dorrick Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Erko to moze mozna bylo by sie z nimi jakos umowic na doprowadzenie do nich?? ja naprawde moge sie tym zajac jesli tylko moge(?)
Paulina_mickey Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 [quote name='czarna_zaba'] Z lepszej strony świata wczoraj skontaktował się ze mną pan z tarnobrzeskiego TSPZ z propozycja tymczasu dla trudnych i niezsocjalizowanych szczeniaków. Jeśli coś z tego wyjdzie opiszę na wątku morawickim. Jeśli nie, to czy wiadomo coś o dzikich szczeniakach, które znalazły sie w schronie?[/quote] tak podałam kontakt do Ciebie p. Mariuszowi, w razie czego gdyby rzeczywiście były takie szczeniaczki i nie było by dla nich DT to dajcie znać to coś będziemy myśleć;)
czarna_zaba Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Podobno za szpitalem w Morawicy, na łąkach są dwa totalnie dzikie szczeniaki i ich matka. Śpią...pod krzakiem, polują na krety:-( Ja ich nie widziałam,ciągle jeszcze kuleje, nie nadaję sie na bieganie po łąkach, dałam namiary na pielęgniarkę która wie coś więcej... może coś z tego będzie...
erka Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Te psiaczek ma jechać w poniedziałek.[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/3336/080320szczeniaczkizewsirz5.jpg[/IMG][/URL] Po tą sunieczkę na pierwszym planie miała być pani dzisiaj. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/646/080320szczeniaczkizewsihu3.jpg[/IMG][/URL] Czyli zostaje piesek najjaśnieszy i sunieczka złota. Natomiast jest tu na zdjęciu kawałej takiego puszystego złotego i ci ludzie go nie chcą wydać, tak samo jak jeszcze jednego , czarnego puszytego, którego nie ma na zdjęciu:mad:. Ale oni wogóle nie karmią tych szczeniaków, nie dbaja o nie , te biedactwa tak biegaja po podwórku. Dobrze by było, jak by się znalazły domy, to zabrać stamtąd i tamte. Oni mają jeszcze oprócz matki tych szczeniaków innego małego pieska. Dorrick , ja zapytam tych ludzi, czy kiedyś można by się było z nimi zabrać.
erka Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Zapomiałam o jednej dobrej wiadomości, Melisa pojechała do domku!:multi: Przyjechali po nią bardzo mili państwo z Warszawy, z cała wyprawką, ślicznymi szeleczkami, kocykiem:loveu:. Biedactwo troszkę przerażone bo dopiero wczoraj wieczorem dotarła do koleżanki, została wykąpana. Nie wyglądała zbyt dobrze kondycyjnie po tym tymczasie na wsi , ale co złe to już za nią. Pod dobrą opieką szybko dojdzie do siebie:lol:.
erka Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Tak ewelinko_m, to ta sama pani, nie zraziła się przeszkodami i wytrwale czekała na sunię, a to dobry prognostyk:lol:. A dlaczego nikt sie nie pcha po moje czekoladki??? Było kilka zgłoszeń, ale takich nie do końca przekonujących:cool1:, a teraz cisza:mad:. Na dodatek jeden z robotników, którzy dobudowują nam piętro w zakładzie jest bardzo zainteresowany szczeniaczkiem:cool1::mad:. Powiedziałam,że absolutnie, bo pieski już są zarezerwowane, ale boję się teraz ,żeby ktoś mi go nie zwinął.:shake:
Rudzia-Bianca Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 cudownie że Melisa w domku :) żeby tym maleńkim kolorowym równiez się poszczęściło zwłaszcza temu jasnemu szorściaczkowi któremu z całego serducha kibicuję ale nic więcej zrobić nie mogę :shake: a Biana jak na złość żeby już całkiem zniechęcić mojego i tak niechętnego na szczeniorka tatę , zlała się na dywan egositka paskudna :(
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Niestety , ta kobieta z Lublina wczoraj nie przyjechała po tą kolorową sunieczkę. Naprawdę ci ludzie mnie załamują, przecież mogła zrezygnować, albo ta pogoda ja wczoraj odstraszyła, ale przecież są telefony i można zadzwonić i powiedzieć:mad:. Ten pan wczoraj zmieniał przez to swoje plany i czekał na nią. Nawet nie wiem, czy jeszcze wogole do niej dzwonic i pytać o wyjaśnienie. Tak mi szkoda tych szczeniaczków, takie piękne i zmarnuja się tam:placz:. Ta pani ich nawet nie odrobaczyła, bo mówi ,że nie miała czasu tam jechać:-(. To tylko tego jednego najmniejszego dzisiaj przywiozą do Trinity37 i jutro pojedzie z nia do Krakowa. Może ktoś mógłby te cudeńka wziąć chcociaż na DT?
dorrick Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Erko to jak cos bedziesz widziec to napisz akby cos podaje swoj numer 606430409
czarna_zaba Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Dziś rano dzwoniła Erka, ze jest potencjalny domek dla szczeniaków z Łagowa. Niestety spóźniłyśmy sie jeden dzień. Drugi z maluszków poszedł gdzieś na wieś, na gospodarstwo. Sami wiecie że w wielu przypadkach oznacza to łańcuch:-(:-(:-( Najgorsze jest to, ze teraz ten człowiek chce wyrzucić LUSIE!!!!!!!!!!! Cały czas prosimy, żeby ja jeszcze trochę przetrzymał, niby sie zgadza, ale ze szczeniakami też miał poczekać i widzicie jak sie tym przejął.... Jego zięć zamierza kupić psa myśliwskiego, i jest przeciwny przechowywaniu Lusi. Myślę, że któregoś dnia jak zadzwonimy okaże sie że Lusia "uciekła" albo "znalazła dom" Nie wiem co robić.
Od-Nowa Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 a pierwszy z maluchów gdzie trafił? Lusi przydałby się dt, no i lepsze zdjęcia. Jesteś w stanie je zrobić?
czarna_zaba Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 nie mam pojęcia, powiedzieli tylko, ze wydany. TZ ma dziś zrobić zdjęcia.
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Szczeniaczków z Łagowa niestety nie udało sie uratować:placz:. Jak w takim tempie będzie dalej szło szukanie domów, to i reszta tak ślicznych szczeniaczów przepadnie:placz:.
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Napisałam jednak do tej kobiety z Lublina, odpisała,że mieli mały wypadek za Lublinem, bardzo przeprasza i mogłaby przyjechać w nastepny piątek.
wandul 66 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 kurcze , zaoferowałam jak pójdzie moja Kruszynka do domku tymczas szczeniakom z Kamienca ale narazie sprawa utkwiła w martwym punkcie , cały czas sledze Wasze , bo wiem , że w tych okolicach to tragedia - mysle intensywnie!!!
ewelinka_m Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 a co z tymi maluchami: wiemy o nich coś więcej? :roll:
andzia69 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Ewelinka - napisałam o nich tyle co wiem, są w dt pod Kielcami, oba psy, będą sredniej wielkości...
ewelinka_m Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 dodałam "nasze" szczeniaki na: www.psy.pl www.drobne.centrumofert.pl www.kupiepsa.pl www.ale.gratka.pl http://www.gumtree.pl www.blox.pl http://ogloszenia.yellowpages.pl/ http://www.pineska.pl/ http://www.eoferty.com.pl/
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Słuchajcie , a może by jakieś plakaciki zrobić i porozwieszać po mieście?:roll: Wandul66, może coś wymyślisz?:razz:
ewelinka_m Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 erka napisał(a):Słuchajcie , a może by jakieś plakaciki zrobić i porozwieszać po mieście?:roll: Erko a wiesz, że o tym myślałam chyba jakaś telepatia :evil_lol: tylko żeby nie było więcej telefonów o psach które szukają domów niż chętnych na nasze... ale spróbować można :roll: Betel i Odnowa będą miały możliwość wykazania się :eviltong:
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Ten brązowy, najmniejszy szczeniaczek, który ma jechać jutro do Krakowa miał być chłopcem, a okazało się, że to dziewczynka:eviltong:. Oczywiście dopiero stwierdziła to Trinity36, jak dzisiaj ci państwo do niej szczeniora przywieźli:cool1: . Oni nawet sami nie zobaczyli , co to jest, tylko taka informację dostali od tych właścicieli ze wsi:mad:. Musiałam dzwonić do tej przyszłej właścicielki z Krakowa, na szczęście zgodziła się na dziewczynkę. Na dodatek sunieczka podobno makabrycznie zapchlona. Ludzie mnie naprawdę załamują , prosza o pomoc, ale żeby samemu cokolwiek zrobić, to już nie:mad:. Zadzwoniłam i powiedziałam,żeby odpchlili resztę tych biedaków, ale widzę,że kobieta nie ma pojęcia , jak to zrobić i pewnie też jej szkoda kasy, więc umówiłam się ,że z nia tam pojadę i odpchlę. Dorrick, umówiłam się z nią wstępnie na wtorek na godz.15, jak masz ochotę,to możesz ze mną pojechać:lol:.
Trinity36 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 erka napisał(a):Słuchajcie , a może by jakieś plakaciki zrobić i porozwieszać po mieście?:roll: Wandul66, może coś wymyślisz?:razz: Ja mam dla Was plakaty i normalnie mi wstyd bo jeżdzę z nimi od grudnia w samochodzie :oops::oops::oops::oops::oops:
Od-Nowa Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Erko, może coś poradzisz - jaki lek wychodzi najtaniej przy odrobaczeniu jednorazowo dużej ilości psów? są jakieś pasty podobno... jadę jutro pielęgnonwać i obfocić gormade (11+2!!) no i od razu coś bym kupiła...
erka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Trinity36, może ktoś , kto mieszka blisko Ciebie mógłby odebrać:p. Ale Ty masz chyba takie ogólne plakaty, ja natomiast myslałam teraz o ogłoszeniach ze zdjęciami psiaków do adopcji:lol:. A wogóle , to dziękujemy Ci bardzo za zabranie szczeniorka do Krakowa:loveu::loveu::loveu:. I przepraszam bardzo za kłopot ,bo szczeniorek podobno zapchlony:oops:. A pytałam tej pani, która Ci ja przywiozła, czy te szczeniaki mją pchły, to powiedziała,że nie. We wtorek jadę tam odpchlić całe towarzystwo.
Trinity36 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 [quote name='erka']Niestety , ta kobieta z Lublina wczoraj nie przyjechała po tą kolorową sunieczkę. Naprawdę ci ludzie mnie załamują, przecież mogła zrezygnować, albo ta pogoda ja wczoraj odstraszyła, ale przecież są telefony i można zadzwonić i powiedzieć:mad:. Ten pan wczoraj zmieniał przez to swoje plany i czekał na nią. Nawet nie wiem, czy jeszcze wogole do niej dzwonic i pytać o wyjaśnienie. Tak mi szkoda tych szczeniaczków, takie piękne i zmarnuja się tam:placz:. Ta pani ich nawet nie odrobaczyła, bo mówi ,że nie miała czasu tam jechać:-(. To tylko tego jednego najmniejszego dzisiaj przywiozą do Trinity37 i jutro pojedzie z nia do Krakowa. Może ktoś mógłby te cudeńka wziąć chcociaż na DT? Mam w domu tę psinę. Z tego co widzę to sunia (podobno miał być piesek :nonono2:). Państwo zdziwieni, ze to suczka.. Powiem tak : jeśli pozostałe szczenięta są w takim stanie to koszmar :angryy: Sunię zjadają pchły. Jest ich tyle, że chyba nie widziałam od lat takiej ilości :shake::shake: Nie wyobrażam sobie więc, co dzieje się "wewnątrz" tych psiaków.. Sunię nazwałam Pchełka, tak na chwilę taka nazwa. Jest prześliczna i bardzo grzeczna. Tuli się do rąk i baranki strzela jak kot. Boi się podniesionej ręki.. Płacze jak zostawi się ją samą i właściwie to chce być zawsze blisko. Jak się jej podłoży rękę to dopiero zasypia, inaczej nie. Śliczne spragnione miłości suczydełko. Trzeba te pozostałe jak najszybciej wyciągnąć albo chociaż odpchlić i odrobaczyć koniecznie !!!! Tu sunia
Recommended Posts