Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wlasnie bylam u Dianki.
Bylysmy na malym spacerku ,bo pada(smiesznie chodzi ma smyczy ,bo nigdy nie chodzila na spacery)
wesola niesamowicie,widac ze jest szczesliwa
zawiozlam wolowine z marchewka ,buraczkami oraz platki kukurydziane i torbe ciasteczek eukanuba.Oprocz tego dostaje suchy royal i puszki
z kazdym dniem wyglada lepiej.
Boi sie duzych psow.Na spacerze jak tylko jakis ptak maszeruje po ziemi to czai sie i gapi z takim wyrazem pyska jakby to byl conajmniej schabowy.
Ale mam nadzieje ze jej to minie.Pozera wszystko co dostanie
przybiera na wadze ,rana coraz ladniejsza,ladnie przysycha.Po zagojeniu czeka ja rekonstrukcja skory.
Bede u niej po 17.00 i wieczorkiem napisze
Aga dzieki za pomoc w zbieraniu kasy

Posted

Mój kundelek Morus, bezpański (kiedyś ) piesio przez prawie pół roku pożerał wszystko w takich ilościach że odrobaczałm do 3 razy łącznie z zastrzykami itp.
Nie mógł się biedak najeść :(.
Suńce też pewnie minie jak będzie miała pewność że micha jest codziennie i nie trzeba jeść na zapas.

Posted

Karolina Maxi i Sara napisał(a):
Nie dziekuj Iza ,nie dziekuj. To ja dzieki za zalozenie watku:)
Ty tez duzo robisz dla psow w potrzebie
poczatek roku zaczal sie i szczesliwie ze wzglegu na Sylwe-Maje i strasznie ze wzgledu na Diane.


A tam, "dużo". :oops: Mogłabym więcej, ale i czas i mój tryb życia i pracy pozwala mi na niewiele ruchów :shake:

Posted

Wpłaciłam dla Dianki symboliczne 10 zł (tylko tyle mogę).
Wiem, że to niewiele, ale ziarnko do ziarnka...

Obejrzałam fotki Dianki i wręcz nie moge uwierzyć, że ona żyje mimo takiej ogromnej rany wokół szyi. Mało tego, jest wesolutka i ma ogromną chęć do życia, walki o nie...
Nie będę pisała nic na temat jej byłego opiekuna,bo bez wulgaryzmów chyba by sie nie obyło.

Trzymam kciuki za tę piękną i wyjątkową sunieczkę. Prosze ją ode mnie wymiziać i podrapać za uszkiem. Będę śledziła jej powrót do formy...

Posted

Dziekuje za wplate
Wieczorkiem zawiozlam jej zarelko,rana wysycha i wyglada duzo lepiej
Dianka nie siedzi w klatce chodzi sobie luzem w pomieszczeniu gdzie nie ma innych zwierzakow tzn kotow i innych potencjalnych "przekasek"
cieszy sie jak przychodza weci do niej.
Jak idzie na spacer to zrobi co trzeba i biegiem do gabinetu,jest jej tam dobrze.Jest grzeczna lubi siedziec i obserwowac co robia.Ma kocyk kolo kaloryfera.Jak robia rtg to siedzi i z ciekawoscia obserwuje.A jak dlugo nikt do niej nie zaglada to sie upomina,wtedy wet idzie na glaskanko.
Weci sa nia zachwyceni.
Wlascicielka ,ktora jej weci znalezli miala juz ON i jest nia zachwycona,najchetniej juz by ja wziela,ale ze wzgledu na stan jest to niemozliwe.Nowa pani przychodzi do niej i zapoznaja sie.Wszystko przebiega ok

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...