Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='wiosenka']Super wieści. A o pochodzeniu 13 faktycznie mało kto wie, przy okazji mozna się ciekawych rzeczy na wątkach waszych tymczasów dowiedzieć.[/QUOTE]

Bo ja jestem taki czytacz i uwielbiam historię, za to TZ nie znosi jej.

  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój skarbeczek kochany ma nareszcie własną rodzinę :multi:
Mam nadzieję, że kiedyś zwalczy swoje różne lęki i nareszcie w pełni zacznie cieszyć się życiem.

Mestudio z TŻ - to wszystko dzięki Wam :fadein: . Macie na prawdę ogromne i bardzo wrażliwe serducha :iloveyou:

Posted

Rozmawiałam przed chwilą z domkiem Marceliny.
Państwo są zachwyceni sunią. Jest mądra, grzeczna i uwielbia jeździć samochodem. W nocy spała z państwem w łóżku, a potem przeniosła się do legowiska. Ładnie chodzi na spacerki i bez problemu załatwia swoje potrzeby. Pani bardzo dziękuje za takiego kochanego pieska i zaprasza do siebie w każdej chwili.

Posted

[quote name='mestudio']Rozmawiałam przed chwilą z domkiem Marceliny.
Państwo są zachwyceni sunią. Jest mądra, grzeczna i uwielbia jeździć samochodem. W nocy spała z państwem w łóżku, a potem przeniosła się do legowiska. Ładnie chodzi na spacerki i bez problemu załatwia swoje potrzeby. Pani bardzo dziękuje za takiego kochanego pieska i zaprasza do siebie w każdej chwili.[/QUOTE]
I proszę kolejny psi Ideał wyrwany ze schroniska, trafia do wspaniałego DS!
Jednak to wszystko dzięki Mestudio i Jej TZ - to Oni okazali serce Marcelince i dali szansę na normalne życie!!!

Posted

Bardzo sie cieszę, że psinka ma dom! :-) Super!
A z tą 13-tką to chyba jeszcze dalej sięga, tak mi sie wydaje.Bodaj w Mezopotamii uważano te liczbę za pechową, a stamtąd przejeli to Izraelici, ale ze mnie kiepski historyk :-)

Posted

Nie może być pełni szczęścia. Marcelina uciekła Pani z nowego domu w okolicach Łodygowej. Jadę trochę pomóc w poszukiwaniach. Każda pomoc się liczy - jak ktoś ma ochotę zapraszam.
Pani płacze że to jej wina.

TZmestudio

Posted

mestudio napisał(a):
Nie może być pełni szczęścia. Marcelina uciekła Pani z nowego domu w okolicach Łodygowej. Jadę trochę pomóc w poszukiwaniach. Każda pomoc się liczy - jak ktoś ma ochotę zapraszam.
Pani płacze że to jej wina.
TZmestudio

O Boże, co za wiadomość... Ja stąd (małopolska) mogę za Was tylko trzymać kciuki i życzyć szybkiego odnalezienia Marcelinki...
Oby jak najszybciej Niunia była bezpieczna, w domku....

Posted

TZ pojechał zobaczyć co to za teren i jakie jest prawdopodobieństwo jej znalezienia. Ona jest strachliwa i boi się hałasu.
Najbardziej mnie zdumiało, że Pani mimo kilkakrotnego proszenia aby dopasowała Marcelinie szelki, nie zrobiła tego. Marcelina dostała od nas obrożę z adresówką wypełnioną oraz smycz taką rozciąganą aby miała swobodę na spacerze i się nie bała bo nie przepadała za smyczą, krępowała ją.
Niestety marcelina uwolniła się z obroży i nie ma na sobie adresówki.
Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie kupiono jej szelek.

Posted

mestudio napisał(a):
TZ pojechał zobaczyć co to za teren i jakie jest prawdopodobieństwo jej znalezienia. Ona jest strachliwa i boi się hałasu.
Najbardziej mnie zdumiało, że Pani mimo kilkakrotnego proszenia aby dopasowała Marcelinie szelki, nie zrobiła tego. Marcelina dostała od nas obrożę z adresówką wypełnioną oraz smycz taką rozciąganą aby miała swobodę na spacerze i się nie bała bo nie przepadała za smyczą, krępowała ją.
Niestety marcelina uwolniła się z obroży i nie ma na sobie adresówki.
Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie kupiono jej szelek.

Nie wiem co napisać :shake:
Siedzę w tyrze i ruszyć się nie mogę na poszukiwania :-(
mestudio, daj znać na baloniarkach o Marcelince, może ktoś pomoże szukać.
Tak mi źle, że pomóc nie mam jak

Posted

mestudio napisał(a):
TZ znalazł Marcelinę.

Teraz czeka go poważna rozmowa. Sam napisze co i jak bo mi nawet nie powiedział, bo musi z Panią jeszcze dojść do ładu i wrócić do pracy.

Ufff...matulo jedyna, to kamień z serca...
Czekamy na wieści od TZta

Posted

mestudio napisał(a):
TZ znalazł Marcelinę.

Teraz czeka go poważna rozmowa. Sam napisze co i jak bo mi nawet nie powiedział, bo musi z Panią jeszcze dojść do ładu i wrócić do pracy.

Uff, Mateńko droga, całe szczęście... kamień z serca...

Posted

Co ja tam będę pisał. Że dobrze że pojechałem? Bo Pani szukała w zupełnie innym miejscu. Jak Pani uciekła to ona na w pogoń za nią... No i wołania,..itp. A Marcelina nie lubi jak się za nią goni i jak się krzyczy. Jak już przebiegła koło kilometra i już Pani nie słyszała, to się schowała w czyjejś posesji. Jak przyjechałem to kazałem sobie pokazać gdzie ją widziała ostatni raz. No i po drugiej stronie wtedy się pokazała. Dała się złapać, ale była wystraszona.

Pani dostała reprymendę, Pan po naszym dotarciu do miejsca ucieczki z rynku też dostał reprymendę (że nie dopilnował Pani i szelek). Zbiegło się pół rynku, wiec uznałem, ze moja misja się skończyła i mogę wrócić do pracy skąd wyszedłem ....
I tyle.

Mam nadzieję, że już nie będzie powtórki.

TZmestudio

Posted

Jak to dobrze, że tam pojechałeś! Mam nadzieję, że szelki zostały kupione jeszcze dzisiaj, a pańciostwo dostali nauczkę i będą teraz ostrożniejsi. Z takim strachulcem trzeba być szczególnie czujnym.

  • 2 months later...
Posted

Rozmawiałam z Panią Marceli. Piesek bardzo się do nich przywiązał, jest bardzo miły i radosny, nawet pilnuje mieszkania odstraszając szczekaniem gości. Pani od wydarzenia z ucieczką nie ufa już Marcelinie i prowadza ją wszędzie na smyczce dobrze zabezpieczoną.
Kot Państwa powolutku się przyzwyczaja do koleżanki, jej on jest obojętny, ale w drugą stronę nie bardzo.
Zostałam serdecznie zaproszona na wizytę do suni i może kiedyś skorzystam, zobaczymy.
W każdym razie cieszę się, że nic złego już się nie dzieje i postaram się odwiedzić Marcelę.

Posted

mestudio napisał(a):
Rozmawiałam z Panią Marceli. Piesek bardzo się do nich przywiązał, jest bardzo miły i radosny, nawet pilnuje mieszkania odstraszając szczekaniem gości. Pani od wydarzenia z ucieczką nie ufa już Marcelinie i prowadza ją wszędzie na smyczce dobrze zabezpieczoną.
Kot Państwa powolutku się przyzwyczaja do koleżanki, jej on jest obojętny, ale w drugą stronę nie bardzo.
Zostałam serdecznie zaproszona na wizytę do suni i może kiedyś skorzystam, zobaczymy.
W każdym razie cieszę się, że nic złego już się nie dzieje i postaram się odwiedzić Marcelę.

Same dobre wieści :) :) :)

  • 10 months later...
Posted

Informacja z dziś - u Marcelinki jest wszystko super, Państwo są nią zachwyceni, jest przemiła, radosna i bardzo kochana w swoim domku.
A teraz szukamy pieska w typie Marceli dla sąsiadów Pani:-).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...