Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki ewatr:loveu:.

A dzisiaj dostałam zdjęcia od właścicieli jednej z hurtownianek, tej mniejszej niuni- ma na imie Gabi. A oto ona:








Drugą niunię, Szyszeczkę dzisiaj zabieram od czarnej_zaby:lol:.

Posted

Cudne! Oby Szyszce też sie tak udało.. Dobrze było by dopisać w jej ogłoszeniach, że to wyjątkowo spokojny i grzeczny szczeniak. Taka przylepka i całuśnica. Jej ukochane miejsce to moje kolana. Oczywiście jak to szczeniak gania, gryzie i bawi sie, ale co ważne - nic nie poniszczyła, nie gryzie butów - wie, ze nie wolno. Najbardziej lubi być głaskana. Godzinami śpi na kolanach, chodzi za mna i gdzie przystanę, tam kładzie mi sie na stopach. Bardzo spragniona czułości i uwagi.Taka szczenięca wersja Kalmy. Strasznie żałuję, ze nie może u mnie zostać dłużej:( Już mi sie ciężko z nią rozstać...

Posted

andzia69 napisał(a):
masz rację - ktoś robi grzecznosć i należy to uszanować - nie każdy lubi rzyganko i smrodek w samochodzie!

Podziękuje jeszcze raz meżowi i przeproś choćby w moim imieniu;)



mąż był już po stokroć przeproszony i przez Erke i przez Pajunie i przeze mnie(bo oczywiście mnie się najbardziej oberwało),zrozumcie ,że to ja jestem zakrecona dogomaniaczką,której nie przeszkadza ,że w osobowym mercedesie woże sobie zapchlone i rzygające pieski,ale mój mąż jest poprostu kierowcą TIRa,dla którego kabina ciężarówki jest drugim domem(właściwie pierwszym,bo więcej tam czasu spędza niż w domu)i mimo,że bardzo lubi pieski to jego stosunek do tych spraw jest bardziej racjonalny.
Krytyka w moim poście dotyczyła tylko i wyłącznie podejścia pani potter do odpowiedzialnosci za wysyłanego psiaka,jeżeli jedynym wymogiem z naszej strony jest dostarczenie czystego psa i sedalinu na wypadek stresu lub/i choroby lokomocyjnej ,a pani potter zignorowała to na całej linii,więc poprostu ja to skomentowałam.
I żebym była dobrze zrozumiana nikt do nikogo nie ma żalu,a konstruktywna krytyka służy uniknięciu tych samych błędów;)

Posted

Czarna_zaba , składam reklamację!!!:diabloti:
Czy to małe czarne, co szaleje z moimi psami i chce rozwalić chałupę, to jest ta spokojna , grzeczna Szyszeczka, co to tylko na kolankach by leżała i spała cały dzień???:cool3::diabloti:

Posted

Mag.do bardzo proszę wstaw, jeżeli jeszcze masz zdjęcia Iskierki z Marzysza do pierwszego postu. Ona była zamówiona, ale ta kobieta jakoś sie nie odzywa i nie wiadomo czy coś z tego domu będzie:cool1:.

Posted

Czy widzieliście, że pojawiło się coś takiego jak www.subasta.pl - wierna kopia Allegro, gdzie można za darmo kupować i sprzedawać ! Właśnie się zarejestrowałam i na szybko zaczęłam dodawać przedmiot do sprzedaży - i rzeczywiście pojawił się komunikat: koszt 0 zł.

Posted

czarna_zaba napisał(a):
O, popatrz, coś jej sie w łebku poprzekręcało:diabloti: Tym lepiej, bo to oznacza 2 w 1 i milucha kanapowca i wesołego towarzysza zabaw :)

to ja mam tylko nadzieję że znów jej się coś przekręci
:evil_lol:

Posted

Czy Szyszka ma dom? Bo własnie przesłałam jej fotke chętnej z woj. mazowieckiego :roll: .. mam nadzieję,że nie macie nic przeciwko. Pańcia poszukuje małego pieska w stylu ratlerka. Pojedzie po niego na drugi koniec Polski. Domek nie sprawdzany :roll: (jeszcze). Trzymam kciuki.

Posted

Marlena:) napisał(a):
Czy Szyszka ma dom? Bo własnie przesłałam jej fotke chętnej z woj. mazowieckiego :roll: .. mam nadzieję,że nie macie nic przeciwko. Pańcia poszukuje małego pieska w stylu ratlerka. Pojedzie po niego na drugi koniec Polski. Domek nie sprawdzany :roll: (jeszcze). Trzymam kciuki.

Szyszka jeszcze bez domkowa :cool3:
i bardzo dziękujemy za pomoc

Posted

Wstawiam najnowsze zdjęcia Szyszeczki, ale wydaje mi się, że ona z pewnością będzie większa od ratlerka.;)


Tu z moim stadkiem:lol:














Bardziej ratlerkowata jest nasza Nutka, tylko ona już nie jest szczeniaczkiem:cool3:, ma ok. 5-6 lat. No i jest pewność,że juz nie urośnie:eviltong:.

Posted

Ta Pani chciałaby tel do którejś z Was. :roll: W sprawie Szyszki,ale oczywiście mogę podesłać jej Nutkę;) tylko która to,gdzie jej szukać? :lol:
To naprawdę wydaje się być konkretny domek :) .

Posted

Dzięki Marlena:):loveu:, to trzymamy kciuki, żeby którejś suni się udało:lol:.

Przypominam ,że na Gonzo czeka dom w Tarnowie i nie mamy transportu:shake:.

Posted

do mrs.ka

Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem, ale nie posiadam stałego dostępu do netu.

Dziękuję za pomoc przy transporcie Buliny i przepraszam za wszelkie niedogodności.

kąpiel - był taki plan, niestety Czarna Żaba w ostatniej chwili wycofała się z umówionego wcześniej tymczasu dla Buliny (od piątku wieczorem do wyjazdu do Starachowic w niedzielę) , tak że Bulina zamiast do mieszkania wróciła z powrotem do azylu.
Tutaj nie mamy obecnie warunków na wykąpanie psa, ponieważ od czasu podpalenia azylu (spaliła się wtedy cała tablica rozdzielcza od elektryki) nie mamy ciepłej wody. Nie miałabym też gdzie przechować Buliny po kąpieli, ponieważ jedyne ogrzewane pomieszczenie jakim dysponujemy jest obecnie zajęte przez chorego, agresywnego psa. Znajomi odpadają, bo wszyscy zapsieni.
Wet odradził kąpanie 4 mies. szczeniaka (z niepełnym cyklem szczepień) w środku stycznia.

sedalin - nie dotarła do mnie żadna informacja o tym, że nalegałaś na podanie tego środka; owszem, na temat aplikacji sedalinu rozmawiałam kilkakrotnie z Erką, ale po głębszym namyśle doszłyśmy do wniosku, żeby go jednak nie podawać (sunia jest bardzo młoda i bałyśmy się przesadzić z dawką, a ponadto zawsze bardzo ładnie i grzecznie jeździła samochodem). Przed wyjazdem Bulina nie dostała nic do jedzenia.

kocyk - to moje ewidentne niedopatrzenie, jedyne co mam na usprawiedliwienie to, że wysyłając Bulinkę w świat, w niedzielę rano, musiałam dopatrzyć 15 innych psów.

Jeszcze raz przepraszam.

Szkoda tylko, że nie przekazałaś mi swojej "konstruktywnej krytyki" na PW, bo jak rozumiem krytyka ta dotyczyła tylko "pani potter", a nie wszystkich użytkowników wątku kieleckiego.

Z poważaniem
Agnieszka Lechowicz,
prezes Stowarzyszenia Obrona Zwierząt

Posted

Oto historia.Dago pies (onek) moich teściów znalazł gdzieś szczeniaki przyprowadził je do siebie wziął do swojego kojca (chociaz on urzęduje w domu)i podzielił się z nimi jedzeniem.Chyba nawet chciał je ogrzac bo się do nich przytulał.Okazało się, że one "zamieszkały" gdzieś niedaleko na budowie.U moich tesciów zostac nie mogą (tesciowa jest teraz w szpitalu itp itd).W kazdym bądź razie Dago się nimi zaczął opiekowac i pomógł nam je złapac bo szczeniaczki bardzo bały się ludzi.Przyprowadził je na podwórko bo jak chcieliśmy je złapac z męzem to chowały się pod taką szopę, że nie dało sie ich wyciągnąc.Jeden z nich to piesek odwazniejszy on nawet przyszedł za Dagusiem pierwszy a dziewczynke łapaliśmy przez godzinęU mnie mogą zostac przez weekend-więcej się nie da ponieważ moi rodzice przestraszą się, że chce zrobic schronisko(Miś miał zostac tylko na parę tygodni a został..na stałe więc i tym razem mi nie uwierzą i pewnie będą chcieli je wydac ierwszej lepszej osobie(nawet bez mojej wiedzy).My pracuemy oboje i wtedy kiedy my będziemy w pracy będą na łasce moich rodziców.Nie chcę ich oczerniac ale dla nich w zupełności jeden pies czyli Miś wystarczy. To są słodkie szczeniaczki mają pewnie ok. miesiąca i chyba będą duże ale to już wywnioskujecie ze zdjęc.Proszę o pomoc.My gwaratujemy opiekę weta i jedzenie.Będę je też ogłaszac ale proszę o pomoc w ogłoszeniach i jakieś pomysły..
__________________

Posted

fajne klusie psiejskie - takie onkowate:lol:

tylko co teraz.....:shake:


a to kolejny znaleziony maluch - ma ok. 4 mies i na szczęście ma dt...
nie mogę wkleic normalnie zdjęć bo nie mogę pomniejszyć - coś mi nie tak z programem






Posted

Bardzo pilna adopcja szczeniaczków On-kowatych od Miśki79! Mają tymczas tylko do niedzieli! Później nie ma co z nimi zrobić!:shake:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...