AgaiTheta Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 A zeby mieć aukcje chrytatywną trzeba dokumenty o charytatywnej działalności do allegro dosłać. Tak miałyśmy z aukcją u boksi. Quote
AgaiTheta Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 ale cos trzeba pomyśleć!!! takie leczenie to spora sumka! Quote
Anashar Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 A moze daloby sie zalatwic znowu takie pozwolenie? Albo zeby AFN wystawil, oni sa fundacja Quote
Iza i Avanti Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 Macie pomysł jak zmienić tytuł??? Quote
daga_27 Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 ja pierdziu:crazyeye: :crazyeye: :angryy: a czy sprawe zakladacie wlascicielowi?? Quote
Nanami Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Az przypomina się Gajka, tez miała taka szyjke... A teraz taka szczesliwa. Wierze, ze i ta sunia bedzie taka szczesliwa wreszcie :) :kciuki: Quote
Karolina Maxi i Sara Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Wlasnie bylam u Dianki. Bylysmy na malym spacerku ,bo pada(smiesznie chodzi ma smyczy ,bo nigdy nie chodzila na spacery) wesola niesamowicie,widac ze jest szczesliwa zawiozlam wolowine z marchewka ,buraczkami oraz platki kukurydziane i torbe ciasteczek eukanuba.Oprocz tego dostaje suchy royal i puszki z kazdym dniem wyglada lepiej. Boi sie duzych psow.Na spacerze jak tylko jakis ptak maszeruje po ziemi to czai sie i gapi z takim wyrazem pyska jakby to byl conajmniej schabowy. Ale mam nadzieje ze jej to minie.Pozera wszystko co dostanie przybiera na wadze ,rana coraz ladniejsza,ladnie przysycha.Po zagojeniu czeka ja rekonstrukcja skory. Bede u niej po 17.00 i wieczorkiem napisze Aga dzieki za pomoc w zbieraniu kasy Quote
beka Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Mój kundelek Morus, bezpański (kiedyś ) piesio przez prawie pół roku pożerał wszystko w takich ilościach że odrobaczałm do 3 razy łącznie z zastrzykami itp. Nie mógł się biedak najeść :(. Suńce też pewnie minie jak będzie miała pewność że micha jest codziennie i nie trzeba jeść na zapas. Quote
Jona Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Wspaniale, ze bedzie miala dom!!!!!!!!!!!!! :crazyeye: :multi: wlasnie, ktos zaklada sprawe wlascicielowi? ja bym go............:angryy: Quote
Iza i Avanti Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 Super, że dziewczynce lepiej :) Dzięki Karola! Quote
Karolina Maxi i Sara Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Nie dziekuj Iza ,nie dziekuj. To ja dzieki za zalozenie watku:) Ty tez duzo robisz dla psow w potrzebie poczatek roku zaczal sie i szczesliwie ze wzglegu na Sylwe-Maje i strasznie ze wzgledu na Diane. Quote
Iza i Avanti Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 Karolina Maxi i Sara napisał(a):Nie dziekuj Iza ,nie dziekuj. To ja dzieki za zalozenie watku:) Ty tez duzo robisz dla psow w potrzebie poczatek roku zaczal sie i szczesliwie ze wzglegu na Sylwe-Maje i strasznie ze wzgledu na Diane. A tam, "dużo". :oops: Mogłabym więcej, ale i czas i mój tryb życia i pracy pozwala mi na niewiele ruchów :shake: Quote
Beata25 Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Ten domek to staly czy tymczas??? bo nie doczytalam :oops: dopiero wpadlam do pracy i jeszcze nie zdazylam wszystkiego dokladnie doczytac. Quote
Beata25 Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 A no to cudownie !!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Asior Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 nie dziwne, sunia jest przesliczna, dziwne to by było gdyby nie znalazała domku ;) Quote
K@tk@ Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Wpłaciłam dla Dianki symboliczne 10 zł (tylko tyle mogę). Wiem, że to niewiele, ale ziarnko do ziarnka... Obejrzałam fotki Dianki i wręcz nie moge uwierzyć, że ona żyje mimo takiej ogromnej rany wokół szyi. Mało tego, jest wesolutka i ma ogromną chęć do życia, walki o nie... Nie będę pisała nic na temat jej byłego opiekuna,bo bez wulgaryzmów chyba by sie nie obyło. Trzymam kciuki za tę piękną i wyjątkową sunieczkę. Prosze ją ode mnie wymiziać i podrapać za uszkiem. Będę śledziła jej powrót do formy... Quote
Karolina Maxi i Sara Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Dziekuje za wplate Wieczorkiem zawiozlam jej zarelko,rana wysycha i wyglada duzo lepiej Dianka nie siedzi w klatce chodzi sobie luzem w pomieszczeniu gdzie nie ma innych zwierzakow tzn kotow i innych potencjalnych "przekasek" cieszy sie jak przychodza weci do niej. Jak idzie na spacer to zrobi co trzeba i biegiem do gabinetu,jest jej tam dobrze.Jest grzeczna lubi siedziec i obserwowac co robia.Ma kocyk kolo kaloryfera.Jak robia rtg to siedzi i z ciekawoscia obserwuje.A jak dlugo nikt do niej nie zaglada to sie upomina,wtedy wet idzie na glaskanko. Weci sa nia zachwyceni. Wlascicielka ,ktora jej weci znalezli miala juz ON i jest nia zachwycona,najchetniej juz by ja wziela,ale ze wzgledu na stan jest to niemozliwe.Nowa pani przychodzi do niej i zapoznaja sie.Wszystko przebiega ok Quote
elles Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Jakby nie znalazła stałego to bym ją zawiozła do mojego TZ. Nie mógłby się jej oprzeć... Jezu, co ja bym tym ludziom zrobiła.... Quote
Karolina Maxi i Sara Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Sunia po 2 operacji czuje sie dobrze ,ma apetyt wielki Przyzwyczaila sie chodzic na smyczy bo nie umiala Juz nie rzuca sie na mniejsze zwierzeta aby je zjesc fotki w srode wrzuce Quote
AgaiTheta Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Iza zmień tytuł, że pieniążki zbieramy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.