowe jej się pogorszyły - musiałam zostawić malutką moją :placz: w klatce m x m :placz: :placz: - co prawda z mieciutkim kocykiem :roll: ale będzie wyprowadzana na spacerki, podkarmiona lepszą karmą, i - co najwazniejsze - przebadana i leczona jest tak chuda, jak Kora ( Kora - to wyżlica szorstkowłosa, która "odbijałyśmy" z tanitką latem), ale jest trochę większa od niej - wazy 21 kg ma podwyższoną temp., wiec od razu dostała antybiotyk węzłów chł. powiększonych nie ma po południu będzie miała zrobione usg i morfologię umówiłam się z wetami, ze zadzwonię jutro - jakieś pierwsze wyniki i obserwacje juz będą w lecznicy zachowywała sie jak okaz zdrowia - ogonek w ruchu i nochal wtykany wszędzie :lol: pieknie wskoczyła do samochodu ;) ma przepiękny łeb - mój TZ, który litościwie zaoferował sie pomóc mi dzis w akcji: "Kiara" - co chwilę,kierując samochodem, spoglądał we wsteczne lusterko i wzdychał: ale ona piekna... :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
samoglow Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 poczytac, ze cos sie ruszylo do przodu, skoro ja sama nie mam zadnych dobrych wiesci. Niech sie Kiarze szczesci:multi: Quote
Ela_and_Krzys Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 ojej ale super Kinga Kiara ma szanse na lepsze zycie ona jest taka sliczna na pewno szybko domek znajdzie Quote
kinga Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 wiecie, jak ja się od soboty denerwowałam, czy ona w ogóle dożyje do dzis?... a teraz, kochane, spadam stąd - bo z pracy, gdzie mam roboty huk - wyrwałam się W Bardzo Ważnym Celu na 1,5 godz. :p ....no i teraz muszę ruszyć z kopyta :cool3: , zeby zarobić na ten kiarowy hotel tudzież rózne antybiotyki... :razz: Quote
kinga Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 samoglow napisał(a):poczytac, ze cos sie ruszylo do przodu, skoro ja sama nie mam zadnych dobrych wiesci. Niech sie Kiarze szczesci:multi: samoglow- to jest zawsze huśtawka - nigdy nie ma za dużo szczęścia na raz :cool3: , zupełnie nie wiem, dlaczego :cool3: - ja tam mogłabym się pławić po uszy w udanych adopcjach, i wcale by mi nie było dosć... jak długo czytam dogo i jak długo rozmawiam z rozlicznymi ludźmi - zawsze jakoś z tych chmurek spada się na tzw. pysk... - na szczęście w odwrotną stronę to też działa ;) , bo wszyscy inaczej oszalelibyśmy... a na chwilę obecną - siedzę w pracy i końce rękawów sweterka śmierdzą mi Kiarą :oops: :oops: :oops: Quote
samoglow Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 zapach sukcesu! tak cuchie dobry uczynek. :evil_lol: A prosze o poinformowanie nowicjuszy ile za taki hotelik, to moze cos do skarbonki...?!:razz: kinga napisał(a):samoglow- to jest zawsze huśtawka - nigdy nie ma za dużo szczęścia na raz :cool3: , zupełnie nie wiem, dlaczego :cool3: - ja tam mogłabym się pławić po uszy w udanych adopcjach, i wcale by mi nie było dosć... jak długo czytam dogo i jak długo rozmawiam z rozlicznymi ludźmi - zawsze jakoś z tych chmurek spada się na tzw. pysk... - na szczęście w odwrotną stronę to też działa ;) , bo wszyscy inaczej oszalelibyśmy... a na chwilę obecną - siedzę w pracy i końce rękawów sweterka śmierdzą mi Kiarą :oops: :oops: :oops: Quote
PaulinaT Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 kinga napisał(a):siedzę w pracy i końce rękawów sweterka śmierdzą mi Kiarą :oops: :oops: :oops: Ha! uroczo :p Quote
tanitka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 zostawiłam komórkę w robocie, wiec kochana Kingo napisz na forum jak pierwsze wyniki badań Kiary, co u niej słychać? Quote
AniaB Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 kinga :Rose: kolejne psie istnienie wyruszyło w droge po dobre zycie... piszcie, piszcie jakie wyniki i czy ona tylko niedomaga psychicznie czy faktycznie chora Quote
kinga Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 tanitka napisał(a):zostawiłam komórkę w robocie, wiec kochana Kingo napisz na forum jak pierwsze wyniki badań Kiary, co u niej słychać? jasne - a ja dzwonie do Ciebie, dzwonię, nagrywam się - i zastanawiam się, CÓŻ Ty takiego robisz w tygodniu, ze w sprawie Kiary nawet do północy mi nie oddzwaniasz...:cool3: a więc: - osłuchowo jest ok, praca serca też ok :lol: - miała robiony rentgen i wyszło, że ma spondylozę - więc błyskotliwie spytałam weta, co to znaczy po polsku ;) i już wiem :multi: otóz spondyloza Kiary jest to niewielkie zwyrodnienie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym pomiędzy kręgiem 4 a 5 - co na szczęście jest już umiejscowione poza kręgami odpowiedzialnymi za te słynne bóle kulszowe i nie prowadzi do komplikacji w chodzeniu, a tylko w późniejszym etapie - mogą być problemy przy np. siusiu i kupce. Na razie jest to niewielkie, mozna to wyciszyć np. środkami przeciwbólowymi i uspokoić rozwój tego zwyrodnienia - morfologia jest ok :crazyeye: :lol: - ma tylko lekką niedokrwistość, ale weci podejrzewają, ze to moze być spowodowane jej aktualnym stanem skrajnego niedozywienia - nerki w normie ;) poza tym usłyszałam, ze: - żre za pięciu ( z tym, ze jej ograniczają :placz: ) - jest bardzo towarzyska, na spacerach łasi sie do innych psów - no i na koniec, ze '...no wie pani, jest strasznie upierdliwa " :oops: :oops: :oops: - co, jako osoba mająca przebłyski inteligencji, jakos bardzo łątwo odczytałam :oops: :oops: :oops: : - to znaczy, ze drze mordę? - no zaczeła, jak za panią wczoraj sie zamknęły drzwi... wiec my do niej co rusz chodzimy i ja przekupujemy smakołykami , i na spacerach już tylu była... nic dziwnego, leki przeciwbólowe zadziałały, antybiotyk też, to poczułą sie jak młody bóg i chce być z ludźmi... i bardzo głosno się tego domaga na co ja, dalej podejrzanie łatwo kojarzac fakty: - rozumiem, panie doktorze, że mam czytac miedzy linijkami ? (:eek2: ) - no jak będzie trzeba, to ja jakoś do tej soboty przetrzymamy, ale jakby się dało... no i klops :mdleje: - bo jeśli Kiara drze mordę, to oni własnych myśli nie słyszą, a i pacjenci też :mad: a jak dostaną fioła z Kiarą - to jakiego potem mi psa ze schroniska przyjmą awaryjnie na kilka dni? ( ta lecznica nie jest zasadniczo dostosowana do trzymania psów przez dłuższy czas - jest tam w jednej sali kilka boksów dla psów po operacjach - ale pies po operacji - to zmarnowany pies, śpiacy pies, cichy pies...) no wiec - Wy sie, kochane, cieszcie a ja się będę martwiła, co dalej...:razz: Quote
tanitka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 wspaniale, że wyniki sa dobre!!!:multi: niedożywiona mówisz....:mad: z tym szczekaniem, no coż... jakoś musza wytrzymać, bo ja nie mam absolutni eżadnego pomysłu co zrobić w takiej sytuacji. Kingo upraszam Doddy zeby zabrała Kiarę z POznania w sobotę bo będzie jechała tam i z powrotem do Warszawy. Wtedy nie musiałabym mordować jej pociągiem.:lol: Quote
Katcherine Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 :lol: :lol: :lol: siem zakochalam... i same nie zgadniecie za ktory szczegol :diabloti: Jak mozna takiego cudownego osiolka oddac???????? Kinga i Tanisia:loveu: . Quote
tanitka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 za który szczeguł Kasienko???:razz: Kiara jest cudna i prosze trzymac mocno kciuki, zeby dotarła szczęśliwie do Warszawy, a tutaj... kto wie, kto wie??:razz: Quote
PaulinaT Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Okazało się, że jadę do Warszawy... ale dopiero w następny weekend :shake: Quote
kinga Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 PaulinaT napisał(a):Okazało się, że jadę do Warszawy... ale dopiero w następny weekend :shake: znajdziemy Ci cos na następny weekend - nie martw się :evil_lol: ... mam słoneczko u siebie w domu :loveu: weci niemal całowali mnie po rekach, gdyż maleństwo nadawało im 24/24 :p - wiec zamiast leczyć - ustalali dyżury, kto bedzie sie maleństwu pokazywał w polu widzenia - wtedy pysk sie zamykał, a ogonek szedł w ruch a teraz maleństwo śpi słodko :sleep2: co prawda próby wprowadzenia w stado nie powiodly się :shake: : - Drachma leżała pod stołem wkurzona i śledzac każdy ruch Kiary - cały czas na nią szczekała - natomiast wielki entuzjazm Liptona i Tajgi zdecydowanie nie trafił na dobry grunt u Kiary - i mój TZ zadecydował, ze na te 2,5 dnia nie ma sensu robić rewolucji i narażać psy na jatkę pod nasza nieobecnośc - trzeba je izolować - tak więc Kiara otrzymała w posiadanie tzw. werandę - ok. 7 m kw., gdzie po spacerku i wyprzytulaniu za wszystkie czasy - padła jak zabita i jest cisza jak makiem zasiał :crazyeye: :p jest przekochanym psem - kiedy sie do niej przyjdzie, Kiara przyskakuje od razu i siada, przytulajac się całym ciałem do człowieka - tak mocno sie wtula, zeby od ogona po koniec pyska dotykać... przeglądałam sobie jej książeczkę zdrowia - która jest pięknym przykładem na to jak-pies-się-moze-znudzić-człowiekowi 1. najpierw przestaje sie szczepić na cokolwiek - ostatnie szczepienie - sprzed 4 lat 2. potem przestaje się karmić - weci stwierdzili, ze jest absolutnie niemozliwe, zeby przez te parę dni w schronie tak zmarniała - po prostu przyszła tam zagłodzona ( waży 21, powinna ok. 35 kg) 3. a na koniec po prostu oddaje się psa do schroniska proste? proste. ale jest wielka szansa na to, ze juz w niedzielę... kto wie, jak napisała tanitka, kto wie?... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.