Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Efekty ogłoszeń Szyszeczki już są, mam 3 zgłoszenia:lol:, na ile poważne, nie wiem, wysłałam zapytania i prośbe o kontakt telefoniczny.

Betel, z tych psiaków, którym założyłaś Allegro bardzo proszę usuń Fenka, bo jak pisała Od-Nowa, Fenek jest już zarezerwowany i czeka na niego dom we Wrocławiu:loveu::loveu: .

Posted

Dzisiaj dostałam na skrzynkę stowarzyszenia takiego oto, idiotycznego maila:

Witam!Nie przypdakowo znalzałam Pani/Pana ogłoszenie na
Allegro.Jak można sprzedawać takiego słodkiego pieska?Czy jego
wiek mówi o tym,ze pies znudził się właścicielowi?To okropne!W
dodatku jak mozna bezczelnie pisać "musiał sobie jakoś radzić,
zdobywać pożywienie..."Przeciez pies odczuwa zmianę otoczenie i
nowego własciciela.Jestem obużona.Piesek się wysłużył,traktowany
jest jak rzecz,którą można odstawiać,zostawiać i spowrotem do niej
wracać...Biedny piesek,natomiast żal mi właściciela;|


No cóż, ten kraj zasiedlają także i tacy debilni, "obużeni" hipokryci, użaląjący się nad pieskami.
Ale w związku z tym, mam pytanie do osób wystawiających nasze psy na Allegro (nie wiem, o którego psa tutaj chodzi) - czy w treści aukcji zaznaczone jest wyraźnie, że chodzi o bezdomne psy uratowane z ulicy? przygarnięte w celu znalezienia im nowego domu?

Posted

Erko miałaś rację z tym robalami.Wczoraj po podaniu tablet na odrobaczanie Mili wyszły takie robale jak spaghetti-długie na 10 cm.Pierwszy raz cos takiego widziałam.Wet kazał podac następną dawkę za 2 tygodnie ale w tej sytuacji jeszcze go zapytam-czy nie wcześniej.Mamy jechac na szczepienie za tydzień.Jak dawałam jej jeśc to dosłownie wszystko przez nią "przelatywało".Z Dagusią nieco lepiej niz z Milą.Jest troszkę większa i silniejsza i na "oko"zdrowsza.Wet ocenił że nie jest z nimi źle.Tyle że strasznie zabiedzone.Dostały witaminki:)

Posted

Dzwoniła do mnie pani.Chce szczeniaczka tyle,że pieska.Podałam numer Erki i Potter początkowo ale w Jedrzejowie nie ma szczeniorów-piesków tylko sunie.Ma dzwonic tyle, że jest znad morza-chyba Stargard szczeciński:(
Pani jeszcze raz dzwoniła i bardzo prosiła, żeby o niej pamiętac gdyby znalazł sie transport.

Posted

Tak , dzwoniła, ale na taką odległość trudno będzie z transportem, przynajmniej ja sie nie podejmuję organizacji.:shake:

Co do robali, to trzeba będzie powtórzyć , jak powiedział wet.
Czasami odrobaczamy trzykrotnie i jeszcze są:mad:.

Posted

Potter napisał(a):
Ale w związku z tym, mam pytanie do osób wystawiających nasze psy na Allegro (nie wiem, o którego psa tutaj chodzi) - czy w treści aukcji zaznaczone jest wyraźnie, że chodzi o bezdomne psy uratowane z ulicy? przygarnięte w celu znalezienia im nowego domu?



Niestety ale ludziom sie nie chce czytac całych ogłoszeń a nawet jak czytaja to niewiele z tego rozumia ..........zdarzyło mi sie rownież miec kilka takich " innych ' maili i czasem nie wiem czy smiac sie czy płakać :shake:

oto moje aukcje :

Szczeniaki z Kieleckiej ulicy pomocy !!!


Szczeniaczki z Jędrzejowa !

Posted

A teraz fantastyczne wieści z Jędrzejowa - z adopcji po kilku miesiącach (3?) wracają dwie córcie Donki Perełka i Pchełka. Jutro wrócą do azylu. Powód psiaki są coraz większe i rzucają się na dzieci :angryy:

Posted

Zdjęcia Pchełki (brązowa) i Perełki (czarna)- córek Donki, które właśnie przywiozłam z ciepłego mieszkanka do zimnego i mokrego kojca. Zdjęcia nie są wyjściowe, bo psiaki były lekko zdezorientowane sytuacją w której się znalazły, a poza tym robione po ciemku na czuja.

Proszę o wstawienie psiaków na pierwszą :oops:


































Posted

Nieudana adopcja Pchełki i Perełki:
Trafiły do mnie z matką (Donka) i siostrami (Helą i Melą) 30 października ur. Chętni na adopcję szczeniaka trafili się bardzo szybko, bo już 6 listopada zawiozłam dwa szczeniaki do pokazania. Rodzina zrobiła na mnie jak najlepsze wrażenie, byłam zdumiona, bo zupełnie odbiegała od standartów jędrzejowskich, in plus oczywiście. Młoda matka, spokojna, wypytywała się o wiele rzeczy dotyczących opieki nad psem, dwie dziewczynki, bardzo grzeczne, nie szarpały psów, nie wrzeszczały nad zwierzętami, jak to się często zdarza, czyste mieszkanie, niedługo mieli przeprowadzać się do domu z ogrodem, więc pies miałby jak w raju.
Pani po namyśle zdecydowała się na obie sunie (żeby miały siebie nawzajem i lepiej się rozwijały). Nie ukrywam, że przez chwilę ta kobieta przywróciła mi wiarę w człowieka.
Tydzień później zjawiłam się tam na kontroli, byłam pewna, że będą chcieli oddać oba psy, a przynajmniej jednego, a tu znowu niespodzianka - pani zadowolona, mówi, że pieski grzeczne, bawią się z dziećmi, generalnie sielana. Umówiłyśmy się nawet na sterylizacje.
Potem jeszcze kilkakrotnie widywałyśmy z Elizą sunie wyprowadzane na spacer.

A tu kilka dni temu telefon, że pani chce oddać oba psy, bo "za bardzo urosły i są agresywne, rzucają się na dzieci". Nagle stały się agresywne po 2,5 miesiącach :mad: od adopcji :angryy:.

Wszyscy chętni na psa plują się, że to koniecznie musi być szczeniak, bo "szczeniaka sobie samemu wychowam, nauczę go wszystkiego"... Nie docierają do takiego głąba argumenty, że do szczeniaka trzeba mieć 3 razy więcej czasu i cierpliwości niż do dorosłego psa, że szczeniak to same niewiadome, że będzie brudził, wszystko niszczył i że tak naprawdę, nie wiadomo, jak duży urośnie i jaki będzie miał charakter... Nie - ma być szczeniak i kropka!
A potem okazuje sie, te same, zaimpregnowane na logiczne argumenty głąby, nie dają sobie rady ze swoim słodkim szczeniaczkiem i wtedy najlepiej go wypieprzyć, albo oddać frajerce od której się go wzięło :angryy:.

I wymyślić jakiś idiotyczny argument, np. o rzekomej agresywności, albo jeszcze lepiej : alergii dziecka na sierść (bo tak jest bardziej elegancko).

Tak więc, sunie wróciły do boksu - siedzą w budzie i na razie są przestraszone. Ale nie to mnie martwi (nie wątpię, że szybko się rozkręcą). Problem w tym, że są o połowę mniejsze i chudsze od swoich sióstr :mad:, które pozostały w azylu, było by nie było, w budzie, w błocie, na zimnie. Cieszyłam się, przy wydawaniu tamtych, że chociaż dwa szczeniaki będą uratowane, że będą mieszkać w mieszkaniu, w cieple, czystości...
Tymczasem Hela i Mela, "biedne, azylowe pieski" są dorodne jak małe czołgi, a szaleją za cztery psy, tamte natomiast, fizycznie wygladają jak z innego miotu (a kiedyś były identyczne).

Już nie wiem, jak prześwietlać tych cholernych ludzi, po prostu ręce opadają. Dobrze chociaż, że tutaj nie było takich gróźb, jak przy Bąblu (że jeśli go szybko nie zabierzemy, to go otrują :angryy:), albo że baba ich po prostu nie wywiozła do lasu...

Najlepiej byłoby stosować przy adopcji wariograf, albo w ogóle dać sobie spokój z wydawaniem psów, bo nigdy nie wiadomo, na jakiego wariata się trafi... Ale wtedy niezawodnie skończę jak WW.

Perełka:


Hela i Mela:

Posted

A najgorsze jest to, że po wydaniu Borysa zwolniło mi się miejsce i miałam przyjąć jakąś suczkę spod Pińczowa.. Teraz oczywiście nic z tego :mad:.

Posted

a czy to na przykład nie zależy też od karmy trochę? mam wrażenie,że suche tak nie rozpycha, tylko służy rozbudowie, układu kostnego i mięśniowego itd. chociażby po mojej suni tak mi się wydaje, bo na zdjęciach w porównaniu do Mony jest długaśnym chudziakiem a zapewniam,że jej kondycja jest świetna ;)

Posted

W azylu dostają i suche i gotowane.
Ponadto wczoraj po przewiezieniu do azylu michę zrobiły w 3 sek. No to azylowe jedzą dostojniej i wolniej.

Posted

Bardzo prosimy o pomoc w adopcji szczeniaczków.

Dzisiaj miałam zgłoszenie o kolejnej bezdomnej suni ze szczeniakami:placz:.
Mag.da jutro tam pójdzie zorientowac się , jak to wygląda, podobno w jakiejś jamie, szczeniorki mają juz ok. 3 tyg.

Posted

już nie wiem co z tymi ludźmi robić...to jest niepojęte po prostu

tu mamy do czynienia ze zwrotami z adopcji...a ja mam do czynienia z oddawaniem swoich wychuchanych łóżkowcow:-( - powody???? jakze prozaiczne: alergia, ciąża, dziecko, male mieszkanie, wyjazd:angryy::angryy::angryy: przy czym ostatnio to ten ostatni powód jest na topie!:angryy: mnie już szlag trafia - kupują sobie rasowego pieseczka i..powód jw - wypierd...ą bez żadnych skropulow:shake:

Posted

Kompletnie nie ma zainteresowania naszymi szczeniorkami:shake:.
Maluchy u nas już chyba zdążą wejść w wiek młodzieńczy:cool3:

Te bidy na działce- Dori i Gonzo taplają się cały czas w tym strasznym błocku przy tej pogodzie.
Mam pytanie, czy oprócz ewelinki_m, która jest zajęta, nikt nie może zrobić nowych fotek na działce, bo szczeniory bardzo podrosły?:roll:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...