Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem absolutnie za:lol:, a wyobrażam sobie, jak Julek byłby zachwycony:eviltong:.
Dla wyjaśnienia, Julek, to piękny ON-ek MaJi, który zakochał się w szczeniorach od pierwszego spojrzenia:evil_lol:.

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co do Lali , to oczywiście musimy ją zabrać do Kielc. Ta kobieta ma prosić kogos ze schronu o złapanie suni i z tego, co mówiła, to chyba boi się ją nawet przetrzymać do czasu, jak ja zbierzemy, Jeżeli ja wezmą do schronu, to trzeba będzie tam jechać jak najszybciej.

Posted

MaJa zeby nie zapeszyć na czerwono - Ty to masz rękę :) super że szczeniaczki od Ciebie jak ciepłe bułeczki się rozchodzą :) no i jeszcze zakochana Siostra :evil_lol:

O Boże ta kobieta chce Lalę do schronu w Żyrardowie oddać ? nie może jej przetrzymać jaby udalo się ją złapać ( za co z całych sił ściskam kicuki ) , co za ludzie :placz:

Posted

erka napisał(a):
Co do Lali , to oczywiście musimy ją zabrać do Kielc. Ta kobieta ma prosić kogos ze schronu o złapanie suni i z tego, co mówiła, to chyba boi się ją nawet przetrzymać do czasu, jak ja zbierzemy, Jeżeli ja wezmą do schronu, to trzeba będzie tam jechać jak najszybciej.



Ewa w piątek wracam do Kielc. Jestem w stanie zabrać Lalę z powrotem.
O ile się nie mylę, Paweł będzie wracał z Warszawy do Krakowa we wtorek, więc w razie czego mamy kolejny transport.

Pytanie do Eweliny - dzwoniłaś w sprawie transportu kociaków? Czy coś wiadomo??


Dziewczyny - która robiła ogłoszenia?????:cool3::cool3::cool3::cool3:

Puchatki są reklamowane jako sznaucerki miniaturki:cool3::cool3::cool3: A to będą duże pieski. Przy okazji kolejnego odrobaczania były ważone. Puchatki ważą po 5 kg, a mają jak na moje oko 5-6 tyg.
Mam nadzieję, że znajdą domy u moich znajomych ale ogłaszać w dalszym ciągu trzeba.

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):

/..../ O Boże ta kobieta chce Lalę do schronu w Żyrardowie oddać ? nie może jej przetrzymać jaby udalo się ją złapać ( za co z całych sił ściskam kicuki ) , co za ludzie :placz:

moze pomocna bylaby hanah- byleby jej nie oddawac, nawet na chwile do schroniska...
moze jakis nadzwyczyjny jedno dwudniowy tymczas
/ nie moge niestety...mam Polo...juz nadprogramowy awaryjny od ponad miesiaca :shake:/

bo jak rozumiem hotelik nie wchodzi w rachube..czyli co wrocilaby do tej Pani u ktorej byla?

oby tylko dala sie zlapac!

Posted

Ewo jeśli uda się złapać sunię - najlepiej już dziś to jutro odbiorę ja z Żyrardowa i przywiozę do Kielc. Czy rozmawiałaś już z tą panią u której była na tymczasie? Czy jest w stanie przyjechać do Wawy jutro rano? Odbiorę ją z dworca i pojedziemy do Żyrardowa.

Czy wydadzą ją nam bez problemu ze schroniska?

Sprawdziłam pociągi
Kielce 8.06- Wawa 11.07
Kielce 10.08 -Wawa13.15

Powiem szczerze, że wolałabym ten późniejszy, bo muszę rano jeszcze trochę popracować:cool3:

Ponadto, chcę oświadczyć, że nie posiadam kwalifikacji by być domem tymczasowym dla szczeniaków. Jak widać moja siostra też nie:mad:
Od razu przychodzi zakochanie i plany, by zostawić puchatkę.
Najgorsze jest to, że jak się rano obudziłam to zaczęłam analizować co by było gdyby.....

Posted

Dzisiaj miała być akcja łapania Lali, miał to robić hycel schroniskowy, niestety do południa był poza Żyrardowem, mieli szukać jej po południu, ale jak do tej pory nic nie zdziałali.
Plan był taki,że ta pani starsza z Kielc pojedzie pociągiem do Wa-wy, a stamtąd z MaJą do Żyrardowa, żeby suni nie trzeba było znowu pakować w transporter.
Cały czas jeszcze czekam na wiadomośc, do akcji włączyła się Hanah, ona tez mogłaby przetrzymać sunię do naszego przyjazdu,żeby nie musiała trafic do schronu.

Posted

Niestety nie udało się dzisiaj złapać Lali, nie widzieli jej teraz , a do południa ta kobieta widziała ją trzy razy:shake:. Hycel będzie mógł następnym razem dopiero po niedzieli .
Hanah napisała mi,że będzie jej szukać w sobotę, mam nadzieję ,że może jej sie uda.:roll:

Posted

Ewelinko ci ludzie się nie kwalifikują by być opiekunami Lali.

Powiem tak...widziałam ich na własne oczy, bo to ja przekazywałam im sunię na trasie E7 jadąc do Warszawy. Początkowo nie błysnęli, byli jacyś tacy niewyraźni. Dopiero po chwili rozmowy otworzyli się, widać było że bardzo im zależy na suni. Przemawiali do niej czule i uznałam, ze mogę im przekazać psa:angryy:

Jak ludziom jednak nie można ufać. Jeśli Lala od nich uciekła to coś musiało być nie tak z nimi. Zwierzęta wiedzą lepiej:cool1:


Dlatego tak bardzo mi zależy na tym by moje tymczasy poszły w ręce znajomych.

U państwa, do których jedzie sunia z lasu, siedziałam ok.1,5 h.
Ale to była bardzo miła i sympatyczna wizyta.

Posted

na forum pojawia sie informacja że podobny pies błąkał się na ulicy batorego ale to jest po drugie stronie miasta i musiałaby pokonać bardzo ruchliwą drogę- wątpie żeby to była ona...


Aktualizacji (nie dotczytałam końcówki tematu)

Jeśli trafi do schronu spędzi tam min. 14 dni.... Niech ta Pani zadzwoni do mnie jak pojawi się gdzieś blisko sunia. Pojade tam, sama może złapie a jak nie to poprosze o pomoc swojego weta...

Posted

[quote name='agata-air']na forum pojawia sie informacja że podobny pies błąkał się na ulicy batorego ale to jest po drugie stronie miasta i musiałaby pokonać bardzo ruchliwą drogę- wątpie żeby to była ona...


Aktualizacji (nie dotczytałam końcówki tematu)

Jeśli trafi do schronu spędzi tam min. 14 dni.... Niech ta Pani zadzwoni do mnie jak pojawi się gdzieś blisko sunia. Pojade tam, sama może złapie a jak nie to poprosze o pomoc swojego weta...

Erko przepraszam, ze po nocy do Ciebie dzwonilam...:oops:

Czekam z niecierpliwoscia na wiadomosc czy Agacie udalo sie dzis Lale wypatrzec..a zlapac hmmm moze byc trudniej...ale sposoby ona ma swoje - doswiadczenie krzyczkowe- byleby tylko namierzyla sunie...

Od 5 tej rano dziewczyna na nogach:loveu:..a rozmowy skonczylysmy przed druga...Babcina lodowke miala oproznic:mad: ze smakolykow, bo w Zyrardowie zadnego miesnego 24h na dobe nie ma...:shake: a tak marzylo mi sie by wziela kuleczki z mieska mielonego wolowego dla Lali...rzekla, ze lodowke ogoloci, byleby Lale smakolykiem zwabic:cool3:

aaaa i opisze z pewnoscia ze teren po ktrym biegac moze Lala nie taki latwy, kryjowek duzo, niedaleko cmentarza..:crazyeye:

i wejrzyjcie do Forum Zyrardowskiego..link podany wyzej ...

mnie najbardziej ucieszyla reakcja ludzi...sa czytaja, sa wrazliwi...Agatka-air :loveu:przyznam ze podnioslo mnie to bardzo na duchu..a moderator:lol: tego forum...SWIETNY! bede tam zagladac chocby dla niego:oops:

Agata bardzo mocno trzymamy kciuki,
pogoda piekna...ogniska nie musialas rozpalac, by sie ogrzac...i lornetki nie trzeba..jedynie Lala potrzebna do szczescia:roll:

Lala wracaj! Czekamy! juz dzis powinnas grzac,gdzies doooopcie, nie w krzakach tylko na podusi!

Posted

Bardzo dziękujemy dziewczynom z Żyradowa za pomoc !:iloveyou:
Oby sie udało:roll:, bo jak agata-air opowiedziała mi , jak tam wygląda sytuacja, to jakoś mnie nie pocieszyła:shake:.
Myśle że najlepszym rozwiązaniem i najmniej stresującym dla suni byłoby, gdyby ta starsza pani z Kielc tam pojechała . Ona nie pojedzie pociągiem, bo chodzi o lasce i ma problemy z poruszaniem się .
Ale nie ma kto z nią jechać:shake: , z wielkim trudem znalazłam osobę do wyjazdu do Żyrardowa w ten dzień , kiedy Lala uciekła, teraz juz naprawdę nie mam kogo poprosić.

Może ktoś teraz w weekend mógłby jechać do Żyrardowa, oczywiście za zwrotem kosztów?

Posted

[quote name='erka']Bardzo dziękujemy dziewczynom z Żyradowa za pomoc !:iloveyou:
Oby sie udało:roll:, bo jak agata-air opowiedziała mi , jak tam wygląda sytuacja, to jakoś mnie nie pocieszyła:shake:.
Myśle że najlepszym rozwiązaniem i najmniej stresującym dla suni byłoby, gdyby ta starsza pani z Kielc tam pojechała . Ona nie pojedzie pociągiem, bo chodzi o lasce i ma problemy z poruszaniem się .
Ale nie ma kto z nią jechać:shake: , z wielkim trudem znalazłam osobę do wyjazdu do Żyrardowa w ten dzień , kiedy Lala uciekła, teraz juz naprawdę nie mam kogo poprosić.

Może ktoś teraz w weekend mógłby jechać do Żyrardowa, oczywiście za zwrotem kosztów?

ewo czy mozna poprosic te rodzine, by wystawiala miske z jedzeniem przy ogrodzeniu, przy domu skoro tam wracala...

niech chociaz to zrobia dla suni, skoro jej nie upilnowali i nie chca juz:angryy:
niech choc wie ze tam dostanie pozywienie
starsza pani zyrardowa jesli pojedzie z jkims samochodem potrzebny takze ktos z zyrardowa kto zna teren
czy hanah, agata-air beda dyspozycyjne w ten we?
moze agata namierzy sunie..czekajmy

jesli namierzy i bedzie wiadomo, gdzie sie kryje wyjazd Pani, by ja zlapac wskazany, jesli nie to samotnie bez znajomosci terenu nawet z kims zmotoryzowanym nie da sobie rady / bo na zapal w poszukiwaniu lali przez b.wlascicieli hmmm liczyc raczej nie ma co/

Posted

Pixie, ja od razu mówiłam niedoszłej właścicielce, zeby wystawiała jedzenie, ale ona twierdzi,że to bez sensu,bo tam jest tyle bezdomnych zwierząt, że nie wiadomo kto to zje:cool1:.
Ona chyba tak blisko jej domu się jednak nie pojawiała.

Nie mogę sie dodzwonic do agaty-air, więc pewnie nic jej się nie udało, bo wtedy by dzwoniła.

Cały czas szukam chętnej osoby na wyjazd do Żyrardowa w weekend!


Jak wrócę do domu wstawię zdjęcia następnych szceniaków w wielkiej potrzebie. Cztery szczeniaki koczują z sunią w lesie koło szpitala w Czerwonej Górze pod Kielcami.
Suka ma urwaną łapę po wnykach:placz:.
Jest duża ,szczeniory tez spore i już maja 3 mies. ,dziczeją z każdym dniem w tym lesie. Jeden tez miaął jakiś wypadek i ma złamaną łapę w biodrze.
My możemy je wziąć na działkę dopiero po szczepieniu i 2 tyg. kwarantannie.
Dwie suczki właśnie przechodzą kwarantannę, niestety trzymane są na balkonie w bloku, bo nie ma lepszego miejsca. Oprócz jednej kobiety pracującej w tym szpitalu nikt więcej sie tymi psami nie interesuje.
Dwa pozostałe, piesek i sunia są jeszcze w lesie jeszce nie złapane, każdego dnia będzie trudniej to zrobić.

Oproćz tego jest tam jakaś mała , młodziutka sunia, która urodziła szczeniaki w jakiejś rurze.
To co się dzieje w naszym regionie, to po prostu koszmar:angryy:.
To , o czym my wiemy , to jest jakis maleńki wycineczek, tak jest po prostu wszędzie. A jeszcze nie wszystkim tym , o których wiemy jesteśmy w stanie pomóc.

Niestety ludzi chetnych do pomocy zwierzakom jak na lekarstwo, ci kórzy cos robia juz tak wyesploatowani, że dłużej nie dadzą rady.

Posted

Hanah jeździła teraz 2 godz, za Lalą po podaniu jej sedalinu i niestety nie udało się:-(. Znajomy wet ja zawiadomił,że to chyba jest ta sunia, jakoś zdołąli podac w jedzeniu sedalin, ale jak to zwykle bywa przy dzikuskach nie zadziałał:shake:.
Ja już nie wiem, co robić , nie mam pomysłu.
Chciałyśmy z Elwirą wysłać tą starszą panią z Kielc do Żyrardowa pociągiem, ale dziewczyny mowią, że to bez sensu, bo może wogóle suni nie spotkać, to łut szczęścia.

Posted

Ech szkoda gadać..mam wyrzuty bo to ja zawiozłam Lalę na stracenie (jak narazie):angryy::shake: Nie mam pomysłu co dalej robić.

Optymistyczne wieści są takie, ze dziś mala czarna z lasu i czarny labek jadą do swoich domków.

Przyznam się szczerze, że jestem umordowana taką ilością szczeniakow. Były dziś tylko na jednym spacerze w ogrodku. Są takie szczęśliwe i beztroskie:loveu::loveu: Teraz siedzą w kojcu i tam rozrabiają.:mad:

Proszę o pomoc w ogłoszeniach ale tylko 2 szczeniaków - jasnej puchatki i łaciatki. Wprawdzie będę szukać im domkow wsrod znajomych, ale a nóż zjawi się dobry domek z ogłoszenia. Mam nowe zdjęcia !!!!!

Jeśli chodzi o drugą puchatkę (z czarnym pyszczkiem) to moja siostra chce ją zostawić:cool3: więc na razie jej nie ogłaszamy. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale jest w niej tak zakochana, że jej plan ma szanse powodzenia.

Posted

Maja - to wstaw zdjęcia tych co szukają - łaciatkę to kojarzę...ale pozostałych psiaków nie...jakoś chyba nie dane nam było zobaczyc zdjęć maluchów - puchatków z jamki:cool3:

Posted

Mam nadzieję, że to nasza Lala:loveu::loveu: Erka będzie napewno zorientowana w temacie więc czekamy na Erkę:cool3::cool3:

Szczeniaczki już w swoich domkach. Mała z lasu trafiła w cudowne ręce:loveu: Pancia od razu ją wyściskała, wycałowała. To była miłość od pierwszego wejrzenia:loveu::loveu::loveu: Dzwoniła też do mnie jakąś godzinę później, by zdać relację z nowego domku. Wszystko jest w porządku, Raff -pies rezydent zaakceptował maleńką od razu. Suńka ma na imię Yoshi.

Czarny labek też poszedł w fantastyczne ręce. Na początku, tuż po wejściu do nowego domku, posiusiał się ze strachu:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Znam domek osobiście wiec wiem, że od jutra całe jego zycie to zabawa, bieganie, jedzenie i pieszczoty z panciostwem.:loveu::loveu::loveu: Dostał na imię Sułtan.

Posted

Nie mogłam napisać o tej radosnej wieści, bo wczoraj wyjechałam i wróciłam w nocy. Tak, Lala już jest w Kielcach!:multi:

Wczoraj pojechała do Żyrardowa pani Maria, która ją w Kielcach przechowywała, z panem , który jeszcze karmił Lalę, jak koczowała na ulicy. Zabrali jeszcze sunię pani Marii, z którą Lala była zaprzyjaźniona. Wyjechali bardzo wcześnie rano, o 5.00, żeby mieć dużo czasu na szukanie. Jak dojechali do Żyrardowa nie mogli się dodzwonić do dziewczyn , które miały im pomóc w szukaniu, więc postanowili zapytać jakiegos przechodnia o ulicę skąd uciekła sunia i wtedy pani Maria zobaczyła ....Lalę:lol:. Radość obu stron była ogromna, Lala przybiegła zaraz na zawołanie, wylizała ich dokładnie.
Lala zostaje u pani Marii, już jej nie odda, jakoś sobie poradzi z dwiema suniami.
Trzeba jej tylko pomóc w znalezieniu domu dla mixa jamniczka, którego ostatnio znalazła.
Psiaka wzięła Elwira na czas wyjazdu pani Marii na działkę, ale musiała go zabrać , bo strasznie wył i rozpaczał.
Jego zdjęcia ewelinka_m wstawiała juz na wątku ogólnym.

Posted

ależ wieści :loveu:

ojj tak Buła jest taką pierdołą, że w tym wszystkim jest tak fenomenalnie rozkoszna,że rozwala na łopatki :loveu: potrafi bawić się bawić.. w pewnym momencie Julek pacnie ją łapą... a mała wtedy śpi :evil_lol:











Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...