ewelinka_m Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 erka napisał(a):Ewelinko_m, Szyszeczka tak się stara, zupełnie nie rozumiem dlaczego Twój psiak jej nie lubi?:cool3::evil_lol: już i tak jest coraz lepiej :cool3: wcześniej nawet przejść koło niego nie mogła, a nawet nie było mowy,żeby weszła na jego fotel :cool1: teraz ją toleruje zobaczył chyba, że nie ma wyjścia
andzia69 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Pozwolę sobie wkleić tresć umowy adopcyjnej - to tak na wszelki wypadek, gdyby np. ktoś się odzywał na e-maila i można mu najpierw zadać te pytania a potem po ew. weryfikacji dzwonić - może to odciążyloby troszkę budżet??? Tak robią inne dogomaniaczki i uważam, że to dobry pomysł, można tez oczywiście zmodyfikować;) 1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu? 2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie? 3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy? 4. W jakim wieku są dzieci (jeśli są)? 5. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika? 6. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.? 7. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo? 8. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść? 9. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa? 10. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciwkleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki? 11. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa? 12. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt? 13. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, oddacie go Państwo wyłącznie naszej fundacji? 14. Czym zamierzacie Państwo żywić psa? 15. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki? 16. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela fundacji w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy) ?
erka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Dzięki andziu69, z pewnościa jest to pomocne, chociaż nawet , jak odpowiedzi są pozytywne, to i tak potem w "praniu" wychodzą rózne kwiatki:cool3:. Eliza_sk, czy możesz mi tu wstawić jakieś zdjęcia Heli i Meli, bo na tych w pierwszym poście niewiele ich widać, a chciałam komus wysłać.
DuDziaczek Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Dobre andzia :cool1: Ciekawe tylko czy w pyt. 15 jakis % ludzi nie wpadl by na genialny pomysl i nie odpisal ze oczywiscie zeby w naszych oczach zaswiecic jaki to z niego dobry wlasciciel i jaka swobode psu daje :cool3:
eliza_sk Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Niestety nie mam ich aktualnych zdjęć bez krat :(
erka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Szczeniaczki Donki tak bardzo długo już czekają i nikt ich nie chce:placz:. Eliza_sk , przydały by się pewnie lepsze ich zdjęcia , bez krat. Inne nasze szczeniorki tez chcą do domków:placz:.
ewelinka_m Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 erka napisał(a):Nie wiem, czy jest jeszcze jakikolwiek sens podnoszenia tego w górę, ale jeszcze spróbuję:cool1:.Ogarnia mnie coraz większe zniechęcenie. Szyszka dalej bez domu. a coraz większy z niej łobuz, i nie sypia już na kolanach:eviltong: zresztą u mnie w ogóle nie spała, to ten podmieniony egzemplarz :evil_lol: za to coraz bardziej się rozbrykała i dosłownie wchodzi mi na głowę bo nie ma to jak pani śpi ciągnąć ją za włosy :cool3: Szyszka czeka na dom... a niedługo i ja będę szukać domu :evilbat:
ewelinka_m Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='Patia']Nikt nie chce Szyszeczki :-( Erka , czy ona ma Allegro , takie wyróznione i podświetlone ? Mogę spróbowac wysłac ogłoszenie Camarze do Wyborczej ale chyba jest kolejka . Czy Szyszeczka ma wątek ? Jakie numery tel podać w ogłoszeniu ? Patia ma zrobione 2 ogłoszenia na allegro, ale zwykłe nie wyróżnione :shake: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104074 tu jej wątek a dane kontaktowe to pewnie do Erki Tel. w sprawie adopcji - 0609 890 204 e-mail: [email protected] ;)
Ritafil Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Dziwią mnie posty niektórych osób duzo szczeniaków szuka Dt Szyszeczka po feriach nawet bez Dt dramatyczna sytuacja więc zadzwonilam do osoby ,ktora podaje nr. tel. na pierwszej stronie. Chciałam dać DT Szyszeczce lub jakieś innej biduli i bez odzewu.Zastanawiam się po co te dramatyczne ogloszenia ludzie się wzruszją chcą pomóc ,a wy tej pomocy naprawdę nie potrzebujecie.
erka Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Sytuacja z Szyszka wygląda tak. Miałyśmy cały czas nadzieję, że po tej masie ogłoszeń znajdzie się dom stały i Szyszeczka nie będzie musiała zmieniać tak często miejsca pobytu, aby zminimalizować wynikający z tego stres. Dlatego też nie skorzystałam od razu z propozycji Ritafil, której bardzo dziekuję za chęć pomocy:loveu:. Później, jak sytuacja stawała sie podbramkowa, okazało sie,,że zginęła mi kartka z namiarami na Ritafil:oops:. Ale niestety odzewu na ogłoszenia długo nie było, a teraz zgłosiły sie dwie osoby, z Pruszkowa i Wrocławia. Wrocław całkiem odpada ze względu na odległość. Jutro co prawda do Wrocławia jedzie pociągiem moja bratanica i zabiera Fenka, który juz tak długo czeka na ten transport, ale dwóch psiaków z pewnościa nie weźmie. Jeżeli chodzi o Pruszków, obdzwoniłam wszystkich znajomych , nikt nie jedzie w stronę Warszawy. Również nikt nie jedzie do Krakowa. Niestety wczoraj dostałam ataku kamicy nerkowej, tylko po środkach p.bólowych jestem w stanie trochę funkcjonować, w związku z tym nie mam możliwości zawiezienia Szyszki nawet do Krakowa, ani jej zabrania do siebie, a od ewelinki_m trzeba ja jutro najpóźniej zabrać. Na prośbę na wątku transportowym nikt sie nie zgłosił. W związku z tym mam pytanie, czy ktoś mógłby za zwrotem kosztów pojechać z Szyszką pociągiem do Krakowa, bo Ritafil podtrzymuje chęć przechowania sunieczki?
erka Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Szyszeczka już w drodze do Krakowa do Ratafil:loveu:.
ewelinka_m Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Ratafil napisz proszę jak Szyszeczka dojedzie :oops: strasznie się do niej przywiązałam przez te 2 tygodnie.. :shake:
tamb Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 Ratafil, witaj na dogo.;)Cieszę się, że się zalogowałaś. Ja już wszystko wiem o Szyszeczce, ale niie zdradzę tajemnicy. Ratafil sama napisze.
LALUNA Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Własciwie nie wiem do kogo, al emoze pomozecie. Szukałam dla kogos psa w typie border collie. No i natknęłam sie przypadkiem na to ogłoszenie http://www.czworonogi.pl/adopcje/ Wprawdzie to suka, ale moze udałoby mi sie namówic. Niestety moje obawy okazały się słuszne. Młodziutka bezpańska suka, około roku. Musiało sie tak stac. Zaciążyła. Nie wiem kiedy bedzie sie szczenic. Ponoc spi u kogoś w piwnicy a wdzień sie włóczy po osiedlu. I ta osoba co jej użyczyła piwnice chce aby urodziła a potem ma rozdac szczeniaki. Nie wiem jak rozda, jak nie moga znaleźć dla tej pieknej młodziutkiej suni domu. :shake: Macie pomysł? JA bym namawiała tę osobe co chciała samca. Ale ze szczeniakami mi sie nie uda. Czy mógłby ktoś tam podjechac zrobić zdjecia i zobaczyc co i jak?
andzia69 Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Laluna - u nas cholernie ciężko z adopcjami jak widzisz...nawet szczeniory nie mozemy wydać:-( Zapytam koleżanki czy dałaby radę podjechac - bo czasem jeździ do Suchedniowa - ale ma zrobic zdjecia suni czy co? A nie można tej osoby zapytac czy więcej zdjęć nie ma?
LALUNA Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 andzia69 napisał(a):Laluna - u nas cholernie ciężko z adopcjami jak widzisz...nawet szczeniory nie mozemy wydać:-( Zapytam koleżanki czy dałaby radę podjechac - bo czasem jeździ do Suchedniowa - ale ma zrobic zdjecia suni czy co? A nie można tej osoby zapytac czy więcej zdjęć nie ma? Telefon jest do innej osoby nie tej od pwinicy. Nawet nie pomyślałam te szczeniaki mnie dobiły. Zaczełam o sterylce aborcyjnej. Ale obawiam sie ze to nie do pomyślenia pomysł. Wolałabym aby ktoś zorientował sie na miejscu jak sprawa stoi. Moze dałoby sie przekonac na sterylke aborcyjna. Cos mówili ze jak urodzi to chca ja wysterylizowac. Ale moze kobitke dałoby sie łagodnie namówic aby teraz. Przeciez jak ona bedzie miec z kilka szczeniat i w dodatku to jej pierwsza ciaza. JAk sobie nie poradzi sama w tej pwinicy, to nawet nie przyjdzie im do głowy zeby był telefon do weta.
LALUNA Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Ona mi wygląda na rasowa. Moze ktoś mógłby sprawdzic czy ma tauaż. Koszmar. To sie nigdy nie skończy. NAwet tej miesciny nie mogłam znaleźc na mapie.:shake:
andzia69 Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Laluna - sterylka to nie problem...problem gdzie ją po sterylce przechować - u kogo - no i co dalej....
erka Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Ataki kolki nerkowej trochę mnie wyłączyły z wszelkich działań, tak,że nie dzwoniłam ostatnio do Ratafil, żeby zapytac o Szyszkę. Z tego , co wiem od niej zaraz po przyjeździe suni do Krakowa, to to,że była przestraszona tylko przez 5 minut:evil_lol:, a później zaprzyjaźniła się z sunią Ratafil która podobno uwielbia małe suczki , więc adaptacja trwała krótko:lol:. Przybył nam następny szczeniorek do ogłaszania, straszna bida:-(. Znalazł go w krzakach pies sąsiada mojej znajomej, później ktos mówił,że już od kilku dni tam się błąkał. Szczeniaczek 2-2,5 mies.,przemarznięty,bardzo wychudzony. Ten facet nakarmił go chyba za dużo i pewnie niezbyt odpowiednim jedzeniem do takiego stanu, bo piesio wymiotował cały czas, kiedy znajoma, przywiozła go,żeby mu zrobić zdjęcia i potem w drodze do weta. Zapłaciłam z naszych pieniędzy za ta wizytę, bo ten człowiek pewnie by tego nie zrobił. Poprosiłam o podanie surowicy, bo mam nadzieję,że te wymioty , to nic poważniejszego, piesio został tez odrobaczony i dostał zastrzyki na wzmocnienie. Nazwałam go roboczo Hektor i bardzo proszę ogłoście go , gdzie sie da. Na razie zostanie u tego człowieka do czasu znalezienia domu. Hektorek , taki boksiowaty troszkę:lol:
Rudzia-Bianca Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Erko zdrowiej szybko , współczuje kolki bo to ból okropny :( a maleństwo piękne i takie ma śliczne smutne oczęta
LALUNA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 andzia69 napisał(a):Laluna - sterylka to nie problem...problem gdzie ją po sterylce przechować - u kogo - no i co dalej.... Andzia a jakbym znalazła osobe która ja przechowa po sterylce? Dałybyście sie zajac sterylką? I przede wszystkim zorientowac sie w sytuacji na miejscu. W jakim ona jest momencie czy ta osoba co jej dała miejsce w piwnicy odda ją? Podany telefon jest do innej osoby.
kika22 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 http://img509.imageshack.us/img509/4263/080212hektor1av5.jpgSliczny ten maluch:lol:
ewatr Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 wystawiamy sie cały czas ...............;) Szczeniaczki z Jędrzejowa ! Szczeniaki z Kieleckiej ulicy pomocy !!! Jakby cos sie zmieniało na aukcjach to prosze dac znac ........no jakis nagły wysyp domów albo co :eviltong: Erko wspołczuje tych bolacych nerek i zdrowia życze :thumbs:
ewelinka_m Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 ewatar domy znalazły już: -Dori -Amber -i chyba Bulinka :oops: nowe maleństwo jest śliczne :loveu:
Recommended Posts