Karolina Maxi i Sara Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Sunia wraca do zdrowka juz po przeszczepie wyglada o niebo lepiej zaczyna jesc wolniej i co chwile sprawdza czy ma zarelko w misce W klinice czuje sie jak u siebie ,rano odstawia wycie jak przychodza weci zaczyna byc cywilizowanym psem Zalapala 2 komendy siad i zostan rozpieszczana jest przez wszystkich Jezeli bedzie bez komplikacji to to byla ostatnia operacja Diany,pozostaje tylko leczenie farmakologiczne i wypis suni do nowego domciu. Chociaz ona ich uwielbia nawet na sik i koope leci szybko i ciagnie do gabinetu zeby byc z nimi. To jeden z nielicznych psow ktory chce byc u weta i najmniejszego zamiaru nie ma opuszczac kliniki:) Quote
Iza i Avanti Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 No to trzymamy kciuki... Mocno, aby sunieczka jak najszybciej znalazła się ze swoją nową Panią... Quote
Iza i Avanti Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Hop sunieczko po zdrowie... Quote
makulka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Nawet najdrobniejsze wpłaty potrzebne..... Quote
Peter Beny Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Obejrzalem wątek na Owczarku :flop: , po prostu nie ma co komentować :angryy: dane do wpłaty już mam , jaki koszt operacji jest ??? Quote
AgaiTheta Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Sunia dochodzi do siebie. Karolina ma kłopot ze sprzętem. Przyszła Pani odwiedza sunię codziennie. Spacerują i poznają się. Dzisiaj mam się dowiedzieć ile pieniążków brakuje na następną operajcję i ile trzeba pieniążków na plastry ochronne dla suni. Karolina i przyszła pani spłukały się już do cna. Na AFN mamy 150 zł oby to wystarczyło chociaż na część kosztów :-( Quote
makulka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 No to fajnie ze dochodzi do siebie:loveu: Quote
Anashar Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 A co z cegiełkami? Na Berosika w niecałe 3 dni dzięki temu uzbieraliśmy prawie 200zł. Czy nie warto o tym pomyśleć? Quote
Anashar Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Powtarzam swoją propozycję... A tak wogóle jak sunia się czuje? My chcemy informacji na bieżąco :cool3: Quote
mama_Dorota Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Nie dziwię się Karolinko, że nie masz już siły jeździć na interwencje. Ja oglądając tylko fotki mało nie zemdlałam. A gdybym była tam, to nie wiem czy ktoś by mnie powstrzymał :mad: :mad: :mad: Najgorsze, że tym piiiiiiiiiii (ocenzurowałam) może ujść to na sucho! :angryy: I wiecie ciągle mnie zadziwia fakt, że psiaki tak katowane nadal jeszcze wierzą i ufają ludziom. I nadal kochają. Człowiek to brzmi dumnie -czy to napewno nie ironia? Quote
AgaiTheta Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ciężko mi opisywać wszystko na bieżąco, wiem że też czekacie. Ja z Karoliną tylko telefonicznie rozmawiam, ona ma teraz kłopoty ze swoimi psami, musimy być cierpliwi. Zadzwonię dzisiaj do niej. Quote
Karolina Maxi i Sara Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Witam najpierw mialam klopot ze sprzetem byl w naprawie pozniej z psiakami wszystkie na zastrzykach Dobek z wypadku z peknieta miednica Huskie juz maja dom pomagalam w przewiezieniu Sama ledwo zyje ale do rzeczy ON Dianka juz u nowej pani w domu spi na kanapie,chodzi za nia wszedzie i patrzy prosto w oczy na smyczy chodzi noga w noge chodz przeciez nigdy wczesniej nie byla uczona wlascicielka zadowolona,sunia siodmym niebie Najlepsze ze ta suncia caly czas stoi i patrzy jej prosto w oczy jest taka wdzieczna Dziekuje za wszystkie wplaty wet okresli sie po niedzieli Fotki postaram sie w poniedzialek wstawic jaka sunia piekna,wykapana,wyczesana...nie ten psiak Quote
makulka Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 :loveu: :loveu: Najmilsza wiadomość przed snem.Bardzo się ciesze ze suni się poszczesciło,dzieki Wam dziewczyny:lilangel: Quote
Asior Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 nooo to tyeraz z niecierpliwościa czekamy na fotencję ;) Quote
Anashar Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Nooo na takie wiadomości opłacało się tyle czekać :) Wspaniale, że Dianka ma dom :multi: Quote
Lodigezja Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Straszne, ale dobrze że już sunia jest na nowej drodze życia. Mam nadzieję, że suńcia chodzi na tej smyczy w szelkach a nie w obroży? Najgorsze, że ci "ludzie" co tak zamęczyli sunie, sprawią sobie pewnie nowego psa do pilnowania obejścia i też go będą torturować. Wypadało by ich sprawdzać regularnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.